SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto nowości superauto nowości Poczciwego Poloneza nie ma już 12 lat. To był ostatni polski samochód osobowy

Poczciwego Poloneza nie ma już 12 lat. To był ostatni polski samochód osobowy

23.04.2014, godz. 14:24
FSO Polonez
foto: materiały promocyjne

Minęła kolejna rocznica zakończenia produkcji auta, które było niegdyś marzeniem każdej polskiej rodziny. Polonez, bo o nim mowa, mimo że nie był szczególnie szybki, ani najpiękniejszy czy najwygodniejszy, zaskarbił sobie sympatię całej rzeszy naszych rodaków. To już dwanaście lat, kiedy ostatni egzemplarz poczciwego "Poldka" zjechał z taśmy produkcyjnej w zakładzie FSO na Żeraniu.

Poszczególne odmiany i generacje Poloneza były produkowane od 3 maja 1978 roku do 22 kwietnia 2002 roku. Auto zaprojektowano jako następcę wysłużonego Polskiego Fiata 125p, którego pomimo debiutu Poloneza nadal produkowano aż do 1992 roku.

Podobnie jak "Duży Fiat", kolejny samochód z zakładów FSO już w chwili debiutu nie był szczególnie postępową konstrukcją. Nowoczesne rozwiązania, takie jak kontrolowane strefy zgnioty, spotykały się np. z przestarzałymi jednostkami napędowymi.

Przeczytaj też: Znaleźli fabrycznie nowego Poloneza! Teraz sprzedają go w internecie

Przez cały okres produkcji auto zyskiwało kolejne wersje nadwoziowe i liczne poprawki. Przełomowy był rok 1991, kiedy wprowadzono do produkcji odmianę Caro. 1996 rok przyniósł wersję sedan, nazwaną Atu. Rok później zdecydowano się na następną modernizację, kiedy z salonach pojawiły się Caro Plus i Atu Plus. Warto wspomnieć też o niezbyt urodziwej odmianie kombi, która dostępna była od 1999 roku.

Polonez był oferowany nie tylko w naszym kraju, ale także poza granicami. Polskie auta pojawiły się na ulicach Chin, Wielkiej Brytanii, Francji, Danii, Holandii, Hiszpanii, Grecji czy RFN. Warto wspomnieć, że bardzo dużą popularność zyskał Polonez w Egipcie, gdzie był nawet na miejscu montowany.

Wielu ludzi wspomina dziś z sentymentem sympatycznego "Poldka". Coraz trudniej o znalezienie egzemplarza nadającego się do jazdy, dlatego ceny dobrze zachowanych samochodów systematycznie pną się w górę.

autor: Rafał Michalak zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: