SuperAuta24»

Auto

»

Testy

» Kia Venga – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA. Kia Venga – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA

Kia Venga – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA

Kia Venga - OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA. OPINIE o Kia Venga za portalami Autocentrum, pismem Auto Świat, Motor. CENA KIA VENGA 2011 za Otomoto, Samar, Autosalon24, Gratka oraz moto.se.pl. Spalanie Kia Venga, ranking niezawodności, ZDJĘCIA KIA VENGA - wszystkie informacje, jakich szukasz. Wszystko o samochodzie KIA VENGA tylko na Superauto24.pl.

Kia Venga – WSTĘP

Kia Venga to stosunkowo młody model koreańskiej firmy, który wprowadzono do produkcji z myślą głównie o rynkach europejskich. Venga, która zadebiutowała w 2009 roku, zalicza się do segmentu b, czyli klasy aut małych. Porównywanie Vengi np. z Toyotą Yaris jest dla tej pierwszej o tyle niesprawiedliwe, że Kia Venga to mały minivan o bardzo pojemnym wnętrzu i sporym bagażniku, liczącym 440 litrów, co jest wynikiem raczej segmentu C a nawet D. Bliźniaczym autem Vengi jest Hyundai ix20. Kia Venga występuje na ryku wyłącznie z pięciodrzwiowym nadwoziem. Produkcja Vengi odbywa się w Czechach w miejscowości Nosowice.

>>> Kia Venga 2011 – CENA od 40,9 tys. zł

Starsze modele:

>>> Kia Venga 2010 – CENA od 39,9 tys. zł

W polskich salonach Kia Venga w podstawowej wersji wyposażenia S z silnikiem benzynowym 1.4 DOHC CVVT 90 KM kosztuje 40 990 zł. Najdroższa wersja XL z silnikiem wysokoprężnym 1.6 CRDi VGT 128 KM z 6-biegową skrzynią manualną, to wydatek rzędu 68 490 zł. Popularna wersja wyposażenia M z silnikiem benzynowym 1.6 124 KM kosztuje 49 490 zł, zaś z silnikiem wysokoprężnym 1.4 CRDi VGT 90 KM kosztuje 54 990 zł.

Kia Venga – OPINIE UŻYTKOWNIKÓW

Na portalu Autocentrum.pl opinie o Kia Venga są podzielone:

> patrico18: Powiem szczerze kiedyś na markę KIA bym nie spojrzał ale po sukcesie z Ceed-em zainteresowałem się tą marką bliżej. Postanowiłem wejść w nieznane i się przekonać. KIA Venga to auto naprawdę super , moje poprzednie auta to Punto, Renault 25 , Fiat Marea. Auto ma przestrzeń taką jak kompakt (klasa C), mam 192 wzrostu i jak na maksa odsunę fotele to z tyłu nikt nie narzeka. Bagażnik w tym aucie mnie zaskoczył u konkurencji jak masz 280 l to sukces a tu aż ponad 400 litrów i podwójna podłoga. Tylne siedzenia można przesuwać co skutkuje w powiększeniu bagażnika o dodatkowe 80 litrów. Silnik w tym aucie to bajka szczególnie 1.4 90 - benzyna jest cichy że nie wiadomo kiedy pracuje, 1.6 jeździłem i strasznie huczy wolałem 1.4 bo kultura pracy jest wyższa. Nikt tu nie powinien narzekać na ergonomię wszystko jest klarowne, widoczność także dobra. Wycieszenie w tym aucie to bajka silnik dopiero słychać przy prędkości 140km/h. Miałem do wyboru Octawię, City , Fluence ale wybrałem KIA mam nadzieje że wszystko będzie ok, pociesza mnie 7 letnia gwarancja na te auto.

> Alive: ocena tego samochodu zależy od priorytetów, którymi się kierujemy przed dokonaniem zakupu; Venga nie zapewnia modnego znaczka na masce ani niczego nie przedłuża, a po latach nie odsprzeda się jej za duże pieniądze; w zamian oferuje atrakcyjny projekt nadwozia i wnętrza z nastawieniem na przestrzeń i ergonomię, bogate wyposażenie i zachęcające ceny zarówno wersji bazowych, jak i opcji dodatkowych; po przejechaniu blisko 1500 km mogę stwierdzić, że nie jest tylko pojazdem do transportu ale daje też to coś - radość z jazdy;

> fr3sh: Jak za takie pieniądze to mogę powiedzieć tylko, że jest doskonale. Moi znajomi nie mogą uwierzyć. Najpierw się śmiali co ja kupiłem, a teraz powoli przyznają, że to było świetne posunięcie. Szczególnie Ci, których miałem już okazję gdzieś podwieźć. Samochód wygodny, oszczędny, pakowny i łatwy w parkowaniu w mieście. O ile dalej będzie bezawaryjny to chyba następny samochód jaki kupie znowu będzie koreański. I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu sam się podśmiewałem z jakości Kii i Hyundaia.

> Reda1952: To mój czwarty nowy samochód - i jak dotąd - najlepszy pod względem wykonania i usterek "od nowości". Myślałem, że trudno mi będzie zapomnieć o Daewoo Tacumie (chyba ładniejsza linia), ale Venga jest o klasę lepsza. Mimo, że Tacumą jeździłem na gaz, to Venga niewiele jest droższa na przejechany 1 km, a jaki komfort zimą! Nie martwię się: zapali, czy nie zapali? Centralka "zwariuje" i nie uruchomi silnika, czy jednak zaskoczy? Górą KIA Venga - choć sentyment i przywiązanie...

A co piszą niezadowoleni użytkownicy? :

> m.nowak: Ogólne wrażenie o samochodzie psuje jakość spasowania elementów wykończenia, słaba jakość plastyku ( oprócz foteli samochód w środku jest plastykowy)W nowym samochodzie hałasy dochodzące z kokpitu i obić drzwi są niedopuszczalne, boję się pomyśleć jaką będę miał orkiestrę po 100000 km. Wiem że samochód nie może palić mało ze względu na wymiary, ale ponad 9 litrów przy spokojnej, przemyślanej jeździe to przesada. Dodam że nie korzystam często z klimatyzacji bo pewnie by było grubo ponad 10 l.

> wiesław z.: samochód nie jest zły, trochę dużo pali, i przy tym nie posiada sportowego zacięcia czego można by oczekiwać po 90 KM tworzywa sztuczne deski rozdzielczej marnej jakości podatne na zarysowania. Najlepsza w śród producentów gwarancja 7 LAT ! cena po doposażeniu prawie 55 tyś nie jest najmniejsza

> klos21: Auto ma trochę niedociągnięć, widać że projektowane i wprowadzane do produkcji było wybitnie szybko, mam nadzieję że to nie przełoży się na ilość występowania usterek w przyszłości. Do zakupu skłonił mnie sukces Cee`da, wcześniej myślałem nad Toyotą Rav 4 2004 r. albo Vectrą C 2006 r. 1.8 benzyna, wyszło jak widać a zraziła mnie "uczciwość" polskich handlarzy samochodami, więc wybrałem nowe w tej cenie - mniej więcej, spore rodzinne i z dobrym wyposażeniem (wersja M plus pakiet bezpieczeństwa za 1 tyś zł. i alufelgi i czujniki cofania gratis). Pierwsze komentarze tego auta - odnoszę wrażenie - że chyba w euforii albo przez dealerów dodawane, w społeczności kierowców cisza-czyżby emocje opadły. Cenię sobie komfort i wygodę dlatego drugie auto na pewno będzie inne z bardziej komfortowym zawieszeniem, muszę dodać że mój stary golf III dużo lepiej znosił nasze dziurawe drogi, choć budowa zawieszenia taka sama z mała różnicą w tylnym.

Kia Venga - film z CRASH TESTu Euro NCAP

Kia Venga – OPINIE DZIENNIKARZY

Wojciech Frelichowski / Regiomoto.pl: Choć na pierwszy rzut oka Venga nie wydaje się autem zbyt dużym, to po sprawdzeniu w danych technicznych rozstawu osi następuje zaskoczenie: wynosi on aż 2615 mm. Zaskoczenie tym większe, bo długość Vengi wynosi 4068 mm. Dla porównania, Mercedes Klasy A jest o 185 mm krótszy, a rozstaw osi ma o 47 mm mniejszy. Wnętrze nowej Kii jest zaskakująco duże. Z zewnątrz Venga wcale nie wygląda na takie auto. Spora kabina, to efekt kilku rozwiązań konstrukcyjnych. Przykładowo przednią szybę odsunięto daleko do przodu. W ten sposób na kokpicie powstało dużo miejsca, co potęguje efekt przestrzeni w kabinie. Z kolei tylną oś zamontowano za tylna kanapą, niemal na zderzaku. Właśnie dzięki takiemu rozwiązaniu osiągnięto spory rozstaw osi. Komfortową jazdę z przodu gwarantują dobrze wyprofilowane fotele. Za to z tyłu nie jest już tak dobrze. Co prawda na brak miejsca na nogi narzekać nie można, ale kanapa za zbyt wąska, aby wygodnie usiadły tam trzy osoby.

Uwagę przykuwa kokpit, szczególnie ciekawie wyglądają głębokie tuleje, w których osadzono zegary. Dobre wrażenie psuje panująca na nim plastikowa monokultura. Natomiast, co do funkcjonalności deski rozdzielczej, to trudno mieć coś do zarzucenia. Mocnym punktem kabiny jest jej funkcjonalność. Zadbano o wystarczająca liczbę schowków, półek i podstawek na napoje. Poza tym Kia Venga wyróżnia się kilkoma nowatorskimi rozwiązaniami. Na przykład, jeżeli 422 litry standardowej pojemności ładunkowej nie wystarczają, to dzięki dwupoziomowej podłodze bagażnika można szybko i łatwo zwiększyć jego wysokość o 163 mm, a tym samym pojemność bagażowa wzrasta do 552 litrów. To jeden z największych bagażników w tym segmencie. Ponadto obie części tylnej dzielonej kanapy można niezależnie od siebie przesuwać do przodu o 130 mm albo złożyć, korzystając z funkcji Fold & Dive. Powstaje wtedy całkowicie płaska podłoga ładunkowa bez potrzeby upychania zagłówków tylnych oparć. Po złożeniu obu siedzeń pojemność bagażowa zwiększa się do 1486 litrów.

Benzynowy silnik o pojemności 1,4 litra generuje moc 90 koni. Jak na taki samochód, to niby niemało, ale czasami motor dostaje zadyszki. Przyspieszenie od 0 do 100 km zajmuje niemal 13 sekund, czyli nie jest to rakieta. Mocy brakuje szczególnie w trasie podczas wyprzedzania. Żeby zrobić to sprawnie i szybko, niezbędna jest redukcja biegu (czasem trzeba wyprzedzać na „trójce”) i utrzymywanie silnika na wysokich obrotach, co niestety skutkuje zwiększonym zapotrzebowaniem na paliwo. Według deklaracji producenta silnik pali średnio 6,2 litra na 100 km. W naszym teście spalanie wyniosło 7,5 litra na 100 km.

Roman Popkiewicz / Auto Motor i Sport: Ilość powietrza zamknięta między przednią a tylną szybą jest rzeczywiście pokaźna. Dzięki dużym drzwiom dostęp do wnętrza jest znakomity, a łatwość wsiadania na wysoko umieszczone siedzenia doceni każda teściowa. Jakość wykonania porządna, chociaż kabinę umeblowano elementami wyłącznie z twardych plastików, wciąż najbardziej typowymi dla aut tej klasy i z tego przedziału cenowego. Również we wnętrzu parę detali urozmaica codzienność - zegary w głębi niby-aluminiowych puszek, niekonwencjonalnie zgrupowane przełączniki nawiewu i klimatyzacji, a także dwubarwna kierownica (prawdopodobnie tylko w bogatszych wersjach). Nawet kiedy siedzisko fotela znajduje się w najniższym położeniu, pozycja kierowcy jest jak na taborecie, ale wbrew pozorom, nawet na dłuższą metę siedzenia okazują się bardzo wygodne. Pod tym względem wrażenia z jazdy Vengą są podobne do tych, jakie pozostawiał po sobie Renault Scénic. Niby za kierownicą siedzi się dziwnie, ale zaskakująco wygodnie. Fotele mają odpowiednią twardość, dość długie siedziska oraz bardzo dobre podparcie pleców. Widoczność z miejsca kierowcy jest niezła, chociaż (jak w każdym vanie) wyciągnięte aż do reflektorów przednie słupki w pewnym stopniu zasłaniają widok.

Prawdopodobnie armia ludzi pracowała nad tym jak pomieścić we wnętrzu maksymalnie dużą liczbę udogodnień. Oprócz standardowych uchwytów, półek i kieszeni są np. podświetlenie schowka w desce rozdzielczej, podwójna podłoga bagażnika oraz przesuwana kanapa (której jedna część nie chciała się w aucie testowym przesuwać) o kilkunastocentymetrowym zakresie regulacji. W położeniu „maksimum miejsca na nogi" miejsca jest rzeczywiście gdzieś w okolicy maksimum plus 440-litrowy bagażnik, natomiast w położeniu „minimum miejsca" zaczyna być ciasno, za to bagażnik pęcznieje do 570 l. Venga jest niesiona przez najbardziej typowy układ zawieszenia, jaki istnieje w świecie małych samochodów - kolumny McPhersona z przodu i belkę skrętną z tyłu. Dobrze, że zestrojenie nie jest sztywne, na czym zyskuje komfort jazdy. Auto stara się być dobre pod każdym względem i o ile nie podnosi poprzeczki w żadnej dziedzinie, o tyle w każdej okazuje się solidne. Poziom przyczepności jest dobry, przechodzenie ze skrętu w skręt płynne, a przechyły nadwozia trzymane mocną ręką (w czym pomocne są bardzo duże rozstawy osi i kół). Typowo dla niedużych aut z dość wysokim nadwoziem, im szybsza jazda, tym bardziej ciężar pokonywania zakrętów spoczywa na zewnętrznym przednim kole, Venga jednak dość skutecznie opiera się podsterowności, w każdym razie na suchej nawierzchni. Układ kierowniczy jest precyzyjny, ale sprawia wrażenie kompletnie oderwanego od kół - daje bardzo blade pojęcie on tym, co się z nimi dzieje.

Największą pojedynczą wadą Kii jest kiepsko wyciszone wnętrze. Hałas silnika dociera do kabiny przy każdym przyspieszaniu, opon nie słychać tylko na idealnej jakości asfalcie, szumy pracy zawieszenia są wszechobecne. W porównaniu ze stylizacją nadwozia, z przemyślanym i dopracowanym wnętrzem albo z jakością wykonania, można odnieść wrażenie, że praca nad wyciszeniem kabiny została przerwana w połowie. Mały van Kii ma za to bardzo skuteczne hamulce. Pomiary osiągów były wykonywane na mokrej nawierzchni, co odbiło się przede wszystkim właśnie na wynikach drogi hamowania. Przy ostrym depnięciu na hamulec nadwozie przysiada, układ ABS zaczyna pracować pełną parą, ale nawet jeśli pojawią się nerwowe ruchy nadwozia (w końcu to wysoki samochód) - auto zachowuje bardzo dużą stabilność. Przy ostatnich próbach hamowania i mocno nagrzanych tarczach pedał zaczął robić się miękki, ale droga hamowania nie uległa wydłużeniu. Dlatego „mokre" 42 m uznajemy za bardzo dobry wynik.

Kia Venga – TEST Auto Świat

Portal Auto-Świat.pl w wydaniu z 13 kwietnia 2011 r. porównywał Kią Venga z kompaktowym modelem Ceed:
 
- Dwanaście dodatkowych centymetrów wysokości powinno zapewnić więcej przestrzeni nad głowami. Nic z tego! W Kii Vendze siedzi się wyżej, dzięki czemu lepsza jest widoczność. Przewagi w zakresie ilości miejsca w kabinie także nie widać. Za to koreański van jest praktyczny. Jadąc Vengą, od razu czuje się, że to auto ma wysokie nadwozie. Pojazd pochyla się mocno na zakrętach, a w opanowaniu go nie pomaga niezbyt precyzyjny układ kierowniczy. Silnik z mozołem wprawia w ruch Vengę. Auto nie dorównuje osiągami kompaktowej „siostrze” – czytamy w AŚ.

W opinii testujących Venga jest o wiele lepiej wygłuszona. - Odgłosy toczenia oraz pracy silnika są znacznie cichsze niż w większym cee’dzie. Jednocześnie mniejszy samochód ma bardziej komfortowo zestrojony układ jezdny oraz oferuje zaskakująco wygodne siedzenia –pisze portal AŚ.

Kia Venga – DANE TECHNICZNE

 Kia Venga  DANE TECHNICZNE
 NADWOZIE  
 Rodzaj  minivan
 Długość / szerokość / wysokość (metry)                                        4,068/1,765/1,600  
 Rozstaw osi (metry)  2,615
 Masa własna (tony)  1,178
 Pojemność bagażnika (litry)  422
 Pojemność zbiornika paliwa (litry)  48
 SILNIK  DOHC CVVT
 Paliwo  benzyna bezołowiowa 95
 Liczba cylindrów  4 (rzędowo)
 Moc (kW / KM)  66 / 90 (6000 obr./min)                                                          
 Moment obrotowy (Nm)  137 (4000 obr./min)
 OSIĄGI  
 Szybkość maksymalna (km/h)  167
 Przyspieszenie 0-100 km/h (s)  12,9
 ZUŻYCIE PALIWA (dane producenta)  
 Cykl miejski (litry/100 km)  7,2
 Cykl pozamiejski (litry/100 km)  5,3
 Cykl mieszany (litry/100 km)  6,0
 CENA  
 grudzień 2011  40 900 zł
 DODATKI  
 Ksenony (zł)  niedostępne
 Nawigacja (zł)  niedostępna
 Skórzana tapicerka  niedostępna

Kia Venga - SPALANIE

Według danych producenta, Kia Venga z silnikiem benzynowym 1.4 o mocy 90 KM spala: 7,2 litra/100 km w cyklu miejskim, 5,3 litra/100 km w cyklu pozamiejskim i 6,0 litra/100 km w cyklu mieszanym.

Według opinii w portalu Autocentrum.pl, Kia Venga z silnikiem 1,4 litra pali:

* ŚREDNIO - 7,8 litra / 100 km
* W MIEŚCIE - 8,9 l/100 km
* W TRASIE - 6,1 l/100 km

Kia Venga (2011) – CENA

W polskich salonach Kia Venga w podstawowej wersji wyposażenia S z silnikiem benzynowym 1.4 DOHC CVVT 90 KM kosztuje 40 990 zł. Najdroższa wersja XL z silnikiem wysokoprężnym 1.6 CRDi VGT 128 KM z 6-biegową skrzynią manualną, to wydatek rzędu 68 490 zł. Popularna wersja wyposażenia M z silnikiem benzynowym 1.6 124 KM kosztuje 49 490 zł, zaś z silnikiem wysokoprężnym 1.4 CRDi VGT 90 KM kosztuje 54 990 zł.

Kia Venga - CENA za Otomoto.pl i moto.gratka.pl:

>>> Kia Venga 2011 r. – cena od 36,6 tys. zł

>>> Kia Venga 2010 r. – cena od 30,8 tys. zł

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
oprac. Piotr Mieszkowski
update counter