SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy Citroen DS4 2.0 HDi Sport Chic - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 6: Podsumowanie francuskiego eleganta

Citroen DS4 2.0 HDi Sport Chic - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 6: Podsumowanie francuskiego eleganta

28.09.2013, godz. 01:30
Citroen DS4
foto:

Citroen DS4 to elegancka alternetywa dla Audi A3, Lexusa CT czy też Volvo V40. Niestety, zazwyczaj wszystko co piękne nie jest równocześnie praktyczne - tak jest i w tym przypadku. Wyjątkowy francuz to auto dla osób, którym nie przeszkadza przerost formy nad treścią. Na tylnej kanapie przez małą ilość miejsca trudno odnaleźć komfort, a cena do najniższych nie należy. Jednak gdy przymknie się oko na te elementy, powab wykończenia DS4 i linii projektowej potrafi skraść serce. W SZÓSTYM i OSTATNIM odcinku dziennika SuperAuto24.pl, prezentujemy PODSUMOWANIE testu - czyli WSZYSTKO o Citroenie DS4.

Citroen DS4 - WSTĘP

Citroen DS4 jest przedstawicielem klasy samochodów kompaktowych, jednak producent ma zamiar przyciągnąć nim klientów, dla których bardzo ważny jest wygląd i elegancja pojazdu. Model ten zadebiutował na świecie podczas Salonu Samochodowego w Paryżu w 2010 r., a do sieci sprzedaży trafił rok później. Jest konkurentem dla dość sporego przekroju propozycji pozycjonujących się w klasie C. Aspiracje francuza sięgają aż do półki premium, gdzie znaleźć można Audi A3, Lexusa CT, czy Volvo V40.

Konstrukcja DS4 bazuje na modelu C4, od którego przejęto podwozie i mechanizmy, jednak stylistycznie ciężko jest już odgadnąć, że 5-drzwiowy hatchback ma coś wspólnego z uboższym bratem. Największe podobieństwo widać z przodu, gdzie można zobaczyć podobne reflektory. Cała reszta to zupełnie inna bajka.

PODSUMOWANIE

Citroen DS4 jest piękny i elegancki - te słowa najskuteczniej odzwierciedlają charakter modelu. Nietuzinkowe linie, zmysłowe kształty i spora ilość chromowanych dodatków skutecznie przyciągają wzrok przechodniów. Niestety francuski kompakt jest też przejawem przerostu formy nad treścią. Ładna stylistyka sprawiła, że drzwi przy każdym ich otwarciu chcą nas ugodzić w klatkę piersiową, wsiadanie na tylną kanapę stanowi trening dla chińskich akrobatów, a zamocowane na stałe tylne okna zmuszają pasażerów do korzystania z klimatyzacji.

Tego modelu nie wybierze rodzina z dziećmi - zainteresują się nim osoby, które docenią nietuzinkowy design i odchowały potomstwo lub nie mają go jeszcze w planach, czy ludzie nie potrzebujący auta z nadwoziem typu kombi. Zresztą dzieciaki szybko by się zniechęciły do podróżowania z tyłu ze względu na bardzo twarde tylne zawieszenie - polskie drogi są dla niego zmorą. Z przodu na szczęście jest lepiej. Nie dość, że dwie dorosłe osoby wygodnie się rozmieszczą na pojemnych fotelach, to dodatkowo, przednia część podwozia nie straszy aż takim poziomem sztywności. Owszem, nie doznamy tu komfortu znanego ze starego DS-a, jednak dzięki temu zakręty można pokonywać w sposób pewny i stabilny. To się przyda przy szybszej jeździe, do której zachęca nieco zbyt głośny, ale mocny i dynamiczny silnik 2.0 HDi, precyzyjna skrzynia biegów oraz dobry układ kierowniczy. Nawet jeśli kierowca przeceni swoje umiejętności to z pomocą przyjdzie mu cała gama elektronicznych wspomagaczy i asystentów ze stałym ESP na czele.

Niestety to co piękne i eleganckie zawsze ma swoją cenę - 72 800 zł za bazową wersję z benzynowym silnikiem 1.6 VTi 120 KM to spora kwota. Okazuje się jednak, że nie wypada ona tak tragicznie w stosunku do najbliższej konkurencji. Za podstawowe wersje natępujących aut rywalizujących na rynku z francuzem trzeba zapłacić odpowiednio: Volvo V40 - od 79 900 zł, Mercedes Klasy A - od 91 200 zł, Alfa Romeo Giulietta - od 67 900 zł, Audi A3 Sportback - od 89 400 zł. Całe szczęście, że nawet w bazowej konfiguracji Citroen DS4 jest całkiem przyzwoicie wyposażony. To powinno osłodzić łzy przelane za chęć posiadania sztuki artystycznej we własnym garażu. Dodajmy, sztuki wysokiego lotu.

STYLISTYKA

DS-czwórce na pewno nie można zarzucić braku elegancji. Francuscy styliści dobrze przyłożyli się do pracy, dzięki czemu nie ma osoby która nie odwróciłaby się za "elegantem". Jeszcze lepsze wrażenie wywołuje głęboki czarny kolor, taki jak w testowanym przez nas egzemplarzu, nasuwającym natychmiast skojarzenia z wysoką kulturą, teatrem i wytwornymi restauracjami. Nabywca wyjątkowego Citroena niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdzie, będzie dumnie wysiadał z tak stylowego wozu. Kierowca powinien jednak uważnie dopasować własną garderobę do pojazdu, ponieważ jeżdżenie takim designerskim samochodem w sandałach i pstrokatej koszulce będzie siać zgorszenie wśród estetów.

Z profilu auto wygląda dosyć osobliwie - niski przód w połączeniu z nieco jajowatym tułowiem nie jest zbyt spójny stylistycznie. Jednak gdy nasz wzrok przyzwyczai się do całokształtu, oczy skupią się na detalach, które nadają autu wyjątkowości. Designerzy zastosowali w projekcie dobrze znany sposób na dodanie dynamizmu karoserii tzn. tylna klamka została ukryta przy słupku C, przez co można odnieść wrażenie, że pojazd ma trzy- a nie pięciodrzwiową bryłę. Do tego dochodzi jeszcze spora ilość chromowanych elementów dekoracyjnych i nieco rozdmuchane błotniki. W obszerne nadkola wstawiono duże obręcze kół, wykonane z stopów lekkich, o ciekawych wzorach zarezerwowanych tylko dla linii DS. W podstawowej odmianie Chic otrzymujemy 16-calowe alufelgi z możliwością zakupu "siedemnastek" w cenie 1 200 zł, So Chic przemieszcza się na 17-calowych lekkich obręczach (18" 2 100 zł), a testowana przez nas wersja Sport Chic ma założone 18-calowe alufelgi, które za kwotę 2 500 zł można zamienić na "dziewiętnastki".

Przód może budzić mieszane uczucia - jednym się spodoba, innym nie. Z tej strony auto przypomina nieco nachmurzonego księgowego po pięćdziesiątce, który doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej władzy. Winne są temu fragmenty zapożyczone z modelu C4, takie jak linie grilla układające się w firmowe logo szewronu, reflektory o specyficznym kształcie i spory wlot powietrza. Jednak tu także nie zabrakło eleganckich dodatków - znów wszędzie przewija się chrom i wyraźne przetłoczenia dodające agresywności, a na masce umieszczono logo DS, aby podkreślić wyjątkowość bryły.

Teraz pora na najpiękniejszą część karoserii. Tył DS4 jest bardzo urokliwy - obłe zakończenie nadwozia z niewielką ilością wyraźnych linii może nasuwać mężczyznom skojarzenie z pięknie wyrzeźbionymi pośladkami kobiety. Dodatkowego szyku dodają cudowne światła, artystyczne logo DS i chromowana listwa u dołu zderzaka imitująca formą dwie końcówki układu wydechowego. Nad klapą bagażnika widnieje skromny daszek z trzecim światłem stop. Suma wszystkich detali i ogólnej sylwetki sprawia, że obok tego auta trudno przejść obojętnie.

WNĘTRZE

Po otwarciu drzwi mamy wrażenie, że już skądś znamy to wnętrze. No tak deska rozdzielcza została żywcem przejęta z najbogatszego modelu C4, którą upiększono detalami nadającymi jej nieco bardziej eleganckiego wyrazu. Co ciekawe, Francuzi nie postawili na krzykliwą awangardę, a raczej zboczyli ku ponadczasowej stylistyce - deska jest nieskomplikowana, a wszystkie przyciski znajdują się w odpowiednich miejscach. Gdzie sięgnąć wzrokiem, wszędzie tam króluje przyjemna w dotyku skóra, co jest dużą odskocznią od "plebejskiego" C4. Można poczuć się jak w aucie dużo wyższej klasy. Całość została dobrze zmontowana i przy dotyku nie wydaje niepokojących odgłosów. Zestawienie ze sobą skóry w ciemno brązowym odcieniu z jasnymi przeszyciami oraz srebrnymi detalami to bardzo dobre połączenie.

Panel środkowy pomimo swojej prostoty wygląda świeżo i przyjemnie. Pod daszkiem ukryto niemal w pełni elektroniczne zegary - jedynym wyjątkiem jest prędkościomierz. Są one czytelne oraz można zmieniać ich podświetlenie, aczkolwiek najlepiej wypada światło białe, które jest neutralne dla oka. Dodatkowo na środku prędkościomierza umieszczono duży wyświetlacz komputera pokładowego, którego informacje można zmieniać za pomocą przycisku umieszczonego na manetce wycieraczek. Na mniejszym wyświetlaczu obrotów silnika znajdziemy dodatkowy wskaźnik podpowiadający optymalny wybór przełożenia skrzyni biegów. Dużym udogodnieniem jest funkcja Black Panel umożliwiająca wygaszenie wszystkich przyrządów i zostawia jedynie delikatnie podświetlony analogowy prędkościomierz. Irytujący jest za to dźwięk kierunkowskazu, który jest zbyt intensywny i denerwujący.

Klimatyzację manualną otrzymujemy w standardzie w najuboższej wersji o nazwie Chic, natomiast dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja jest dostępna seryjnie w każdym bogatszym wariancie wyposażeniowym. Posiada ona trzy poziomy natężenia przepływu powietrza oraz funkcję REST, która utrzymuje wentylację w kabinie jeszcze przez kilka minut po wyłączeniu silnika. Elektryczne sterowane oraz podgrzewane lusterka przednie otrzymujemy w standardzie, tak samo jak elektryczne sterowanie szyb przednich. Co ciekawe, tylne szyby są zamontowane na stałe, więc nie da się ich ani otworzyć, ani uchylić! Przerost formy nad treścią, podobnie jak w przypadku kształtu drzwi. Są one tak wyprofilowane z zewnętrznej części, że ich górny, tylny kraniec stara się nas za każdym razem uderzyć w klatkę piersiową. Dzieje się tak zarówno w przedniej, jak i tylnej parze drzwi.

Wracając do tematu wnętrza - nie sposób nie zwrócić uwagi na dwuramienną kierownicę, z chromowanymi wstawkami. Dzięki skórzanemu obiciu jest przyjemna w dotyku i dobrze leży w dłoni. Niestety jest ona trochę za duża i zbytnio przeładowana pokrętłami i przyciskami, przez co ciężko zapamiętać od czego jest każde z czterech pokręteł. Oczywiście na wolancie umieszczono m.in. przyciski tempomatu oraz sterowanie funkcjami radioodtwarzacza i zestawu głośnomówiącego.

KOMFORT i PRZESTRONNOŚĆ

Podstawą wyposażenia Citroena jest regulowana w dwóch płaszczyznach kolumna kierownicy, dzięki czemu można bez trudu znaleźć odpowiednią dla siebie pozycję za wolantem, aczkolwiek w DS4 siedzi się trochę za wysoko. Przednie siedzenia są bardzo wygodne, posiadają długie siedziska, dobrze wyprofilowane, z niezłym trzymaniem bocznym i bajecznie prosto regulowane zagłówki. Długa trasa nie jest żadnym wyzwaniem, a wersje So Chic i Sport Chic mają w standardzie elektryczną funkcję masażu wraz z trzystopniowym pokrętłem podgrzewania siedzisk. Sterowane elektrycznie fotele są opcją. Trzeba przyznać, że pikowany wzór skórzanej tapicerki w "naszym" egzemplarzu jest naprawdę elegancki.

Siedząc w kabinie mamy wrażenie spójności z samochodem. To zasługa wygodnych foteli, dosyć wysoko poprowadzonej lini okien oraz zarysów deski rozdzielczej. Kierowca oraz pasażer mają dużo wolnej przestrzeni i narzekać na nią nie będą nawet osoby o wzroście powyżej 185 cm. Dobrym dodatkiem jest regulacja górnej lini przedniej szyby, oddzielna dla kierowcy i pasażera, dzięki której możemy wpuścić do wnętrza większą ilość światła. Niestety sytuacja w tylnej części przestrzeni pasażerskiej jest tragiczna. Miejsca na nogi jest bardzo mało, próg po środku jest sporych rozmiarów, kanapa jest niemal tak płaska jak stół, a samo wsiadanie, za sprawą specyficznego ukształtowania tylnych drzwi, wymaga od pasażerów nie lada zdolności akrobatycznych. Na plus można zaliczyć stosunkowo dużą ilość miejsca na głowę - pasażerowie o wzroście do 185 cm nie powinni na nią narzekać. Oczywiście nie można zapomnieć o nieotwierających się oknach. W wersji So Chic i Sport Chic dostępny jest w standardzie podłokietnik z otworem na narty.

W najuboższej konfiguracji tapicerka jest materiałowa, przy czym można do niej dokupić tapicerkę materiałowo-skórzaną (3500 zł) lub dwukolorową w pełni skórzaną (6500 zł). W wersji So Chic standardem jest skórzano-materiałowe połączenie, dwukolorowe obicie skórzane kosztuje dodatkowe 4000 zł, a pełne wykończenie brązową skórą Habana identyczne jak w testowanym egzemplarzu (tj. deska rozdzielcza, fotele, boczki itd.) to wydatek rzędu 13 000 zł. Najbogatsza wersja Sport Chic oferowana jest z dwukolorową skórzaną tapicerką, a pełne wykończenie skórą Habana kosztuje 9500 zł więcej.

MULTIMEDIA

Radio CD/MP3 ze sterowaniem z kolumny kierowniczej i komputerem pokładowym to standard. System Connecting Box składający się m.in. z zestawu głośnomówiącego Bluetooth z wejściem USB jest opcją w wersji Chic, natomiast w przypadku pozostałych wersji jest to wyposażenie seryjne. Nasz egzemplarz miał zainstalowany ten dodatek, dlatego też przetestowaliśmy łączność bezprzewodową z telefonem - wystarczy uruchomić Bluetooth w swojej komórce oraz w radioodtwarzaczu i mamy wygodny w użyciu zestaw głośnomówiący. Zaletą jest prosta obsługa z panelu radia bądź kierownicy.

Kilka słów o zestawie audio. Nie wiemy, jaka jest jego jakość w podstawowej konfiguracji DS4, ale za to możemy wypowiedzieć się na temat opcjonalnego (tylko dla So Chic i Sport Chic) zestawu HiFi znanej marki Denon. System ten znalazł się na pokładzie testowej wersji Sport Chic, a w skład poza sześcioma głośnikami wchodzi również amplituner z dwoma tweeterami z tyłu oraz subwooferem w bagażniku. Można o nim mówić w samych superlatywach - HiFi Denona zaspokoi większość audiofili, a nasze uszy będą się rozpływać pod wpływem krystalicznego dźwięku i świetnego brzmienia sączącego się z głośników. Ten gadżet jest warty wydania dodatkowej kwoty przy zakupie auta.

Nawigacja eMyWay z mapami Europy to wyposażenie opcjonalne dla każdej odmiany: w wersji Chic jej koszt to 4 500 zł, natomiast w So Chic i Sport Chic kosztuje ona 3 500 zł. Nawigacja składa się z kolorowego ekranu o wielkości 7 cali, mapy Europy na dysku twardym oraz menu w języku polskim. Obsługa tego zestawu jest bardzo prosta i intuicyjna - wystarczy poświęcić kilka chwil na sprawdzenie do czego służą poszczególne pokrętła i klawisze, by sprawnie posługiwać się zestawem. Wyświetlacz jest czytelny i posiada sporo funkcjonalnych opcji.

SCHOWKI

Największym schowkiem we wnętrzu DS4 jest ten usytuowany w desce rozdzielczej przy kolanach pasażera. Jest spory, pomyślano o tym by był podświetlany i klimatyzowany, a w klapie wyżłobiono podstawkę na kubek. W tunelu środkowym znajduje się także miejsce na puszkę czy butelkę, niewielka przegródka na drobiazgi oraz półeczka pod konsolą środkową, pozwala położyć chociażby portfel lub telefon. Tam też znajdziemy zapalniczkę oraz złącze AUX-IN z portem USB.

W tunelu środkowym między fotelami znajduje się otwierany, całkiem pojemny podłokietnik dostępny w standardzie w każdym wariancie wyposażenia. W wersjach So Chic i Sport Chic umiejscowiono w nim gniazdko elektryczne 230V (o maksymalnej mocy 120 W). Gadżet ten okazuje się bardzo przydatny. Możemy przykładowo naładować sobie w aucie telefon komórkowy za sprawą zwykłej ładowarki lub korzystać z laptopa bez obawy, że wyładuje się bateria.

W oparcia foteli wszystko kieszenie na gazety czy mapę drogową. W drzwiach przednich i tylnych znajdują się kieszenie boczne, natomiast palaczy zadowoli wędrująca popielniczka. W tylnym przedziale pasażerskim, na zakończeniu tunelu środkowego, także ulokowano wysuwaną popielniczkę.

BAGAŻNIK

Bagażnik DS4 ma pojemność 385 litrów (dla wersji z zestawem naprawczym) co jest dobrym wynikiem jak na auto tej klasy. Otwierając tylną klapę ujrzymy sporą przestrzeń załadunkową o dosyć regularnych kształtach, pomimo nawet zamontowanego subwoofera. Jeżeli zajdzie potrzeba przewiezienia większych gabarytów, można zaadoptować wnętrze dzięki złożeniu siedzeń, które dzielą się asymetrycznie 60/40. Po opuszczeniu całości niestety nie otrzymujemy równej powierzchni - powstaje dość wysoki próg dzielący, a oparcia tworzą skos. W przypadku wycieczki na narty lub przewozu długich, ciężkich w transporcie przedmiotów, do wykorzystania jest funkcjonalny otwór w tylnej kanapie - niedostępny tylko w wersji wyposażenia Chic.

Pod podłogą znajdziemy wnękę z dojazdowym kołem zapasowym, podnośnikiem z kluczami i trójkątem ostrzegawczym. Wersję Chic wyposażono w pełnowymiarowe piąte koło. Niezwykle ciekawym gadżetem znajdującym się wewnątrz bagażnika w wariancie So Chic i Sport Chic, jest funkcjonalna, przenośna latarka akumulatorowa. Element ten osadzony jest na co dzień w gnieździe ładującym na ściance bocznej kufra i służy jako lampka podświetlająca wnętrze. Tuż obok na ściance jest też przydatne gniazdo 12V.

SILNIKI

W polskiej ofercie Citroena znajduje się do wyboru kilka czterocylindrowych jednostek napędowych. Z benzyniaków można wyróżnić trzy motory o pojemności 1.6-litra: pierwszy z nich to wolnossące VTi (120 KM i 160 Nm), drugi zaś to turbodoładowane THP o mocy 163 KM i momencie obrotowym równym 240 Nm (dostępny tylko z automatem), a trzeci to również turbodoładowane THP, jednakże połączone z manualną przekładnią i generujące 200 KM oraz 275 Nm. Jednostki wysokoprężne HDi rozpoczynają się od pojemności 1.6 litra. Najsłabsza posiada 92 KM i moment obrotowy 230 Nm, kolejna rozwija moc 112 KM i 270 Nm. Najmocniejsza jednostka to motor 2.0 litra HDi rozwijający 163 KM i legitymujący się 340 Nm momentu obrotowego (taki jak w teście).

Citroen DS4 może być wyposażony w jedną z czterech przekładni, w zależności od wersji silnikowej. Najsłabszy benzyniak i diesel są zespolone z 5-biegową skrzynią manualną, natomiast w mocniejszych odmianach jest to już sześć przełożeń. Silnik 1.6 THP może być połączony z sześciostopniową automatyczną przekładnią. Elektronicznie sterowana mechaniczna skrzynia MCP występuje wyłącznie w zestawie z jednostką 1.6 e-HDi Airdream.

Citroen DS4 2.0 HDi 163 KM - TEST

Przekręcenie kluczyka w stacyjce sprawia, że do naszych uszu dociera słaby dźwięk silnika, a wnętrze przeszywają lekkie wibracje pochodzące z komory jednostki napędowej. Wraz z przyspieszaniem motor niestety mocniej daje o sobie znać, co stanowi małe zdziwienie, ponieważ po tak eleganckim nadwoziu nie spodziewalibyśmy się oszczędności na wytłumieniu silnika. Podczas energiczniejszej jazdy słychać pracę mechanicznego serducha, jednak nie drażni ona uszu. Siedząc za sterem eleganckiego DS4 ma się jednak wrażenie, że jednostka napędowa o wysokoprężnym charakterze nie pasuje do wizerunku auta. To tak jakby przyjść do teatru w garniturze i kaloszach.

Całe szczęście, że słyszalną pracę rekompensuje charakter jednostki - jest mocna i dynamiczna, dzięki czemu wyprzedzanie nie stanowi problemu. Czuć, że turbosprężarka wkracza do pracy w okolicach 2000 obr/min., jednak poniżej tej wartości można się przemieszczać w sposób, który nie powoduje agresji u innych kierowców. Dzięki temu nie jesteśmy zawalidrogą, a przy okazji można się stosować do zasad eco-drivingu. Dobra elastyczność to pozytywna cecha testowanego diesla. Mocniejsze wdepnięcie pedału powoduje, że nasze ciało wbija się przyjemnie w fotel, równocześnie zostawiamy innych kierowców za sobą. Przyspieszenie 0-100 km/h trwa 8,6 s, co jest niezłym wynikiem dla auta o masie 1421 kg.

O dobre przyspieszenie dba także precyzyjna skrzynia biegów o krótkich skokach. Biegi wskakują na miejsce pewnie, jednak praca mechanizmu mogłaby być cichsza. Samo zestopniowanie przełożeń jest dobrze dobrane, dzięki czemu nie trzeba zbyt często "mieszać" dźwignią przekładni. Lewarek skrzyni biegów bardzo dobrze leży w dłoni i został on ulokowany w wygodnym miejsc.

Citroen DS4 2.0 HDi 163 KM - SPALANIE

Zbiornik paliwa mieści 60 litrów, a spalanie (dane producenta dla silnika 2.0 HDi 163 KM) prezentuje się następująco: miasto - 6,6 litra/100 km, poza miastem - 4,3 litra/100km, tryb mieszany - 5,1 litra/100km. Teoretycznie możliwe jest uzyskanie zasięgu powyżej 1000 km.

Jak powszechnie wiadomo, deklarowane przez producenta spalanie zawsze mija się z tym uzyskiwanym w rzeczywistości. Według próby SuperAuto24.pl rzeczywiste zużycie oleju napędowego przez Citroena DS4 z jednostką napędową 2.0 HDi 163 KM, było wyższe od reklamowego o około 0.5-litra dla każdego przypadku. To i tak przyzwoity wynik jak na auto, które niemal cały czas zachęca do mocniejszego wciskania pedału gazu.

Informacje na temat zapotrzebowania na ON, możemy zdobyć używając poręcznego przycisku na manetce oraz systematycznie je monitorować na wyświetlaczu umiejscowionym przy prędkościomierzu lub w panelu środkowym.

UKŁAD JEZDNY

Tak samo jak w przypadku C4 w DS4 z przodu zamontowano kolumny McPhersona z dodatkowym wahaczem trójkątnym, sprężyny śrubowe, amortyzatory oraz stabilizator, natomiast z tyłu pracują wahacze wleczone z belką odkształcalną. Rozstaw osi wynosi 2612 mm, a nadwozie mierzy 4275 mm długości, 1810 mm szerokości i 1523 mm wysokości.

Dobre wrażenie sprawia układ kierowniczy ze zmienną siłą wspomagania, który natychmiast reaguje na ruch kierownicą. Jest on precyzyjny i dokładnie przekazuje nasze polecenia przedniej osi, a jego komunikatywność jest na całkiem przyzwoitym poziomie. Dodatkowo działa on z przyjemnym oporem, dzięki czemu nie mamy wrażenia bezwładnie kręcącej się kierownicy. Średnica zawracania wynosi 10,7 m, co jest przeciętnym wynikiem. Ponadto wolant można regulować w dwóch płaszczyznach, co jest wygodnym rozwiązaniem.

Ci którzy spodziewają się komfortu znanego z modelu DS będą rozczarowani francuskim hatchbackiem. Jego zawieszenie jest sztywne, bardzo zwarte, a na większych dziurach w znacznym stopniu hałasuje. O ile twardość przednich kolumn dałoby się jeszcze zaakceptować, o tyle belka odkształcalna z tyłu jest zdecydowanie za twarda - tył na dużych nierównościach lubi mocno odbić, sygnalizując to adekwatnym dźwiękiem. Niestety inżynierowie postawili na tańsze rozwiązanie, zamiast zadbać o właściwy komfort towarzyszący znaczkowi DS. Duże w tym znaczenie mają niskoprofilowe opony, które nie pomagają w zapomnieniu o stanie polskich szos.

O ile zawieszenie nie czuje się najlepiej na nierównym asfalcie w mieście, o tyle na zakrętach w terenie niezabudowanym sprawia, że prowadzenie jest całkiem pewne, a auto jest dosyć zwinne. Na winklach nadwozie nie ma tendencji do przechylania się, dzięki czemu można precyzyjnie jechać wybranym torem. Jeżeli przeholujemy, wtedy samochód jest bardziej skory do nadsterowności niż "płużenia" przodem, jednak natychimast do akcji wkracza stale działające ESP, czym prawdopodobnie chciano zamaskować niedoskonałość tylnej belki.

HAMULCE

Układ hamulcowy we wszystkich wersjach Citroena DS4 jest identyczny. Z przodu wentylowane tarcze hamulcowe, a z tyłu tarcze lite. Samochód dobrze hamuje, ale pedał hamulca jest zbyt miękki. Zamiast tradycyjnej dźwigni ręcznego jest przycisk FSE (elektroniczny hamulec postojowy z systemem wspomagania ruszania na wzniesieniu).

Kierowca dodatkowo ma w asyście spory pakiet systemów wspomagających. Francuz został bogato wyposażony w układy kontroli, co oznacza, ze seryjnie na pokładzie znajdują się: ABS (system zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania), BAS (system wspomagania nagłego hamowania), EBD (system rozdziału siły hamowania kół skracający drogę hamowania), ESS (automatycznie uruchamiane światła awaryjne podczas gwałtownego hamowania), ESP (elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy), ASR (układ antypoślizgowy kół podczas przyspieszania), oraz asystent ruszania na wzniesieniu.

BEZPIECZEŃSTWO

O to by auta nikt nie ukradł dba seryjnie montowany immobilizer oraz zdalnie sterowany centralny zamek z pilota. Automatycznie ryglowane zamki drzwi po ruszeniu pojazdem z miejsca to standard tak samo jak blokada centralnego zamka na desce rozdzielczej.

W razie wypadku o nasze życie zadba 6 poduszek powietrznych. W ich skład wchodzą przednie Air Bagi dla kierowcy i pasażera, a także boczne chroniący tułowia oraz kurtynowe aktywowane na wysokości głów. Siedziska są wyposażone w czujniki obecności pasażerów zarówno z przodu, jak i z tyłu - brak zapiętych pasów skutkuje wkroczeniem do akcji irytującego sygnału. Fotele posiadają wygodne zagłówki, których regulacja jest banalnie prosta. Na tylnych siedzeniach znajdziemy dodatkowo mocowania ISOFIX dla fotelików dziecięcych.

CZUJNIKI

W najbogatszej wersji Sport Chic zainstalowano także system kontroli martwego pola. Rozwiązanie ma za zadanie informowanie kierowcy w czasie jazdy o obecności innego pojazdu tuż obok. Umożliwiają to czujniki usytuowane w obydwu zderzakach. W przypadku wykrycia pojazdu w martwym polu, w lusterku bocznym po odpowiedniej stronie zapala się dioda ostrzegająca.

Testowy DS4 Sport Chic w standardzie ma także czujniki parkowania przodem i tyłem, z dodatkowym pomiarem dostępnego miejsca parkingowego. To przydatny gadżet (pokocha go zwłaszcza płeć piękna), jednak my w trakcie testowych jazd zdaliśmy się na własne umiejętności, których nic nie zastąpi.

Film z CRASH TESTu Euro NCAP

Francuski kompakt jest bardzo bezpieczny - w przeprowadzonych testach zderzeniowych instytutu badań Euro NCAP, samochód otrzymał ocenę 5 gwiazdek. Za bezpieczeństwo kierowcy i pasażera pojazd otrzymał 90% wszystkich możliwych punktów, bezpieczeństwo dzieci uzyskało 80%, ochrona pieszych to wynik 43%, a za systemy wspomagające bezpieczeństwo w trakcie jazdy auto zdobyło 97%.

.

OŚWIETLENIE

Przednie reflektory DS4 w wersji Sport Chic nie dość, że ładnie wyglądają, to dodatkowo oświetlają drogę w sposób oszałamiający. Nocna jazda nawet długimi trasami to czysta przyjemność. Światła ksenonowe o charakterystycznej niebieskawej barwie, znacząco poprawiają doświetlenie potencjalnie niebezpiecznych fragmentów łuku drogi dzięki ruchomemu snopowi światła. Dodatkowy gadżet to system oświetlania drogi powrotnej do domu, z indywidualną możliwością regulowania czasu oraz fajnie wyglądające po zmroku lampki w lusterkach bocznych.

Ksenony wchodzą w skład pakietu "Bezpieczeństwo" wraz z system kontroli martwego pola oraz czujnikami ciśnienia w ogumieniu (dostępny dla wersji So Chic w cenie 5 500 zł), natomiast dla wersji Sport Chic to opcja warta 3 500 zł. Naszym zdaniem to bardzo pożyteczny dodatek, który znacząco poprawi bezpieczeństwo podczas jazdy.

GWARANCJA

Podstawowo DS4 jest objęty umowną gwarancją na dwa lata, która obejmuje bezpłatne naprawy samochodu w przypadku jego usterek mechanicznych, elektrycznych, elektronicznych oraz hydraulicznych. Dodatkowo możliwe jest skorzystanie z Programu pomocy Citroen Assistance. Jeżeli ktoś chce mieć bardziej rozbudowany program ochrony gwarancyjnej (np. do pięciu lat) ten powinien się skusić na dodatkowe kontrakty gwarancyjne Citroena.

Klient otrzymuje także 3-letnią gwarancję na powłokę lakierniczą auta oraz 12 lat gwarancji na perforację nadwozia, które zostało zabezpieczone antykorozyjnie.

CENA w POLSCE

Najtańszy Citroen DS4 w podstawowej wersji wyposażenia Chic z silnikiem benzynowym 1.6-litra VTi o mocy 120 KM kosztuje 72 800 zł. Opisywany i testowany przez redakcję SuperAuto24.pl kompakt z silnikiem 2.0 HDi 163 KM w wersji wyposażenia Sport Chic to koszt minimum 102 300 zł.

SILNIK/WERSJA Chic So Chic Sport Chic
1.6 VTi 120 KM (5M) 72 800 zł 80 800 zł -
1.6 THP 163 KM (6A) - 90 800 zł -
1.6 THP 200 KM (6M) - - 98 500 zł
1.6 HDi 92 KM (5M) 77 300 zł - -
1.6 HDi 112 KM (6M) 81 300 zł 89 300 zł -
1.6 e-HDi 112 KM (6MCP) - 93 000 zł -
2.0 HDi 163 KM (6M) - - 102 300 zł

.

Citroen DS4 2.0 HDi - DANE TECHNICZNE

SILNIK turbodoładowany, R4
Paliwo diesel
Pojemność 1997 cm3
Moc maksymalna 120 kW/163 KM/3750 obr./min
Maks mom. obrotowy 340 Nm/2000 obr./min
Prędkość maksymalna
212 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 8,6 s
Skrzynia biegów manualna/6
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 60
Masa własna/ładowność 1421 kg
Opony 225/45 R18
Emisja CO2 134 g/km
Bagażnik 385 l

.

WYMIARY

Citroen DS4 mierzy 4275 mm długości, 1810 mm szerokości i 1523 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi natomiast 2,60 metra. Masa własna kompaktu może się zmieniać w zależności od wyposażenia i wersji silnikowej, od 1276 kg do 1430 kg, a jego dopuszczalna masa całkowita może wynosić maksymalnie 1880 kilogramów.

KOLORY NADWOZIA

DS4 można kupić w jednym z 8 kolorów nadwozia. Standardowy Blanc Banquise nie wymaga dopłaty, natomiast metaliczne i perłowe już tak. Do metalicznych zaliczymy Brun Hickory, Bourrasque, Gris Aluminium oraz Gris Shark - za nie trzeba dopłacić 2300 zł. Perłowe lakiery zaś to Blanc Nacre (2900 zł), Noir Perla Nera (2300 zł) oraz Rouge Babylone (2900 zł). Standardowa wersja o nazwie Chic ma lusterka malowane pod kolor nadwozia, natomiast bogatsze wersje czyli So Chic, Sport Chic i Ultra Prestige są wyposażone seryjnie w lusterka w kolorze dachu. Co ciekawe, dwie najbogatsze wersje wyposażeniowe są seryjnie malowane w dwóch kolorach. Zewnętrzne elementy wykonane w chromie (listwy boczne, nakładki progowe i ramki okien) są seryjne.

autor: Łukasz Kuźmiuk zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: