SuperAuta24»

Auto

»

Testy

» Nissan Qashqai – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA. Nissan Qashqai – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA

Nissan Qashqai – OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA

Nissan Qashqai - OPINIE, test, dane techniczne, spalanie, CENA. OPINIE o Nissan Qashqai za portalami Autocentrum, pismem Auto Świat, Motor. CENA NISSAN QASHQAI 2011 za Otomoto, Samar, Autosalon24, Gratka oraz moto.se.pl. Spalanie Nissan Qashqai, ranking niezawodności, ZDJĘCIA NISSAN QASHQAI - wszystkie informacje, jakich szukasz. Wszystko o samochodzie NISSAN QASHQAI (2011) tylko na Superauto24.pl.

Nissan Qashqai – WSTĘP

Nissan Qashqai to crossover z uwagi n wymiary zaliczany do segmentu c, czyli klasy niższej średniej. Qashqai, który zadebiutował w 2007 roku, to połączenie kompaktowego hatchbacka z miejskim SUV-em. Efekt takiego połączenia okazał się udany i Nissan Qashqai w wielu krajach, w tym w Polsce stał się bestsellerem, mimo niemałej ceny. W 2008 roku do oferty dołączył Qashqai +2 z wydłużonym tyłem i trzecim rzędem siedzeń.

>>> Nissan Qashqai 2011 – CENA od 69,9 tys. zł

Starsze modele:

>>> Nissan Qashqai 2009 – CENA od 50 tys. zł

W Polsce Nissan Qashqai w podstawowej wersji wyposażenia Visia z silnikiem benzynowym 1.6 117 KM kosztuje 70 100 zł. Opisywana przez nas wersja z silnikiem 1.5 dCi 110 KM w wersji wyposażenia Acenta kosztuje 85 900 zł.

Nissan Qashqai – OPINIE UŻYTKOWNIKÓW

Na portalu Autocentrum.pl przewaga pozytywnych opinii o Qashqaiu:

> Scooby:  Zamówiłem autko czekałem co prawda 3 miesiące z tego ze szukałem po dilerach auek zamówionych przez nich i tak sie udało szybciej zamówic. Dostępnośc trudna. Z tego co mi wiadomo ma podrożec autko w następnym roku. Po zamówieniu bałem sie ze jest małe i to bardzo małe po odbiorze kolor czarny super pasuje do tego autka i jeżdząc nim jest naprawde duży i wygodny spasowanie super tak samo materiały.

> qashqai: Jak na takie autko- doskonale. Jeżdżę i jeździłem mocniejszymi dieslami w wyższej klasie ale starałem się ocenić to autko z dystansu i wg tego czego się po nim mogłem spodziewać. Wg. mnie to naprawdę dobry wybór. Świetny na nasze drogi, ekonomiczny, przyjemny w prowadzeniu, dość pojemny. Aha - z drobiazgów - Bluetooth w standardzie - gratulacje dla producenta.

> Pitagoras: Auto się podoba. Na pewno mi. Jest nowoczesne, a jego silnik 1.5 DCI spala w miarę niewiele i w dodatku dba o ekologię. Można wymieniać lepsze marki i modele, ale Qashqai nie walczy o prestiż, a o to by być autem miastoodpornym i zwykłym. Mam parę drobnych zastrzeżeń, ale auto wygrywa swoją oryginalnością, a zarazem zwykłością.

> emel: Ogólnie samochód przypadł mi do gustu. Kiepsko wypada bagażnik - przesiadłem się z Vectry kombi i byłem bardzo zdziwiony - że nie mieszczą mi sie komplet kół do bagażnika. Siedzi się wysoko - a to wymaga przyzwyczajenia.

Rozczarowani Qashqaiem piszą:

> janmal25: Samochód ten od początku mi się podobał i dobrze mi się nim jeździ. Wszystko by było pięknie i ładnie gdyby jednak nie ceny części zamiennych, które wg mego zdania są straszę i w opinii moich znajomych też, choć samochód im się podobna. I tak np. amortyzator przedni ok. 1000 za sztukę ( a wymienia się najczęściej parami) i 500 za tylny też za sztukę. Gdy chodzi o piastę przednią 1200-1800. boję się teraz spytać o inne części. Samochód mimo że jest miastoodporny, to nie znaczy że jest "kieszenioodporny".

Nissan Qashqai - film z CRASH TESTu Euro NCAP

Nissan Qashqai – OPINIE DZIENNIKARZY

Bogdan Czajkowski / Auto Motor i Sport: Modelem Qashqai Nissan dowodzi, że ciągle jeszcze jest możliwe tworzenie nowych kategorii samochodów. Japoński producent stworzył coś pomiędzy autem osobowym a terenowym, co wykracza wielkością i prześwitem ponad klasę kompaktów. Qashqai, wspólnie z modelem Note, ma zastąpić odchodzącą Almerę. Przy okazji może też skusić celujących w klas ę o oczko wyższą niż niższa średnia. Nowy model Nissana, pomimo 20- -centymetrowego prześwitu i krótkich zwisów, nie wygląda na terenówkę, ani nawet na wygładzonego SUV-a. Dzięki spłaszczonemu, szerokiemu nadwoziu ma zgrabną, proporcjonalną sylwetkę, mocno przypominającą Murano. Atletyczność auta podkreślają wyraźnie zarysowane nadkola i niskie szyby boczne zakończone ładnym designerskim akcentem - trójkątną szybką znaną z Murano. To zaś, że Qashqai może więcej poza szosą nawet w wersji z napędem tylko na przednią oś, sygnalizuje wykończenie dolnych partii nadwozia i nadkoli czarnym tworzywem sztucznym.

Wnętrze wykonane jest przyzwoicie, choć jego kolorystyka mogłaby być żywsza, nobliwe szarości i czernie zostawiłbym limuzynom. Przestronnie jest zarówno z przodu, jak i z tyłu, a fotele i dzielona tylna kanapa mają przyzwoite rozmiary. Zajęcie wygodnej pozycji ułatwia regulowana w dwóch płaszczyznach kierownica oraz dobrze wyprofilowany, duży fotel o sporym zakresie regulacji w pionie i w poziomie (26 cm). Siedzi się wysoko, jak w SUV-ie, dzięki czemu widoczność do przodu i na boki jest dobra. Gorzej jest przy cofaniu - nieduże okna tylnej części mocno ograniczają pole widzenia. Całe instrumentarium tablicy przyrządów skrojono na sportowo i skierowano na kierowcę. Niedostępne dla wzroku pasa- żerów zegary ukryto w głębokich tubach, pomiędzy nimi są kontrolki i wyświetlacz komputera pokładowego. Natomiast również dla pasażerów dostępna jest estetyczna konsola środkowa, z monitorem GPS i sterowaniem dwustrefowej klimatyzacji (opcje), jak i 14-litrowy, chłodzony schowek. Nieco rozczarowuje pojemność ustawnego bagażnika (410 litrów), wystarczająca jak na kompakt, za mała jak na auto z wyższego segmentu. Za to pod bagażnikiem znajduje się nieczęsto dzisiaj spotykane pełnowymiarowe koło zapasowe.

Do 100 km/h we wnętrzu jest cicho, choć wyraźnie słychać silnik podczas zwiększania prędkości. Obydwa dwulitrowe silniki - diesel i benzynowy - wymagają jednak w czasie przyspieszania (ten drugi w większym stopniu) mocnego wciśnięcia pedału gazu. Przy wyższych prędkościach do głosu dochodzi szum powietrza ciętego przez auto. W obu samochodach zastosowano sześciostopniowe skrzynie biegów. Ta łączona z elastycznym dieslem ma krótkie dwa pierwsze biegi, ta współpracująca z benzynowcem wymaga nieco częstszego sięgania do dźwigni. Układ napędowy sprawia wrażenie surowego, lekko chropawego, ale nie koliduje to z wizerunkiem Qashqaia. Samochód ma niezależne zawieszenie wszystkich kół (przód McPherson, tył wielowahaczowe), co pozwoliło na stworzenie warunków do komfortowego podróżowania. Zawieszenie bez problemu wybiera nierówności, nie wstrząsając przy tym pasażerami. Miło zaskakuje Qashqai w zakrętach - choć przechyla się, opony piszcząc z wysiłku, trzymają go w łuku. Układ kierowniczy - nie do końca bezpośredni, nie do końca integrujący kierowcę z drogą - mimo wszystko byłby zadowalający, gdyby nie jedno „ale": siła wspomagania. Jest ona dozowana wyjątkowo oszczędnie, nawet przy małej prędkości kierowca musi włożyć sporo wysiłku w kręcenie kierownicą. Ciekawe co na to kobiety, które szczególnie polubiły takie wyrośnięte ponad klasę, mocne i dające poczucie bezpieczeństwa samochody? W suchym, lekkim terenie nawet wersja z przednim napędem radzi sobie, choć błoto z pewnością mocno zweryfikuje jej możliwości. Dla tych, którzy zagłębiają się w teren przeznaczona jest odmiana z napędem na cztery koła realizowanym poprzez znany z X-Traila system All-Mode 4x4. Qashqai nie oszałamia wyrafinowaniem ani możliwościami, ale ma swój styl. Nikogo nie udaje i nie naśladuje. Jest (na razie) klasą tylko dla siebie.

Nissan Qashqai - TEST Auto Świat

Tygodnik Auto Świat (Auto Świat, nr 24, 9 czerwca 2008 r.) testował Nisaana Qashqaia:

- Każdy kierowca dobrze wie, jaki jest stan naszych ulic. Dziury, poprzeczne garby czy wysokie krawężniki pokonały już niejeden samochód. Efekt? Pokrzywione koła, urwane spoilery czy pokiereszowane zawieszenie zdarzyły się niemal każdemu kierowcy. Ale oto w zeszłym roku pojawił się Nissan Qashqai, który może ułatwić poruszanie się po naszych wyboistych arteriach. Nissan Qashqai nie wyrównuje wprawdzie dróg, ale pomoże w miarę normalnie po nich jeździć. To przede wszystkim zasługa podwyższonego nadwozia, które pozwala nie obawiać się niektórych drogowych pułapek. Dzięki znacznemu skokowi zawieszenia mniej groźne stają się przejazdy przez wyboje, a pokonując krawężnik, nie musimy się obawiać, że zostawimy na nim spoiler. Oczywiście trzeba pamiętać, że Nissan Qashqai pomimo napędu na obie osie nie jest prawdziwą terenówką i nie można od niego wymagać cudów – pisze red. Tomasz Kamiński.

Według AŚ w lżejszym terenie Nissan Qashqai poradzi sobie znacznie lepiej niż tradycyjny samochód osobowy. Walory napędu 4x4 docenimy także podczas ruszania na śliskiej nawierzchni. Zaletą układu jezdnego jest jednocześnie takie zestrojenie, które pozwala na komfortową jazdę. Pasażerowie odczują tylko większe wyboje. Poza tym szybkie pokonywanie zakrętów nie jest dla Nissana Qashqaia wyzwaniem ponad jego możliwości. Pomimo podwyższonego zawieszenia pojazd pozostaje stabilny. Prowadzący może tylko narzekać na mało precyzyjny układ kierowniczy. Utrudnia to przede wszystkim opanowanie pojazdu podczas gwałtownych manewrów. Testowany przez AŚ model Nissan Qashqai wyposażony był w 150-konny silnik Diesla. To mocna strona pojazdu. Nawet po uruchomieniu na zimno nie słychać charakterystycznego klekotu. Doskonałe wyciszenie sprawia, że także podczas szybkiej jazdy pasażerowie mogą swobodnie rozmawiać. Kolejna zaleta napędu to dynamika. Silnik Nissana Qashqai sprawnie wchodzi na obroty i ani przez chwilę nie wyczuwa się słabości podczas przyspieszania, pozwalając na osiągnięcie "setki" w niecałe 11 s. To dobry wynik dla SUV-a ze 150--konną jednostką. Cieszy również dobra elastyczność, mimo że uzyskiwanie maksymalnej wartości momentu obrotowego przy 2 tys. obr./min nie jest rewelacyjnym wynikiem w przypadku samochodu z wysokoprężną jednostką. Kolejnym powodem do zadowolenia będzie ekonomiczność Nissana Qashqai.

Pomimo sporej mocy i wysokiej masy auta udaje się uzyskać średnie zapotrzebowanie na paliwo na poziomie 7 l/100 km. To dobry wynik. Współpracująca z jednostką napędową skrzynia biegów to kolejny mocny punkt pojazdu. Przełożenia włącza się lekko i bez haczeń – czytamy w tygoniku. W opinii testujących, Nissan Qashqai próbuje konkurować z SUV-ami, ale jego sylwetka bardziej przypomina podwyższone kombi. To akurat uznaliśmy za zaletę. Dzięki takiej stylistyce auto prezentuje się delikatniej niż typowy SUV. Zajmowanie miejsca jest wygodne dzięki odpowiedniej wysokości karoserii. We wnętrzu znajdziemy dużo przestrzeni w obu rzędach siedzeń. Wysokie osoby mogą tylko narzekać na brak miejsca nad głowami z tyłu. Komfort foteli w Nissanie Qashqai jest na dobrym poziomie, choć lepsze mogłoby być podparcie z boku. Prowadzący bez trudu znajdzie poprawną pozycję dzięki regulowanej dwupłaszczyznowo kierownicy oraz fotelowi, który można sterować także na wysokość. Dobra jest również widoczność we wszystkich kierunkach, włącznie z możliwością obserwowania rozgwieżdżonego nieba. To umożliwia instalowany seryjnie panoramiczny dach. Obicia siedzeń są ładne, a jak ktoś chce, by auto prezentowało się bardziej szlachetnie, może dokupić skórzaną tapicerkę. Kokpit Nissana Qashqaia cechuje prostota. Nie ma tu żadnych stylistycznych udziwnień. Są za to czytelne wskaźniki oraz logicznie rozmieszczone przełączniki. Co ważne, nie przesadzono z ich liczbą. Konstruktorom udało się wygospodarować wiele miejsc na drobiazgi. Oprócz schowka przed pasażerem i na drzwiach do dyspozycji jadących jest skrytka w podłokietniku oraz szuflada pod fotelem pasażera z przodu. Nie zapomniano również o miejscach na okulary oraz na kubki z napojami. Te ostatnie znajdziemy na tunelu środkowym oraz w tylnym podłokietniku. Możliwości transportowe Nissana Qashqaia są na przeciętnym poziomie. Bagażnik o pojemności 410 l okazuje się ustawny dzięki regularnym kształtom, ale w pełnym wykorzystaniu jego walorów przeszkadza niska ładowność pojazdu. Niewygodny jest również załadunek, bo krawędź kufra poprowadzono wysoko. W przypadku transportu dłuższych przedmiotów bagażnik można powiększyć. Niestety, składane asymetrycznie jest wyłącznie oparcie kanapy, a to oznacza, że na podłodze tworzy się nierówność.

- Muszę przyznać, że koncepcja tego Nissana Qashqai całkiem mi się podoba. Nie każdy, kto chce mieć przestronne wnętrze, napęd 4x4 oraz podwyższone nadwozie, potrzebuje dużego SUV-a. Pełnię szczęścia gwarantuje ekonomiczny, a jednocześnie dynamiczny silnik wysokoprężny pracujący z wysoką kulturą – podsumowuje red. Tomasz Kamiński.

Nissan Qashqai 1.5 dCi 106 KM – DANE TECHNICZNE

 Nissan Qashqai (2011)  DANE TECHNICZNE
 NADWOZIE  
 Rodzaj  SUV
 Długość / szerokość / wysokość (metry)                                  4,310/1,610/1,780
 Rozstaw osi (metry)  2,630
 Masa własna (tony)  1,407
 Pojemność bagażnika (litry)  450
 Pojemność zbiornika paliwa (litry)  65
 SILNIK  
 Paliwo  Benzyna bezołowiowa 95                                                       
 Liczba cylindrów  4 (rzędowo)
 Moc (KM)  106  (4000 obr./min)
 Moment obrotowy (Nm)  240 (2000 obr./min)
 OSIĄGI  
 Szybkość maksymalna (km/h)  177
 Przyspieszenie 0-100 km/h (s)  12,4
 ZUŻYCIE PALIWA (dane producenta)  
 Cykl miejski (litry/100 km)  5,1
 Cykl pozamiejski (litry/100 km)  5,9
 Cykl mieszany (litry/100 km)  4,7
 CENA  
 grudzień 2011  85 900 zł
 DODATKI  
 Ksenony (zł)  niedostępne
 Nawigacja (zł)  niedostępna
 Skórzana tapicerka  niedostępna

Nissan Qashqai 1.5 dCi 106 KM - SPALANIE

Według danych producenta, Nissan Qashqai z silnikiem wysokoprężnym 1.5 dCi o mocy 105 KM spala: 5,1 litra/100 km w cyklu miejskim, 5,9 litra/100 km w cyklu pozamiejskim i 4,7 litra/100 km w cyklu mieszanym.

Według opinii w portalu Autocentrum.pl, Nissan Qashqai z silnikiem 1,5 dCi pali:

* ŚREDNIO - 5,6 litra / 100 km
* W MIEŚCIE - 6,7 l/100 km
* W TRASIE - 4,5 l/100 km

Nissan Qashqai (2011) – CENA

W Polsce Nissan Qashqai w podstawowej wersji wyposażenia Visia z silnikiem benzynowym 1.6 117 KM kosztuje 70 100 zł. Opisywana przez nas wersja z silnikiem 1.5 dCi 110 KM w wersji wyposażenia Acenta kosztuje 85 900 zł.

Nissan Qashqai - CENA za Otomoto.pl i moto.gratka.pl:

>>> Nissan Qashqai 2011 r. – cena od 64,9 tys. zł

>>> Nissan Qashqai 2008 r. – cena od 38 tys. zł

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
oprac. Piotr Mieszkowski