SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto moto news Takimi antenkami złodzieje kradną samochody

Takimi antenkami złodzieje kradną samochody

20.01.2017, godz. 08:00
Takimi antenkami kradną auta
foto: --

Od lat grasowali w Warszawie oraz okolicach i kradli luksusowe auta. W końcu policji udało się ich namierzyć i wsadzić za kratki. Do tego czasu bandzie udało się ukraść z parkingów aż 17 drogich samochodów! Wszystko dzięki nadajnikom, które pozwalają otworzyć i uruchomić nawet najdroższe limuzyny!

W połowie 2015 roku w Śródmieściu zaczęły ginąć luksusowe auta, głównie Toyoty Land Cruiser. Auta znikały nawet w biały dzień. Nikt nie widział majstrowania przy zamkach czy tłuczenia szyb. Wszystko odbywało się błyskawicznie i niezauważenie. Mimo to policjantom we wrześniu 2015 r. udało się zatrzymać trzech złodziei, odzyskać cztery pojazdy warte 1,3 mln zł i zlikwidować dwie "dziuple".

- Mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani, ale wiedzieliśmy, że ta grupa może mieć na koncie więcej przestępstw. Szukaliśmy dowodów i kolejnych osób, które mogły brać udział w tym procederze - mówi nadkom. Robert Szumiata z Komendy Rejonowej Policji w Śródmieściu. W listopadzie 2016 r. w zorganizowaną na granicy zasadzkę wpadł kolejny członek złodziejskiej bandy, 41-letni obywatel Węgier. - Znaleźliśmy przy nim warte ponad 15 tysięcy euro urządzenie wykorzystywane przez grupę do przechwytywania sygnału z kluczyka - zdradza nadkom. Szumiata.

Sprawdź też: Ta marka sprzedaje najwięcej nowych aut w Polsce

Jak działa taki sprzęt? Wyposażeni w zestawy do przechwytywania sygnału złodzieje wybierali auto, które chcieli ukraść. Jeden z bandziorów czatował przy nim, a drugi podążał za właścicielem, który posiadał oryginalny klucz. Dzięki nadajnikom złodzieje przechwytywali sygnał z kluczyka do samochodu i otwierali sobie auto. Urządzenie powstało na potrzeby służb specjalnych, ale szybko zaczęło z niego korzystać środowisko przestępcze.

Węgier usłyszał siedem zarzutów, a trzej Polacy aż 17 zarzutów kradzieży. Niebawem prokurator skieruje przeciwko nim akt oskarżenia. Grozi im po 10 lat odsiadki.

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: