SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto moto news Absurdalny pomysł rządu w sprawie przeglądów - zapłacisz dwa razy więcej!

Absurdalny pomysł rządu w sprawie przeglądów - zapłacisz dwa razy więcej!

17.10.2016, godz. 12:12
Przegląd samochodu, warszatat, naprawa auta
Przegląd samochodu foto: SHUTTERSTOCK

Niemal 40% kierowców nie wykonuje obowiązującego badania technicznego auta na czas. Rząd ma pomysł na to jak ukrócić takie praktyki. Będzie drogo, a "przegląd" nie będzie tak łatwy do zrobienia.

Jak donosi portal forsal.pl, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przygotowuje ustawę, która nie tylko ma na celu drenaż kieszeni zapominalskich kierowców, lecz sprawi, że otrzymanie przeglądu po czasie będzie prawdziwym wyzwaniem.

Przede wszystkim, pojawił się pomysł, by na wykonanie badania technicznego kierowca miał dodatkowe 30 dni. Jeśli zapomni (co bardzo prawdopodobne) o pojawieniu się na stacji diagnostycznej, czeka go wycieczka do punktu nadzorowanego przez Transportowy Dozór Techniczny. Tych ma być... 16, czyli po jednym na województwo. Koszt budowy to 48 milionów złotych.

Zobacz też: Opłaty za badania techniczne wyższe i pobierane z góry!

Warto pamiętać, że bez ważnego badania nie obowiązuje nas ubezpieczenie OC. W takim wypadku najbezpieczniej więc przewieźć auto na lawecie, bowiem w przypadku drogowego zdarzenia, ubezpieczyciel po wypłacie odszkodowania poszkodowanemu, może potem sięgnąć do naszej kieszeni. Co więcej, uzyskanie pieczątki w punkcie nadzorowanym przez Transportowy Dozór Techniczny, podbije cenę za przegląd podwójnie. Według projektu od 2018 roku standardowa opłata za przegląd techniczny ma wynieść do 126 zł brutto, więc na stacji TDT będzie to drugie tyle.

Jeśli okaże się, że auto wymaga naprawy, dowód rejestracyjny zostanie odebrany, a kierowca otrzyma 14 dni na usunięcie usterek. Tyle, że dalej będzie mógł się poruszać tym samochodem. Co gorsza, powtórne badania znów będą musiały być wykonane tylko na stacji TDT. W tym wypadku zapłaci nie za powtórny przegląd, jedynie za zweryfikowanie stanu technicznego po naprawie.

Stacje TDT będą zajmowały się nie tylko badaniami aut zapominalskich kierowców, ale i autobusów, tramwajów czy pojazdów specjalistycznych. To znacznie wydłuży czas oczekiwania w kolejce.

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

autor: Mateusz Lubczański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: