SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto nowości superauto nowości Faraday Future FF 91 - ponad 1000 koni w "elektryku"

Faraday Future FF 91 - ponad 1000 koni w "elektryku"

04.01.2017, godz. 12:05
Faraday Future FF 91
Faraday Future FF 91 foto:

Premiery samochodów elektrycznych przenoszą się z “tradycyjnych” targów na prezentacje elektroniki użytkowej. Tegoroczne targi CES tylko to potwierdzają – pokazano tam konkurenta Tesli. Oto Faraday Future FF 91.

Określenie „konkurencja Tesli” może wydawać się nadużyciem, jednak Faraday Future, wspomagane przez chińską korporację LeEco, prowadzone jest przez byłego inżyniera Lotusa oraz Tesli – Nicka Sampsona. Co więcej, Faraday Future zatrudnia 1400 osób.

Zobacz też: Jeszcze szybsze ładowanie „elektryków” od Tesli

Jak twierdzi Sampson, samochód zaprojektowano z myślą o aerodynamice – opór powietrza wynosi Cx=0,25. Nieco lepszym wynikiem może pochwalić się nie tylko konkurencyjna Tesla S, ale i dość „tradycyjne” Audi A4. Ciekawostką są 22-calowe felgi, których ramiona mogą zmieniać kształt podczas szybkiej jazdy. Opony mają rozmiar 275/40.

Auto oparte jest na nowej płycie podłogowej, która pozwala na zainstalowanie nawet tylnej osi skrętnej. FF 91 ma aż 1050 koni mechanicznych i 1800 niutonometrów momentu obrotowego. To pozwala przyspieszyć do setki w ciągu 2,39 sekundy. Producent oferuje 700 kilometrów zasięgu, jednak trzeba pamiętać, że baterie produkcji LG mają aż 130 kWh, przez co domagają się znacznie dłuższego cyklu ładowania. Na chwilę obecną pełny „zbiornik” wymaga podpięcia auta na cztery i pół godziny.

Inny elektryk: Lucid Motors prezentuje pierwszy model

Auto ma również zdumiewające systemy przeznaczone do jazdy autonomicznej. Wyposażone jest w 10 kamer, 13 radarów, 12 czujników ultradźwiękowych oraz radar LIDAR. Co więcej, potrafi samo znaleźć miejsce parkingowe, lecz nie udało się to egzemplarzowi testowemu podczas oficjalnej premiery.

Pierwsze samochody mają trafić do klientów w 2018 roku. Depozyt wynosi 5000 dolarów. 300 egzemplarzy będzie należało do specjalnej edycji o nazwie Alliance. Cena nie jest niestety znana, choć plotki mówią o kwotach w wysokości 150 000 - 200 000 dolarów.

autor: Mateusz Lubczański zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: