SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto moto news Historia BMW serii 5 – od E28 do F10

Historia BMW serii 5 – od E28 do F10

17.10.2016, godz. 13:56
Nowe BMW M5 2013
foto: BMW

7,6 miliona egzemplarzy na drogach, 44 lata historii i... miano jednego z najważniejszych samochodów w swojej klasie. BMW przypomina najważniejsze fakty o limuzynie serii 5.

BMW serii 5 jakie znamy dzisiaj narodziło się w 1972 roku w głowie Paula Bracqo. Przedstawiciel „średniej klasy”,  sedan, dostępny był tylko z manualną skrzynią biegów w Europie. Najbardziej interesująca wersja, znana dzisiaj jako M5, narodziła się w powijakach niemal pod koniec produkcji. Choć dywizja M pracowała nad sedanem, fani szybkiej „piątki” musieli pogodzić się z dostępnością tylko M535i z 3.5-litrowym silnikiem i 218 końmi mechanicznymi mocy. Na drogi wyjechało 1410 takich aut.

Zobacz też: Nowe BMW serii 5 - dane techniczne, duża GALERIA + WIDEO

E28 pojawiło się w 1981 roku i zrzuciło w stosunku do poprzednika 90 kilogramów, przez co było najlżejszym pojazdem w segmencie. Choć prawdziwa M miała już ponad 280 koni, o wiele bardziej interesujący jest fakt, że E28 było pierwszym samochodem marki wyposażonym w diesla. 524td wskoczył do oferty dwa lata po premierze i rozpędzał „piątkę” do setki w 13,5 sekundy. E28 było też pierwszym autem ze wskaźnikiem chwilowego zużycia paliwa.

Z kolei E34, debiutujące w 1988 roku było ostatnim BMW, którego reflektory nie zostały ukryte za jednym kloszem. Samo auto miało zdumiewający wówczas współczynnik oporu powietrza Cx=0,30. Cztery lata później pod maską zamontowano silnik V8 (530i oraz 540i), który powrócił do marki po 28 latach przerwy. BMW bawiło się też ideą (oraz prototypami) M5 w wersji kombi, lecz taki wariant nigdy nie pojawił się na rynku.

BMW serii 5 E39 wprowadzało do konstrukcji lekkie elementy zawieszenia oraz układ pneumatyczny w najdroższych pakietach wyposażenia. Co więcej, seria 5 pojawiła się na rynku nawet z lekko opancerzoną wersją. Największym zainteresowaniem cieszyła się jednak – niemal jak zwykle – M5. Nie tylko miała futurystyczne LED-owe światła z tyłu, ale i pod maską znalazł się najmocniejszy silnik seryjny w historii BMW – pięciolitrowe V8 generujące 400 koni mechanicznych.

W końcu nadeszła rewolucja. BMW serii 5 ukryte pod kodową nazwą E60 wyglądało dla fanów marki dyskusyjnie, lecz sprzedawało się szybciej niż poprzednicy. Na pokładzie znalazł się wyświetlacz HUD, rozwiązanie raczej futurystyczne w 2003 roku. M5 po raz kolejny przekraczała granice – pod maską wylądowało V10 o mocy 507 koni mechanicznych, a to i tak w specjalnym trybie. Komputer sterujący pracą silnika w takich autach wykonywał 200 milionów operacji na sekundę. W ofercie było też auto z pakietem „EfficientDynamics”, który pozwalał odzyskiwać energię z hamowania.

Przed premierą F10 na rynku zawitała też odmiana Grand Turismo, będąca liftbackiem, mająca połączyć kombi z elementami SUV-a. Piątka zaprojektowana była przez Polaka, Jacka Froelicha, którego projekt pokonał 11 innych pozycji. Choć auto miało standardowe dla BMW elementy (jak na przykład konsolę środkową skierowaną w stronę kierowcy), o wiele więcej uwagi poświęcono wygodzie pasażerów na tylnej kanapie. BMW w przypadku M5 zrezygnowało z wolnossącej jednostki, dorzucając turbodoładowanie. Trudno, znak czasów. Fanów na pewno nie boli 560 koni mechanicznych na tylnej osi.

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

autor: Mateusz Lubczański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: