SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Abarth 595 Competizione 1.4 T-Jet: pigułka szczęścia

TEST Abarth 595 Competizione 1.4 T-Jet: pigułka szczęścia

12.10.2016, godz. 02:30
Abarth 595 Competizione 1.4 T-Jet 180 KM
Abarth 595 Competizione 1.4 T-Jet 180 KM foto: SuperAuto24.pl

Współczesne europejskie samochody coraz częściej ogołacane są z charakteru oraz zadziorności. Zalotne 3-drzwiowe nadwozia przegrywają z bardziej praktycznymi 5-drzwiowymi, a wartość emisji szkodliwych substancji do atmosfery stała się ważniejsza od pobudzających osiągów. Na szczęście są jeszcze producenci, którzy nie dają za wygraną i wciąż tworzą mało praktyczne, głośne i nieekonomiczne sprzęty, czego idealnym przykładem jest jadowity Abarth 595 Competizione.

Klasyczny Fiat 500 zmotoryzował Italię. Typowo miejski maluszek kilkadziesiąt lat temu rozkochał w sobie tysiące temperamentnych Włochów. Sukces oraz bogata historia auta nie mogły przejść bez echa przekładając się bezpośrednio na powstanie nowoczesnego wcielenia kultowej pięćsetki. Auto było dopasowane rozmiarami do czasów współczesnych i czerpało garściami ze słodkiej stylistyki swojego protoplasty. Obłe kształty, wesoły charakter oraz przesadna ilość lukru uwidaczniająca się w wielu mało męskich kolorach nadwozia sprawiały, że włoski samochód celował w damską klientele. Ta nieco sielska i anielska aura potrafiła jednak zostać mocno zmącona. Efektem całego zamieszania była firma ze skorpionem w logo. Miejski Fiat wzięty w obroty przez Abartha zamieniał lukier w dużą dawkę pieprzu i diametralnie zmieniał grzeczny i ułożony charakter włoskiego malucha.

Competizione

Najnowsze wcielenie Abartha 595 oferowane jest od niedawna. Do wyboru są trzy wersje. Standardowa 145-konna 595, nieco bardziej podkręcona 165-konna 595 Turismo oraz najbardziej hardcore'owa 180-konna 595 Competizione (w ofercie jest jeszcze radykalny Abarth 695 Biposto). Jak myślicie, która odmiana wzbudzała naszą największą ciekawość? Oczywiście wybór mógł być tylko jeden – Competizione.

Zobacz: TEST Abarth 595 Turismo 1.4 T-Jet: wścieklizna na kołach

Zanim wymienię większość elementów charakterystycznych dla najmocniejszej odmiany Abartha 595 i przejdę do opisu wrażeń towarzyszących obcowaniu z tym samochodem muszę Was przed czymś ostrzec. Jeśli szukacie miejskiego szybkiego auta, które potrafi dać frajdę z jazdy, ale także pozwala na chwilę odprężenia i spokojny wypad na zakupy omijajcie wersję Competizione szerokim łukiem. Najbardziej ostry Abarth 595 nie ma dwóch twarzy. Najbardziej ostry Abarth 595 jest głośny, zajadliwy, niepokorny i tak bardzo niegrzeczny, że jakikolwiek komfort woli się od niego trzymać z daleka.

Bez litości

Standardowe dla wersji Competizione kubełkowe fotele Sabelt mają piekielnie twarde oparcie i nie posiadają regulacji wysokości. Mocno wyprofilowane boczki siedziska obiją Wasze uda zanim nauczycie się zgrabnie i bezboleśnie zajmować miejsce za kierownicą. Te same fotele bardzo mocno Was otulą i nie wypuszczą ze swoich objęć nawet podczas bardzo dynamicznej i niegrzecznej jazdy. Właśnie podczas takiej jazdy pokochacie kubełkowe Sabelty i wybaczycie im wszystkie fochy uwidaczniające się podczas spokojnej i codziennej jazdy, która jednak nie będzie łatwa przyjemna i oczywista.

Kliknij: TEST Fiat Tipo 1.6 Multijet 16V LOUNGE: powrót do korzeni

Spokoju nie da Wam również standardowy dla wersji Competizione układ wydechowy Record Monza z dwiema podwójnymi końcówkami. Ostry Abarth 595 nie jest cichym autem. Nawet na biegu jałowym do wnętrza dochodzi solidne dudnienie, a odpalony po nocnej drzemce silnik obudzi Waszych sąsiadów. Dźwięk wydobywający się z układu wydechowego jest tak potężny, tak donośny i zarazem tak naturalny, że aż ciężko uwierzyć, że pod przednią malutką maską pracuje ledwie 1.4-litrowy silnik R4. Odgłos rozpędzającej się niepokornej pięćsetki odwraca za sobą wiele głów. Na początku następuje niedowierzanie, potem konsternacja, a na końcu zdumienie, że tak niewielkie auto jest w stanie tak bardzo straszyć swoimi odgłosami. Chcecie się zrelaksować i odpocząć? Jeśli tak, to pomyliliście adres.

Myślicie, że na tych dwóch elementach hardcore'owy obraz Abartha 595 Competizione się kończy? Nic bardziej mylnego. Twarde sportowe zawieszeni Koni w połączeniu z krótkim rozstawem osi (2300 mm) oraz 17-calowymi felgami solidnie Was wytrzęsą nawet na z pozoru równej drodze. Ten sam zestaw sprawi także, że przechyły boczne praktycznie nie będą występowały, a ostra jazda pochłonie Was w zupełności. Dorzućmy do tego bezpośredni układ kierowniczy oraz skuteczne hamulce Brembo, a w efekcie uzyskamy samochód będący pigułką szczęścia na czterech kołach.

Bramy piekieł

Abarth 595 Competizione dla wszystkich wyznawców spokojnej jazdy oraz zwolenników zaostrzania przepisów ma jedną dużą wadę – nie da się nim jeździć spokojnie. Ten mały wariat kusi, szturcha, szarpie i prowokuje absolutnie w każdej sytuacji. 180 KM mocy oraz 250 Nm maksymalnego momentu obrotowego w połączeniu z niewielką masą dają mieszankę wybuchową. Sprint do pierwszej "setki" trwa 6,7 sekundy. Niewielkie rozmiary potęgują jednak odczucia z osiąganych przyspieszeń dając wrażenie jeszcze szybszej i bardziej dynamicznej jazdy.

Wejdź: TEST Fiat 500 0.9 TwinAir 105 KM LOUNGE: 60-letni młodzik

Standardowo opisywane auto wyposażone jest w 5-biegową manualną przekładnię. Jej działanie jest precyzyjne, drogi prowadzenia lewarka są dobrane odpowiednio do charakteru, a relatywnie długi drugi bieg pozwala na porcję solidnej zabawy przyspieszeniami oraz dźwiękiem wydechu.

Jak jeździ Abarth 595 Competizione? Szybko i wręcz zniewalająco. Brzmi dość banalnie? Mały skorpion już od pierwszej chwili potrafi zniewolić i obezwładnić swojego kierowcę. Do czerpania prawdziwej przyjemności z jazdy wymaga pewnej ręki, mocnego charakteru i skupienia. Jeśli wykażesz się wszystkimi wyżej wymienionymi cechami momentalnie staniecie się najlepszymi kumplami. Jeśli jednak pokażesz swoją słabość jad skorpiona momentalnie Cię stłamsi i pokaże gdzie jest Twoje miejsce.

Testowany model wbrew panującej modzie nie posiada żadnych opcji "zmiękczających". Tutaj nie da się włączyć trybu komfortowego. Nawet system Start&Stop jest nieobecny. Obecny jest za to przycisk SPORT, który usztywnia układ kierowniczy i sprawia, że pedał gazu staje się mocno nadpobudliwy. Wady? Jeśli raz użyjecie trybu SPORT już nigdy nie będziecie chcieli go wyłączyć.

Bliżej ziemi

W tym całym mocno wulgarnym i piekielnym obrazie Abarth 595 Competizione skrywa także bardziej przyziemne cechy. Unowocześnione wnętrze posiada zupełnie nowy system multimedialny z ekranem dotykowym oraz systemem audio sygnowanym logo firmy Beats. Przed oczami kierowcy znajduje się kolejny ekran obrazujący poszczególne parametry auta, prędkość, obroty oraz poziom paliwa. Także wstawki ze skóry, alcantary i włókna węglowego dodają nieco ekskluzywności i sportowego charakteru. Jest nawet bagażnik o pojemności 185 litrów, ale czy w opisywanym samochodzie naprawdę interesuje Was bagażnik?

Przeczytaj: TEST Fiat Panda Cross: przełajówka w rozmiarze mini

W tym miejscu chciałbym napisać, że również nadwozie prezentowanego auta jest bardziej grzeczne i ułożone niż jego charakter. Niestety nie zrobię tego. Agresywny przedni zderzak, olbrzymi spojler dachowy oraz nie mniej pokaźny dyfuzor straszą i jednoznacznie dają do zrozumienia, że z Abarthem 595 Competizione nie ma żartów. Uroku dodają także porozrzucane po całym nadwoziu skorpiony oraz emblematy informujące o nazwie danej wersji.

Jeśli dobrnęliście do tego fragmentu tekstu i uważacie, że ostry skorpion jest idealnym autem dla Was muszę wspomnieć o dwóch rzeczach, które mogą przeszkadzać nawet takim motoryzacyjnymi freakom jak Wy. Pozycja za kierownicą jest zdecydowanie za wysoka. Co prawda fotele są absolutnie kapitalne, ale brak regulacji wysokości potrafi odbić się czkawką. Również 35-litrowy bak nie jest tym, co na pewno pokochacie. Biorąc pod uwagę, że samochód spala średnio 10 l/100 km podczas adekwatnej do jego charakteru jazdy możecie zaprzyjaźnić się z pracownikami stacji benzynowej.

Namiastka Ferrari

Na pierwszy rzut oka mało przychylna zdaje sie być także cena. 102 900 zł – tyle kosztuje Abarth 595 Competizione. W tej kwocie kupicie szybsze auta. Kupicie także auta bardziej praktyczne i bardziej przyjazne w codziennym współżyciu. Jednak za około 100 000 zł trudno będzie kupić nowy samochód dający tak olbrzymią frajdę z jazdy i prowadzący się jak gokart, gwarantujący dobre osiągi oraz wypełniony po brzegi nieskrępowanym charakterem.

Nie przegap: TEST Fiat 500C 1.2 Dualogic: gadżet do drogiej torebki

Abarth 595 Competizione jest swoistą pigułką szczęścia na czterech kołach oraz swoistą namiastką Ferrari. Zanim jednak popukasz się w czoło po przeczytaniu tych słów sprawdź proszę opisywane auto na żywo, posłuchaj jego dźwięku, usiądź w fotelu Sabelt i po pokonaniu kilkudziesięciu kilometrów bez bólu serca spróbuj oddać kluczyki właścicielowi.

.
WIDEO - zobacz auto i posłuchaj jak brzmi układ wydechowy
.

.
Abarth 595 Competizione - dane techniczne
.

SILNIK R4 16V Turbo
Paliwo benzyna
Pojemność 1368 cm3
Moc maksymalna 180KM przy 5500 obr./min.
Maks mom. obrotowy 250 Nm przy 3000 obr./min.
Prędkość maksymalna
225 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 6,7 s
Skrzynia biegów manualna/ 5 biegów
Napęd przedni (FWD)
Zbiornik paliwa 35 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
7,9 l/ 4,9 l/ 6 l
poziom emisji CO2
139 g/km
Długość 3660 mm
Szerokość 1883 mm
Wysokość 1485 mm
Rozstaw osi
2300 mm
Masa własna
1120 kg
Pojemność bagażnika/
po rozłożeniu siedzeń
185 l/ 625 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył
belka skrętna
Opony przód i tył
(w testowym modelu)
205/40 R17

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku


autor: Paweł Kaczor zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: