SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto moto news Rząd marzy o milionie elektryków, a zapomina o najważniejszym

Rząd marzy o milionie elektryków, a zapomina o najważniejszym

20.03.2017, godz. 14:06
Nissan Leaf
Nissan Leaf foto: Nissan

W ubiegłym roku można było usłyszeć niezwykle ciekawą deklarację ze strony rządu: do 2025 roku po polskich drogach ma jeździć milion samochodów elektrycznych. Buńczuczne plany można jednak włożyć między bajki, jeśli zabraknie odpowiednich zachęt dla przedsiębiorców.

Najszybciej rozwijający się rynek elektryków – Norwegia – chce zablokować sprzedaż samochodów z silnikami diesla. Renault planuje zakończenie prac nad ulepszeniem jednostek wysokoprężnych. Polska również chce wskoczyć w nurt elektromobilności, jednak największym problemem nie będzie stworzenie infrastruktury, lecz przekonanie klientów do zakupu takich aut.

Zobacz też: 6,5 tys. stacji ładowania elektryków do 2020 roku

Znacząca większość sprzedanych samochodów w Polsce trafiła do klientów instytucjonalnych. Ci z kolei nie zwracają uwagi na komentarze o czystości powietrza i ekologicznej roli pojazdów elektrycznych. Liczy się zysk. Dlatego też – jak mówi Radosław Woźniak, wiceprezes Europejskiego Funduszu Leasingowego - największym wyzwaniem, jakie stoi przed rządem, jest [...] stworzenie warunków do zdynamizowania rynku oraz wykreowanie popytu na samochody elektryczne.

Wabikiem mogą okazać się zachęty w postaci ulg i dopłat przy zakupie. Możliwości jest sporo – od obniżenia akcyzy (bądź jej całkowitej likwidacji), poprzez inne zasady naliczania podatku VAT czy finalnie kreatywne podejście do ulg podatkowych. Tylko wtedy można liczyć na zainteresowanie firm tego typu pojazdami, tym bardziej, że ich ceny są nadal dwukrotnie wyższe niż aut z tradycyjnym napędem.

Pisaliśmy o: Polski Program Elektryfikacji Motoryzacji podpisany!

Nie może również zabraknąć elementu edukacyjnego – w przypadku samochodów elektrycznych o wiele lepiej sprawują się instrumenty finansowe polegające na wynajmie długoterminowym bądź leasingu. W taki sposób zakupiono znaczącą ilość Tesli S czy modelu X jeżdżących po naszym kraju.

Zamiast więc skupiać się na odważnych i całkowicie oderwanych od rzeczywistości planach stworzenia polskiego samochodu elektrycznego dla mas, warto najpierw zwrócić uwagę na obniżenie progu wejścia w świat elektryków. Rząd najwyraźniej zapomina, że jeździmy starymi autami nie dlatego, że lubimy, tylko dlatego, że na inne po prostu nas nie stać.

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

autor: Mateusz Lubczański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: