SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy Hyundai i20 lifting 1.2 DOHC - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 2: Układ napędowy i spalanie

Hyundai i20 lifting 1.2 DOHC - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 2: Układ napędowy i spalanie

19.02.2013, godz. 09:04
Hyundai i20 po liftingu
foto:

Nieduży samochód z małolitrażowym silnikiem to gwarantowany przepis na sukces. Taki wydaje się być właśnie Hyundai i20, który w ofercie ma zarówno benzynowe, jaki wysokoprężne jednostki napędowe. Dla użytkowników wymagających od auta totalnych oszczędności przewidziano nawet fabryczną instalację LPG. Koreańczyk w testowej wersji 1.2 DOHC rozsądnie obchodził się z paliwem, a jego moc 85 KM w zupełności wystarczała do miejskiej jazdy. Braki w mocy obnażają dopiero wypady w trasę z dorosłymi pasażerami znacznie dociążającymi pokład. DRUGI ODCINEK dziennika został poświęcony układowi napędowemu oraz spalaniu niewielkiego Hyundaia. W NASTĘPNYCH CZĘŚCIACH pojawią się jeszcze: układ jezdny, wnętrze, bezpieczeństwo i ceny auta.

Hyundai i20 po liftingu - SILNIKI

Pod maską auta może zagościć jeden z czterech silników - dwa z nich to benzynowce, a kolejnymi dwoma są Diesle. Jednostki benzynowe stanowią 4-cylindrowe, 16 zaworowe układy wolnossące z wielopunktowym wtryskiem paliwa. Podstawowy motor o pojemności 1.2-litra DOHC typu Kappa z łańcuchem rozrządu, zamiast dotychczasowych 78 KM rozwija 85 KM i 120 Nm. Jednostka ta może być zespolona z fabrycznie montowaną instalacją gazową. Taki zestaw LPG jest oryginalnym układem BRC Sequent 24.11 z dotryskiem benzyny i dodatkowym zbiornikiem na gaz. Większy silnik 1.4 CWT typu Gamma ze zmiennymi fazami rozrządu generuje moc 100 KM i 137 Nm momentu obrotowego. W wypadku obu wariantów dostępny jest opcjonalny zestaw obniżający emisję dwutlenku węgla Blue Drive, czyli coraz bardziej popularny system Start&Stop aktywujący się podczas przestojów).

>>> Hyundai i20 lifting 1.2 DOHC - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 1: Stylistyka i wymiary <<<

Pod maską debiutuje wysokoprężny 1.1-litrowy, trzycylindrowy silnik z bezpośrednim wtryskiem Common-Rail, dostarczający moc 75 KM i 180 Nm momentu obrotowego. Ten silnik będący dobrą propozycją dla osób oszczędnych, znany jest z siostrzanej Kii Rio. Ta 1.1-litrówka CRDi dzięki wsparciu technologii Blue Drive odznacza się  niską emisją misją dwutlenku węgla (CO2 wynosi zaledwie 82 g/km). Większy silnik Diesla o pojemności 1.4 CRDi charakteryzuje się mocą 90 KM i 220 Nm.

W ofercie znalazły się trzy typy skrzyń biegów. Podstawowy silnik 1.2 zespolono z 5-biegową przekładnią manualną. Benzynową jednostkę 1.4 teraz seryjnie zespolono z 6-biegową skrzynią, a za dopłatą 4 000 zł można mieć w aucie 4-biegową skrzynię automatyczną. Wysokoprężne silniki 1.1 i 1.4 posiadają 6-stopniowe "manuale" (automaty dla Diesli są niedostępne). Na oszczędność paliwa ma wpływać przy jeździe seryjny wskaźnik zmiany biegów ECO, czyli tradycyjna kontrolka optymalnego przełożenia biegu, montowana dziś w każdym nowym samochodzie. Strzałka informująca o tym, czy wrzucić wyższy bieg, czy zredukować na niższy, wyświetla się na cyfrowym wyświetlaczu informującym o stanie przebiegu auta, wpasowanym przy zegarze prędkościomierza.

Hyundai i20 1.2 DOHC - TEST

Podczas testu SuperAuto24.pl poruszaliśmy się autem z podstawowym silnikiem 1.2 DOHC. Jednostka cichutko pracowała na biegu jałowym, a podczas normalnej jazdy do uszu docierał przyjemny pomruk. Dopiero przy "ciągnięciu" wolnossącego silnika w wyższą skalę obrotową zaczynało robić się nieco hałaśliwie. W temacie dźwigni zmiany biegów, mimo iż czujemy delikatny opór wybieranych poszczególnych przełożeń, to trzeba powiedzieć, że testowana 5-biegowa skrzynia działa jak trzeba, ale pod względem precyzji jeszcze odstaje od większości europejskich propozycji. Sam drążek jest dość długi i średnio układa się w dłoni. Minusem (oby tylko testowanego egzemplarza) było słabe zamocowanie gałki, która kręciła się dookoła na lewarku.

>>> Hyundai i20 lifting 1.2 DOHC - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 3: Układ jezdny i hamulce <<<

Hyundai dzięki niskiej masie jak na autko klasy B (nasza wersja 1.2 ważyła 970 kg) przyzwoicie radził sobie na drodze. Po wciśnięciu pedału gazu "agregacik" żwawo reagował już z niskich obrotów. Pokonywanie mieście odcinków od świateł do świateł przychodziło więc z łatwością. Moc 85 koni mechanicznych w zupełności wystarczała do sprawnego poruszania się i bez "deptania w podłogę" umiarkowanie obchodziła się z paliwem. Rozpędzeni Hyundaia do pierwszych 100 km/h nie idzie już tak nieźle, bo czas jaki auto potrzebuje to 12,7 sekundy. To jednak standardowy wynik w tej klasie pojazdów, które po prostu mają być tanimi w eksploatacji transporterami.

>>> Hyundai i20 lifting 1.2 DOHC - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 4: Wnętrze, bagażnik i wyposażenie <<<

Liczba wierzchowców pod maską ma się trochę gorzej w trasie, gdzie zaczyna być odczuwalny niedobór w stajni. Auto w trakcie podróży z kompletem pasażerów na pokładzie robi się nieco ospałe i niezbyt elastyczne. Kierowce by nie męczyć ani siebie, ani wozu, musi koniecznie w trakcie wyprzedzania sięgać do dźwigni zmiany biegów, w celu redukcji przełożeń. Wymaganie jest też podtrzymywanie wysokich obrotów silnika przy wymijaniu wolniejszych uczestników ruchu, bo maksymalna moc osiągana jest dopiero przy 6000 obr./min. Wysokie prędkości - jak to w małym aucie bywa - czuć na karoserii samochodu. Jazda powyżej 120 km/h skutkuje szumami, rosnącym hałasem i rosnącą świadomością zbyt szybkiego przemieszczania się. A skoro jesteśmy już przy prędkości, to wozik według katalogu jesteśmy w stanie rozpędzić maksymalnie do niespełna 170 km/h!

Hyundai i20 1.2 DOHC - SPALANIE

Zbiornik paliwa małego hatchbacka legitymuje się pojemnością 45 litrów. Aby otworzyć wlew paliwa trzeba użyć klasycznej dźwigienki przy fotelu, która napręża linkę i zwalnia rygiel klapki. Według danych producenta testowany benzynowiec 1.2 o mocy 85 KM, w połączeniu z manualną skrzynią biegów ma spalać: 6,1 litra/100km w cyklu miejskim, na trasie auto zadowolić się ma dawką 4,2 l/100km, a w cyklu mieszanym spalać 4,9 litra na setkę.

Testy SuperAuto24.pl wykazały, że zapotrzebowanie silnika na benzynę jest nieco większe, ale mimo tego umiarkowane. Nieduży i20 to faktycznie pojazd zadowalający się bardzo przyzwoitymi ilościami paliwa. Utrzymując ekonomiczny styl jazdy w cyklu pozamiejskim, który jakby nie było wymaga od kierowcy lekkiej nogi, pozwolił na osiągnięcie wyniku 4,5 l/100km. Przemieszczając się po mieście i pokonując korki, zapotrzebowanie wynosiło około 7 litrów na setkę. W cyklu mieszanym koreańczyk zadowalał się dawką 6,4 litra na 100km.

Informacje na temat zapotrzebowania na paliwo są pokazywane na prostym elektronicznym komputerze pokładowym. Wkomponowany w szczyt deski rozdzielczej wyświetlacz jest dzielony z ekranikiem radioodtwarzacza, i stanowi seryjne wyposażenie. Jego obsługa mimo iż nieco archaiczna, nie przysparza problemów. Do przełączania kolejnych funkcji (zużycie paliwa, spalanie chwilowe, pokonana odległość, dystans pozostały do przejechania) służy mały guziczek z napisem TRIP, wpasowany po lewej stronie w panelu centralnym. Sięganie do niego nie jest najporęczniejsze, ale jego położenie i tak uległo poprawie w stosunku do poprzednia (model przed liftingiem posiadał oddalony od kierowcy przycisk po prawej stronie).

Hyundai i20 1.2 DOHC - DANE TECHNICZNE

SILNIK R4
Paliwo Benzyna
Pojemność 1248 cm3
Moc maksymalna 62,5 kW/85 KM/6000 obr./min
Maks mom. obrotowy 120 Nm/4000 obr./min
Prędkość maksymalna
168 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 12,7 s
Skrzynia biegów ręczna/5
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 45 l
Masa własna/ładowność 970/1515 kg
Opony 175/70 R14
Emisja CO2 114 g/km
Bagażnik 295 l

CO W ODCINKU DZIENNIKA NUMER 3

W trzecim odcinku znajdzie się test układu jezdnego Hyundaia i20. Jak skomponowano zawieszenie auta? Co myślimy o układzie jezdnym, zwrotności oraz prowadzeniu koreańskiego wozu klasy B? Jakie zastosowano hamulce? O tym już w 3. odcinku dziennika testu odświeżonego i20 na SuperAuto24.pl.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: