SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto moto news "Igła" z Niemiec nie istnieje. Co trzecie auto na Zachodzie ma cofnięty licznik!

"Igła" z Niemiec nie istnieje. Co trzecie auto na Zachodzie ma cofnięty licznik!

11.04.2017, godz. 15:58
Audi A4 Avant B5 - (1996-1999)
Audi A4 Avant B5 - (1996-1999) foto: Audi

W zeszłym roku na polskie drogi trafiło ponad milion samochodów używanych – większość z Niemiec. Zachodni rynek cieszy się olbrzymią popularnością z racji dobrego stanu technicznego oraz niskiego przebiegu aut. Ten ostatni jednak okazuje się zazwyczaj zwykłym oszustwem.

 

Dwanaście lat temu w Niemczech wprowadzono przepisy zabraniające manipulowaniem stanem licznika, a za ich złamanie przewidziano olbrzymie kary, do których zalicza się nawet pobyt w więzieniu. Niestety, jak donosi ADAC opierając się na danych dostarczonych przez niemiecką policję, skala wykroczeń nadal jest ogromna.

Okazuje się, że co trzecie auto poruszające się po niemieckich drogach ma cofnięty licznik. Manipulacja przy elektronice – która zazwyczaj trwa kilka sekund – sprawia, że średnio auto zyskuje na wartości 3000 euro. To świetny interes, biorąc pod uwagę, że taka operacja kosztuje tylko 50 euro. Łączne straty z tytułu cofania przebiegów mogą wynosić nawet 6 miliardów euro.

Zobacz też: Szukasz auta używanego? Nigdy nie kupuj "na Niemca"!

Największe ryzyko na zakupienie bardziej wyeksploatowanego auta obejmuje kierowców rozglądających się za pojazdami od osób prywatnych. Jak mówi Petr Vanecek z grupy AAA Auto, nawet 90% pojazdów przyjeżdżających do Polski ma - jeszcze przed przekroczniem granicy - sfałszowany przebieg. Przeświadczenie o "igle" z Niemiec, gdzie przewidziane są kary za manipulowanie przy przebiegu, okazuje się zazwyczaj błędne. Co więcej, niektóre auta doczekają się ponownej korekty, już w kraju.

Sytuacja w Polsce nie jest kolorowa. Wystarczy powiedzieć, że AAA Auto, zajmujące się sprzedażą aut z drugiej ręki w Polsce, odrzuca średnio 70% pojazdów które mogłyby trafić do oferty firmy. Problemem jest zazwyczaj stan techniczny i niejasna historia serwisowa.

Zarówno ADAC jak i przedstawiciele grupy AAA Auto twierdzą, że pierwszym krokiem w walce z nieuczciwymi handlarzami jest stworzenie bariery technologicznej przez producentów. Jak wskazuje niemiecki automobilklub, bazy danych z przebiegami okazują się nieskuteczne. Nie tylko auto może mieć zaniżone zużycie jeszcze przed wpisaniem do bazy, ale i spisywanie kilometrów podczas przeglądu nie spełnia egzaminu. Niektórzy kierowcy co rok odmładzają swoje cztery kółka.

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

autor: Mateusz Lubczański zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: