SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto porady Dlaczego akumulator nie lubi zimy, jak przygotować baterię samochodową na mróz

Dlaczego akumulator nie lubi zimy, jak przygotować baterię samochodową na mróz

03.01.2016, godz. 19:56
akumulator, prostownik
Ładowanie rozładowanego akumulatora foto: EAST NEWS

Zima to czas niezbyt lubiany przez akumulatory. Ten sam w pełni sprawny akumulator, który w temperaturze 25 st. C ma 100 proc. pojemności elektrycznej, w temperaturze 0 st. będzie miał 80 proc. pojemności, w temperaturze -10 st. - już tylko 70 proc., a przy siarczystym mrozie, np. -25 st., tylko 60 proc.

O wiele gorzej jest w momencie, gdy nasz akumulator na wstępie jest już choć trochę rozładowany. Wówczas w wypadku nadejścia mrozów jego pojemność zmniejszy się jeszcze bardziej. A gdy dodamy do tego, że w zimne dni rozrusznik musi pobrać nieco więcej prądu z akumulatora, to kłopot wręcz gotowy.

Jak przygotować akumulator na mróz?

Akumulator wymaga nie tylko okresowego sprawdzania poziomu elektrolitu i jego wartości naładowania. Wymaga także tak prozaicznej na pierwszy rzut oka czynności, jak czyszczenie. Potrzeba ta zwiększa się zwłaszcza w okresie zimowym.

Przeczytaj: Rozładowany akumulator: jak prawidłowo używać kabli

Zaciski powinny być przykręcone całym swoim obwodem, mocno, lecz nie za mocno - grozi to bowiem uszkodzeniem tych elementów. Zakładając w aucie akumulator, wyjęty na przykład do podładowania, należy upewnić się, że został umocowany prawidłowo. W akumulatorach wymagających obsługi trzeba także okresowo sprawdzać stan elektrolitu.

Jak jeździć zimą, żeby akumulator wytrzymywał?

Zwłaszcza zimą musimy zwrócić uwagę na to, w jaki sposób użytkujemy samochód, gdyż może mieć to wpływ na sprawność akumulatora. Przede wszystkim trzeba wystrzegać się zostawiania włączonych świateł w stojącym samochodzie. Silne mrozy mogą spowodować, że w takim przypadku akumulator "padnie" nawet po niecałej godzinie.

Sprawdź też: Jak kupić dobry akumulator, jak dobrać baterię do auta

Przed porannym przekręceniem kluczyka w stacyjce należy także upewniać się, że mamy wyłączone w samochodzie wszystkie urządzenia typu nawiew, radio czy GPS. W chwili, kiedy przekręcimy kluczyk pobierają one bowiem dodatkową energię z akumulatora. To może spowodować jego rozładowanie. Nawiew, radio i tym podobne urządzenia należy włączyć dopiero wtedy, gdy ruszymy samochodem.

Negatywny wpływ na pojemność i zdolności rozruchowe akumulatora może mieć także jazda na krótkich odcinkach. Zimą akumulator podczas włączania silnika traci więcej mocy, jest także z reguły bardziej rozładowany. Oznacza to, iż potrzebuje dłuższego okresu doładowania. Jazda na krótkich odcinkach może powodować, że będziemy z akumulatora tylko pobierać energię, a alternator nie zdąży go ponownie naładować. W perspektywie 2-3 dni może to oznaczać niemal całkowite rozładowanie akumulatora.

Jak czyścimy akumulator - porada krok po kroku:

1 - Wymontowujemy akumulator z pojazdu i oczyszczamy go suchą szmatką.

2 - Za pomocą specjalnych szczoteczek (dostępnych w dobrych sklepach z akumulatorami) lub szczotki ryżowej oczyszczamy końcówki akumulatora oraz klemy.

3 - Smarujemy klemy i końcówki akumulatora wazeliną - zapewnia to lepsze przewodzenie prądu.

4 - Montujemy akumulator w samochodzie.

Sprawdzamy stan elektrolitu

W akumulatorach wymagających obsługi trzeba okresowo sprawdzać stan elektrolitu. Odkręcając korki nad poszczególnymi celami, można sprawdzić, czy elektrolit zakrywa płyty w akumulatorze. Niedobór elektrolitu uzupełnia się wodą destylowaną. Niezależnie od tego należy okresowo kontrolować, czy elektrolit ma odpowiednią gęstość (do takiego pomiaru służą odpowiednie urządzenia dostępne w sklepach z akcesoriami samochodowymi). Należy pamiętać, żeby zachować ostrożność i nie wylać elektrolitu, który jest substancją żrącą. Czynność sprawdzenia wartości elektrolitu powinniśmy wykonać na samym początku okresu zimowego i ewentualnie doładować akumulator.

Dowiedz się: Przewody rozruchowe: wszystko co trzeba wiedzieć o kablach

Takich zabiegów nie wymagają tzw. akumulatory bezobsługowe. Faktycznie niewiele jest urządzeń, które w pełni zasługują na tę nazwę. Akumulator w pełni bezobsługowy można np. zamontować w aucie bezpośrednio po zakupie, bez konieczności oddawania go wcześniej do specjalistycznego warsztatu dla "uformowania" (szczególny sposób przygotowania i pierwszego naładowania).

Za pomocą specjalnej pipety powinniśmy także sprawdzać kolor elektrolitu. Gdy jest ciemny, oznacza to, że w naszym akumulatorze nastąpił opad masy czynnej i należy wymienić akumulator na nowy.

Sprawdzamy naładowanie baterii

W sytuacji, gdy może występować ujemny bilans energetyczny, należy doładować akumulator poza pojazdem (zgodnie z instrukcją producenta). Dobrze jest mieć mały prostownik i przynajmniej raz w miesiącu dokonywać podładowania. Jeżeli akumulator jest eksploatowany w mieście, trzeba go ładować częściej.

Odwiedź: Jak zadbać o akumulator w sezonie mrozów – 3 ważne porady

Co jednak zrobić, gdy samochód nie odpali? Wówczas możemy "pożyczyć" prąd z innego samochodu za pomocą kabli rozruchowych. Należy jednak pamiętać o kilku zasadach. Najpierw trzeba uruchomić samochód, który będzie dawał nam prąd. Następnie podpiąć końcówkę kabla minusowego (zazwyczaj czarny) do minusowego bieguna akumulatora samochodu "dawcy". Drugą końcówką łapiemy masę np. z silnika pojazdu, który chcemy odpalić. Potem podpinamy drugi kabel rozruchowy (czerwony) do bieguna plusowego - najpierw w samochodzie z uruchomionym silnikiem, później w samochodzie odpalanym.

Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: