SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy DACIA Dokker Van 1.5 dCi - TEST, opinie, zdjęcia, wideo - DZIENNIK DZIEŃ 6: Podsumowanie taniej siły roboczej

DACIA Dokker Van 1.5 dCi - TEST, opinie, zdjęcia, wideo - DZIENNIK DZIEŃ 6: Podsumowanie taniej siły roboczej

12.01.2013, godz. 01:00
Dacia Dokker Van
foto:

Dacia Dokker Van będąca bardziej użytkową odmianą kombivana Dokkera, wjechała na rynek lekkich aut dostawczych. Samochód posiada wszystko co potrzeba, by stać się prawdziwym hitem w trudnych czasach finansowego kryzysu. Nieduża solidna furgonetka zapewnia spore możliwości ładunkowe, jeździ bardzo przyzwoicie, a przy tym jej nadwozie zostało całkiem atrakcyjnie zaprojektowane. Najważniejsza to jednak niska cena zakupu, mocno przytłaczająca konkurencje. W SZÓSTYM i OSTATNIM odcinku dziennika SuperAuto24.pl, prezentujemy PODSUMOWANIE testu wersji Van.

Dacia Dokker Van - WSTĘP

DACIA nieprzerwanie trzyma się swojej strategii wychodzącej na przeciw do kierowców z mało zasobnymi portfelami. Rumuńska marka korzystająca z wiedzy i technologii wypracowanej przez Grupę Renault, do której należy od 1999 roku, systematycznie wprowadza do swojej oferty kolejne modele. Auta Dacii spełniają podstawowe warunki - są powszechnie dostępne, dysponują przestronnym wnętrzem, nie stwarzają problemów w obsłudze oraz przede wszystkim charakteryzuje je niska cena zakupu. Dacie produkowane dziś w aż trzech fabrykach - w Pitesti (Rumunia) oraz Somace i Tangarze (Maroko), dzięki tym cechom niezwykle szybko znajdują na siebie nabywców. O wielkim sukcesie mówią liczby - DACIA na przestrzeni 8 lat sprzedała ponad 2 miliony aut w 36 krajach, a to przekłada się na fakt, że marka ze swoją ofertą idealnie wstrzeliła się w niezaspokojone dotąd zapotrzebowania.

Dacia Dokker oficjalnie została zaprezentowana w 2012 r. podczas Salonu Samochodowego w Casablance. Auto zbudowane na bazie minivana Lodgy, pokazano w dwóch odsłonach o całkiem odmiennym zastosowaniu. Nazwa "Dokker" pochodzi od angielskiego słowa "dockworker", oznaczającego pracownika portowego odpowiedzialnego za załadunek i rozładunek statków. Model Dokker będący 5-osobowym kobivanem to wóz zarówno dla rodzin, jak małych przedsiębiorców. Dzięki przestronnemu bagażnikowi i prostym możliwościom zmiany konfiguracji wnętrza, to przede wszystkim auto dla klientów poszukujących pojazdu wielofunkcyjnego, który jednocześnie umożliwi załadunek przedmiotów o dużych rozmiarach, i podróż z całą rodziną.

Bardziej użytkowa odmiana Dokker Van (taką dysponowaliśmy w teście SuperAuto24.pl) to dwuosobowy pojazd dostawczy, który może być wyposażony w jedne lub dwoje dużych przesuwnych drzwi bocznych. Bez problemów spełnia warunki przedsiębiorców, przedstawicieli rzemiosła i handlu. Został tak zaprojektowany, aby jak najlepiej spełnić oczekiwania klientów prowadzących działalność gospodarczą. Zapewnia jedne z największych możliwości ładunkowych spośród samochodów z tego segmentu, jak również oferuje pomysłowe możliwości zmiany konfiguracji wnętrza. Dokkery do polskich salonów wjechały jesienią 2012 roku.

PODSUMOWANIE

Dokker Van podobnie jak wcześniejszy mniejszy model Logan Van, który był namiastką dostawczaka, stanowi świetny stosunek przestronności i walorów użytkowych do swojej ceny. Główny mankament poprzednika, czyli niewygodne drzwi i stosunkowo niewielka "paka ładunkowa" zostały wyeliminowane. Teraz ilość wygospodarowanego miejsca we wnętrzu pozwala na przewóz sporych ładunków, bo przestrzeń transportowa została maksymalnie wykorzystana. Auto jest przyjazne w użytkowaniu, ale co najważniejsze zapewnia spore możliwości ładunkowe. Z pomocą w przewożeniu przedmiotów o niestandardowych wymiarach przychodzą opcjonalne pomysłowe możliwości zmiany konfiguracji wnętrza, co znacznie podnosi walory użytkowe Dacii. Prosty przedział pasażerski w 100 proc. spełnia swoje robotnicze przeznaczenie, bo wykończono go odpornymi na intensywne użytkowanie twardymi plastikami, a w wyposażeniu postawiono na to co niezbędne.

Pod maską lokalizację znajdują małolitrażowe jednostki. Testowany wysokoprężny silnik 1.5 dCi o mocy 90 KM idealnie pasuje do czterokołowego robotnika. Ta konfiguracja zapewnia wystarczające osiągi i przyzwoicie radzi sobie z dużymi obciążeniami pokładu. Przy umiejętnej jeździe największą zaletą motoru jest niewielkie zapotrzebowanie na olej napędowy, co znakomicie obniża koszty eksploatacji. Umiarkowanie sztywne zestrojenie układu jezdnego odpowiednio resoruje nierówności, i jak na auto dostawcze pozwala na całkiem wygodne przemieszczanie się. Miniciężarówka raczej nie ma skłonności do nieprzewidzianych zachowań, ale przez wysokie nadwozie i wąskie koła wychylanie się wozu w łukach jest odczuwalne. Zbyt mocne wspomaganie kierownicy niewiele mówi o tym, co dzieje się z napędzanymi kołami, ale za to nie męczy mięśni prowadzącego.

W momencie poszukiwań taniej lekkiej furgonetki, Dokker Van jest ofertą, której nie da się przebić w kwestii minimalizacji kosztów. Samochód to znakomita relacja ceny do jakości oraz możliwości jakie oferuje. Niewielkie koszty zakupy nie przekładają się już niestety na zadowalający poziom bezpieczeństwa, bo pod tym względem Dacia wypada już słabo. Wóz jednak po kalkulacji posiada to co potrzeba, by przytłoczyć konkurencje, dlatego jest skazany na sukces. Dokker Van kosztujący zaledwie 29 990 zł netto, rywalizuje z takimi modelami jak: Skoda Praktik, Fiat Doblo Cargo, Opel Combo Van, Renault Kangoo Express, Peugeot Partner, Citroen Berlingo, Volkswagen Caddy, czy Mercedes Citan.

STYLISTYKA

Prosty dwubryłowy projekt nadwozia Dokkera Van jest typowy dla dostawczych wozów. Auto o solidnej sylwetce z daleka zdradza swoje walory transportowe. Połacie blach są raczej płaskie i w zależności od wersji posiadają albo przeszklenie, albo pełną blaszaną zabudowę, ograniczającą widoczność do tyłu i na boki. Dokker Van w standardzie jest wyposażony w szerokie przesuwne drzwi na prawym boku (tak jak w modelu testowym). Drugie odsuwane drzwi po lewej stronie są dostępne już tylko w opcji. Asymetryczne dwuskrzydłowe drzwi tylne w całości z blachy to seria. Otwierają się pod kątem 90°, a po zwolnieniu blokady można je uchylić pod zwiększonym kątem 180°, co znacznie upraszcza załadunek. W wersji CONFORT za dopłatą 203,25 zł dostępne jest przeszklenie tylne drzwi, zawierające dodatkowo wycieraczkę szyby, ogrzewanie i lusterko wewnętrzne.

Dokker mimo swojej prostoty nie został całkowicie pozbawiony przetłoczeń na nadwoziu. Bardzo wyraźne łukowate pociągnięcia znalazły się na przednich błotnikach. Górna linia nawet wcina się minimalnie w drzwi przednie. Przetłoczenia nadkoli dostały mocne owalne zarysy przechodzące harmonijnie na zderzaki. Żeby bryła Dacii nie wyglądała za ciężko, nad progiem poprowadzono poprzeczne pociągnięcie wyznaczone dodatkowo masywnymi listwami ochronnymi z tworzywa. Prawy błotnik standardowo w połowie przecięto czarną szyną przesuwanych drzwi. Czarne relingi dachowe to już element opcjonalny wersji CONFORT wyceniony w katalogu na sumę 414,63 zł. Lusterka boczne w połączeniu z całością okazują się trochę zbyt małe, przez co pojazd cierpi też nieco na praktyczności.

Przód zaprojektowany według nowych tendencji stylistycznych Dacii, jest bardzo zbliżony designem to tego w rodzinnym minivanie Lodgy. Pokaźna osłona chłodnicy umieszczona po środku, wypełniona poprzecznymi listwami i dużym chromowanym logo marki, zdominowała centralną część. Wysoko wpasowane nad zderzakiem kształtne lampy otrzymały podwójny układ optyczny ze zintegrowanymi kierunkowskazami. Nad reflektorami znajduje się ładnie wybrzuszona pokrywa silnika obrysowana owalnym pociągnięciem. Dolną część kształtnego zderzaka z rozciągniętym wlotem powietrza ładnie wyprofilowano. Po bokach w specjalnych miejscach, mogą znaleźć się okrągłe światła przeciwmgłowe tylko w wersji COMFORT.

Tył nadwozia zakończono biegnącym przez słupki czarnym pasem dobrze komponującym się ze zderzakiem wchodzącym po skosie w błotniki. Lampy z praktycznych względów umieszczono dość wysoko po bokach asymetrycznie otwieranych drzwi. Biało-czerwone klosze podzielono na trzy następujące po sobie segmenty. W drzwiach wyżłobiono wgłębienie z czarną listwą skrywającą klamkę, zamek i podświetlenie tablicy rejestracyjnej. Centralnie ulokowane tuż pod dachem trzecie światło STOP poprawiające bezpieczeństwo to seryjny element. Linia zderzaka poprowadzona bardzo nisko przyczynia się do łatwego załadunku. Zderzak otrzymał ładne przetłoczenia i wklejone po bokach czerwone elementy odblaskowe. Dacia Dokker Van w podstawowej odmianie BASE jest postawiona na 14-calowych kołach stalowych, a w odmianie COMFORT na większych 15" stalówkach przykrytych ładnym wzorem 6-ramiennych kołpaków, które z daleka imitują felgi aluminiowe.

WNĘTRZE

W ciągu minionego 2012 roku, Dacia po wprowadzeniu na rynek swoich nowych modeli, zaliczyła spory przeskok pod względem stylistycznym i jakościowym. To co rozpościera się przed oczami kierowcy w Dokkerze, to nic innego jak projekt kokpitu przejęty wprost z nowej rodzinnej Lodgy. Kokpit to już inny świat, patrząc na co było kiedyś w Loganach czy Sandero. Narysowana od nowa deska rozdzielcza o zaokrąglonych powierzchniach jest solidna i wreszcie może się podobać. Ze starych dobrze znanych elementów pozostały tylko okrągłe tuby kanałów powietrznych, identyczne klamki otwierana drzwi, gałka zmiany biegów, czy lampka w podsufitce. Panel sterowania wentylacją wygląda o niebo lepiej, nie mówiąc już o opcjonalnym radioodtwarzaczu, czy systemie nawigacyjnym z dotykowym ekranem. Dacia jako marka klasy ekonomicznej to jednak twarde plastiki o porowatej strukturze, ale za to najgorzej spasowane i sprawiające wrażenie odpornych na intensywne użytkowanie.

Dobrze wpływa na odbiór wozu zarówno w podstawowej wersji BASE, jak i wyższej CONFORT dwubarwna deska rozdzielcza. Czołowy pas biegnący przez całą jej długość odróżnia się jaśniejszym kolorem tworzywa, co znacząco wpływa na rozweselenie wnętrza. Podłokietniki w płatach drzwi w jaśniejszej barwie to już cecha tylko modelu CONFORT. Kierownica przejęta z Dustera podobnie jak manetki sterowania kierunkowskazami, światłami i wycieraczkami idealnie wpasowały się w projekt. Totalną nowością są natomiast analogowe wskaźniki. Ukryte pod owalnym daszkiem zegary prezentują się świetnie i są czytelnie. Trzy zachodzące na siebie okrągłe tuby z pomarańczowym podświetleniem blatów mają nowoczesny design. Z lewej wpasowano obrotomierz, na środku prędkościomierz wyskalowany trochę na wyrost do 210 km/h, a z prawej cyfrowy wyświetlacz komputera pokładowego (element seryjny wersji CONFORT).

Mimo prostoty wnętrza, jego funkcjonalność została postawiona na wysokim poziomie. Jest to co potrzeba bez zbędnych fajerwerków. Kierowca mając wszystko pod ręką intuicyjnie sięgnie do każdego przełącznika. Przyciski otwierania szyb są w panelach drzwiowych (a nie tak jak we wcześniejszych Daciach w środkowej konsoli), ale podstawowo trzeba niestety zmagać się z korbkami. Automatyka szyb jest dostępna tylko z całym pakietem elektrycznym za cenę 813 zł (w pakiecie jest jeszcze centralny zamek zdalnie sterowany falami radiowymi z kluczyka oraz podgrzewane i ustawiane elektrycznie lusterka). Niepraktyczny jest tylko przycisk klaksonu na zakończeniu manetki kierunkowskazów bo pozostał w starym miejscu. Klimatyzacja to najdroższy dodatek na liście opcji Dacii. Za to udogodnienie dostępne tylko dla modelu CONFORT trzeba zapłacić 2 073 zł.

KOMFORT i PRZESTRONNOŚĆ

W zależności od upodobań i przeznaczenia furgonetki, kabinę da się poddać aranżacji. Przedział pasażerski może być oddzielony od części ładunkowej w dwojaki sposób, aby jak najlepiej spełnić oczekiwania klientów. Pierwszy seryjny to blaszana ścianka działowa na całej szerokości wozu ze szklanym okienkiem. Drugi sposób to metalowa krata łamana i uchylana w połowie (dopłata 406 zł), tak by po złożeniu lub wyjęciu siedzenia pasażera, przewieźć duże ładunki. Krata po uchyleniu do wnętrza pozwalając jednocześnie zabezpieczyć miejsce kierowcy przed transportowanym ładunkiem.

Przestronność kabiny mieszczącej tylko dwoje osób jest przyjazna. Miejsca na nogi, głowy i łokcie jest pod dostatkiem. Duże drzwi ułatwiają wsiadanie a wysoko usadowione za sterem ciało pozwala na obserwację drogi trochę z góry. Przyzwyczajenia wymagają płaskie fotele - dość miękkie siedziska są trochę zbyt krótkie, a trzymania bocznego nie ma wcale, przez co daleko do komfortu oferowanego w konkurencji. Odmiana BASE niestety nawet nie posiada regulowanej kolumny kierownicy, czy możliwości ustawienia fotela na wysokość. Dopiero wersję CONFORT da się doposażyć w te elementy po dokupieniu pakietu za sumę 569 zł. Sporym minusem blaszanych furgonetek Dacii jest słaba widoczność na boki i do tyłu. Strefa martwego pola jest zbyt duża, czego nie poprawiają trochę za małe lusterka.

Dwie wersje deski rozdzielczej

MULTIMEDIA

W bazowym modelu BASE rumuńskiego dostawczaka nie ma nawet instalacji radiowej. Za przygotowanie do montażu radia trzeba zapłacić 121 zł. Podstawowy radioodbiornik (1 DIN) DACIA PLUG & MUSIC z funkcją Bluetooth, portami USB i Jack oraz pilotem sterowania przy kierownicy to koszt 528 zł.

W wyższej wersji CONFORT instalacja radiowa jest już w cenie auta. W tym modelu można mieć za kwotę 731 zł lepszej jakości radioodbiornik (2 DIN) wraz z odtwarzaczem CD/MP3 DACIA PLUG & RADIO, który ładnie wpasowuje się w konsolę. W zestawie jest pilot sterujący przy kierowcy oraz Bluetooth umożliwiający bezprzewodowe połączenie z telefonem komórkowym i stworzenie zestawu głośnomówiącego. Są również porty USB i Jack dzięki którym odsłuchiwanie własnej muzyki z przenośnego dysku nie jest problemem. Szkoda tylko, że w kabinie montowane są zaledwie dwa głośniki, przez co dźwięk jest daleki nawet od dobrego...

Największym bajerem jaki może znaleźć się na pokładzie jest multimedialny system MEDIA NAV opracowany wspólnie z marką LG. W segmencie aut dostawczych taka pozycja na liście opcji to prawdziwy fenomen. W jego skład wchodzi duży 7-calowy ekran dotykowy, który zarządza odtwarzaniem muzyki z różnych źródeł, łącznością Bluetooth z telefonem komórkowym i systemem nawigacji satelitarnej z europejskimi mapami 2D. Na dodatek menu jest w języku polskim, tak samo jak wypowiadane komunikaty przez aplikację nawigacji. W zestawie jest manetka pilota sterującego i wejścia USB i Jack. Najprzyjemniejsza jest cena - 1 585 zł za taki system to naprawdę niewiele, dlatego warto dopłacić do tego zestawu, bo po pierwsze znacznie ułatwi pracę kurierowi lub dostawcy, a na dodatek zdecydowanie lepiej wygląda od dołożonego "od czapy" kolorowego odtwarzacza z marketu.

SCHOWKI

Jak na użytkowe auto przystało, w Dokkerze wygospodarowano liczną ilość funkcjonalnych skrytek na rozmaitości, co ułatwia pracę osobie prowadzącej na przykład działalność gospodarczą. Obszerna i łatwo dostępna półka umieszczona w górnej części deski rozdzielczej, jest otwarta na kabinę i posiada przegrodę. Po prawej stronie pasażera w wersjach z poduszką powietrzną, są dwa otwarte schowki jeden pod drugim. Modele bez poduszki dysponują jeszcze dodatkowo trzecim otwartym wgłębieniem w środkowym panelu. Przy lewym kolanie kierowcy jest jeszcze nieduża wysuwana szufladka z deski. Wersje całkowicie pozbawione radia mają jeszcze sporę lukę w panelu centralnym.

W kabinie nad głową w wersji CONFORT rozpościera się seryjna szeroka półka o pojemności 12 litrów. W wersji BASE trzeba za nią zapłacić 203,35 zł. Pod panelem sterowania wentylacją jest wnęka na podręczne rzeczy, a przed nią dwa funkcjonalne uchwyty na pojemniki z napojami. Gniazdo 12V do odbioru mocy jest seryjne. Zapalniczka i wędrująca popielniczka wymagają natomiast dopłaty 56,91 zł. W boczkach drzwiowych wyżłobiono głębokie kieszenie, które pomieszczą nawet 1,5-litrowe butelki. Daszek przeciwsłoneczny kierowcy posiada wpinkę na wizytówki, czy fotografię.

BAGAŻNIK

Najważniejszym punktem przy wyborze auta z segmentu użytkowego jest jego powierzchnia załadunkowa. I tutaj właśnie wkracza Dacia, której bagażowe zdolności śmiało mogą konkurować z rywalami. Dokker Van posiada przestrzeń 3,3 m3 kubatury użytkowej, lub 750 kg ładowności maksymalnej. To bardzo dobry wynik jak na lekką furgonetkę - tyle samo znajdziemy w Citroenie Berlingo, czy Peugeotcie Partnerze. Renault Kangoo, Fiat Doblo, Opel Combo, Volkswagen Caddy, czy Skoda Praktik wypadają już nieco gorzej.

Załadunek ułatwiają asymetryczne dwuskrzydłowe drzwi tylne. Otwierają się pod kątem 90°, a po zwolnieniu blokady można je uchylić pod zwiększonym kątem 180°, co znacznie upraszcza wpakowanie "na pakę" palety przez wózek widłowy. Przydatna okazuje się specjalna blokada, która uniemożliwia zatrzaśnięcie drzwi przez podmuch wiatru. Szerokość podłogi pomiędzy wystającymi nadkolami jest równa szerokości drzwiowego otworu załadunkowego. Rozsuwane drzwi boczne to podstawa w tego typu wozie. Podstawowa długość załadunku jest równa 1,9 m. W wersjach wyposażonych w opcję Dacia Easy Seat (wielofunkcyjne siedzenie pasażera z przesuwaną ścianką działową - cena 1 219 zł) można zwiększyć pojemność "paki" (sama przesuwana ściana działowa kosztuje 406 zł, a sam składany fotel 813 zł). Siedzenie można złożyć do położenia stolika lub ustawić pionowo, czy całkowicie wyjąć z wozu. Wówczas przestrzeń ładunkowa wzrasta do 3,9 m3 i ze spokojem pozwala na przewóz ładunku długości 2,42 m, a nawet pozwala ulokować przedmiot o maksymalnej długości 3,1 metra. Parametry te plasują model Dokker Van wśród najbardziej funkcjonalnych samochodów w tym segmencie na rynku.

Kotwiczne zaczepy w podłodze pomagające w unieruchomieniu ładunku są fabryczne. Plastikowych obudów nadkoli nie ma już seryjnie - trzeba za nie zapłacić 203,25 zł. Pod płaską podłogą nie ma żadnej wnęki, dlatego trójkąt ostrzegawczy z gaśnicą jest ulokowany w kabinie za fotelem. Zestaw do naprawy opon to seria wyposażenia. Jeżeli komuś zależy na kole zapasowym przykręcanym pod podwoziem, w trudno dostępnym miejscu, to musi do niego dopłacić 170 zł. Podnośnik z kluczem do kół i hakiem jest fabrycznie zamocowany na ściance w przestrzeni bagażowej. W ofercie akcesoriów można znaleźć przydatne elementy w pracy. W katalogu znajdują się takie pozycje jak: drewniane zabezpieczenia ścianek i nadkoli, dodatkowe schowki, drewniane szafki pod dachem, stalowe relingi dachowe z bagażnikiem, czy kratowanie szyb tylnych.

.

WIDEO - oto możliwości przewozowe Dacii Dokker Van

SILNIKI i SKRZYNIE BIEGÓW

W momencie zakupu mechanicznej siły roboczej z logo Dacii, nie ma zbyt dużych możliwości wyboru w temacie jednostki napędowej. Pod maską znaleźć można jeden z trzech dobrze znanych czterocylindrowych silników sojuszu Nissan-Renault, które sprawdziły się już w licznych motoryzacyjnych propozycjach. Jedyny benzynowy silnik w Dokkerze Van to wolnossący, 16-zaworowy motor MPI cechujący się wielopunktowym sekwencyjnym wtryskiem paliwa. Jego pojemność to 1.6-litra, a rozwijana moc dostarcza 84 KM i 134 Nm.

Wysokoprężny silniki to poczciwy 1.5 dCi proponowany w dwóch wariantach mody. Jego cecha to 8 zaworów na cylinder, bezpośredni wielowtrysk paliwa typu Common Rail, filtr cząstek stałych FAP i turbodoładowanie. Gamę otwiera wersja 75-konna, legitymująca się momentem obrotowym wynoszącym 180 Nm. Mocniejszy agregat generuje moc 90 KM i 200 Nm momentu obrotowego. Obydwie jednostki okraszono przy tym oznaczeniem ECO, co symbolizuje niską emisją CO2 na poziomie nieprzekraczającym 118 g/km.

Dokker w każdej wersji silnikowej jest wyposażony w 5-biegową przekładnię manualną. Automatyczna skrzynia nie występuje w ogóle.

Dacia Dokker Van 1.5 dCi 90 KM - TEST

Zaglądając na początku pod pokrywę silnika, Dacia już na przywitanie bardzo pozytywnie zaskakuje. Z podnoszeniem maski absolutnie nie musieliśmy się siłować, bo klapa tak samo jak w modelach Duster, czy Lodgy, otrzymała teleskop i po zwolnieniu ręką zaczepu sama się unosi. Nigdy nie spodziewalibyśmy się takiego rozwiązania w tanim blaszanym pojeździe. Zdążyliśmy się natomiast przyzwyczaić do faktu, że praca wysokoprężnych motorów dCi na biegu jałowym jest cicha. Kultura pracy przyjemnie wpływa na odbiór aut przez stłumiony charakterystyczny dźwięk ropniaka. We wnętrzu "dieslowanie" jest prawie niesłyszalne, a drgania odpowiednio wyeliminowane. Jednostka daje o sobie hucznie znać dopiero przy mocnym wciśnięciu pedału gazu i podkręcaniu obrotów.

Motor 1.5 dCi idealnie pasuje do charakteru dostawczego blaszaka. Maksymalny moment obrotowy o wartości 200 Nm osiągany już przy 1750 obr./min pozwala na sprawne ruszenie z miejsca nawet obciążonym wozem. Niska masa niespełna 1200 jest zaletą Dacii, dlatego nadzwyczajne ilości koni mechanicznych pod maską nie są tutaj potrzebne. Szybsze ruszenie z miejsca i zerwanie przyczepności jest proste, o ile podróżujemy niewyładowanym po brzegi wozem. Mimo, że dane przyspieszenia z katalogu nie zadziwiają, to turbodoładowany Diesel osiągający 90 KM przy 4000 obr./min wystarczająco sprawuje się na drodze. Pierwsza setka osiągana w 13,6 sekundy, czy maksymalna prędkość 162 km/h to wyniki, jakie często można znaleźć w miejskich autkach klasy A lub B. Osiągi lekkiego użytkowego Dokkera Van nie są jednak aż tak istotne, bo jego przeznaczenie to ciężka praca, a nie drogowe szaleństwa.

Pięciobiegowa skrzynia sprzężona z motorem nie daje powodów do narzekań. Zestopniowano ją na dłuższe przełożenia, co obniża zużycie paliwa w trasie i zmniejsza hałaśliwość. Długim lewarkiem manewruje się bez problemu i wybór poszczególnych biegów przychodzi z łatwością, ale w żadnym wypadku nie jest to szczyt precyzji. W kwestii elastyczności kłopoty pojawią się dopiero po sporym dociążeniu bagażnika, dlatego w takim wariancie przed zmianą biegu warto wyżej pociągnąć silnik na obroty. W temacie akustyki podczas podróży transporter Dacii wypada słabo. Opory powietrza przy szybszej jeździe są bardzo odczuwalne. Mimo opływowych kształtów szum powietrza przy jeździe z prędkościami wyższymi jak 100 km/h przenosi się do kabiny.

Dacia Dokker Van 1.5 dCi 90 KM - SPALANIE

Zbiornik paliwa w każdej wersji posiada pojemność 50 litrów. Według danych producenta testowany diesel 1.5 dCi o mocy 90 KM, w połączeniu z manualną 5-biegową skrzynią powinien spalać następujące dawki oleju napędowego: w cyklu miejskim 5,2 l/100km, na trasie auto zadowolić się ma ilością 4,2 l/100km, a w cyklu mieszanym spalać 4,5 litry ropy.

Jednostki oznaczone symbolem dCi należą do dość oszczędnych, a ich zapotrzebowanie na paliwo faktycznie jest umiarkowane. Testy SuperAuto24.pl wykazały, że "pragnienie" na ON jest tylko nieco wyższe od katalogowego. Poruszając się wyłącznie po mieście bez obciążenia załadunkiem, Dokker przy "normalnej jeździe" palił około 6,3 l/100km. Zużycie w trasie jest bardzo zależne od stylu jazdy i wagi przewożonego ładunku. Nam podczas testu w dwie osoby na pokładzie z dodatkowym obciążeniem około 160 kg "na pace", na odcinku 300 km udało się bez większego wysiłku osiągnąć obiecane spalanie na poziomie 4.2-litra. Przy poruszaniu się w cyklu mieszanym wartości sięgały 5,8 l/100km. Przy okazji chcemy zaznaczyć, że przy pełnym wykorzystywaniu możliwości pojazdu i ciężkiej nodze kierowcy, zapotrzebowanie na ON będzie wyższe od naszego. Przy jazdach z prędkościami autostradowymi 130-140 km/h spalanie rośnie do 7-7,5 l/100km.

Komputera pokładowego pozwalającego śledzić na bieżąco zużycie paliwa, czy przejechany dystans, nie ma w wersji BASE. Komputer znajdziemy dopiero w wersji CONFORT. Cyfrowy wyświetlacz jest bardzo czytelny i wygląda o wiele nowocześniej, jak ten montowany w poprzednich Daciach. Przycisk obsługi ulokowano w poręcznym miejscu na zakończeniu prawej manetki odpowiedzialnej za sterowanie wycieraczkami.

UKŁAD JEZDNY

Prosta w budowie konstrukcja zawieszenia Dokkera jest mocno spokrewniona z tym jakie można znaleźć w Renault Kangoo. Z przodu pracują niezależne kolumny typu McPherson z wahaczami trójkątnymi i stabilizatorem. Tył oparto na sprężystej osi o programowej charakterystyce pracy i sprężynach śrubowych. Układ kierowniczy jest hydraulicznie wspomagany, ale jego precyzja nie jest wzorowa bo wspomaganie jest zbyt mocne, przez co brak czucia tego, co dzieje się z kołami w czasie jazdy. Takie skalibrowanie może jednak zadowolić użytkowników pokonujących długie trasy, czy wykonujących częste manewry wozem po budowach czy placach załadunkowych. Przy średnicy zawracania wynoszącej 11,1 metra gładkość układu wspomagania bardzo pomaga.

Dacia mimo wyglądu dostawczaka, jeździ na poziomie nie odbiegającym od samochodów osobowych. Dokker o nadwoziu zbudowanym ze stali oraz z materiałów, które w optymalny sposób pochłaniają i rozpraszają energię, zachowuje w trakcie jazdy wystarczającą sztywność. Auto raczej nie wydaje nieprzyjaznych dźwięków podczas jazdy. Hałas lekkich blaszanych pojękiwań dochodzi do uszu dopiero w trakcie pokonywania większych wybojów i wertepów. W momencie przewożenia ładunku niezabezpieczonego odpowiednio przed przemieszczaniem się, odgłosy przedmiotów obijających się o ścianki są już inną sprawą.

Poziom komfortu jazdy jest niezły, bo zawieszenie zostało skonstruowane z myślą o gorszych drogach. Charakterystyka uniwersalnego zestrojenia sprężyście wybiera nierówności. Szumy pracy elementów podwozia starają się nie przedostawać do wnętrza pojazdu. Wąskie opony w rozmiarze 185/65 R15 dzielnie pokonują koleiny na drodze oraz dziury. Miękko zawieszony i wyżej postawiony nad ziemią wóz (185 mm prześwitu) zwyczajnie nie pozwala na szarżowanie. Momentami odczuwalne jest łagodne bujanie, a w trakcie pokonywania większych łuków drogi wychylanie się wozu na bok. Problemów z bocznymi przechyłami nie będzie o ile nie przesadzimy z prędkością. Pewności zachowania Dokkera w zakrętach dodaje czuwający nad bezpieczeństwem system ESP stabilizujący tor jazdy, i trzymający w ryzach tendencje do uślizgów kół (o ile auto jest w niego wyposażone). Warto dopłacić do tego systemu, bo jego koszt to zaledwie 983,74 zł, a w chwili obecnej jest to jeden z najtańszych systemów kontroli trakcji na rynku.

HAMULCE

Przednią oś wyposażono w wentylowane tarcze hamulcowe o średnicy 258 mm. Tylna oś posiada 9-calowe bębny hamulcowe. Kierowcy dodatkowo asystuje podczas jazdy elektroniczny korektor siły hamowania i seryjnie montowany ABS (system zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania), ze wspomaganiem nagłego hamowania pozwalającym na zachowanie kontroli nad torem jazdy i optymalizację drogi hamowania. Jak już wspomnieliśmy wyżej, za kwotę 983,74 zł można doposażyć użytkową furgonetkę dodatkowo o ESP (elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy) z ASR (funkcją zapobiegania poślizgowi kół przy ruszaniu).

BEZPIECZEŃSTWO

Pod względem bezpieczeństwa Dacia Dokker Van nie spełnia tak wysokich norm jak konkurenci, dlatego jest propozycją dla nieco mniej wymagającego klienta. Na pokładzie maksymalnie znajdują się tylko dwie poduszki powietrzne. Podstawą wyposażenia jest tylko czołowy airbag kierowcy. Boczna poduszka dla pasażera z funkcją wyłączenia wymaga dopłaty 365,85 zł.

Trzypunktowe pasy z przodu posiadają seryjnie montowane napinacze pirotechniczne. Regulację wysokości pasów dostajemy w wyższej wersji CONFORT. Podstawowo siedzisko kierowcy dysponuje czujnikiem który przesyła informację do świetlnego sygnalizatora zapięcia pasów, wkomponowanego w konsolę środkową. Jest także dźwiękowy sygnał przypominający o zapinaniu pasów. W deskę z zegarami wkomponowano jeszcze podstawowo czerwoną kontrolkę informującą o niezamkniętych drzwiach. Regulacja wysokości zagłówków siedzeń jest podstawowa.

OŚWIETLENIE

Duże zespolone reflektory umieszczono wysoko nad ziemią, dzięki czemu w warunkach przemieszczania się po budowie nie są podatne na uszkodzenia. Światła otrzymały podwójny układ optyczny z kierunkowskazami. Droga po zmroku oświetlana jest przyzwoicie. Wkomponowane w specjalnie wyprofilowanych miejscach w zderzaku okrągłe lampki przeciwmgłowe nie są standardem - mogą znaleźć się tylko w wersji COMFORT.

Tylne lampy, z praktycznych względów umieszczono równie wysoko jak te z przodu i rozstawiono je po bokach asymetrycznie otwieranych drzwi. Biało-czerwone klosze lamp zajmujące sporą część słupków, podzielono na trzy następujące po sobie segmenty. Centralnie ulokowane w górnej części nadwozia trzecie światło STOP poprawiające bezpieczeństwo jest seryjnym elementem wyposażenia.

ZABEZPIECZENIA

Fabrycznie każdy Dokker Van posiada kodowany system blokady zapłonu. Centralny zamek drzwi zdalnie sterowany falami radiowymi z kluczyka pilota można dokupić do modelu CONFORT za kwotę 813 zł (wchodzi w skład pakietu elektrycznego wraz z elektryką szyb i automatyką lusterek z podgrzewaniem). W kabinie na konsoli środkowej znajdziemy seryjny przycisk odpowiedzialny za ryglowanie zamków drzwiowych, wykluczający niekontrolowane otwarci drzwi przez niepożądaną osobę. Czujniki parkowania w tylnym zderzaku, skutecznie chroniące samochód przed uszkodzeniami są opcją w katalogu dodatków.

GWARANCJA

Nadwozie zostało zabezpieczone antykorozyjnie. W przypadku zakupu auta w salonie otrzymujemy 6-letnią gwarancję na jego perforację. Powłoka lakiernicza natomiast posiada 2-letnią gwarancję producenta. Samochody marki Dacia są objęte 3-letnią gwarancją producenta na mechanikę ograniczoną przebiegiem do 100 tys. km.

Możliwe jest też przedłużenie gwarancji do 5 lat, po zakupie w promocyjnej cenie 2 lat dodatkowej gwarancji Formuła Non Stop. Umowa obejmuje wymianę lub naprawę niesprawnych części i podzespołów mechanicznych, elektronicznych i elektrycznych oraz całoroczny assistance 24h poza kosztami przeglądów oraz kosztami części eksploatacyjnych w okresie 5 lat lub do 100 tys. km przebiegu. W przypadku sprzedaży samochodu umowa Formuła Non Stop może zostać przeniesiona na jego nabywcę.

Dacia Dokker Van - CENA

Samochód to rewelacyjny stosunek ceny do jakości i poziomu wyposażenia. Najtańsza na rynku furgonetka w podstawowej wersji BASE z silnikiem 1.6 84 KM to wydatek zaledwie 29 900 zł netto (cena brutto 36 777 zł). Najtańsza odmiana z wysokoprężnym silnikiem 1.5 dCi 75 KM w wyższej wersji CONFORT kosztuje 37 150 zł netto (cena brutto 45 695 zł).

Testowany przez redakcję SuperAuto24.pl samochód, to model 1.5 dCi 90 KM w wersji CONFORT. Cena takiego auta w salonie bez dodatkowych elementów takich jak klimatyzacja czy nawigacja satelitarna, to suma 39 400 zł (cena brutto 48 462 zł).

wersja silnik cena
BASE 1.6 MPI 84 KM 29 900 zł netto
36 777 zł brutto
CONFORT 1.6 MPI 84 KM 32 450 zł netto
39 914 zł brutto
CONFORT 1.5 dCi 75 KM 37 150 zł netto
45 695 zł brutto
CONFORT 1.5 dCi 90 KM 39 400 zł netto
48 462 zł brutto

.

Dacia Dokker Van 1.5 dCi - DANE TECHNICZNE

SILNIK R4
Paliwo Diesel
Pojemność 1461 cm3
Moc maksymalna 66 kW/90 KM/4000 obr./min
Maks mom. obrotowy 200 Nm/1750 obr./min
Prędkość maksymalna
162 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 13,6 s
Skrzynia biegów manualna/5
Napęd przód
Zbiornik paliwa 50
Masa własna/ masa maksymalna
1189 kg/1959 kg
Opony 185/65 R15
Emisja CO2 118 g/km
Ładowność bagażnika / objętość ładunkowa
750 kg / 3000 m3

.

WYMIARY

Dacia Dokker Van ma długość 4364 mm, liczy 1751 mm szerokości i 1847 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi natomiast 2810 mm (tyle samo co w modelu Lodgy), prześwit auta niezaładowanego to 185 mm. Samochód jak na swoje gabaryty jest bardzo lekki. Jego masa własna w zależności od wersji wyposażenia i silnika, waha się od 1083 kg w wersji BASE, do maksymalnie 1189 kg w przypadku odmiany CONFORT. Maksymalna masa całkowita w przypadku BASE to 1736 kg, a w odmianie CONFORT 1959 kg.

Ładowność Dacii Dokker Van różni się w zależności od wersji wyposażenia. Bazowy model BASE może zabrać na pokład 600 kg, a ładowność wersji CONFORT sięga 750 kg. Dokker Van może poszczycić się dużą pojemnością ładunkową wynoszącą 3,3 m3 oraz podstawową długością załadunku równą 1,9 metra. Pojemność ładunkową można zwiększyć dzięki pomysłowej opcji Dacia Easy Seat (wielofunkcyjne siedzenie pasażera) i przesuwanej ściance. Fotel, który można złożyć do położenia stolika lub ustawić pionowo, czy całkowicie wyjąć z wozu, zwiększa przestrzeń. Wówczas można przewieźć przedmiot o maksymalnej długości 3,1 metra. Parametry te plasują model Dokker Van wśród najbardziej funkcjonalnych samochodów w tym segmencie na rynku.

KOLORY NADWOZIA

Paleta stonowanych kolorów nadwozia jest wystarczająca. W ofercie rumuńskiej marki klienci mogą wybierać spośród 7 barw. Podstawowymi bezpłatnymi lakierami są Biel Polarna i Błękit Morski. Pozostałych pięć odcieni to lakiery metalizowane, które wymagają od klientów dopłaty 1 000 zł. Zderzaki w każdej wersji są czarne, tak samo jak klamki drzwi i obudowy bocznych lusterek. Za lakierowane zderzaki trzeba zapłacić 203,25 zł, tak samo jak za lusterka w tej samej barwie (203,25 zł). Pakiet lakierowanych zderzaków z lusterkami wraz z przednimi lampami przeciwmgłowymi wyceniono na kwotę 569,11 zł. Boczne czarne listwy ochronne to seryjne elementy wyposażenia.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: