SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto kodeks drogowy MANDAT ZA PRĘDKOŚĆ: Kto może ukarać kierowcę, JAKIE SŁUŻBY MAJĄ UPRAWNIENIA wystawiania mandatów

MANDAT ZA PRĘDKOŚĆ: Kto może ukarać kierowcę, JAKIE SŁUŻBY MAJĄ UPRAWNIENIA wystawiania mandatów

01.03.2013, godz. 12:14
kontrola drogowa, policja, mandat, kierowca, alkohol
foto: Super Express

Nastały ciężkie czasy dla kierowców ze zbyt ciężką nogą. Jeszcze kilka lat temu tylko drogówka mogła karać mandatami za przekroczenie prędkości, a teraz mogą to robić także inne służby, które zyskały takie uprawnienia. Przeczytaj kogo należy się wystrzegać na drodze poza policją, wybierając się w podróż samochodem.

Do niedawno karanie kierowców ze zbyt ciężką nogą było specjalnością policjantów. Obecnie, na podstawie nowych przepisów, karać kierowców mandatami za prędkość mogą również inne służby. Mandaty za przekroczenie prędkości może wystawić również straż miejska i gminna, Inspekcja Transportu Drogowego, a nawet straż graniczna.

Inspekcja Transportu Drogowego

Czasy, w których głównym obowiązkiem inspektorów z Inspekcji Transportu Drogowego było kontrolowanie samochodów ciężarowych i autobusów już dawno za nami. Aktualnie ITD jest najlepiej wyposażoną w sprzęt fotografujący instytucją, a na jej celowniku znaleźli się kierowcy aut osobowych. ITD może karać kierowców przekraczających prędkość, nie tylko zdjęciem z tradycyjnego fotoradaru, ale także – co budzi wiele kontrowersji - z nieoznakowanego radiowozu. Mandaty takie nie mają charakteru prewencyjnego ani edukacyjnego, ponieważ ITD nie ma obowiązku zatrzymywać kierowcy, który zostanie przez taki radar sfotografowany. Kierowca mknie zatem dalej, a po upływie kilku tygodni listonosz wręcza mu "list – niespodziankę".

Straż miejska i gminna

Strażnicy miejscy i gminni niegdyś specjalizujący się w wystawianiu mandatów, np. za złe parkowanie czy łamanie zakazu wjazdu, także rozszerzyli swoją działalność i mają uprawnienia by ukarać kierowców za nadmierną prędkość przy pomocy fotoradarów - dotychczas często kontrowersyjnych, bo postawionych w absurdalnych miejscach - za to solidnie zasilających samorządowe budżety. Aby monitorować kierowców, wideorejestrator straży miejskiej nie może znajdować się w ruchu. Straż miejska nie ma również uprawnień, by zatrzymać pojazd jadący z nadmierną prędkością i wtedy wystawić mandat kierowcy. Ich urządzenia rejestrujące nie mogą zostać umieszczone także na ekspresówkach i autostradach.

Straż graniczna

Mandaty za nadmierną prędkość od października 2011, kierowcy mogą otrzymać nawet od straży granicznej. Mimo, że straż graniczna nie jest (jeszcze?) wyposażona w fotoradary, to mając świadomość, że i te służby mogą ukarać mandatem, warto w ich pobliżu zdjąć nogę z gazu.

Jak ustrzec się przed mandatem?

Jak przy tak dużym nagromadzeniu służb z uprawnieniami do kontroli i karania kierowców, ustrzec się przed mandatem? - Przede wszystkim nie warto jeździć na pamięć, ponieważ miejsca kontroli drogowych oraz ustawienia fotoradarów - zwłaszcza tych mobilnych - zmieniają się w poszczególnych dniach, a nawet godzinach. Z pomocą kierowcom przychodzą tradycyjne CB radia oraz aplikacje na smartfony, takie jak NaviExpert, które zawczasu ostrzegają przed odpowiednimi służbami, fotoradarami, a nawet przed odcinkowym pomiarem prędkości – tłumaczy Adam Bąkowski, Prezes Zarządu NaviExpert.

Aby korzystać z tradycyjnego CB radia należy kupić dodatkowy sprzęt, dlatego coraz więcej kierowców decyduje się właśnie na korzystanie z aplikacji mobilnych, które pozwalają na wymianę ostrzeżeń za pomocą interaktywnego ekranu smartfona. Zresztą i sami producenci aplikacji ułatwiają wybór kolejnym kierowcom, dając - jak np. wspomniany NaviExpert – swoim użytkownikom możliwość darmowego korzystania z funkcji ostrzeżeń.

- Aplikację NaviExpert z ostrzeżeniami CB, można pobrać za darmo z popularnych marketów z aplikacjami m.in.: Google Play, App Store, Windows Phone Marketplace. Mimo, że NaviExpert to przede wszystkim aplikacja nawigacyjna, to aby dokonywać zgłoszeń i odbierać ostrzeżenia od innych kierowców nie trzeba mieć wykupionego abonamentu nawigacyjnego. Wystarczy w aplikacji włączyć mapę w trybie śledzenia pozycji – tłumaczy Bąkowski.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: