SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy Chevrolet Trax 1.7 Diesel AWD - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 4: Wnętrze, bagażnik i wyposażenie

Chevrolet Trax 1.7 Diesel AWD - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 4: Wnętrze, bagażnik i wyposażenie

19.09.2013, godz. 01:30
Chevrolet Trax - wersja wyposażenia LTZ
foto:

Kokpit Traxa nacechowany elementami znanymi z innych Chevroletów dobrze wygląda i jest całkiem przestronny, jak na napompowane auto klasy B. W wygodnych przednich fotelach o dużym zakresie regulacji podróż szybko mija, a nowoczesne rozwiązania zestawu multimedialnego MyLink potrafią umilić pokonywane kilometry. Auto przyjemnie wypada też pod względem ergonomii i nie ma większych problemów z pomieszczeniem bagaży, ale w przedziale pasażerskim pozwoli odnaleźć się tylko dwójce dorosłych osób. CZWARTY ODCINEK dziennika SuperAuto24.pl to ocena kokpitu crossovera. W NASTĘPNYCH CZĘŚCIACH pojawią się jeszcze: bezpieczeństwo, ceny auta i podsumowanie.

Chevrolet Trax - WNĘTRZE

Mały SUV z logotypem złotego krzyża jest oferowany w trzech wersjach wyposażenia: LS, LT i LTZ. Modelem jakim dysponowaliśmy w teście SuperAuto24.pl, była najbogatsza odmiana LTZ, z takimi atrybutami jak dwubarwne poszycia paneli, czy pseudo-skórzane obicia siedzisk. Brązowa barwa sporej części tworzyw dawała namiastkę ekskluzywności i podnosiła wrażenie przytulności. Miękkich materiałów wykończeniowych jednak próżno było szukać w kokpicie - w porównaniu z bliźniaczą Mokką czuć, że plastiki są o wiele twardsze w dotyku. Całość została za to solidnie poskładana, bo nie wykryliśmy żadnych skrzypień i rezonansów.

>>> Chevrolet Trax 1.7 Diesel AWD - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 1: Stylistyka i wymiary crossovera <<<

Sam projekt deski rozdzielczej został utrzymany w stylu typowym dla dzisiejszych Chevroletów. Ukształtowanie segmentów cieszy oko i zgrabnie przechodzi na boczki drzwiowe. Urozmaicenie stanowi malowany na srebrno fragment środkowego tunelu, a także udające chrom aplikacje ozdobne na pierścieniach pokręteł i dysz powietrznych. Przejętymi wprost z mniejszego Aveo akcentami są rozmieszone po obu stronach deski okrągłe kanały nawiewów, pokrętła mechanizmu wentylacji, czy wyświetlacz wskaźników i komputera pokładowego. Identyczna jest też skórzana, przyjemnie pogrubiona kierownica, która zresztą pojawia się w prawie każdym produkcie Chevroleta. Zegary wstawione za szybą prostokątnej obudowy to połączenie analogowego obrotomierza ze wspominanym ekranem przejętym z Aveo. Cyfrowy prędkościomierz pokazuje czytelne duże liczby. Komputer pokładowy to już niestety opcja - dostajemy go na wyposażeniu w wersjach LT i LTZ.

Zimne niebieskie podświetlenie zegarów wygląda nowocześnie. Minus to brak żarówek w panelu zestawu przycisków regulacji szyb oraz lusterek, umiejscowionego na drzwiach kierowcy. W efekcie po zmroku nie wiadomo gdzie go szukać. Poza tym przyrządy rozmieszczono intuicyjnie pod ręką. W odmianie wyposażenia LT i LTZ do obsługi urządzeń służy ograniczona ilość przycisków w konsoli centralnej. To dlatego, że wszystko co wiąże się ze sterowaniem radiem, czy telefon zastąpiono dotykowym wyświetlaczem systemu MyLink. W sumie to funkcjonalność Traxa jest o wiele lepsza, niż w modelu Mokka cechującym się przeładowanym panelem środkowym.

>>> Chevrolet Trax 1.7 Diesel AWD - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 2: Układ napędowy i spalanie <<<

Klimatyzacji niestety nie ma w standardzie - w wersji podstawowej LS trzeba zapłacić za nią aż 3 990 zł. kolejne warianty LT i LTZ posiadają już taki manualny zestaw. Automatycznej "klimy" nie ma natomiast w ogóle w ofercie. Elektryczne sterowane szyby przednie to standard, podobnie jak automatyka lusterek bocznych. Elektryki szyb tylnych i podgrzewania lusterek nie ma bazowa odmiana LS, tak samo jak kierownicy obszytej skórą i elektrochromatycznego lusterka wstecznego.

KOMFORT i PRZESTRONNOŚĆ

Z założenia auto typu crossover powinno być całkiem duże we wnętrzu i oferować wysoką pozycję za kierownicą. Siedząc w Traxie faktycznie ma się takie wrażenie. Szyba przednia i deska są oddalone, łokcie nie obijają się o boczki drzwiowe, a siedzisko jest usytuowane wysoko nad ziemią. To co jednak cieszy najbardziej, to kolumna kierownicy regulowana dwustopniowo i fotel kierowcy o 6-kierunkowym zakresie ustawień, dzięki którym uzyskanie dogodnej pozycji za sterem jest łatwe. Kapitański podłokietnik i elektryczna regulacja odcinka lędźwiowego jeszcze bardziej potrafią umilić podróż (tych dwóch elementów nie ma w bazowym LS).

>>> Chevrolet Trax 1.7 Diesel AWD - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 3: Układ jezdny i hamulce <<<

Osoby siedzące z tyłu nie mają już tak dużo miejsca, ale pasażerów raczej zadowoli możliwość odpowiedniego umiejscowienia się na kanapie. Minusem jest trochę krótkie siedzisko, ale "placu" dla nóg i głów jest dużo. Stopy można swobodnie wsunąć pod przednie fotele. Rosły pasażer odnajdzie się w tylnym przedziale jednak pod warunkiem, że przed nim usiądzie kierowca średniego wzrostu. Podróż we czwórkę powinna być komfortowa, ale w przypadku piątki już niestety z automatu zrobi się ciasno, ze względu na niezbyt szerokie nadwozie.

Mokka oferuje czarną tapicerkę materiałową w dwóch wzorach tkaniny, a w najwyższym wariancie LTZ poszycie siedzisk stanowi sztuczna skóra do wyboru w czarno-szarym, lub czarno-brązowym kolorze. W testowanym egzemplarzu pojawiło się właśnie takie brązowe wykończenie, dodające wnętrzu elegancji. Podgrzewane fotele to opcja wyceniona w katalogi na 500 zł.

Chevrolet Trax - MULTIMEDIA

Duży plus dla Chevroleta za fabryczne montowanie w bazowym wariancie LS radia CD/MP3 z 6 głośnikami, wraz ze sterowaniem z koła kierownicy i złączami USB i AUX-IN, które zlokalizowano w górnym schowku deski rozdzielczej. Tu pojawi się więc radość na twarzach miłośników urządzeń z przenośną muzyką - wystarczy podpić swój telefon komórkowy czy kieszonkowe MP3, i mamy własną track-listę. Co więcej jest pomyślano także w podstawie o systemie łączności bezprzewodowej. Wystarczy uruchomić Bluetooth w radioodtwarzaczu oraz w swoim telefonie i mamy zestaw głośnomówiący.

>>> Chevrolet Trax 1.7 Diesel AWD - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 5: Bezpieczeństwo i cena <<<

W kolejnych wersjach wyposażenia LT i LTZ dostaniemy już o wiele bardziej zaawansowany zestaw multimedialny MyLink. Ten prosty kombajn z dotykowym ekranem 7-calowym, jest audio-informacyjnym systemem Chevroleta, zawierającym wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości, ale wyklucza odtwarzacz CD/MP3. To jednak nie problem, bo MyLink z polskim menu umożliwia podłączenie przenośnego dysku lub smartfona, dając od razu pełny dostęp do zawartości danych urządzeń. Sparowanie może odbyć się za pomocą łączności Bluetooth lub za sprawą kabla wpiętego w port USB lub AUX-IN. Poza czytaniem plików muzycznych, można też wyświetlać na ekranie fotografie i materiały wideo.

Żeby w aucie pojawiła się nawigacja satelitarna GPS, trzeba będzie skorzystać ze specjalnej aplikacji oraz mieć przy sobie tablet lub smartfon sparowany z zestawem MyLink. Jest to bardzo innowacyjne rozwiązanie, ale skierowany głównie do młodych użytkowników lubiących takie "gadżeciarstwo".

Chevrolet Trax - SCHOWKI

Sporo półek i schowków pozytywnie wpływa na utrzymanie porządku. Ciekawe rozwiązania opierają się m.in. na uchwytach do napoi, będących dziś nieodłącznymi atrybutami nowych samochodów. W tunelu środkowym znalazły się aż cztery takie wgłębienia, co od razu świadczy o amerykańskim rodowodzie. Kubki wstawimy też w podłokietnik wysuwany z tylnej kanapy (brak podłokietnika w bazowym LS). Gdyby tego było, półlitrowe butelki wstawimy jeszcze w kieszenie przednich boczków drzwiowych.

Jak przystało na funkcjonalny pojazd, deska rozdzielcza Traxa oferuje dwa schowki po stronie pasażera zamykane klapkami. Dolny jest bardziej pojemny od górnego, ten drugi ma za to ukryte fabryczne gniazda USP i AUX-IN. Dodatkowo jeszcze pod włącznikiem świateł w desce po stronie kierowcy, wstawiono niewielką szufladę. W konsoli przed lewarkiem jest wgłębienie idealne na mniejsze przedmioty z gniazdem 12V. Na szczycie panelu centralnego wycięto otwór zamykany wygodną klapką, idealny do przewożenia dokumentów i portfela.

Tylny przedział zawiera zainstalowane siatki w oparciach przednich foteli, kieszonki w plastikach boczków drzwiowych i rewelacyjne gniazdo 230V na zakończeniu tunelu środkowego. Gadżet ten jest seryjny i może się okazać przydatny w najmniej oczekiwanym momencie. Przykładowo naładujemy sobie w aucie telefon komórkowy za sprawą zwykłej domowej ładowarki, lub skorzystamy z laptopa bez obawy, że wyładuje się w nim bateria. W wersjach LT i LTZ do dyspozycji są jeszcze takie pozycje jak: schowek na okulary w podsufitce, podświetlane lusterka w daszkach przeciwsłonecznych, czy szuflada pod siedzeniem pasażera.

Chevrolet Trax - BAGAŻNIK

Bagażnik crossovera jest spory, ale nie należy do czołówki w swojej klasie. Pojemność 356 litrów do linii półki wystarczy na zakupy w hipermarkecie, czy na weekendowy wyjazd z rodzinką, ale na dłuższy urlop miejsca już zabraknie. Dla porównania u konkurentów bagażniki prezentują się następująco: Mitsubishi ASX - 442 l, Skoda Yeti - 416 l, Renault Captur - 277 l, Peugeot 2008 - 360 l, Fiat Sedici - 270 l, Nissan Juke 251 l.

Tylna klapa podnosi się wysoko i nie ma problemu uderzenia głową o jej krawędź, a kształty wnęki są regularne, dzięki czemu łatwo zagospodarować przestrzeń. W lewej ściance znajduje się kieszeń z lampką podświetlającą, a po przeciwnej stronie w boczek wkomponowano przydatny zamykany schowek (w odmianie bez koła zapasowego ulokowano w nim zestaw naprawczy kół). Jeżeli zajdzie potrzeba przewiezienia czegoś dużego, z pomocą przychodzi możliwość powiększenia przestrzeni załadunkowej do pojemności ponad 1300 litrów. Najpierw podnosimy siedziska, co jest trochę kłopotliwe, a później kładziemy oparcia asymetrycznie dzielone w formacie 60/40. Po takiej operacji podłoga robi się płaska co ułatwia przewóz większych przedmiotów. Otworu na narty w kanapie niestety nie ma wcale w ofercie.

Pod powierzchnią podłogi znajduje się dodatkowy obniżony stopień, który dookoła obudowano organizerem na obowiązkowy trójkąt ostrzegawczy i gaśnicę. We wnęce tej może znaleźć się zapasowe koło dojazdowe z podnośnikiem (dopłata 300 zł). Pomagającej utrzymać porządek siatki, mocowanej do specjalnych metalowych zaczepów nie ma tylko bazowy wariant LS. W ekstremalnych sytuacjach przewozowych może przydać się składane w stolik oparcie fotela pasażera (nie ma go tylko w bazowym LS).

CO W ODCINKU DZIENNIKA NUMER 5

W piątym odcinku skupimy się na bezpieczeństwie miejskiego SUV-a oraz jego cenach. Ile kosztuje najtańszy model? Jakie przewidziano zabezpieczenia i systemy wspomagające? Jakie zastosowano w aucie rozwiązania dbające o bezpieczeństwo podróżujących? O tym w 5. odcinku dziennika testu Chevroleta Traxa na SuperAuto24.pl.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: