SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy NOWA Kia Ceed 1.6 GDI - TEST, opinie, zdjęcia, wideo - DZIENNIK DZIEŃ 6: Podsumowanie drugiej generacji

NOWA Kia Ceed 1.6 GDI - TEST, opinie, zdjęcia, wideo - DZIENNIK DZIEŃ 6: Podsumowanie drugiej generacji

22.12.2012, godz. 01:30
Kia Ceed drugiej generacji
foto:

Nowy Cee'd ambitnie podniósł sobie poprzeczkę i teraz ma wszystko co potrzeba, by osiągnąć sukces w klasie C. Posiada solidność wykonania, bardziej komfortowy układ jezdny, stylistykę nadwozia wpisującą się w obowiązujące trendy, czy ładny design wnętrza. Jedynie pod maską koreańczyka obyło się bez rewolucji, bo montowane silniki to dobrze znane z wcześniejszych modeli motory, przewidziane do sprawnego przemieszczania się wozem, a nie sportu. Auto już w podstawowej wersji zostało przyzwoicie wyposażone, co czyni go łakomym kąskiem na rynku nowoczesnych kompaktów. W SZÓSTYM i OSTATNIM odcinku dziennika SuperAuto24.pl, prezentujemy PODSUMOWANIE testu Kii Cee'd drugiej generacji.

Kia Cee'd - WSTĘP

Pierwsza generacja Kii Cee'd została zbudowana od podstaw głównie z myślą o rynkach europejskich. Auto nakreślono w centrum projektowym Kia w Rüsselsheim pod Frankfurtem. W zamyśle twórców było stworzenie samochodu o praktycznych cechach, będącego w stanie rywalizować z kompaktami popularnymi na Starym Kontynencie. Na potrzeby europejskiej produkcji, na Słowacji wybudowano nowoczesny zakład w Żylinie. A skąd wzięła się w ogóle mało mówiąca nazwa Cee'd z nietypowym apostrofem? Koreańczycy pomysł na oznaczenie całkiem nowego modelu wzięli z faktu, że powstaje on w Unii Europejskiej - pierwsze literki CE to skrót od Community of Europe, a kolejne ED pochodzą od european design - co oznacza specjalny projekt dla europejskiego klienta. Na bazie koreańskiej nowości powstał bliźniaczy Hyundai i30, różniący się od Kii stylistyką nadwozia.

Utrzymany w konserwatywnej stylistyce pierwszy Cee'd zastąpił na rynku model Cerato. Wpisano go w segment C, czyli grupę najchętniej kupowanych aut klasy niższej-średniej. Wersję 5-drzwiową zaprezentowano na wystawie samochodowej Paryż 2006. W sprzedaży samochód pojawił się już w lutym 2007 roku, a pół roku później wprowadzono na rynek wersję kombi SW. Trzydrzwiowa odmiana hatchbacka otrzymała nazwę Pro-Cee'd. Koreański produkt na starcie dostał ciężkie zadanie do wykonania, bo wyznaczono mu rywalizację z popularnymi i dobrze znanymi pojazdami. Strategia sprzedaży oparta na atrakcyjnych cenach i rekordowej 7 letniej gwarancji, przyczyniła się jednak do osiągnięcia rewelacyjnych wyników. Auto stało się chętnie wybierane wśród mniej zamożnych klientów, ekspresowo wjechało na parkingi flotowe, a nawet zasiliło szeregi polskiej Policji. W 2009 roku Cee'da poddano subtelnemu face-liftingowi.

W marcu 2012 roku zaprezentowano nową Kię Cee'd. Sceną światowego debiutu drugiej generacji był Międzynarodowy Salon Samochodowy w Genewie. Najpierw pokazano światu pięciodrzwiowego hatchbacka, potem przyszedł czas na odmianę SW, a pół roku później na salonie Paryż 2012 światło dzienne ujrzał usportowiony 3-drzwiowy Pro-Cee'd. Nowy model w porównaniu z zachowawczym designem prostego poprzednika, zmienił się rewolucyjnie. Ekstrawagancka Kia do polskich salonów wjechała już na przełomie kwietnia i maja. Przy okazji sponsorowania piłkarskich mistrzostw EURO 2012, marka zrobiła sobie świetną reklamę.

PODSUMOWANIE

Drugie wcielenie nie ma nic wspólnego z prostym i konserwatywnym designem poprzednika. Układające się w kształt klina nadwozie nowej generacji, zostało zaprojektowane z myślą o wymagających klientach. Nowoczesne linie karoserii, skośne reflektory, czy narysowany od nowa grill będący współczesnym symbolem marki, wiele mówią o dokonanym postępie. Cee'd już z daleka sugeruje, że Koreańczycy znacznie podwyższyli poprzeczkę w kwestii wzornictwa i dziś ani trochę nie obawiają się Europy. Nowy dobrze poukładany kokpit tak samo potrafi zrobić wrażenie. Deska prezentuje się elegancko i nowocześnie, a przy tym nie stwarza żadnych problemów użytkowych. Zastosowane materiały są dużo lepszej jakości jak u poprzednika, lista wyposażenia o wiele bogatsza, a bagażnik zmieści więcej rzeczy. Przestrzeni wewnątrz jest zadziwiająco dużo, co bardzo wpływa na wygodę w podróży, ale wyprofilowanie foteli mogłoby być nieco lepsze.

Pod maską koreańskiego kompaktu znaleźć można jednostki dobrze znane wśród użytkowników Kii oraz Hyundaii. Obyło się bez rewolucji, bo układy z wcześniejszych modeli wciąż przeznaczone są do sprawnego przemieszczania się wozem, a nie sportu. Testowany najmocniejszy bnzynowy 135-konny motor GDI doposażony w automatyczną skrzynię studzącą jego temperament, radzi sobie zaledwie wystarczająco z napędzeniem auta. Wolnossący silnik nie powala osiągami ani brzmieniem, za to przy odpowiednim traktowaniu jest dość oszczędny, jak na wygodny produkt z automatem. Ładnie wyglądająca Kia jest wygodna i przyjemnie wygłuszona. Nierówności są miło pochłaniane przez sprężyste zawieszenie. Arsenał elektronicznych strażników trzyma w ryzach nadwozie przy gwałtownych zmianach toru jazdy i ostrym hamowaniu, tłamsząc wszelkie nerwowe zachowania. Układ Flex Steer zmieniający siłę wspomagania potrafi być przydatny, ale w komfortowym ustawieniu działa zbyt sztucznie.

Kia w temacie bezpieczeństwa stawia na wysoki poziom. Najnowszy Cee'd już w serii posiada bogaty pakiet systemów wspomagających kierowcę i komplet 6 poduszek powietrznych, co poskutkowało wynikiem 5 gwiazdek przyznanych przez Euro NCAP. Koreański producent do tego podnosi atrakcyjność pojemnego hatchbacka rekordowym 7-letnim programem gwarancyjnym (ograniczony limitem 150 000 km i warunkiem regularnych przeglądów), i co najważniejsze przystępną ceną w stosunku do jakości. Kompakt dzięki tym cechom ze spokojem rywalizuje z europejskimi czy japońskimi propozycjami w segmencie C. Bazowa odmiana Cee'da kosztuje 49 900 zł. Ceny konkurentów przedstawiają się następująco (podane ceny dotyczą modeli podstawowych): Chevrolet Cruze - 48 190 zł, Hyundai i30 - 48 900 zł, Fiat Bravo - 48 490 zł, Ford Focus - cena 57 600 zł, Citroen C4 - 57 900 zł, Mitsubishi Lancer Sportback - 59 400 zł, Volkswagen Golf 7 - 59 990 zł, nowa Toyota Auris - 59 900 zł, Peugeot 308 - 59 200 zł, Renault Megane - 61 550 zł, Opel Astra - 63 500 zł.

WIDEO - tak prezentuje się Kia Cee'd II:

STYLISTYKA

Atrakcyjna stylistyka najnowszej "Kijanki" to dzieło zdobywającego prestiżowe nagrody zespołu projektantów Kia Motors, kierowanego przez designera Petera Schreyera. Ekipa w okresie ostatnich czterech lat otrzymała już 20 prestiżowych tytułów za projekty dla marki Kia. Obecnego modelu Cee'da zwyczajnie nie da się porównać z pierwszą generacją, bo wszystko jest totalnie nowe, a sama sylwetka to szokujący przeskok pod względem wzornictwa. Auto wyraźnie dojrzało - zwraca na siebie uwagę niskim zawieszeniem, krótkimi zwisami i dużym rozstaw osi, co w połączeniu z rysunkiem nadwozia podkreśla jego wyrafinowane.

Centralne miejsce przodu ozdobiono typowym dla nowych modeli marki wlotem chłodniczym, nazywanym przez Koreańczyków "tygrysim nosem". Odnajduje on po części swoje odzwierciedlenie dużo wyżej w połączeniu szyby z dachem. Po bokach symetrycznie rozpościerają się duże skośne reflektory, które świetnie współgrają z linią grilla i znacznie wciskają się w błotniki. Dzięki nim przód nabrał agresywnego przymrużonego spojrzenia, a w połączeniu ze światłami do jazdy dziennej wykonanymi w technologii LED (wyposażenie wersji L i XL), całość wygląda fenomenalnie. Ciekawie poprowadzono muskularne przetłoczenia klapy silnika, zwężające się od linii słupków w stronę nosa, ozdobionego na końcu logotypem. W dolnej części zderzaka znalazł się wzdłużny wlot powietrza z rozmieszczonymi po bokach lampami przeciwmgłowymi, wpasowanymi w ładne chromowane obudowy (niedostępne tylko w bazowej wersji S).

Karoseria przy niezmienionym rozstawie osi stała się dłuższa i niższa na tle "jedynki". Okna boczne wydłużono i zaprojektowano tak, by szyby zwężały się ku tyłowi, a płynna linia dachu zgrabnie łączyła się ze spoilerem. Bryła hatchbacka nabrała dzięki temu o wiele więcej atrakcyjności i przypomina kształt klina. Patrząc z profilu sprawia wrażenie trochę sportowej, ale dzięki zachowaniu kompletu pięciu drzwi mówi o codziennej funkcjonalności. Ciągnące się od drzwi przednich w stronę kufra subtelne przetłoczenie blachy powyżej linii klamek, gładko przechodzi w klosz lampy. Połacie drzwi w dolnej części przecina mocne widoczne wcięcie. Chromowane obramowanie linii okien dodające prestiżu to dodatek w wersjach L i XL. Wyobleń nadkoli nie zaakcentowano zbyt mocno, ale uwydatniono je na tyle, by były zauważalne. Widoczne krawędzie łuków błotników pociągnięto w taki sposób, by tworzyły jedną całość ze zderzakami.

Przyglądając się przez dłuższy czas z boku opływowej "Kijance" nasuwa się myśl, że każdy element zewnętrzny został zaprojektowany tak, by wizualnie mówił o atrakcyjności auta. Nawet lusterka nie są pospolite, bo ostro zadarto je na zakończeniach. Całkiem nieźle wypada także aerodynamika. Niski współczynnik oporu Cx wynoszący jedynie 0,30 uzyskano m.in. dzięki płaskiej płycie podłogowej. Nad tylną częścią auta dominuje spojler wyposażony w trzecie światło STOP wykonane w technologi LED. Zespolone lampy przedzielono w połowie tak, by stanowiły integralną część klapy bagażnika. W wersjach wyposażenia L i XL klosze otrzymały diodowe oświetlenie. Niezbyt duża klapa obłego kufra z usytuowanym na środku logo marki jest gładka. Bardzo ładnie prezentuje się zderzak, wykończony w dolnej części czarnym plastikiem z wkładkami odblaskowymi, tak żeby przypominał stylem zderzak przedni. Zakończenie układu wydechowego ozdobiono chromowaną owalną nakładką.

WNĘTRZE

W salonach najnowsza Kia Cee'd jest oferowana w czterech odróżniających się od siebie wariantach wyposażenia: S, M, L i XL). Testowany przez SuperAuto24.pl mechaniczny koreańczyk to najbogatsza wersja wyposażenia XL, która w opozycji do podstawowej S oferuje więcej udogodnień i prezentuje się nieco ciekawiej,

W kabinie Cee'da nastąpiła prawdziwa rewolucja, bo zarówno kształt, jak i urządzenia kokpitu od razu mówią o czymś totalnie nowym. Projekt deski rozdzielczej świetnie współgra z kształtem nowoczesnej karoserii i może śmiało konkurować z rywalami kompaktowego segmentu. W stosunku do protoplasty zmieniło się praktycznie wszystko. Kokpit ewoluował w stronę ekskluzywnej Kii Optimy, tak by już na wstępie budził skojarzenia z elegancją. Pospolite łagodne kształty starej konsoli przyrządów to przeszłość. Nowa zebrana w jeden segment wyciągnięty nieco z płaszczyzny deski wygląda tak, jakby od prawej strony została narysowana zamaszystym ruchem, przechodząc dalej w płynny daszek okrywający wskaźniki. Centralnie na szczycie wpasowano zwrócony do kierowcy wąski wyświetlacz podający informację z otoczenia (godzina, temperatura, zapięcie pasów, zamknięcie drzwi), a blaty zegarów umiejscowionych za ładną trójramienną kierownicą, włożono głęboko w trzy oddzielne tuby.

Zdecydowanej poprawie uległa jakość zastosowanych materiałów wykończeniowych. Auto całkiem nieźle wykończono pod względem estetycznym i organoleptycznym. Plastiki, tworzywa i spasowanie montażu poszczególnych elementów mają wyższą jakość, niż znane jeszcze sprzed paru lat pojazdy z Azji. Niemal na całej powierzchni deski zastosowano materiał o miękkiej fakturze przyjemny w dotyku. Boczki drzwiowe w części są obszyte materiałem, a w opcji nawet skórą. Czarną albo szarą kolorystykę deski (w zależności od wersji) przełamują aplikacje w tonacji srebrnej, a w odmianie XL czarnej połyskującej (niestety miejsca te są podatne na zarysowania i widać na nich kurz czy odbite palce). W odmianach S i M zdecydowano na bardzo umiarkowaną ilość chromowanych zdobień, ale w bogatszych L i XL można już znaleźć więcej takich akcentów. Dwa dostępne typy tunelu środkowego odróżniają się od siebie ustawieniem schowków oraz przede wszystkim dźwignią hamulca ręcznego. W wersjach S i M tradycyjna dźwignia jest przybliżona z prawej strony, a schowki są otwarte na wnętrze. W L oraz XL otwory mają dodatkową roletę, a w miejscu "ręcznego" jest wąska przegroda i guzik elektromechanicznego hamulca.

Obsługa funkcji wozu nie sprawi nikomu problemu. Podstawowe i pomocnicze elementy sterowania zgrupowano w sposób ułatwiający intuicyjną obsługę przez kierowcę, więc można śmiało nazwać kabinę ergonomiczną. Nawet spora liczba przycisków w wolancie kierownicy nie jest kłopotliwa, i co ważne nie przeszkadza podczas manewrów skrętu. Tak samo nie da się przyczepić do zegarów i ich czytelności. Tablica wskaźników rozmieszczeniem elementów przypomina trochę poprzednią, ale wygląda totalnie inaczej. Po lewej jest obrotomierz, a po prawej miernik poziomu paliwa. Wstawiony po środku zegar prędkościomierza oferowany jest w dwóch rodzajach - pierwszy analogowy w samym środku posiada monochromatyczny ekranik komputera pokładowego. Drugi jest już po części cyfrowy z kolorowym wyświetlaczem - wskazówka prędkościomierza jest sztuczna a cyferblat prezentuje grafiki i informacje komputera. Cyfry tarczy zostały podświetlone białym kolorem, a wszystkie inne przełączniki i elektroniczne wyświetlacze barwę pomarańczową. Dzięki regulatorowi natężania w desce, światło można ustawiać według własnych preferencji.

Koło kierownicy jest nieźle wyprofilowane. Gruby i miękki ster świetnie układa się w dłoni, ale niestety podstawowo jest z tworzywa. Skórzane obicie wraz z wykończeniem skórą gałki zmiany biegów to cecha wersji L i XL. Elektrycznie sterowane przednie szyby i elektrycznie sterowane lusterka są podstawą. Elektryka szyb tylnych wraz z automatyką pracy szyb przednich to standard w L i XL (w wersji M wymaga dopłaty 1 000 zł). Elektrycznie składane lusterek zewnętrze z wbudowanymi kierunkowskazami i oświetleniem podłoża w technologii LED to cecha L i XL. Klimatyzacja manualna z funkcją chłodzenia schowka w bazowym S wymaga dopłaty 3 500 zł, a w M jest seryjna. Bogatsze L i XL posiadają klimatyzację dwustrefową z automatyką i chłodzonym schowkiem.

WIDEO - tak prezentuje się Kia Cee'd II we wnętrzu :

KOMFORT i PRZESTRONNOŚĆ

Podróżujący Cee'dem nie będą narzekać na brak miejsca w aucie, i podkreślamy, że ani trochę nie przesadzamy w tym temacie. Do kabiny wchodzi się bezproblemowo przez szeroko uchylane drzwi. Na tylnej kanapie siedzi się bardzo wygodnie, bo miejsca na ułożenie nóg jest naprawdę dużo, podobnie jak dla głów i ramion. Podłoga jest prawie płaska, a dzięki linii dachu poprowadzonej daleko w tył nadwozia, nawet wysokie osoby nie mają prawa spotkania się z podsufitką. Dopełnieniem komfortowej pozycji w modelach L i XL jest wysuwany z oparcia szeroki podłokietnik oraz podnoszący walory podróży kanał wentylacyjny skierowany na kanapę. Dwójka dorosłych naprawdę będzie zaskoczona takimi warunkami. Nieco ciasnawo może być dopiero trójce, ale to nie nowość w klasie C - w końcu auto typu kompakt to nie limuzyna.

Miło rozplanowany przedni przedział także dużo mówi o przestronności. Mocno nachylona szyba czołowa wpuszcza do wnętrza duża światła, a sama deska została tak ukształtowana, by nie zabierała niepotrzebnie miejsca. Kierowca i pasażer mogą odpowiednio się umościć na obszernych nieco twardawych fotelach. Oparciom i siedziskom brakuje lepszego podparcia bocznego, bo w ostro pokonywanych zakrętach można się przesunąć, szczególnie gdy siedzi się na skórzanej tapicerce. Cieszy seryjne przestawianie kierownicy w dwóch kierunkach i trzystopniowa regulacja siedzenia kierowcy. Opcja elektrycznego podbicia fragmentu lędźwiowego, w komplecie z funkcją podnoszenie fotela pasażera to cecha L i XL. Funkcja stopniowego podgrzewania siedzeń oraz wieńca kierownicy to cecha najbogatszego XL. Podłokietnik wkomponowany w tunel środkowy znacznie ponoszący komfort do element seryjny.

Jeżeli zapragniemy nieba nad głową, jest na to sposób - można sobie zamówić sterowany elektrycznie panoramiczny szklany szyberdach z roletą, który wyceniono na 3 500 zł. W zależności od wersji dostępnych jest 7 tapicerek, a także szara lub czarna kolorystyka wnętrza. Skórzane obicie foteli i boczków drzwiowych (taka jak w testowanym przez SuperAuto24.pl modelu), to pakiet Executive wyceniony na 4 500 zł. Zawiera on pełne elektryczne regulowanie siedzenia kierowcy w 8 kierunkach z funkcją pamięci ustawień oraz system ostrzegający o niezamierzonej zmianie pasa ruchu Lane Assist.

kolorystyczne wersje tapicerki


MULTIMEDIA

Już w podstawowej wersji kompaktowej Kii montowany jest fabryczny radioodtwarzacz z CD/MP3 sprzężony z 6 głośnikami i sterowaniem z koła kierownicy. Standardem wyposażenia są też złącza USB i AUX-IN, uplasowane we wnęce konsoli centralnej. Tu pojawia się radość na twarzach gadżeciarzy i amatorów urządzeń z przenośną muzyką, bo wystarczy podpiąć kabelkiem swój telefon komórkowy czy kieszonkowe MP3, by cieszyć się własną track-listą.

Kia wychodzi na przeciw do osób sporo rozmawiających w aucie przez telefon komórkowy. Udogodnieniem dla kierowcy jest Bluetooth z zestawem głośnomówiącym i funkcją rozpoznawania komend głosowych. Elementu tego nie ma tylko w bazowym modelu S. Nawigacja satelitarna Kia Navi System wskazujące pożądaną przez kierowcę lokalizację, to opcja wyceniona na 5 000 zł bez względu na model. Posiada menu w języku polskim, kolorowy dotykowy 7-calowy ekran wyświetlacz i zintegrowany system audio z kamerą cofania oraz czujnikami parkowania z tyłu.

SCHOWKI

Zastosowane rozwiązania pozwalające utrzymać porządek w kabinie Cee'da są przemyślane. Ilością i pojemnością schowków koreańczyk może zawstydzić niejednego kompakta, bo pomyślano o kilku przydatnych miejscach na różności. Tradycyjny schowek w desce rozdzielczej od strony pasażera jest bardzo pojemny i podświetlany (w wersjach L i XL jest jeszcze użyteczne podczas dłuższych podróży chłodzenie). Tuż pod panelem środkowym znajdziemy obszerną wnękę z dwoma gniazdami 12V. W tunelu środkowym wycięto wzdłużną półkę z podwójnym uchwytem na napoje. W bogatszych wersjach miejsce to jest nawet zasuwane roletką. Seryjny podłokietnik posiada głęboki schowek.

Rewelacyjnie ukształtowano półki we wszystkich czterech boczkach drzwiowych - przegrody są pojemne z dodatkowo wyżłobionymi przedziałami, w które można wstawić napoje. Za fotelami w oparciach są jeszcze w wersjach L i XL kieszenie na prasę czy inne płaskie rzeczy. Daszki przeciwsłoneczne mają seryjnie lusterka. Podświetlenia lusterek, wysuwanego z podsufitki futerału na okulary, i wędrującej popielniczki nie ma tylko bazowy model S. Tylny podłokietnik wysuwany z kanapy z dwoma miejscami na napoje to element odmian Li XL.

BAGAŻNIK

Bagażnik w odniesieniu do wcześniejszej drugiej generacji zyskał na pojemności. Z 340 litrów w kufrze zrobiło się teraz 380 l objętości, co jest dobrym wynikiem w klasie kompakt. Dla porównania podajemy jak przedstawiają się kufry u rywali: Chevrolet Cruze - 412 l, Volkswagen Golf 7 - 380 l, Citroen C4 - 400 l, Fiat Bravo - 400 l, Hyundai i30 - 378 l, Opel Astra - 370 l, Ford Focus - 363 l, Mitsubishi Lancer Sportback - 344 l, Peugeot 308 - 349 l, Skoda Rapid - 500 l.

Po podniesieniu klapy pokazuje się bagażnik dysponujący regularnymi kształtami, pozwalającymi z łatwością umieścić w nim większe przedmioty. Ścianki nadkoli zgrabnie uformowano w przestrzeni wnętrza, co pozytywnie wpływa na gospodarność. W rogach wyżłobiono przy tym wąskie wnęki, dobre do do przewozu mniejszych rzeczy. Wersje L oraz XL oferują elastyczną siatkę do rozwieszenia, a także dwustopniową podłogę skrywającą przydatny sortownik, świetnie sprawdzający się w utrzymaniu prządku w kufrze. Lampka doświetlająca jest standardem, a przydatne gniazdo zasilania 12V to element wersji L i XL. W dolnej wnęce bagażnika kryje się seryjnie zapasowe koło dojazdowe z zestawem kluczy.

W momencie, gdy zajdzie potrzeba przewiezienia większych rzeczy, można powiększyć objętość kufra do 1318 litrów. Oparcia siedzeń dzielą się asymetrycznie 60/40, ale by je położyć, najpierw wymagane jest uniesienie siedzisk - operacja ta na szczęście przebiega gładko, i nie trzeba się siłować z tym elementem kanapy. Po złożeniu całości w wersjach Cee'da z podwójną podłogą otrzymujemy równiutką powierzchnię, a w uboższych odmianach powstaje próg dzielący.

SILNIKI i SKRZYNIE BIEGÓW

W drugiej odsłonie Kii, do wyboru są 4 jednostki napędowe o mocach od 90 do 135 koni mechanicznych. Są to dobrze znane motory montowane pod maskami licznych propozycji koreańskiego koncernu. W palecie znalazły się benzynowe oraz wysokoprężne silniki - wszystkie są czterocylindrowymi, szesnastozaworowymi, rzędowymi motorami. Pierwszy benzynowy wolnossący układ z wielopunktowym wtryskiem paliwa i zmiennymi fazami rozrządu, to pojemność 1.4-litra 100 KM i 137 Nm. Mocniejsza benzyna o bezpośrednim wtrysku z łańcuchem rozrządu 1.6 GDI generuje 135 KM i 164 Nm momentu obrotowego.

Trzy silniki wysokoprężne CRDI cechują się turbodoładowaniem, bezpośrednim wtryskiem paliwa typu Common Rail i filtrem DPF. Najsłabszy 1.4 dostarcza 90 KM i 220 Nm, kolejny 1.6-litra oferuje 110 KM i 260 Nm, a mocniejszy 1.6 legitymuje się mocą 128 KM i 260 Nm. Pozycją w katalogu jest możliwość dokupienia za 1 500 zł systemu Start/Stop, pozwalającego na oszczędzanie paliwa przy częstych zatrzymywaniach, sprawdzający się przede wszystkim w mieście (niedostępny z automatycznymi skrzyniami biegów).

Kia oferowana jest z trzema typami skrzyni biegów. Wszystkie odmiany silnikowe podstawowo zespolono z 6-stopniową przekładnią manualną (u konkurencji 6-biegówki nie są jeszcze takie oczywiste). Optymalny wybór biegu ułatwia znajdujący się seryjnie między zegarami wskaźnik zalecanego przełożenia, korzystnie wpływający na zmniejszenie spalania. Dla silników Diesla o pojemności 1.6 CRDI przygotowano tradycyjny 6-biegowy automat posiadający manetki przy sterze (dopłata 4 000 zł). W przypadku silników benzynowych 1.6 GDI, można zdecydować się na automatyczną sześciobiegową, dwusprzęgłową skrzynię DCT także z możliwością sekwencyjnej zmiany przełożeń łopatkami przy kierownicy (dopłata 6 000 zł w wersjach L oraz XL), co gwarantuje szybszy i płynniejszy wybór biegu.

Kia Cee'd 1.6 GDI 135 KM - TEST

Każda wersja podstawowo posiada tradycyjny kluczyk z pilotem. W trakcie trwania testu mogliśmy jednak zapomnieć o sięganiu do kieszeni po klucz. Nasz samochód został wyposażony w system bezkluczykowy ułatwiający dostanie się do środka (seryjny element wyposażenia wersji XL, lub dopłata 2 000 zł w L), znacznie podnoszący wygodę użytkowania auta. Odpalanie guzikiem START/STOP rozbudza motor, który nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym podczas pracy na biegu jałowym. Silnik wyraźnie słychać stojąc obok auta, ale po usadowieniu się w kabinie na postoju, do uszu dochodzi już tylko delikatny szmer. Wytłumienie grodzi jest więc niezłe, a ciało nie odczuwa prawie żadnych wibracji, poza nieznacznymi poszarpywaniami typowymi dla pojazdów z automatami.

Legitymujący się mocą 135-konni mechanicznych silnik sprzężony ze skrzynią DCT, nie wyraża tak ekspresowej chęci do jazdy, jakby się chciało. Mocne dociśnięcie pedału gazu w podłogę nie skutkuje wyrwaniem do przodu, bo nie dochodzi do nagłej redukcji - mechanizm ustawiony w tryb DRIVE musi się zastanowić nad tym, czego od niego oczekujemy. Dlatego w momencie ochoty szybszego wyprzedzenia w trasie lepiej nie liczyć na jakiś cud związany z elastycznością, tylko korzystać z trybu sekwencyjnego i samodzielnie zrzucić biegi łopatką przy kierownicy, lub dźwignią w tunelu przestawioną w tryb SPORT. Kia próbuje naśladować volkswagenowski układ DSG, i choć w praktyce DCT działa całkiem miło, bo biegi płynnie przełączają się za sprawą dwóch sprzęgieł, to jeszcze nieco brakuje do osiągnięcia podobnej precyzji jak u Niemców. To dopiero pierwsze kroki stawiane przez koreańską markę w tym temacie, więc niedociągnięcia trzeba wybaczyć.

Niestety automatyczna skrzynia ogranicza temperament jednostki 1.6 GDI, co pokazują dane prezentowane w katalogu. Cee'd w takiej konfiguracji przyspieszający z czasem 10,8 s do 100 km/h, jest gorszy o sekundę od klasycznej wersji z ręczną przekładnią. Przy codziennym niespiesznym przemieszczaniu się fakt ten nie będzie przeszkadzał, jeżeli właścicielowi zależy na ekonomii i łagodnie traktuje Cee'da. W momencie chęci szarżowania sprawa ma się już trochę inaczej, bo wymagane jest wkręcanie wolnossącej 16-zaworówki w górne zakresy obrotów, a to wiąże się z podwyższonym spalaniem. Odczuwalne przyspieszenie zaczyna się w granicach 5000 obr./min, a najwyższa moc 135 KM jest uzyskiwana przy 6300 obr./min, jednak w tych granicach silnik nieprzyjemnie brzmi. Irytować też może dostępność maksymalnego momentu obrotowego wynoszącego 164 Nm dopiero przy 4850 obr./min. Musimy za to podkreślić, że jak już rozpędzimy pojazd, to można nim według katalogu osiągnąć na 6-biegowym automacie prędkość 195 km/h

Kia Cee'd 1.6 GDI 135 KM - SPALANIE

Zbiornik paliwa hatchbacka mieści 53 litry, tak samo jak w przypadku wersji kombi. Według danych producenta testowany motor 1.6 GDI o mocy 135 KM, w połączeniu z automatyczna dwusprzęgłową DCT powinien spalać: 7,8 litra/100 km w cyklu miejskim, na trasie auto zadowolić się powinno dawką 4,8 litra/100km, a średnio zużywać 6 litrów na setkę. Wlew paliwa z tradycyjnym zakręcanym korkiem jest automatycznie ryglowany po zamknięciu samochodu.

Dane dotyczące spalania na papierze, praktycznie zawsze różnią się od tych, jakie osiąga się w rzeczywistości. Podczas testu SuperAuto24.pl sprawdziliśmy faktyczne zapotrzebowania na paliwo Cee'da. Według próby spalanie auta postawionego na koła 17-calowych kołach z oponami w rozmiarze 225/45 R17 było większe. Jadąc w trasie z uruchomionym oszczędnym trybem ECO, przy utrzymywaniu ekonomicznego stylu jazdy z ostrożnymi wyprzedzeniami, koreańczyk według wskazań komputera zadowolił się dawką 5,2 l/100km (to całkiem przyzwoicie, jak na pojazd a automatyczną skrzynią). Przy wyłącznie miejskich jazdach, które dodatkowo odbywały się w niesprzyjających warunkach pogodowych i niskich temperaturach, spalanie wychodziło w granicach 10 litrów na "setkę". Dawka w cyklu mieszanym w trakcie testu wyniosła około 7,8 l/100km. Bardziej energiczna zabawa z pedałem gazu połączona dodatkowo z przesunięciem dźwigni skrzyni DCT w tryb SPORT, szybko poinformuje o wzroście spalania na wyświetlaczu. Przy wciśniętym do dechy pedale i szybkich próbach autostradowych wskazówka poziomu paliwa szybko opada w oczach.

Informacje na temat spalania auta można zdobyć po użyciu przycisków nietypowo wkomponowanych w prawą stronę kierownicy. Do tego rozwiązania idzie się bardzo szybko przyzwyczaić. Dane wyświetlane na ekranie komputera pokładowego, wkomponowanego po środku tablicy prędkościomierza są czytelne. Co ważne komputer jest standardem wyposażenia, bazowo okrągły ekranik jest monohromayczny, a w wyższych modelach kolorowy.

UKŁAD JEZDNY

Układ jezdny został przeprojektowany w stosunku do poprzednika, tak by jego właściwości jezdne nadążały za atrakcyjnym wyglądem. Z przodu konstrukcja opiera się na kolumnach McPhersona ze sprężynami śrubowymi, amortyzatorami gazowymi oraz stabilizatorze. Skuteczność resorowania tylnego zestawu jest o wiele wyższa, bo teraz zamiast belki postawiono na w pełni niezależny układ wielowahaczowy, współpracujący ze sprężynami śrubowymi oraz amortyzatorami.

Kompakt oferuje podstawowo elektryczne progresywne wspomaganie układu kierowniczego. Bogate odmiany L i XL posiadają trójstopniowy system wspomagania Flex Steer, dysponujący trzema trybami pracy: Normal, Sport i Comfort, regulowanymi jednym guzikiem przez kierowcę. W testowym modelu mieliśmy szansę przetestowania właśnie takiego mechanizmu. Używanie pierwszego zaleca się podczas jazdy w ruchu miejskim i po drogach lokalnych. Tryb Sport gwarantuje lepszą komunikatywność i szybsze reakcje układu kierowniczego przy wyższych prędkościach. Ostatni Comfort to mocne podbicie siły wspomagania, pomocne w trakcie trudnych manewrów parkingowych. By wykonać nieprzewidzianą nawrotkę w wąskim miejscu, czy zmieścić się w ciasną lukę, nie trzeba dzięki niej nakręcić się kierownicą. Wsparciem jest także średnica zawracania między krawężnikami wynosząca 10,6 metra, co jest dobrym wynikiem jak na kompaktowy wóz. W rzeczywistości wszystkie nastawy Flex Steer faktycznie działają, powodując przy tym niestety duże poczucie sztuczności. Nam codzienne przemieszczanie się po drogach zdecydowanie najbardziej podobało się w trybie Sport, bo dzięki odczuwalnym oporom reakcje są najbardziej zbliżone do precyzyjnych.

Koreańczyk przypadnie do gustu osobom lubiącym wygodne auta. Układ resorowania jest ustawiony na komfort, bo konstruktorzy położyli duży nacisk na przyjemność płynącą z podróży. Choć rozstaw osi został pozostawiony bez zmian (2650 mm), to w porównaniu z poprzednikiem posiadającym tylną belkę, druga generacja z wielowahaczem wywołuje większy entuzjazm. Auto sprężyście wybiera nierówności i gwarantuje zadowolenie z podróżowania. Podwozie i kabinę wygłuszono na piątkę, więc niepokojące odgłosy raczej nie dręczą uszu. W testowym Cee'dzie postawionym na 17-calowych obręczach z oponami 225/45 R17, wyłapywaliśmy jedynie dźwięki przenoszone przez szerokie koła.

Elastyczne zawieszenie jest dość uniwersalnie zestrojone, dlatego od Kii nie ma co oczekiwać sportowych wrażeń. Szybsza jazda po łukach raczej neutralnie przenosi się na karoserię, ale przy gwałtownych zmianach toru jazdy pojawiają się oznaki nerwowości. Żeby nie utracić kontroli nad tym co się dzieje z kołami, dba cały arsenał elektronicznych wspomagaczy, pewnie utrzymujący koreańczyka na właściwym torze jazdy.

HAMULCE

Układ hamulcowy bez względu na wersję silnikową posiada na obu osiach zamontowane tarcze hamulcowe. Z przodu o odpowiednie hamowanie dbają tarcze wewnętrznie wentylowane (średnica w zależności od wersji - 280x23 mm lub 300x28 mm). Z tyłu ulokowano zwykłe tarcze lite tarcze lite (średnica w zależności od wersji - 262x10 mm lub 28 x10 mm). Zestaw uzupełnia seryjny pakiet inteligentnych asystentów: EBD (elektroniczny rozdział siły hamowania), BAS (system wspomagania hamowania), HAC wspomagający kierowcę podczas ruszania pod górę (koła pojazdu pozostają zahamowane przez 2 sekundy, co daje czas na spokojne naciśnięcie pedału przyspieszenia), a także ESS (automatyczny włącznik świateł awaryjnych ostrzegających innych kierowców, w momencie gwałtownego hamowania). Według producenta droga hamowania do 0 z prędkości 100 km/h wynosi 36,5 metra.

W tunelu w zależności od wyposażenia znajduje się tradycyjna dźwignia hamulca ręcznego, lub elektromechaniczny hamulec postojowy sterowany za pomocą przycisku. Kia w dbałości o bezpieczeństwo podróżujących oferuje również podstawowo elektroniczne systemy wspomagające jazdę. W skład zestawu wchodzi: ABS (system zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania), ESC (układ stabilizacji toru jazdy), TCS (system kontroli trakcji), VSM (nowatorski układ podpowiedzi ruchu kierownicy współpracujący ze wspomaganym elektrycznie układem kierowniczym, wpływający na tor jazdy i trakcję).

BEZPIECZEŃSTWO

W nowym Cee'dzie zintegrowane strefy zgniotu absorbujące energię uderzenia, zostały połączone ze wzmocnionymi elementami karoserii. Słupki środkowe wykonano ze stali o lepszej wytrzymałości, a podłużnice główne zostały dodatkowo wzmocnione. System poduszek powietrznych zabezpiecza kierowcę i pasażerów przed poważnymi obrażeniami w trakcie wypadku. Seryjnie we wszystkich wersjach kompaktu montowanych jest 6 airbagów: czołowe kierowcy i pasażera, boczne chroniące tułowia i kurtynowe rozciągające się na wysokości głów.

Pasy bezpieczeństwa są trzypunktowe, z przodu posiadają regulację na wysokość i pirotechniczne napinacze. Wnętrze dysponuje też czujnikami obecności pasażerów na wszystkich pięciu miejscach z kontrolą świetlną na desce. Pasy są do tego wymuszane na podróżujących - brak ich zapięcia skutkuje uciążliwym dla uszu sygnałem brzęczka. Na małym cyfrowym wyświetlaczu wpasowanym w szczyt deski pokazuje się rysunek auta informujący o niezamkniętych drzwiach. W dbałości o najmłodszych podróżnych, kierowca posiada możliwość zablokowania drzwi oraz elektrycznych szyb przed otwarciem. Fotele tylne wyposażono w system ISOFIX do mocowania fotelików dziecięcych.

ZABEZPIECZENIA i CZUJNIKI

W każdym modelu montowany jest centralny zamek i blokada przeciwuruchomieniowa - czyli popularny immobiliser. Alarm obwodowy, zdalne sterowanie centralnym zamkiem ze składanego kluczyka oraz automatyczne ryglowanie zamków po ruszeniu z miejsca znajduje się w wersjach M, L i XL. Za dopłatą 1 000 zł można zamówić system ratunkowy Kia Safety System (automatyczne rozpoznanie wypadku, wezwanie służb ratunkowych, rejestruje parametrów wypadku, wezwanie pomocy na żądanie, wezwanie assistance, powiadomienie o próbie odholowania, połączenie alarmowe 112).

Na liście opcji Kii widnieje kilka pozycji dotyczących przydatnych czujników ułatwiających użytkownikowi życie. Radary parkowania zainstalowane w tylnym zderzaku seryjne są tylko w wersji XL, a w pozostałych wymagają dopłaty 1 000 zł. Automatyczny system parkowania równoległego Auto Park Assist z czujnikami w przednim i tylnym zderzaku kosztuje 2 000 zł w wersjach L i XL. Czujniki wykrywają dostępną przestrzeń parkingową, automatycznie manewruje kierownica i podpowiada kierującemu czynności do wykonania. Tempomat z programowalnym ogranicznikiem prędkości jest montowany w wersjach L i XL. Elektrochromatyczne lusterko wsteczne z czujniki deszczu uruchamiającymi samoczynnie wycieraczki i czujnikami zmierzchu, włączającymi światła, to cecha L i XL.

Jest jeszcze na liście system LDWS zapobiegający zjechaniu z toru jazdy (działa powyżej prędkości 60 km/h), który monitoruje utrzymanie pojazdu na pasie ruchu, a w razie najechania bądź przekroczenia linii namalowanej na jezdni, uruchamia sygnał dźwiękowy.

OŚWIETLENIE

Soczewkowe lampy z wbudowanymi kierunkowskazami wyglądają nowocześnie i świetnie oświetlają drogę. W wersjach S i M światła do jazdy dziennej wkomponowano w przedni zderzak. Wersje L i XL otrzymały wbudowane w reflektory LED-owe pasy do jazdy dziennej, z funkcją statycznego doświetlania zakrętów i automatycznie uruchamiane światła mijania z czujnikiem zmierzchu. Ksenonowe światła adaptacyjne ze spryskiwaczami wysokociśnieniowymi montowane są wyłącznie w XL. Rozmieszczonych po bokach zderzaka lamp przeciwmgłowych nie ma tylko w bazowej wersji S.

Tylne klosze lamp podstawowo posiadają żarówki, a w wersjach L i XL opatrzono je diodową technologią LED. Trzecie światło STOP w tylnym spoilerze dachowym montowane jest seryjnie. Lusterka boczne w wersjach L i XL posiadają wbudowane kierunkowskazy oraz lampki podświetlające podłoże, zapobiegające wejściu w kałużę.

GWARANCJA

Spokój ducha właściciela gwarantuje jedyny na rynku 7-letni program gwarancyjny, obejmujący umowę na mechanikę ograniczoną limitem 150 000 kilometrów. Gwarancja ta jest bezpłatna i przechodzi na kolejnych właścicieli, jeżeli pojazd był poddawany regularnym przeglądom w autoryzowanych stacjach obsługi. Powłokę lakierniczą objęto 5-letnim okresem gwarancyjnym, a nadwozie zostało zabezpieczone antykorozyjnie i otrzymało 12-lat gwarancji na perforację.

film z CRASH TESTu Euro NCAP

Konstrukcja nadwozia nowego Cee'da została tak zaprojektowana, by strefy kontrolowanego zgniotu absorbowały siłę uderzenia podczas kolizji na piątkę. Dzięki zastosowanym systemom i materiałom, auto oferuje wiodący poziom bezpieczeństwa. W przeprowadzonych testach zderzeniowych instytutu badań Euro NCAP, samochód otrzymał najwyższą ocenę 5 gwiazdek, w tym: 89% za stopień ochrony osób dorosłych, 88% za stopień ochrony przewożonych dzieci, 61% za bezpieczeństwo pieszych przy zderzeniu z autem. Doskonałość wyposażenia wspomagającego bezpieczeństwo oceniono na 86%.

Kia Cee'd II - CENA

Najtańsza Kia Cee'd w podstawowej wersji wyposażenia S z silnikiem benzynowym 1.4 o mocy 100 KM, kosztuje 49 990 zł. Za najtańszego diesla 1.4 CRDi 90 KM, trzeba zapłacić w salonie 57 990 zł.

Opisywany i testowany przez redakcję SuperAuto24.pl koreański hatchback z silnikiem 1.6 GDI 135 KM, to wersja wyposażenia XL. Identyczny samochód z dodatkowymi elementami: automatyczną skrzynią dwusprzęgłową, kołami 17", lakierem metalizowanym, systemem parkowania równoległego, nawigacją satelitarną oraz pakietem skórzanej tapicerki z system ostrzegającym o zmianie pasa ruchu - to wydatek 95 390 zł.

silnik paliwo moc w KM S M L XL
1.4 DOHC BENZYNA 100 KM 49 990 zł 56 490 zł 63 990 zł 74 490 zł
1.6 GDI BENZYNA 135 KM - 61 490 zł 68 990 zł 79 490 zł
1.4 CRDI DIESEL 90 KM 57 990 zł 64 490 zł 71 990 zł 82 490 zł
1.6 CRDI DIESEL 110 KM 59 990 zł 66 490 zł 73 990 zł 84 490 zł
1.6 CRDI DIESEL 128 KM - 67 490 zł 74 990 zł 85 490 zł

.

Kia Cee'd 1.6 GDI 135 KM - DANE TECHNICZNE

SILNIK R4
Paliwo Benzyna
Pojemność 1591 cm3
Moc maksymalna 99 kW/135 KM przy 6300 obr./min
Maks mom. obrotowy 164 Nm przy 4850 obr./min
Prędkość maksymalna
195 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 10,8 s
Skrzynia biegów automatyczna/6
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 53 l
Masa własna/ładowność 1273/1840 kg
Opony 225/45 R17
Emisja CO2 137 g/km
Bagażnik/po złożeniu siedzeń 380 l/1380 l

.

WYMIARY

Nowa generacja Kii Cee'd nieznacznie urosła w porównaniu z poprzednią wersją modelu. Auto posiada długość 4310 mm, szerokość 1760 mm i mierzy 1470 mm wysokości. Rozstaw osi wynoszący 2650 mm pozostał bez zmian, ale rozstaw kół przednich zwiększono o 17 mm, a tylnych o 32 mm. Masa własna może się zmieniać w zależności od wyposażenia i wersji silnikowej. Najlżejszy model waży 1183 kg a najcięższy bogato wyposażony z silnikiem Diesla i automatem to nawet 1434 kg. maksymalne obciążenie wynosi od 1820 kg do 1920 kg. Pojemność bagażnika plasuje się w wyznaczonych standardach segmentu C - kufer teraz pomieści 380 litrów (pierwsza generacja 340 l), a po złożeniu siedzeń przestrzeń rośnie do 1318 l.

KOLORY NADWOZIA

Auto oferowane jest w jednym z 10 kolorów nadwozia. Bazowa barwa bezpłatna to Cassa White. Pozostałe lakiery metalizowane wymagają od klientów dopłaty 1 900 zł. Zderzaki w kolorze nadwozia wraz z klamkami drzwi to standard każdej wersji wyposażeniowej. Czarne lusterka boczne znajdują się tylko w bazowym S. Chromowane obramowanie szyb bocznych wraz z ich przyciemnieniem to cecha wersji wyposażenia L oraz XL. Wykończenie atrapy chłodnicy w barwie lśniącej czerni o wysokim połysku Piano Black także zarezerwowano dla modeli L i XL, tak samo jak zintegrowane w lusterkach kierunkowskazy.

WZORY OBRĘCZY

Do wyboru w ofercie jest kilka wzorów obręczy. Auto standardowo w wersjach S i M stoi na 15-calowych felgach stalowych z oponami 195/65 R15. Kolejna M posiada felgi stalowe 16" i opony 205/55 R16. Alufelgi 16" w tych wersjach wymagają dopłaty 1 500 zł. W najbogatszej odmianie XL koła aluminiowe w rozmiarze 16" dostajemy przy zakupie, a za większe obręcze 17-calowe ze stopów lekkich obute w opony 225/45 R17 trzeba dopłacić 1 000 zł.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: