SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy Nissan Leaf - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 1: Stylistyka i wymiary japońskiego ekoauta

Nissan Leaf - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 1: Stylistyka i wymiary japońskiego ekoauta

12.08.2013, godz. 01:30
Nissan Leaf
foto:

Obecnie na rynku dostępna jest już II generacja Nissana Leaf'a, która przeszła blisko 100 modyfikacji w porównaniu do aut z początku produkcji. Akurat pod względem stylistycznym różnice pomiędzy nimi są znikome, bo najwięcej zmian zaszło pod pokrywą nadwozia. Sama karoseria prezentuje się dosyć dziwnie - widać w niej typową japońską szkołę designu połączoną ze szczyptą nieco zwariowanej mangi. Trzeba jednak podkreślić, że sylwetka została zaprojektowana w taki sposób, by opór powietrza w jak najmniejszym stopniu wpływał na zużycie prądu. PIERWSZY ODCINEK dziennika SuperAuto24.pl to ocena wyglądu elektrycznego auta. W NASTĘPNYCH CZĘŚCIACH pojawią się kolejno: jednostka napędowa, układ jezdny, wnętrze, bezpieczeństwo i ceny auta.

WSTĘP

Ekologiczny pojazd japońskiego producenta został pokazany w wersji produkcyjnej w 2009 roku i od tamtej pory na świecie sprzedano ponad 65 000 egzemplarzy modelu, przy czym w Europie liczba poruszających się po drogach Leaf'ów przekroczyła już 10 000. Auto jest bardzo popularne w krajach, gdzie ludzie świadomie troszczą się o ochronę środowiska naturalnego - przykładowo w kwietniu bieżącego roku był to drugi najczęściej wybierany samochód na rynku norweskim. W roku 2013 ekologiczny Nissan przeszedł zmiany, które miały na celu ulepszenie sprawności całego układu napędowego. W Polsce Nissan Leaf jest dostępny od kwietnia 2013 roku.

>>> Nissan Leaf - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 2: Układ napędowy i spalanie <<<

Nissan Leaf - STYLISTYKA

Cały design nadwozia został podporządkowany aerodynamice i wynika również z budowy pojazdu. Karoseria cechuje się obłymi, nieco bulwiastymi kształtami, chociaż na niektórych elementach widnieją wyraźne przetłoczenia. Z przodu w oczy rzuca się brak atrapy wlotu powietrza, bardzo wyłupiaste reflektory z niebieskimi akcentami oraz napuchnięty zderzak. Dla wyróżnienia elektrycznego auta spośród całej gamy spalinowych Nissanów styliści pomalowali logo producenta na niebieski kolor (tak robi od dawna konkurencyjna Toyota i Lexus). Całość sprawia wrażenie, jakby była od wewnątrz rozsadzana przez wysokie ciśnienie. Dziwnym zjawiskiem jest fakt, iż podczas jazdy wszelkie robactwo latające rozbryzguje się na froncie samochodu, na powierzchniach nieadekwatnie większych w stosunku do wielkości ich ciał. Halogeny przeciwmgielne są standardem i pełnią równocześnie funkcję świateł do jazdy dziennej.

>>> Nissan Leaf - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 3: Układ jezdny i hamulce <<<

Patrząc z profilu również odnosimy wrażenie, że nie mamy do czynienia z klasycznym autem - rozstaw osi jest spory (Leaf bazuje na płycie podłogowej modelu Tiida), a jego wielkość potęguje dodatkowo specyficzny tył, gdzie tylna szyba znajduje się niemal bezpośrednio nad kołami, a nadwozie ciągnie się dalej tworząc obły kraniec z krótkim zwisem. Pomimo tej dziwaczności styliści postarali się również o zachowanie odrobiny elegancji, a to za sprawą chromowanych klamek o pięknych kształtach. Ponadto unosząca się dolna linia bocznych okien dodaje trochę dynamizmu, a standardowe, 16-calowe koła stalowe z naciągniętymi oponami Michelin Energy Saver w rozmiarze 205/55 giną wśród blaszanej masy. Felgi aluminiowe wymagają dopłaty 757 zł za jedną sztukę.

>>> Nissan Leaf - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 4: Wnętrze, bagażnik i wyposażenie <<<

Najwięcej kontrowersji wzbudza tył pojazdu - tu również dominuje pojęcie obłości i wszechobecny, niebieski kolor kojarzący się z energią, który znajdziemy pod kloszami świateł i na symbolu Nissana. Same tylne reflektory zostały wykonane w technologi LED, dzięki czemu można było osiągnąć ich nietuzinkowy, bardzo wąski kształt. Przy tych wszystkich krągłościach do wizerunku nie pasuje dodatek podobny do dyfuzora, umieszczony pod tylnym zderzakiem. Ma on zmniejszyć opory powietrza działające na nadwozie, jednak tak naprawdę trudno ocenić jego przydatność.

Podsumowując stylistyka pojazdu jest kwestią gustu, jednakże przechodząc obok Leaf'a nikt nie pozostanie obojętny - jedni go znienawidzą, inni zaś pokochają. Trzeba przyznać, że trudno pozostać anonimowym siedząc w wnętrzu takiej karoserii.

Nissan Leaf - KOLORY NADWOZIA

Ekologiczny Nissan jest dostępny w Polsce w siedmiu kolorach, przy czym metaliczny i perłowy kosztują 2400 zł. Chromowane klamki to wyposażenie standardowe, tak samo jak czarne lusterka boczne, które są regulowane i składane elektrycznie. Również zderzaki lakierowane pod kolor nadwozia nie wymagają dopłat.

>>> Nissan Leaf - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 5: Bezpieczeństwo, cena i gwarancja <<<

Jeżeli ktoś chce upiększyć pojazd elementami chromowanymi to może zdecydować się na zakup obwódek wokół świateł przeciwmgłowych (454,9 zł), nakładek na lusterka boczne (835,1 zł), listewek ozdobnych na drzwi (867,7 zł) oraz listwy umieszczonej na klapie bagażnika (609,7 zł).

Nissan Leaf - WYMIARY

Nissan Leaf mierzy 4445 mm długości, 1770 mm szerokości (bez lusterek) oraz 1550 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2700 mm. Masa własna waha się w zależności od wyposażenia w przedziale 1474 kg - 1511 kg. Maksymalna dopuszczalna masa całkowita pojazdu to 1945 kg. Bagażnik oferuje 370 litrów pojemności, a po złożeniu siedzeń kufer rośnie do 720 l.

CO W ODCINKU DZIENNIKA NUMER 2

W drugim odcinku znajdzie się test jednostki napędowej. W ręce SuperAuto24.pl trafił Nissan Leaf z elektrycznym silnikiem o mocy 109 KM. Jak niekonwencjonalny napęd sprawuje się podczas codziennej jazdy? Co myślimy o bezstopniowej skrzyni biegów? Ile prądu zużywa auto w mieście, a ile potrafi zużyć w trasie? O tym w 2. odcinku dziennika testu Nissana Leaf'a na SuperAuto24.pl.

autor: Łukasz Kuźmiuk zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: