SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy Chevrolet Aveo hatchback 1.4 - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 6: Podsumowanie atrakcyjnej 5-drzwiówki

Chevrolet Aveo hatchback 1.4 - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 6: Podsumowanie atrakcyjnej 5-drzwiówki

22.06.2013, godz. 01:30
Chevrolet Aveo 5d 2013
foto:

Chevrolet Aveo kusi klientów niewygórowaną ceną zakupu i posiada całkiem sporo zalet. Amerykanin o azjatyckich korzeniach to samochód z gatunku tych, które zaspokajają codzienne potrzeby transportowe przeciętnych rodzin, a za sprawą interesującego designu o nadzwyczaj dynamicznym charakterze, przyciąga do siebie ludzi młodych. Auto jest dobrą propozycją dla osób szukających oszczędności i ceniących sobie walory użytkowe. Wnętrze jak na klasę B jest duże i ma spory bagażnik. Zawieszenie wprawdzie nie zdobyłoby mistrzostwa w komforcie, a silnik 1.4 nie zwali z nóg osiągami, ale do codziennej jazdy zestaw ten nadaje się w sam raz. W SZÓSTYM i OSTATNIM odcinku dziennika SuperAuto24.pl, prezentujemy PODSUMOWANIE testu, czyli wszystko o Aveo w wydaniu 5-drzwiowym.

Chevroleta Aveo - WSTĘP

Chevrolet Aveo wpisujący się w grono pojazdów segmentu B, czyli klasę małolitrażowych samochodów osobowych, pojawił się na rynku w 2002 roku. Auto za sprawą krzyża w logo, było pseudo-amerykańskim odpowiednikiem dla samochodu Daewoo Kalos. Produkt mimo rozpoznawalnego symbolu firmy General Motors, w rzeczywistości cały czas był 100-procentowym południowokoreańskim tworem. Nazwa Chevrolet jednak stopniowo wypierała koreańską Daewoo, by z czasem całkowicie ją uśmiercić.

Wracając do samego Aveo - auto występujące jako 3- i 5-drzwiowy hatchback, a także bardziej pojemny sedan, w 2006 roku przeszło lifting nadwozia. Rok później w 2007 r. przeprowadzono kolejną modernizację, za sprawą której powstała II generacja zaprezentowana oficjalnie na Salonie Samochodowym we Frankfurcie. Wraz z tą zmianą ostatecznie wyzbyto się oznaczenia modelowego Kalos na rzecz Aveo. Samochód ten nawet wytwarzano w polskich zakładach FSO w Warszawie (produkcja odbywała się w latach 2007-2011, przede wszystkim z przeznaczeniem na rynek Ukrainy).

Trzecia ewolucja Aveo swój debiut zaliczyła w połowie 2011 r., podczas motoryzacyjnych targów w Paryżu. Samochód niestety nie trafił już do produkcji w Polsce, m.in. z powodów zniesienia przez Unię Europejską ceł na auta z Korei Południowej (tam też dziś jest wytwarzane Aveo). Auto mimo głębokich azjatyckich korzeni, pod względem designu całkowicie zerwało z koreańskim stylem i naleciałościami pozostałymi po Daewoo. Konstruktorzy tchnęli w projekt moc świeżość i amerykańskiego ducha, i dziś karoseria wyraźnie odnosi się do innych aut firmy General Motors i przypomina większe rasowe Chevrolety. Gamę nadwoziową przy okazji trzeciej odsłony okrojono o wariant 3-drzwiowy, pozostawiając w ofercie 5-drzwiwoego hatchbacka oraz tradycyjnego sedana.

PODSUMOWANIE

Trzecia generacja Aveo jest ciekawą propozycją pośród niewielkich aut segmentu B. Amerykanin o azjatyckich korzeniach kuszący klientów niewygórowaną ceną, posiada całkiem sporo zalet. Przede wszystkim skierowano go do szerokiej grupy wiekowej odbiorców, o czym świadczy głównie jego interesujący design. Bryłę wyróżniają na tle konkurencji agresywne reflektory z dużym wlotem powietrza w zderzaku, czy dynamiczna forma tyłu z wyraźnym spoilerem na klapie. Zawadiacko wyglądający Chevrolet, również we wnętrzu prezentuje modne linie. Otrzymał ładną deskę rozdzielczą, ma kilka funkcjonalnych rozwiązań i jak na niewielkiego hatchbacka, wcale nie jest ciasny. Auto dobrze wypada pod względem ergonomii, oferowanego obszaru w przedziale pasażerskim i pojemności bagażnika, ale fotele mogłyby być trochę wygodniejsze.

Nieduży Chevrolet niestety tylko z pozoru wygląda na zadziorny samochód. Po odpaleniu silnika i jazdach wychodzi na jaw, że małolitrażowa jednostka nie kryje w sobie wiele dynamiki. Testowany model z 16-zaworowym silnikiem 1.4-litra, pochodzącym z rodziny popularnych Ecoteców, zachowuje się ospale. To dlatego, że maksymalna moc 100 KM jest oferowana w bardzo wysokim zakresie obrotów, z którego lepiej nie korzystać, jeśli che się osiągać nieduże spalanie. W ograniczeniu zużycia paliwa pomaga nieźle wypadający, proekologiczny system Start/Stop, ale nawet mimo tego rozwiązania i tak trudno o miejską ekonomikę. Trzecie wcielenie znacznie różni się od poprzednika sposobem prowadzenia. Odwzorowanie tego, co dzieje się pod kołami jest przyzwoite, a w łukach drogi nie ma problemów z nerwowymi zachowaniami. Tłumienie ubytków jest już typowe dla niedużych aut segmentu B - komfort jest średni, zawieszenie stara się jak może by nie hałasować, ale w starciu z poprzecznymi nierównościami zdecydowanie przegrywa.

Hatchback jest bezpieczny - może pochwalić się dobrym wynikiem pięciu gwiazdek w przeprowadzonych testach zderzeniowych organizacji Euro NCAP. Standardowo na wyposażeniu jest już 6 poduszek powietrznych i kilka systemów wspomagających jazdę. Do tego kolejną mocną stroną niewielkiego Chevroleta jest jego cena zakupu, wypadająca bardzo korzystnie w stosunku do konkurencji. Kwota 36 990 zł za podstawowy wariant LS jest niska, i co ciekawe wyposażenia wozu wcale nie na siłę nie ogołocono ze wszystkiego co się da, jak to się przedstawia w przypadku Dacii, czy Fiata. Auto w segmencie B konkuruje z takimi propozycjami jak (podajemy ceny modeli podstawowych): Dacia Sandero - 29 900 zł, Fiat Punto - 35 490 zł, Kia Rio - 39 990 zł, Toyota Yaris - 39 900 zł, Nissan Micra - 39 990 zł, Hyundai i20 - 40 900 zł, Opel Corsa - 40 050 zł, Renault Clio - 40 950 zł, Peugeot 208 - 40 500 zł, Citroen C3 - 44 400 zł, Suzuki Swift - 43 900 zł, czy Volkswagen Polo - 46 890 zł.

STYLISTYKA

Przyglądając się nowemu Aveo do głowy przychodzi jednoznaczne stwierdzenie - gigantyczny amerykański koncern GM naprawdę dobrze wykonał swoje zadanie. Gruntownie odmieniony na tle poprzednika wozik, niewiele ma wspólnego ze stylistyką nadwozia swojego poprzednika. W zaprojektowanej od nowa bryle zmieniło się praktycznie wszystko. Jedynym nawiązaniem jest duży grill, który także znacznie ewoluował. Pas przedni z dwuczęściowym wlotem powietrza do silnika, przecina centralnie złote logo marki. W atrapy bogatszych odmian LT i LTZ wkomponowano eleganckie chromowane obwódki. Znakiem firmowym przedstawiciela klasy B, odróżniającego go od konkurencji, nie jest jednak wcale grill, ale przymrużone reflektory. W kloszach narysowanych w motocyklowym stylu, nie zastosowano zewnętrznej jednolitej osłony. Takie światła czołowe powodują, że Aveo na pierwszy rzut oka robi wrażenie rasowego sportowego wozu, i przypomina szykującego się do użądlenia owada. Rozstawione po bokach lampy przeciwmgłowe, wpasowane w skośne oprawy są wariantem wyposażenia tylko topowego LTZ.

Przetłoczenia pokrywy silnika łączą się ciekawie ze słupkami szyby przedniej, a to przekłada się na aerodynamiczny wygląd. Oglądając Chevroleta z dystansu, nadwozie prezentuje dobre proporcje. Niezależnie od tego, z której strony patrzy się na samochód, jego bryła wygląda dobrze. Linię boczną nacechowano mocnymi przetłoczeniami, które harmonijnie łączą się ze sobą na całej długości auta. Obserwując sylwetkę łatwo idzie dostrzec profil klina, co jest zasługą nisko opadającej maski, głównego cięcia przebiegającego po skosie przez blachy drzwi oraz skośnego wcięcia tuż nad progiem, które umiejętnie przechodzi w zarys nadkola. Do tego, żeby minimalnie okrasić nadwozie modnym stylem coupe, klamkę otwierania drzwi pasażerskiego przedziału zintegrowano ze słupkiem. Taki wygląd łatwo wpisuje się w gusta młodych, aktywnych na co dzień osób. Uwagę zwraca także panujący wśród projektantów trend wysoko prowadzonej dolnej linii okien.

Karoserię pozbawiono wszelkich plastikowych listew ochronnych, co może i zmniejsza walory użytkowe, ale za to wpływa na estetykę i dodaje nowoczesności. Przyjemnym akcentem jest seryjny spoilerek klapy bagażnika, mocno otulający dookoła szybę. Tył został zresztą równie umiejętnie zaprojektowany, jak przód. Lekko przymrużone z góry lampy tak samo cechują się zadziornymi krągłościami, i nie mają pełnych opraw. Zderzak z dolnym przetłoczeniem ani trochę na wygląda ciężko, jak to zwykle bywa w hatchbackach. Szkoda tylko, że całkowicie schowano końcówkę rury wydechowej, i nie pomyślano o jakiejś ozdobnej lśniącej końcówce. Dopełnieniem odważnego wyglądu są wyraziste nadkola, pociągnięte mocną kreską, które w przypadku testowanego egzemplarzu kryły idealnie komponujące się z całością alufelgi.

WNĘTRZE

Po wystroju wnętrza widać, że projektanci poświęcili mu sporo uwagi. Bardzo udał się środkowy panel deski rozdzielczej, któremu nie można odmówić innowacyjności, szczególnie w najbogatszej wersji LZT z dotykowym 7-calowym ekranem systemu MyLink, zamiast tradycyjnego radioodtwarzacza. Ten multimedialny zestaw, który pojawił się w ofercie Aveo od roku modelowego 2013, w połączeniu z ciekawymi wskaźnikami i ładną trójramienną kierownicą, wygląda współcześnie i jest praktyczny. Śmiałe zegary do złudzenia przypominają te montowane w sportowych motocyklach. Mamy okrągły analogowy obrotomierz z wielką czerwoną wskazówką i wyświetlacz LCD. Cyfrowy prędkościomierz pokazuje duże liczby - ich czytelność jest bezdyskusyjna - nie sposób nie zauważyć prędkości, z jaką się podróżuje. Komputer pokładowy to już niestety opcja - dostajemy go na wyposażeniu w wersjach LT i LTZ.

Faliste ukształtowanie segmentów deski ładnie przechodzi na boczki drzwiowe i cieszy oko dwukolorową barwą w każdej wersji wyposażenia (LS, LS+, LT, LTZ). Choć mamy do czynienia w kokpicie głównie z twardym plastikiem, nie jest on nieprzyjemny w dotyku. Jakość materiałów jest typowa dla segmentu B, a precyzja dopasowania całkiem dobra. Sportowymi akcentami współgrającymi z zegarami są okrągłe dysze nawiewu, rozmieszone po obu stronach deski. O klimat wewnątrz po zmroku dba jasnoniebieskie podświetlenie zegarów i przełączników. Według naszej opinii jest delikatne i nie męczy wzroku. Minus to brak podświetlenia panelu zestawu przycisków regulacji szyb oraz lusterek, umiejscowionego na drzwiach kierowcy. Po zmroku nie wiadomo gdzie go szukać. Poza tym przyrządy rozmieszczono intuicyjnie pod ręką. Klimatyzacja z filtrem przeciwpyłkowym w podstawowej wersji LS i LS+ wymaga dopłaty 2 000 zł (w przypadku kolejnych LT i LTZ dostajemy ją już w serii).

Kierownica w nowym Aveo fajnie leży w dłoni i przypomina nawet tę z rasowego Camaro, ale jej wieniec jest trochę za duży. Skórzane obicie występuje niestety wyłącznie w najbogatszym LTZ. Regulacja kolumny kierownicy w dwóch płaszczyznach, dzięki której można przybrać komfortową pozycję za sterem, pojawia się w LS+, LT i LTZ (w bazowym LS regulacja jest tylko w pionie). Poręczne sterowanie radiem i zestawem głośnomówiącym w kole znajduje się w wariantach LT i LTZ. Wygodne udogodnienie podczas jazdy w dłuższej trasie stanowi tempomat z czujnikiem prędkości montowany już w podstawie, wraz z przyciskiem w kierownicy.

Elektryka nie jest zbyt mocną stroną początkowego wariantu wyposażenia. W podstawie dostajemy tylko sterowanie szybami przednimi. Automatyka szyb tylnych występuje tylko w najbogatszym LTZ, tak jak ustawianie lusterek bocznych z podgrzewaniem. Ogrzewana tylna szyba z wycieraczką wsteczną jest podstawą. Centralny zamek ze zdalnym sterowaniem z kluczyka i immobiliserem zabezpieczającym przed kradzieżą.

KOMFORT i PRZESTRONNOŚĆ

Zaleta Aveo jak na hatchbacka klasy B, to jego przestronność zarówno z przodu jak i z tyłu. W Chevrolecie jest wystarczająca miejsca dla czterech osób. Skośne linie i przetłoczenia deski rozdzielczej sprawiają, że kierowca oraz pasażer mają odpowiednio wygospodarowaną ilość placu na nogi. Podobnie jest z tyłu. Podróżujący na kanapie nie nie powinni narzekać. Stopy da się swobodnie wsunąć pod fotele, a kolana nie wypychają oparć siedzeń, o ile podróżujący są przeciętnego wzrostu i nie odsuwają znacznie siedzeń. Przestrzeni nad głową raczej nie zabraknie, bo linia dachu została mocno pociągnięta w tył. Niezadowolona z dalszej jazdy będzie dopiero trójka osób uderzająca się łokciami. Jeżeli zapragniemy nieba nad głową, możemy zamówić elektryczny szyberdach, którego koszt wynosi 3 000 zł.

Fotele Aveo mogłyby być wygodniejsze. Do ich komfortu podczas codziennej jazdy nie mieliśmy zastrzeżeń, ale po wybraniu się w dłuższą trasę już pojawiły się wątpliwości. Oparcia za to mają całkiem dobre trzymanie boczne. Dwustopniowa regulacja siedzenia kierowcy widnieje w LS i LS+, a trzystopniowa w LT i LTZ. Wyraźnie brakuje opcji podbicia fragmentu lędźwiowego. Dla kierowcy w LTZ przygotowano osobny podłokietnik przymocowany bezpośrednio do fotela. Za dopłatą 500 zł można nawet sobie zamówić podgrzewane przednie siedzenia. Obicia tapicerki występują w trzech tonacjach.

MULTIMEDIA

Duży plus dla Chevroleta za fabryczne montowanie radia CD/MP3 z 4 głośnikami, wraz ze złączem AUX-IN, które zlokalizowano w górnym schowku. Co ciekawe, wersje LT i LTZ mają dodatkowo port USB. Tu pojawia się radość na twarzach gadżeciarzy i amatorów urządzeń z przenośną muzyką - wystarczy podpić swój telefon komórkowy czy kieszonkowe MP3, i mamy własną track-listę. W LT i LTZ pomyślano także o systemie łączności bezprzewodowej. Wystarczy uruchomić Bluetooth w radioodtwarzaczu oraz w swoim telefonie i mamy zestaw głośnomówiący. Dodatkową zaletą jest jego prosta obsługa z panelu radia bądź kierownicy. Zestaw audio gra czysto, ale zakres maksymalnej głośności nie jest zbyt wysoki.

W najbogatszej wersji wyposażenia LTZ dostaniemy już 6 głośników z systemem MyLink. Ten prosty multimedialny kombajn jest audio-informacyjnym systemem Chevroleta, zawierającym 7-calowy wyświetlacz dotykowy o wysokiej rozdzielczości, ale wyklucza odtwarzacz CD/MP3. To jednak nie problem, bo MyLink z polskim menu umożliwia podłączenie przenośnego dysku lub smartfona, dając od razu pełny dostęp do zawartości. Sparowanie urządzeń może odbyć się za pomocą łączności Bluetooth lub za sprawą kabla wpiętego w port USB lub AUX-IN. Poza czytaniem plików muzycznych, można też wyświetlać na ekranie fotografie i materiały wideo.

SCHOWKI

W przedniej części kokpitu nie brakuje praktycznych rozwiązań, gdyż pomyślano o całej gamie schowków. Są trzy uchwyty na kubki w tunelu środkowym, a dwa z nich posiadają sprytną regulacją, samo dopasowującą się do objętości pojemnika. Na szczycie konsoli jest szerokie wycięcie, a w oparciu fotela kieszeń na gazety czy mapę drogową. Pod panelem sterowania wentylacją wycięto otwór idealny na dokumenty, czy portfel. W siedzisku pasażera możemy mieć w wariancie LTZ funkcjonalną szufladę. W drzwiach przednich znalazły się szerokie kieszenie jeszcze z dodatkowymi wyobleniami na kubki.

Palaczy zadowoli w LT i LTZ wędrująca popielniczka, a okularników specjalny futerał wmontowany w podsufitkę. Na desce pomiędzy panelem z nawiewami są dwie przegródki idealne na telefon komórkowy, klucze, czy drobne monety. Po stronie pasażerskiej znajdują się dwa schowki - pierwszy w górnej części nie powala swoją głębokością, ale w praktyce okazuje się przydatny. Drugi w niższym segmencie jest większy, ale brakuje nawet podświetlenia. W daszki przeciwsłoneczne zarówno po stronie kierowcy, jaki i pasażera wklejone lusterka.

BAGAŻNIK

Wynik 300 litrów w bagażniku jest naprawdę niezły. Tyle samo ma Skoda Fabia II, nowe Renault Clio, czy Citroen C3. Większym kufrem może pochwalić się jedynie Dacia Sandero - 320 l. U pozostałych konkurentów w klasie B litraże przedstawiają się następująco: Kia Rio - 288 l, Peugeot 208 - 285 l, Suzuki Swift - 211 l, Fiat Punto - 275 l, Volkswagen Polo - 280 l, Opel Corsa 285 l.

Duży otwór, regularne wymiary, płaska podłoga i niski próg ułatwiają zapakowanie cięższych przedmiotów. Dostęp do bagażnika jest wygodny dzięki dużej wnęce załadunkowej. Jeżeli komuś mało miejsca, przestrzeń załadunkową zwiększyć można w ekspresowy sposób. Oparcie tylnych siedzeń jest asymetrycznie dzielone 60/40. Siedzisk nie musimy ruszać gdyż zostają na swoim miejscu - kładzie się jedynie oparcie, ale w efekcie po złożeniu całości przez podłogę przebiega próg. W topowym LTZ na dzielący stopień da się łatwo zaradzić, by uzyskać płaską przestrzeń - odmiana ta posiada dwupoziomową podłogę. Gdy podniesiemy panel do góry, powstanie przydatny schowek pod spodem. Lampka oświetlająca kufer jest standardem. We wnęce podstawowo kryje się zestaw naprawczy kół.

SILNIKI i SKRZYNIE BIEGÓW

Polska oferta Chevroleta posiada sporą gamę jednostek napędowych do wyboru - wszystkie w czterocylindrowym, 16-zaworowym układzie rozrządu DOHC. Silniki benzynowe posiadają wielopunktowy wtrysk paliwa. Rozpoczynają się od pojemności 1.2 litra i występują w wersjach o mocy 70 KM i 115 Nm lub 86 KM i 115 Nm. Większa pojemność 1.4 generuje już zwiększoną moc 100 KM i 130 Nm. Najmocniejsza jednostka to motor 1.6 litra rozwijający 115 KM i 155 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Dostępny jest również silnik wysokoprężny charakteryzujący się wtryskiem paliwa typu Common-Rail o pojemności 1.3 litra. Zastosowano w nim dwa warianty mocowe - 75 KM i 190 Nm oraz 95 KM i 210 Nm.

Aveo to pierwszy miejski samochód Chevroleta, który może być wyposażony w sześciostopniową, automatyczną skrzynię biegów, dostępną w połączeniu z silnikami 1.4 i 1.6. Standardowo montowana natomiast jest 5-stopniowa przekładnia. Aveo z silnikiem 1.4 oraz obydwoma wariantami Diesla 1.3, posiada zintegrowaną technologię Start/Stop, sprzyjającą oszczędzaniu paliwa w mieście. System zatrzymuje pracę jednostki przy każdym zatrzymaniu pojazdu, i sprawnie ją uaktywnia w momencie zamiary ruszenia ponownie z miejsca. W trakcie testu układ ten ani raz nie wzbudził negatywnych zastrzeżeń.

Chevrolet Aveo 5d 1.4 100 KM - TEST

Pora sprawdzić, jak sprawuje się niewielka pojemnościowo benzynówka. Po pobudzeniu do życia silnika, poziom kultury jego pracy jest wysoki. Na wolnych obrotach jest cicho i póki nie dodamy gazu, to wewnątrz praktycznie nie czuć, że auto jest zapalone. Skrzynia biegów też daje powód do uśmiechu, bo jej mechanizm ani nie działa opornie, ani nie wymaga przesadnie długich skoków. Dźwignia drążka dobrze leży w dłoni i nie jest zbyt długa. Minusem trochę jest zestopniowanie na dłuższe przełożenia. Piąty bieg ma naprawdę długą charakterystykę, aby przy wyższych prędkościach nie generować wewnątrz przesadnych hałasów. Przez to obniża się dynamika wozu w początkowej fazie, ale w końcu auto segmentu B ma służyć spokojnego przemieszczania się, a nie dynamicznych starów.

Setka koni mechanicznych powinna nie najgorzej radzić sobie z napędzeniem samochodu. Okazuje się jednak, że ten tok rozumowania nie ma przełożenia w praktyce. Generowana moc wystarcza do sprawnej, miejskiej jazdy, ale gdy chce się przycisnąć, od razu wyłania się poczucie niedosytu. Przy nieco ostrzejszej jeździe silnik ani trochę nie nadąża za dynamiczną sylwetką Aveo, nawet przy masie własnej auta wynoszącej 1147 kg. Żeby wydobyć maksymalny moment obrotowy 130 Nm, trzeba pociągnąć wskazówkę obrotomierza do 4000 obr/min, a żeby osiągnąć maksimum koni, to wymaganych jest aż 6000 obr./min. W trakcie takie jazdy cichy początkowo wolnossący silnik, z każdym kolejnym tysiącem obrotów na zegarze co raz bardziej wyje.

No cóż - Aveo zdecydowanie nie jest sportowe, bo tak samo jak osiągów, brak mu też elastyczności. Mówią o tym już same dane, bo sprint od 0 do 100km/h trwa 12,2 sekundy, a prędkość maksymalna to 174 km/h. Nie trudno się też domyślić, że podczas wyciskania z auta ostatnich potów, apetyt silnika na paliwo będzie bardzo duży. Lepiej więc odpuścić sobie gazowanie, bo szczególnie przy obciążonym pokładzie i tak z tego nic nie wynika. Za to warto spróbować osiągnąć jak najniższe spalanie. To auto zwyczajnie nie zostało zaprojektowane do bicia rekordów prędkości. W sumie to i dobrze, bo tutaj ważniejszy jest komfort i oszczędności. Dla amatorów wrażeń Chevrolet przygotował w swojej ofercie inne modele.

Chevrolet Aveo 5d 1.4 100 KM - SPALANIE

Zbiornik paliwa Chevroleta jest w stanie pomieścić 46 litrów benzyny. Po podjechaniu pod dystrybutor nie ma potrzeby używania kluczyka do okręcenia korka, bo zamiast tego wlew jest zabezpieczony ryglowaniem centralnego zamka. Według danych producenta pięciodrzwiowe Aveo 1.4 o mocy 100 KM, z manualną skrzynią biegów i systemem Start/Stop spala: 6,8 litra/100km w cyklu miejskim, na trasie zadowolić się ma dawką 4,5 litra/100km, a w cyklu mieszanym zużywać 5,3 litra/100km.

Testowym Chevroletem przejechaliśmy sporą ilość kilometrów, i musimy przyznać, że przy statycznej jeździe w trasie spalanie potrafi być niskie. Bez dynamicznych wyprzedzeń i poruszaniu z prędkością oscylującą w granicach 90 km/h, udało się nam osiągnąć dawkę 4,8 l/100km (im dynamiczniej, tym spalanie będzie wyższe). Poza tym, reszta danych już bardziej odbiegała od tego, czym chwali się producent. Według próby miejskiej prowadzonej na stołecznych drogach, rzeczywiste spalanie Aveo kształtowało się na poziomie 9 litrów na setkę. Cykl mieszany to natomiast około 6,8 l/100km.

Niestety dwie pierwsze wersje LS i LS+ nie posiadają komputera pokładowego. Jest on montowany dopiero w bogatszych LT i LTZ. Informacje na temat zapotrzebowania na paliwo pokazują się w górnym rogu cyfrowego wyświetlacza. Operuje się nim za pomocą przełącznika wkomponowanego w lewą manetkę odpowiedzialną za sterowanie kierunkowskazami. Swoją drogą obudowa wskaźników bardzo przypomina styl zestawu zegarów montowanych w sportowych motocyklach. Z prawej jest duży obrotomierz, a z lewej elektroniczny prędkościomierz.

UKŁAD JEZDNY

Konstrukcja nadwozia nowego Aveo jest dość sztywna. Wykonana została ze stali wytrzymałej na rozciąganie, co zwiększa komfort i bezpieczeństwo podróżujących. Zawieszenie skomponowano według sprawdzonego schematu. Jest proste w swojej budowie, co w przyszłości pozwoli właścicielowi zaoszczędzić na naprawach. Z przodu pracują kolumny McPhersona, a z tyłu postawiono na tradycyjną dla aut klasy segmentu B belkę skrętną.

Chevrolet w odniesieniu do swojego poprzednika, oferuje dobre właściwości jezdne i precyzyjny układ kierowniczy. Mechanizm ten zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Choć nie jest on bezpośredni, daje kierowcy wrażenie kontaktu kół z nawierzchnią. Auto prowadzi się pewnie, przebywanie za kierownicą w dłuższej trasie nie męczy. Hydrauliczne wspomaganie kierownicy nie jest zbyt silne, co w naszym odczuciu jest jego zaletą. Wyjątkiem w kwestii hydrauliki wspomagania są wersje wysokoprężne 1.3, które posiadają elektroniczny system wspomagania.

Auto jak na przedstawiciela segmentu B zostało dobrze wyciszone. Szumy pracy zawieszenia nadmiernie nie przedostają się do wnętrza. To podobno zasługa zastosowanych w procesie wytwarzania auta nowoczesnych środków wygłuszających. Odgłosy z zewnątrz słyszymy dopiero podczas pokonywania większych przeszkód, i przede wszystkim przy przejazdach po poprzecznych nierównościach. Na nasze gorsze odczucia mały wpływ z pewnością duże 17-calowe obręcze kół. Przy felgach 15" z oponami o wyższym profilu ogumienia tłumienie zapewne było lepsze. Układ jezdny pozwala na szybsza jazdę, ale do rajdowych wyczynów nie jest przystosowany. W trakcie zbyt szybkiego pokonywania ciasnych łuków zachowanie może stać się nerwowe i wtedy do akcji wejdą elektroniczni aniołowie stróżowie.

Chevrolet bez zarzutów sprawdzi się w mieście. Jest zwrotny i słucha się poleceń. Manewry na parkingu nie są kłopotliwe, a wjazdy na chodniki nie stanowią problemu (o ile nie obawiamy się obtarcia 17-calowych felg). Trzeba jedynie uważać na dolną listwę zderzaka przedniego, przy czołowym podjeździe do krawężnika, lub w momencie zjeżdżania z niego tyłem. Element ten jest podwieszony dość nisko i można nim zahaczyć. Na szczęście wykonano go z elastycznego tworzywa, więc zrobienie mu większej krzywdy wymaga trochę wysiłku. W topowym wariancie LTZ dostępne są dodatkowe czujniki parkowania tyłem, które pomogą wcisnąć się w węższe miejsca bez zarysowań zderzaka.

HAMULCE

Układ hamulcowy we wszystkich wersjach Aveo jest identyczny. Z przodu pracują wentylowane tarcze hamulcowe o średnicy 256 mm, z tyłu bębny o średnicy 200 mm. Hamulce ekspresowo reagują na nacisk pedału - to zdecydowana zaleta samochodu.

Ukłon w stronę General Motors należy się za bogate wyposażenie standardowe auta. W Chevrolecie Aveo znajduje się cała gama systemów wspomagających hamowanie i kontrolę nad pojazdem. Jest układ stabilizacji toru jazdy (ESC), system kontroli trakcji (TCS) czy czterokanałowy system zapobiegający blokowaniu kół (ABS) z asystentem hamowania, który obejmuje również niezwykle przydatne wspomaganie (HSA) podczas ruszania autem pod górkę.

BEZPIECZEŃSTWO

Wysoki standard wyposażenia jest oferowany już w podstawowej odmianie. Auto z fabryki wyjeżdża z zestawem 6 poduszek powietrznych. W ich skład wchodzą airbagi dla kierowcy i pasażera, kurtyny boczne rozciągające się wzdłuż podsufitki obu przedziałów dla ochrony głów oraz dodatkowe poduszki boczne montowane w fotelach. Taki pakiet zapewnia zabezpieczenie podróżującym ze wszystkich stron. Konstrukcja nadwozia wykonana natomiast została ze stali wytrzymałej na rozciąganie, co zwiększa komfort i bezpieczeństwo.

Wszystkie pasy są trzypunktowe, a przednie zostały dodatkowo wyposażone w napinacze i regulację wysokości. Przednie siedziska posiadają czujniki obecności osób. Umiejscowiona w panelu środkowym kontrolka przypomina pasażerowi obok o zapięciu pasa (brak skutkuje uciążliwym dla uszu sygnałem brzęczka). Tylna kanapa podstawowo ma trzy zagłówki. Na dwóch skrajnych miejscach tylnej kanapy standardowo znajdują się uchwyty ISOFIX do montowania fotelików dziecięcych.

ZABEZPIECZENIA i CZUJNIKI

Każde Aveo posiada immobiliser, czyli elektroniczną blokadę rozruchu. Jest także blokada zamków tylnych drzwi przed otwarciem od wewnątrz przez dzieci. Centralny zamek sterowany zdalnie z kluczyka pilota także jest podstawą. Czujniki parkowania, które pomogą wcisnąć się autem w węższe miejsca, są montowane w najbogatszym wariancie wyposażeniowym LTZ.

OŚWIETLENIE

Przednie reflektory z manualną regulacją z kabiny, świecą tak samo dobrze jak wyglądają. Chevrolet w ciemnościach elegancko się spisuje - zarówno światła mijania jak i drogowe należycie oświetlają drogę. Fabryczna funkcja "Follow-me-home" przydaje się po zmroku (światła działają jeszcze przez krótki czas i przykładowo oświetlają drogę powrotną do drzwi domu). Opcja z ksenonami i spryskiwaczami wysokociśnieniowymi nie występuje w ogóle.

Lampy przeciwmgłowe w zderzaku przednim znajdziemy tylko w najdroższej wersji LTZ. Klosze tylnych świateł utrzymane w stylu przednich reflektorów, po pierwsze są ładne, a po drugie wyraźnie świecą. Trzecie światło STOP za tylną szybą jest montowane seryjnie.

GWARANCJA

Każdy Chevrolet objęty jest 2-letnią gwarancją bez limitu kilometrów. 3-letnia gwarancja obejmuje już natomiast ograniczenie przebiegu do 100 000 km. Perforacja korozyjna nadwozia obejmuje 6 lat gwarancji. Istnieje również możliwość skorzystania z usługi Chevrolet Euro Service na okres 36 miesięcy, poczynając od daty rejestracji - usługa zawiera w tym: bezpłatną całodobową pomoc drogową, darmowe holowanie do najbliższego autoryzowanego serwisu oraz, w niektórych przypadkach, zapewnienie transportu zastępczego.

film z CRASH TESTu Euro NCAP

Dzięki zastosowanym system i nowatorskim rozwiązaniom, Chevrolet Aveo oferuje wysoki poziom bezpieczeństwa. W przeprowadzonych testach zderzeniowych niezależnej organizacji Euro NCAP, samochód otrzymał maksymalną oceną 5 gwiazdek. Bezpieczeństwo dorosłych pasażerów oceniono na 95 proc. punktów, ochrona dzieci otrzymała 87 proc. punktów, a bezpieczeństwo pieszych uderzonych przez auto to 54 proc. punktów.

CENA w POLSCE

Auto w polskich salonach dostępne jest w czterech wersjach wyposażenia. Najtańszy Chevrolet Aveo hatchback w odmianie podstawowej LS z silnikiem 1.2 70 KM, kosztuje 36 990 zł. Najtańszy model z wysokoprężną jednostką 1.3 D 75 KM startujący od wersji LS, został wyceniony na kwotę 46 990 zł.

Opisywany i testowany przez redakcję SuperAuto24.pl 5-drzwiowy Aveo, to najbogatsza wersja wyposażenia LTZ. W polskiej ofercie model ten z silnikiem 1.4 100 KM Start/Stop z manualną skrzynią kosztuje 51 990 zł.

silnik/wersja LS LS+ LT LTZ
1.2 70 KM / skrzynia manualna 5 36 990 zł - - -
1.2 86 KM / skrzynia manualna 5 -
40 490 zł 43 990 zł
-
1.4 100 KM Start/Stop / skrzynia manualna 5 - -
46 990 zł
51 990 zł
1.4 100 KM / skrzynia automatyczna 6
- -
51 490 zł
56 490 zł
1.6 115 KM Start/Stop / skrzynia manualna 5
- -
- 53 990 zł
1.6 115 KM skrzynia automatyczna 6
-
- -
58 490 zł
1.3 75 KM Diesel Start/Stop / skrzynia manualna 5
- 46 990 zł
49 490 zł
-
1.3 95 KM Diesel Start/Stop / skrzynia manualna 5
-
- - 57 490 zł

.

Chevrolet Aveo 5d 1.4 - DANE TECHNICZNE

SILNIK R4/16
Paliwo benzyna
Pojemność 1398 cm3
Moc maksymalna 74 kW/100 KM/6000 obr./min
Maks mom. obrotowy 130 Nm/4000 obr./min
Prędkość maksymalna
174 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 12,2 s
Skrzynia biegów manualna/5
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 46
Masa własna/ładowność 1147/445 kg
Opony 205/50/17
Emisja CO2 125 g/km
Bagażnik 290 l

.

WYMIARY

Pięciodrzwiowa odmiana Aveo jest typowym przedstawicielem segmentu B. Trzecia ewolucja zbudowana na zaprojektowanej od podstaw płycie podłogowej urosła w porównaniu z poprzednikiem. Aveo stało się zarówno dłuższe, jak i szersze w zestawieniu z drugą generacją. Wymiary to 4039 mm długości, 1735 mm szerokości i 1517 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi natomiast 2525 mm. Masa własna hatchbacka waha się w zależności od wersji wyposażenia - najlżejszy model z motorem 1.2 waży 1070 kg, a masa najcięższego z silnikiem Diesla 1.3 dochodzi do 1260 kg. Dopuszczalna ładowność całkowita kształtuje się od 1530 kg, do 1675 kg. Pojemność bagażnika to 290 litrów, a po rozłożeniu siedzeń przestrzeń kufra wzrasta do 653 l.

KOLORY NADWOZIA

Hatchback jest dostępny w jednym z 11 kolorów nadwozia. Podstawowymi lakierami bezpłatnymi są Biały Summit i Niebieski Royal. Pozostałe barwy metalizowane wymagają już od klientów dopłaty - koszt 1600zł. Lakierowane zderzaki w kolor nadwozia oraz spoiler nad klapą bagażnika to standard w każdej wersji. Lusterka zewnętrzne oraz klamki drzwi w kolorach czarnych występują w dwóch pierwszych wersjach LS i LS+. Tak samo warianty te nie posiadają chromowanego wykończenia przedniego grilla. Lśniące chromem listewki wzdłuż linii szyb oraz wokół lamp przednich i tylnych są cechą najbogatszej wersji LTZ.

WZORY OBRĘCZY

W naszej bogatej wersji testowej Aveo LTZ pojawiły się największe w ofercie 17-calowe, pięcioramienne obręcze ze stopów lekkich obute w opony 205/50 R17. Felgi te stanowiły ważne podkreślenie sportowo wyglądającej bryły. Za takie koła trzeba w wersji LTZ dopłacić w salonie 1 500 zł. Podstawowo na aucie montowane są 15-calowe stalówki z oponami 195/65 R15. Jeżeli komuś marzą się jednak 15- lub 16-calowe alufelgi podwyższające doznania estetyczne, Chevrolet posiada w swojej ofercie takie właśnie zestawy.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: