SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto porady Policja chce wlepiać więcej mandatów kierowcom, a rząd ma to ułatwić!

Policja chce wlepiać więcej mandatów kierowcom, a rząd ma to ułatwić!

12.01.2016, godz. 16:06
policja, mandat, prawo jazdy
foto: EAST NEWS

Zmiany w prawie mandatowym mają na celu: zmniejszenie liczby wniosków kierowanych do sądów o ukaranie kierowców, zwiększenie liczby mandatów wystawianych przez policjantów, a także dadzą możliwość płacenia mandatu kartą płatniczą na miejscu.

Minister spraw wewnętrznych i administracji chce usprawnić postępowanie mandatowe tak, aby do sądów trafiało jak najmniej wniosków o ukaranie. To zbyt kosztowne – uważają autorzy noweli procedury wykroczeniowej. I przygotowują zmiany.

Rzeczpospolita donosi, że wśród propozycji na zmiany w prawie mandatowym są np. wydłużenie czasu trwania postępowania mandatowego, a także karanie kierowców-piratów na podstawie nagrań wysłanych policji przez innych kierowców, oraz umożliwienie płatności mandatu od ręki kartą płatniczą.

Wydłużenie postępowania mandatowego z 14, do 30 dni ma zmniejszyć liczbę wniosków o ukaranie kierowanych do sądów. Eksperci twierdzą, że około jedna trzecia ze około 600 tysięcy spraw wykroczeniowych kierowanych do sądów nie kończy się mandatem tylko dlatego, że przekraczany jest ustawowy termin zakończenia postępowania. Obecnie kierowca nieprzyjmujący mandatu ma spore szanse, że sąd nie zdąży zająć się jego sprawą.

Zobacz również: Taryfikator mandatów 2016: AKTUALNY taryfikator i tabela punktów karnych

Wykroczenia zarejestrowane i ujawnione przez innych uczestników ruchu drogowego to kolejna kwestia wymagająca regulacji. Chodzi np. o wykroczenia nagrane urządzeniami elektronicznymi (telefony komórkowe, rejestratory jazdy – czyli tzw. kamerki, kamery monitoringu itp.). Z racji tego, że w policyjnych skrzynkach przybywa donosów o przeróżnych wykroczeniach na drogach, według ustawodawców policjanci powinni mieć narzędzia aby karać bohaterów tych nagrań.

Nagrania dotyczą zarówno łamania przepisów drogowych, jak i agresywnych zachowań wobec innych uczestników ruchu. W przeszłości skuteczność w doprowadzaniu do ukarania bohaterów nagrań to zaledwie 10 procent. Teraz bywa tak, że nawet w ponad 50 proc. przypadków sprawy o ukaranie jest kierowana do sadów. Według Rzeczpospolitej, w Gdańsku np. na 153 doniesienia w ostatnim kwartale do sądu trafiło niewiele mniej niż połowa. Na Mazowszu z ponad 900 zgłoszeń w minionym roku z wnioskiem o ukaranie trafiło do sądu ponad 400.

Wniosek o wydłużenie czasu postępowania jest uzasadniony m.in. tym, że ustalenie danych osób widniejących na nagraniach wymaga sporo czasu. Policja po numerach rejestracyjnych ustala jego właściciela, następnie kierowcę pojazdu. Autor nagrania wysłanego do policji jest też wzywany na komendę w charakterze świadka. Autorzy propozycji zmian w prawie chcą umożliwić policjantom wystawianie mandatów w przypadkach, w których nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy nagranego czynu.

Przeczytaj też: Rząd planuje wprowadzenie nowego podatku dla kierowców

Trzecia z propozycji zmian zakłada wprowadzenie możliwości zapłacenia mandatu przy użyciu karty płatniczej. Taka forma płatności ma dać możliwość zapłacenia kary cudzoziemcom, którzy nie mają przy sobie polskiej waluty. Obecnie zdarza się, że policjanci nakładając na cudzoziemca mandat muszą dowozić go do bankomatu, co jest bardzo uciążliwe np. w przypadku kierowców samochodów ciężarowych. Nie wiadomo jeszcze, czy koszty zakupu terminali i ich utrzymywania nie przewyższą korzyści płynących z takiej formy płatności.

Każdego roku polscy kierowcy dostają w sumie ok. 3 mln mandatów za wykroczenia na drodze.

Polub SuperAuto24.pl na Facebooku

autor: Jakub Tujaka zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: