SuperAuta24»

Auto

»

Testy

» Kia Sportage – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA. Kia Sportage – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA

Kia Sportage – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA

Kia Sportage - OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA. OPINIE o Kia Sportage za portalami Autocentrum, pismem Auto Świat, Motor. CENA KIA SPORTAGE 2011 za Otomoto, Samar, Autosalon24, Gratka oraz moto.se.pl. Spalanie Kia Sportage, ranking niezawodności, ZDJĘCIA KIA SPORTAGE - wszystkie informacje, jakich szukasz. Wszystko o samochodzie KIA SPORTAGE (2011) tylko na Superauto24.pl.

Kia Sportage – WSTĘP

Kia Sportage to auto typu SUV, zaliczane do klasy niższej średniej, czyli segmentu C, w grupie aut terenowo-rekreacyjnych. Sportage pierwszej generacji produkowany był w latach 1993-2002. II generacja modelu Sportage, technicznie spokrewniona z Hyundaiem Tucson, produkowana była w latach 2004-2010. Aktualnie w sprzedaży znajduje się Sportage III już generacji, który zadebiutował w 2010 roku. Auto dzięki niższej od konkurencji, czyli np. Toyoty RAV4 cenie sprzedaje się tak dobrze, że czeka się na realizację zamówienia nawet dłużej niż pół roku.

>>> Kia Sportage 2011 – CENA od 68,8 tys. zł

Starsze modele:

>>> Kia Sportage 2009 – CENA od 49,9 tys. zł

>>> Kia Sportage 2006 – CENA od 35,9 tys. zł

W polskich salonach Kia Sportage w podstawowej wersji wyposażenia S, z napędem na przednią oś i silnikiem benzynowym 1.6 GDI 135 KM, kosztuje od 68 800 zł, z silnikiem wysokoprężnym 1.7 CRDI 115 KM 78 300 zł, zaś z mocniejszym dieslem 2.0 CRDI 136 KM 85 300 zł. Najdroższa wersja XL 4WD z silnikiem wysokoprężnym 2.0 CRDI 184 KM z 6-biegową automatyczną skrzynią, to już wydatek rzędu 115 800 zł.

Kia Sportage - OPINIE UŻYTKOWNIKÓW

Na portalu Autocentrum.pl większość opinii o Sportage III jest pozytywna:

> michal:  Jeździłem dość długo autem testowym. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony kulturą pracy silnika. Ze względu na masę auta ta wersja silnikowa jest raczej dla bardzo spokojnych kierowców. Auto wygląda bardzo dobrze. Ktoś pisał o braku schowków - to nie jest mini van renault, jak się nie wie, do jakiego samochodu wsiada i czego od niego oczekiwać to chyba ma się problem. Dla mnie dwa zamykane schowki w zupełności wystarczą, nie zaśmiecam auta niepotrzebnymi rzeczami. Dziwne tylko, że KIA podaje pojemność bagażnika razem z wnęką na koło zapasowe... Samochód spokojnie jest alternatywą dla kompaktów - wygląda lepiej, prowadzi się jak one i kosztuje jak...kompakt. Jedyna wada to koszmarna widoczność do tyłu i dość spore spalanie przy dynamicznej jeździe.

> rafał l: Myślę, że to dobre auto, a okres oczekiwania aż pół roku o czymś świadczy. Wiem, że mają zaległości w postaci 14 000 samochodów tylko na Europę wschodnią, produkują na 3 zmiany nawet do Australii, tak, więc chyba się wstrzelili z produktem. Nie znalazłem złej opinii w prasie, telewizji czy gdziekolwiek indziej. Jedyne minusy to okres oczekiwania. Spróbujcie wywalczyć jakiś upust, nic - może dywaniki Wam się uda dostać (chociaż ja jeszcze w styczniu parę rzeczy wyrwałem). Nie wiem czy drugi raz bym wytrzymał 6 m-cy czekania, pewnie tak.

> kayanna: rekompensuje mi doznania z jazdy klasą wyższą, na którą mnie obecnie nie stać... wygląd jak w Q7 i to bez tekstów o tym, co robi prawie różnicę-wolę nową kijankę w super wersji wyposażeniowej, niż starą przechodzoną Q7. a rzeczywiście ludzie oglądają się za nią... głównie faceci, wiele osób zaczepia i pyta, co to, jak się sprawuje... ogólnie zaś ten wybór to efekt miłości od pierwszego wejrzenia- biała kayenn z niklami, no rewelacja

> azja: Super samochód. Niesamowite jak zwrACA UWAGĘ na ulicy. Jeżeli jakość będzie tak samo dobra jak atrakcyjny jest wygląd to będzie to jeden z bardziej udanych suv-ów ostatnich lat. Bardzo dobrze wyposażone w systemy bezpieczeństwa. System zjazdu z góry już kilka razy mi się sprawdził

A co piszą niezadowoleni ze Sportage? :

> Marta: Ogólnie auto bardzo ładne i przyjemne w użytkowaniu. Niestety nie budzi zaufania, o czym świadczy awaria skrzyni biegów po 13 tys. km. Mam w domu dwie Kie - Cee'da i Sportage i kolejnej już nie kupię. Z Cee'da byliśmy i jesteśmy bardzo zadowoleni, dlatego zdecydowaliśmy się na drugie auto tej marki. Niestety teraz żałujemy tej decyzji, gdyż wydając 100 tys. zł na auto, oczekuje się wyższej jakości, niż ta, którą otrzymaliśmy w Sportage. Ponadto zaufania nie budzi działanie Kia Assistance, która działa tak, aby wyciągnąć od klienta jak najwięcej, a samemu nie ponieść kosztów. Działanie Kia Polska i decyzja o wymianie/naprawie skrzyni biegów trwała prawie 2 tygodnie - o tyle dłużej auto stoi w serwisie.

> klubmoto: Jeździłem. Testowałem. No i niestety nasuwa mi się jeden wniosek: auto ma jeszcze wady wieku dziecięcego. na nierównym asfalcie z kokpitu wydobywają się niemiłosierne stuki, nie mówiąc już o jeździe po drogach polnych. przy 130 km/h nie da się już w kabinie spokojnie rozmawiać – może to wina szklanego dachu ? jeździłem automatem z największym dieslem … no cóż, ceed kombi z silnikiem 1,6 crdi jest o wiele bardziej zrywny i elastyczny. Sportage powinien mieć o „kilka” koni więcej (ix 35 ma mocniejszy silnik, choć to ta sama konstrukcja) skrzynia – całkiem gładko zmienia biegi. bagażnik – wózek się nie zmieścił plastiki – najgorzej są wykończone drzwi – twardy, pusty plastik. nawigacja – jest opcja wyłączenia centralnego ekranu, nie ma na natomiast możliwości zmniejszenia jego jasności (a może nie znalazłem) – choć jasność zegarów jest regulowana. jasno świecący panel centralny jest nie zniesienia podczas jazdy w nocy. Jeśli jedzie się jesienią, a temperatura oscyluje koło 5 stopni to sportage będzie za każdym razem „informował” o fakcie że jest poniżej tej temp donośnym pięciokrotnym sygnałem, co może mieć miejsce nawet co 5 minut … bardzo denerwujące. Schowki – hmm, prywatnie jeżdżę scenikiem – nie ma co porównywać. W kii nie ma schowków – jeden centralny (gdzie dokuje się kluczyk – nieprzemyślane rozwiązanie, bo za każdym razem trzeba otwierać podłokietnik) i jeden przed pasażerem – zmieściła się tam instrukcja obsługi auta, siatka zabezpieczająca na bagaże i … 4 płyty cd. Mało i bardzo małe ! Podsumowując: bardzo mi się podoba to auto, ale nie kupiłbym go. nie za takie pieniądze (wersja którą jeździłem to około 126 000 zł) za dużo denerwujących przypadłości.

Kia Sportage - film z CRASH TESTu Euro NCAP

Kia Sportage - OPINIE DZIENNIKARZY

Czesław Wachnik / Regiomoto.pl: Projektanci zatrudnieni przez koncern Kia twierdzą, że nowy Sportage z przodu przypomina tygrysa. Niech będzie, choć łatwiej przyznać, że koreański SUV jest po prostu ładny. Duży zderzak z potężnym wlotem powietrza i zachodzące na błotniki reflektory – wszystko to sprawia, że Sportage wygląda lepiej choćby od bliźniaczego Hyundaia ix35. Za to z tyłu przydałby się drobne poprawki – tylna szyba jest za mała w stosunku do szerokiej klapy bagażnika. (…) Do wyglądu i rozmieszczenia wskaźników na desce rozdzielczej nie można mieć zastrzeżeń. Oko cieszy duży prędkościomierz, jakże przydatny na polskich drogach, przy których nie brakuje fotoradarów. Plastiki w kokpicie mogłyby być lepszej jakości. Trzyramienna kierownica jest duża, ale mamy tu do czynienia z terenowym pojazdem o wadze półtorej tony. Fotele są lekko wyprofilowane i wygodne. Jednak na tylnej kanapie komfortowo będą podróżowały dwie osoby. Bagażnik o pojemności od 564 litrów jest mniejszy niż u konkurencji.

Nabywcy nowej Kii Sportage mogą wybierać spośród czterech silników: dwóch benzynowych i dwóch wysokoprężnych. Pierwsza z jednostek benzynowych to motor 1,6 litra o mocy 135 KM, druga to silnik dwulitrowy o mocy 163 KM. Wśród diesli mamy jednostkę 1,7 litra o mocy 116 KM i 2,0 litra o mocy 136 KM. Obie z wtryskiem Common Rail i turbosprężarką. My mieliśmy do dyspozycji auto z mocniejszym dieslem i napędem na cztery koła. Testowaliśmy je na asfaltowych szosach i leśnych duktach. Pierwsze zaskoczenie – wnętrze jest znakomicie wyciszone, nawet podczas jazdy autostradą z prędkością ok. 140 km/h głos silnika, szum opon i powietrza nie są dokuczliwe. Druga niespodzianka – niewygórowane spalanie dwulitrowego diesla. W ciężkim i wysokim przecież aucie oscylowało ono między 6 a 8 litrami oleju napędowego na 100 km. I to z automatyczną skrzynią biegów, która bynajmniej nie przeszkadzała w dynamicznej jeździe. Napęd na cztery koła zachęcił nas do zjechania z asfaltu na zasypane śniegiem leśne drogi. Kia Sportage w tych trudnych warunkach dała sobie radę. Podczas jazdy po suchym asfalcie napędzana są tylko przednie koła. Jeśli jednak komputer wyczuje poślizg, dołącza tylną oś. Napęd 4x4 (proporcje 50/50 dla każdej z osi) można też włączyć na stałe (tryb Lock Mode), ale po przekroczeniu prędkości 40 km/h jest on odłączany automatycznie. W Kii Sportage poprzedniej generacji zawieszenie było bardzo miękkie. Przy jeździe po wybojach autem bujało na boki, w zakrętach Koreańczyk mocno się przechylał. W nowym modelu te problemy nie występują. Zarówno na asfalcie, jak też podczas jazdy po bezdrożach, zawieszenie sprawuje się bez zarzutu.

Maciej Ziemek / Auto Motor i Sport: Przy porównywalnych wymiarach Kia Sportage za podobne pieniądze oferuje bardziej przestronne wnętrze niż kompakty i 561-litrowy bagażnik. To o 200 litrów więcej niż w większości hatchbacków. Dostęp do wnętrza z przodu i z tyłu jest bardzo komfortowy. W przeciwieństwie do kompaktów dach SUV-a nie opada gwałtownie za środkowym słupkiem, a otwór tylnych drzwi jest na górze bardzo szeroki, co znacznie ułatwia zajmowanie miejsca na tylnej kanapie. Sporo miejsca z tyłu na kolana, na wysokości ramion i nad głową sprawia, że do podróżowania w cztery nawet dorosłe osoby SUV Kii nadaje się równie dobrze, co znacznie większe limuzyny.

Jakość materiałów i wykonania są dobre, miejsce pracy kierowcy zorganizowano tak, że można wsiąść i jechać bez żadnych ceregieli. Byłoby super, gdyby komputer pokładowy dało się obsługiwać bez odrywania ręki od kierownicy. Mimo że na prędkościomierz nałożono sporych rozmiarów okrągły wyświetlacz, wskazówka nie ma formy szczątkowej, jak w niektórych autach. Zegary są zgrabne i czytelne w mgnieniu oka. Kolumny McPhersona i wahacze poprzeczne z przodu oraz wielowahaczowe zawieszenie z tyłu dbają o to, aby komfort resorowania w Kii Sportage dorównywał temu, jaki zapewniają dobre kompakty. Elastyczne elementy zawieszenia są na tyle sztywne, że nadwozie Sportage'a tylko nieznacznie wychyla się na zakrętach i jednocześnie na tyle miękkie, aby spore 18-calowe koła z oponami o rozmiarze 235/55 nie przenosiły wszystkich nierówności jezdni na nadwozie. Łagodne pofałdowania nawierzchni Sportage pokonuje prawie niezauważalnie dla pasażerów, bez zbędnego kołysania nadwoziem. O dziurach informuje zdecydowanie, ale krótko, pojedynczym wstrząśnięciem. Nawet w czasie jazdy gorszymi drogami praca zawieszenia nie zakłóca spokoju w kabinie, która jest dobrze izolowana od świata zewnętrznego. Jedynie po uruchomieniu wysokoprężnego silnika do kabiny przedziera się odgłos jego pracy. Ale tylko odgłos. Wibracje zostają w komorze silnika. Powyżej 50 km/h brzmienie jednostki napędowej jest ledwie słyszalne i bardziej przypomina odgłos pracy silnika benzynowego. Głośniejsze dźwięki spod maski dochodzą tylko wtedy, gdy jednostkę napędową pogania się ostro do roboty.

Chociaż więcej niż o bezpieczeństwie modeli Kii słyszy się o 7-letniej gwarancji, Sportage jest kolejnym dowodem na to, że sztukę robienia aut bezpiecznych Kia opanowała w równym stopniu, co sztukę produkcji aut bezawaryjnych. Bardzo sprawny układ hamulcowy pozwala ciężkiego Sportage'a zatrzymać ze 100 km/h przy zimnych hamulcach i bez obciążenia już na 37,2 m. Po maksymalnym obciążeniu auta droga hamowania wydłuża się jedynie o 60 cm. Po rozgrzaniu elementów układu hamulcowego niemal do czerwoności na skutek 9 hamowań z maksymalną siłą, za 10. razem testowy Sportage zatrzymuje się po 39,2 m. O 2 m dalej niż przy zimnych hamulcach, ale wciąż przed 40 m, czyli na równi z najlepszymi kompaktami, lżejszymi od Sportage'a. W „pakiecie" ze skutecznymi hamulcami, już od najtańszej wersji Sportage (66 900 zł), otrzymuje się pełen zestaw wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa - 6 poduszek powietrznych, system stabilizacji tortu jazdy i kontroli trakcji, układ wspomagania nagłego hamowania oraz ruszania na wzniesieniu i zjazdu ze wzniesienia, a nawet system podpowiedzi ruchu kierownicy w krytycznych sytuacjach. Takiego SUV-a, bardziej niż inni przedstawiciele tego gatunku, mogą obawiać się zwyczajne kompakty - z Astrą i Golfem włącznie.

Kia Sportage - TEST Auto Świat

Portal Auto-Świat.pl w wydaniu 34/11 z 05.10.2011 roku określa Kię Sportage III jako SUV-a dla niewymagających:

- Sportage z napędem na jedną oś i podstawowym silnikiem benzynowym o mocy 135 KM to najpopularniejsza wersja koreańskiego SUV-a. Czy brak napędu 4x4 nie psuje przyjemności z jazdy? Są kierowcy, którzy uważają, że SUV musi mieć obowiązkowo napęd na wszystkie koła, żeby dawał im namiastkę jazdy modelem terenowym. Są jednak i tacy, którym wystarczy przedni napęd w pojeździe tego typu. Dlaczego? Ponieważ wiedzą, że i tak nigdy nie zjadą na bezdroża, a SUV-a kupują tylko dlatego, że cenią w nim zwiększony prześwit i wysoką pozycję siedzącą. I jeszcze jeden argument za SUV-em z napędem 4x2 – niższa cena od wersji 4x4. Dla takich kierowców Kia ma propozycję w postaci przednionapędowego Sportage’a z benzyniakiem o mocy 135 KM – czytamy w AŚ.

W opinii testujących, nowocześnie zaprojektowana sylwetka auta ma zgrabne proporcje. Wnętrze prezentuje się równie ciekawie. Nie znajdziemy tu już dawnej koreańskiej tandety – materiały wykończeniowe są wysokiej jakości, wskaźniki z dużym szybkościomierzem na środku czytelne, a wszystkie przełączniki na kokpicie rozmieszczono z uwzględnieniem zasad ergonomii. W Sportage’u nie brakuje również schowków oraz półek na drobiazgi. Powody do zadowolenia dają także wygodne fotele oraz przestronność wnętrza z przodu. Z tyłu nie jest już tak dobrze. Wysokim pasażerom będzie przeszkadzać brak miejsca na nogi. Szkoda także, że nie wygospodarowano większej części ładunkowej – 326-litrowy kufer to zdecydowanie za mało jak na tę klasę pojazdu. Możliwości transportowych nie poprawia nawet złożenie asymetrycznie dzielonej kanapy, bo uzyskana w ten sposób część ładunkowa o objętości 1353 l jest znacznie mniejsza od tego, co oferują konkurenci.

- Niewielki bagażnik to cena za stylistyczne dokonania Petera Schreyera, który zaprojektował atrakcyjne nadwozie pojazdu. Przecież można by wygospodarować większą część bagażową, ale wówczas auto nie miałoby tak zgrabnego tyłu, a kufer mógłby wyglądać jak doczepiony do pojazdu na siłę. Kosztem stylistyki pogorszyła się także widoczność. Niskie okna wyglądają efektownie i nadają karoserii dynamiczny charakter, ale prowadzący nie zawsze wie, co dzieje się za samochodem. Z tego powodu godne zainteresowania są dodatki pomagające w manewrowaniu W standardzie znalazły się czujniki cofania, za 2,5 tys. zł można dokupić asystenta parkowania równoległego, a za 5 tys. zł oferowany jest zestaw, który oprócz nawigacji z 7-calowym ekranem obejmuje kamerę pokazującą obraz za pojazdem.  Silnik benzynowy o mocy 135 KM jest najsłabszy w gamie. Na szczęście w tym przypadku najsłabszy nie musi oznaczać wcale, że powolny. Trzeba jednak pamiętać, że 135-konny napęd lubi wysokie obroty – pisze red. Tomasz Kamiński. Jego zdaniem tylko kierowca, który będzie wykorzystywał ich górny zakres, ma szanse na uzyskanie dobrego przyspieszenia. Bywają jednak sytuacje, gdy odczuwa się niedostatki mocy. Dotyczy to przede wszystkim momentu, gdy trzeba wyprzedzić inny pojazd. W celu uzyskania dobrego przyspieszenia konieczna będzie wówczas redukcja nawet o dwa biegi. Podczas szybkiej jazdy ujawnia się jeszcze jedna niedoskonałość napędu – hałas zaczyna przeszkadzać w spokojnej rozmowie. Benzynowa odmiana Sportage’a nie należy do modeli, które są cenione przez amatorów oszczędnej jazdy. - W mieście podczas testu auto spaliło 10 l/100 km. Niby niedużo jak na SUV-a, ale pamiętajmy, że producent obiecuje zużycie o prawie 2 l/100 km niższe, a poza tym nie mamy do czynienia z autem 4x4. Zastrzeżeń nie budzi funkcjonowanie skrzyni biegów. Nawet podczas szybkiego włączania przełożeń nie odczuwa się haczeń, a precyzja działania jest na najwyższym poziomie – pisze AŚ.

Według tygodnika, układ jezdny Sportage’a pozwala na sprawne pokonywanie łuków, bez obawy o nadmierne przechyły karoserii czy nieprzewidziane reakcje. Także gwałtowne manewry nie robią na aucie wrażenia. Sportage cały czas pozostaje na obranym kierunku jazdy. Cieszy również precyzyjnie działający układ kierowniczy, który skutecznie pomaga w opanowaniu samochodu. Konstruktorzy nie przesadzili z twardością zawieszenia i pokonywanie nierówności odbywa się bez uszczerbku na komforcie jazdy. Podczas ruszania nie odczuwa się różnicy w stosunku do wersji 4x4. - To nie dziwi, bo w odmianie z napędem na wszystkie koła moment przekazywany jest na przód, a z tyłu – dołączany przy zmniejszonej przyczepności. Sportage ma jeszcze atuty w postaci: korzystnej ceny przy dobrym wyposażeniu seryjnym, 7-letniej gwarancji oraz wysokiego poziomu bezpieczeństwa – 5 gwiazdek w teście Euro NCAP.
- Należę do kierowców, którzy cenią napęd 4x4, dlatego wolałbym Sportage’a z mocniejszym silnikiem i napędem tego typu (dopłata 8 tys. zł). Prawa rynku są jednak nieubłagane i za mniej niż 80 tys. zł nie kupi się takiego auta. Na szczęście przednionapędowy model też daje mnóstwo radości. Sportage świetnie się prowadzi, a przy tym zawieszenie „nie karci” sportowo usposobionych kierowców twardym resorowaniem. Odpowiednio traktowany silnik potrafi być dynamiczny – podsumowuje red. Tomasz Kamiński.

Kia Sportage 1.6 GDI 135 KM – DANE TECHNICZNE

 Kia Sportage  DANE TECHNICZNE
 NADWOZIE  
 Rodzaj  SUV
 Długość / szerokość / wysokość (metry)                                   4,440/1,855/1,635                                                                       
 Rozstaw osi (metry)  2,640
 Masa własna (tony)  1,305
 Pojemność bagażnika (litry)  564
 Pojemność zbiornika paliwa (litry)  55
 SILNIK  GDI
 Paliwo  Benzyna bezołowiowa 95
 Liczba cylindrów  4 (rzędowo)
 Moc (kW / KM)  99 / 135 (6300 obr./min)
 Moment obrotowy (Nm)  165 (4850 obr./min)
 OSIĄGI  
 Szybkość maksymalna (km/h)  178
 Przyspieszenie 0-100 km/h (s)  11,1
 ZUŻYCIE PALIWA (dane producenta)  
 Cykl miejski (litry/100 km)  8,2
 Cykl pozamiejski (litry/100 km)  6,0
 Cykl mieszany (litry/100 km)  6,8
 CENA  
 grudzień 2011  68 800 zł
 DODATKI  
 Ksenony (zł)  niedostępne
 Nawigacja (zł)  niedostępna
 Skórzana tapicerka  niedostępna

Kia Sportage 1.6 GDI 135 KM - SPALANIE

Według danych producenta, Kia Sportage z silnikiem benzynowym 1.6 GDI o mocy 135 KM spala: 8,2 litra/100 km w cyklu miejskim, 6,0 litra/100 km w cyklu pozamiejskim i 6,8 litra/100 km w cyklu mieszanym.

Według opinii w portalu Autocentrum.pl, Kia Sportage z silnikiem 1,6 litra pali:

* ŚREDNIO - 7,0 litra / 100 km
* W MIEŚCIE - 10,8 l/100 km
* W TRASIE - 6,8 l/100 km

Kia Sportage (2011) – CENA

W polskich salonach Kia Sportage w podstawowej wersji wyposażenia S, z napędem na przednią oś i silnikiem benzynowym 1.6 GDI 135 KM, kosztuje od 68 800 zł, z silnikiem wysokoprężnym 1.7 CRDI 115 KM 78 300 zł, zaś z mocniejszym dieslem 2.0 CRDI 136 KM 85 300 zł. Najdroższa wersja XL 4WD z silnikiem wysokoprężnym 2.0 CRDI 184 KM z 6-biegową automatyczną skrzynią, to już wydatek rzędu 115 800 zł.

Kia Sportage - CENA za Otomoto.pl i moto.gratka.pl:

>>> Kia Sportage 2011 r. – cena od 67,5 tys. zł

>>> Kia Sportage 2007 r. – cena od 34,9 tys. zł

>>> Kia Sportage 2003 r. – cena 14,9 tys. zł

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
oprac. Piotr Mieszkowski
update counter