SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto moto news Gigantyczne problemy Toru Łódź. Kolejny obiekt do likwidacji?

Gigantyczne problemy Toru Łódź. Kolejny obiekt do likwidacji?

26.02.2017, godz. 11:27
Ford Fiesta ST200
Ford Fiesta ST200 foto: Ford

Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy Tor Łódź to jeden z nielicznych obiektów w Polsce pozwalających zdobyć doświadczenie i obycie za kółkiem. Dla mieszkańców okolicznych terenów stał się jednak olbrzymim - i głośnym - problemem.

Niewielki tor zajmujący zaledwie kilka hektarów w dzielnicy przemysłowej okazał się niezwykle ciekawym obiektem dla kierowców z całej Polski. Pieniądze na budowę zdobył Tomasz Kaszuba, który nie liczył na zysk – chciał po prostu zbudować miejsce, gdzie można polepszyć swoje umiejętności jazdy. Dlatego też sam tor składa się głównie z zakrętów, jest za wąski na organizację wyścigów i wyposażony jest w dwie płyty poślizgowe.

Zobacz też: Rosnące ceny OC – o ile więcej zapłacimy? [TABELA]

Okoliczni rezydenci (wszak w promieniu kilku kilometrów nie ma zabudowań mieszkalnych) twierdzą, że tor działa nielegalnie. Skarżą się na spaliny, pisk opon czy dźwięki silników. Przypomnijmy, że tor znajduje się rzut kamieniem od autostrady A2 i jej przecięcia z biegnącą na linii Północ Południe autostradą A1.

Właściciel skonfrontowany z oskrażeniami zadeklarował, że obiekt otrzyma monitoring dźwiękowy, a wyniki będą publikowane na żywo na stronie internetowej. Według regulaminu toru, nie mogą po nim poruszać się pojazdy przekraczające dopuszczalne normy hałasu (98 db).

Pisaliśmy o: Co dalej z nową akcyzą?

W zeszłym roku została przeprowadzona kontrola toru. Inspektor nadzoru budowlanego Jarosław Karolewski twierdzi, że za nielegalne użytkowanie nitki wyznaczono karę w wysokości 85 tysięcy złotych.

Przedstawiciele toru Łódź przygotowali jednak oświadczenie, w którym to stwierdzają, że podjęto kroki w celu uzyskania zgody na użytkowanie obiektu. Co więcej, obowiązujące przepisy nie nakładają na spółkę takiego obowiązku. Postępowanie nie zostało zakończone, co w ocenie spółki (właścicieli) wynika ze skrupulatności organów nadzoru budowlanego.

Nie przeocz: Polacy pobili rekord w sprowadzaniu aut!

Tor Łódź pierwotnie miał być polem badawczym dla rozwoju samochodów elektrycznych. Rozszerzenie działalności na tor techniki jazdy wynikała z ryzyka ekonomicznego. Argumenty mieszkańców o pozwoleniu wjazdu tylko przez „elektryki” są według spółki nietrafione, bowiem uzyskano pozwolenie na na budowę obiektu pełniącego obydwie funkcje.

Nie jest to pierwsza sytuacja w której mieszkańcy skarżą się na sąsiedztwo toru wyścigowego. Podobna sytuacja miała miejsce na torze Poznań (przypomnijmy, mieszczącym się tuż przy lotnisku Ławica) jak i na sportowym obiekcie w Lublinie. Ten ostatni najpierw był regularnie demolowany (zdarzały się nawet wysypywania gwoździ na nitkę asfaltu), w końcu został zamknięty.

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

autor: Mateusz Lubczański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: