SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto moto news Toyota zrezygnuje z wodoru, rozwinie "elektryki"?

Toyota zrezygnuje z wodoru, rozwinie "elektryki"?

07.11.2016, godz. 16:34
Toyota Mirai w Polsce
Toyota Mirai w Polsce foto: toyota

Toyota wyjątkowo entuzjastycznie podchodzi do zasilania aut wodorem, nie szczędzi również wysiłku na promocję hybryd. Okazuje się jednak, że japoński producent zamierza poświęcić więcej uwagi samochodom czysto elektrycznym.

Toyota  nie była zainteresowana dotychczas samochodami elektrycznymi z racji ciężkich baterii litowo-jonowych oraz ich niewystarczającej wydajności. O wiele lepiej sprawdzał się montaż ogniw, które zasilane wodorem wytwarzały prąd oraz czystą wodę. To miała być przyszłość motoryzacji według Toyoty.

Zobacz też: Toyota Hilux ma problem z testem łosia!

Tymczasem okazuje się, że w 2020 roku na rynku ma pojawić się "czysty" elektryk ze znaczkiem Toyoty na masce. Być może jest to spowodowane niewystarczającymi możliwościami składowania wodoru lub też naciskiem ze strony konkurencji. Zarówno Volkswagen jak i Hyundai odważnie mówią o rynku samochodów elektrycznych za kilka lat. Mercedes nie próżnuje i wprowadza nową, "elektryczną" markę pod swoje skrzydła. BMW z kolei już planuje poszerzenie rodziny "i".

Na chwilę obecną Toyota mówi o zasięgu 300 kilometrów na jednym ładowaniu. Taka wartość już teraz nie robi wrażenia, tym bardziej nie będzie uznawana za wyczyn za cztery lata. Być może jednak Japończycy opracują technologię szybkiego ładowania, który polepszy wizerunek samochodów elektrycznych.

Toyota najprawdopodobniej wykorzysta płytę podłogową TNGA użytą w Priusie i C-HR. Auto będzie plasowało się w klasie kompaktowej.

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

autor: Mateusz Lubczański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: