SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto porady Bezpieczeństwo zimą to podstawa. Warto poćwiczyć technikę wychodzenia z poślizgu

Bezpieczeństwo zimą to podstawa. Warto poćwiczyć technikę wychodzenia z poślizgu

30.11.2014, godz. 10:14
Poślizg, zima, oblodzona jezdnia
foto: SHUTTERSTOCK

Nawet jeśli wydaje nam się, że osiągnęliśmy już w jeździe samochodem mistrzostwo niemal rajdowe, to jednak może się zdarzyć, że zima nas zaskoczy. Warto nauczyć się techniki wychodzenia z poślizgu.

Nawet najbardziej wytrawnym kierowcom przydałby się kurs doskonalący technikę jazdy na śliskiej nawierzchni. A z taką drogą siłą rzeczy najczęściej mamy do czynienia późną jesienią i zimą. Najgorzej jest podczas gołoledzi. Powstaje ona najczęściej w momencie, kiedy deszcz lub mgła opada na podłoże o temperaturze niższej niż zero stopni. Woda idealnie przylega wtedy do powierzchni, tworząc cienką warstwę lodu. Warstwa ta jest na tyle cienka, że kierowca nie ma szansy jej dostrzec.

Kłopotliwe manewry

Podstawą bezpiecznej jazdy jest ograniczenie prędkości i wymiana opon na zimowe. Letnie odmawiają współpracy już przy temperaturze 7 stopni C. Z mrozami i śniegiem nie dają sobie rady także opony całoroczne. Opony zimowe mają bowiem głębszy i szerszy bieżnik, co sprawia, że lepiej się oczyszczają. Są też zrobione z innej mieszanki, dzięki temu nie twardnieją.

Przeczytaj: Czym jest aquaplaning na drodze, co zrobić gdy wpadnie się w poślizg

Podstawą bezpiecznej jazdy zimą jest umiejętność wychodzenia z poślizgu. W poślizg wpadamy zwykle podczas gwałtownego hamowania lub przyspieszania oraz gdy gwałtownie wjedziemy z matowej powierzchni na śliską, a także, gdy zbyt dynamicznie pokonujemy zakręty. W trudnych warunkach drogowych o poślizg nietrudno także przy wymijaniu i wyprzedzaniu, zwłaszcza gdy powstaje zjawisko podmuchu powietrza.

Zachowaj zimną krew

Nie da się teoretycznie nauczyć techniki wychodzenia z poślizgu. Trzeba ten manewr poćwiczyć na placu ze śliską nawierzchnią, bo tylko w ten sposób wyrobimy u siebie konieczne odruchy. Ogólnie zasada jest taka, że jeśli bocznemu poślizgowi ulegają koła tylnej osi, trzeba wykorzystać tzw. reakcję kół kierowanych. Oznacza to, że gdy mamy do czynienia z poślizgiem tylnych kół w lewo, to kierownicą obracamy również w lewą stronę, a potem lekko w prawo. Jednocześnie opanowujemy odruch wciskania hamulca, bo to może tylko pogorszyć sytuację. Zmniejszamy jednak nacisk na pedał przyspieszenia, ale nie puszczamy go całkowicie. W ten sposób samochód zostanie skierowany we właściwym kierunku.

Przeczytaj: Oznaczenia opon: Jak czytać oznaczenia, jakie są indeksy, jak rozpoznać rozmiar

Inaczej postępujemy jeśli przyczepność stracą przednie koła. Wówczas hamujemy hamulcem ręcznym, by i tylna oś wpadła w poślizg. Kierownice skręcamy w kierunku jazdy i staramy się opanować auto.

Pamiętajmy, że w samochodach bez systemu ABS trzeba hamować pulsacyjnie, wciskając i puszczając pedał hamulca. Jeśli mamy system ABS, hamulec należy wcisnąć do oporu i trzymać go, mimo wibracji pojawiających się na pedale.

Polub SuperAuto24.pl na Facebooku

Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: