SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Audi RS3 Sportback 2.5 TFSI quattro: kompakt z piekła rodem

TEST Audi RS3 Sportback 2.5 TFSI quattro: kompakt z piekła rodem

05.08.2015, godz. 02:50
Audi RS3 Sportback 2.5 TFSI quattro
Audi RS3 Sportback 2.5 TFSI quattro foto: zdjęcia własne

Zamknij oczy i wyobraź sobie auto, które pierwsze 100 km/h osiąga w okolicach 4 sekund. Auto, które potrafi rozpędzić się do 280 km/h i paraliżuje wszystkich wokoło dźwiękiem silnika. Auto, które jest piekielnym tworem windującym poziom zadowolenia w nieopisane rejony. Co widzisz? Sportowy 2-drzwiowy bolid o rasowych kształtach, uwodzicielskiej sylwetce i olbrzymim pokładzie seksapilu! A teraz otwórz oczy i spójrz. Wszystkie te wymienione cechy szczelnie zamknięto w nienachalnym kompaktowym nadwoziu Audi RS3 Sportback.

Modele z logo RS od zawsze były absolutnym topem i oczkiem w głowie producenta z Ingolstadt. Seria RS od zawsze także łączyła wodę z ogniem pod postacią praktycznego nadwozia skrywającego piekielne osiągi. Idealnym przykładem takiego niesztampowego rozwiązania jest protoplasta całej serii czyli model RS2. Na pierwszy rzut oka kombi jakich wiele. Kombi zawstydzające osiągami wiele nie tylko ówczesnych, ale także współczesnych samochodów sportowych. Również nowsze modele w postaci RS4 oraz RS6 były praktycznymi sedanami lub kombi, do których ktoś wrzucił nierozsądnie wręcz mocny silnik, a całość doprawił papryczką chilli w postaci dyskretnych detali. Jedynie Audi RS5 jest rasowym coupe, które w nosie ma jakiekolwiek walory praktyczne.

Nie przegap: TEST Audi RS5 Cabriolet 4.2 FSI V8: cichociemny bandzior

Pierwsze w historii RS3 zadebiutowało pod koniec produkcji II generacji A3. Pod maską najostrzejszej odmiany kompaktowej A3 pracował 2,5-litrowy 5-cylindrowy silnik wspomagany turbosprężarką. Moc? 340 KM. Osiągi? Iście piekielne. Wszystko to, tradycyjnie odziane w nierzucające się w oczy i mało wyzywające nadwozie. Najnowsze wcielenie Audi RS3 pojawiło się na rynku w 2015 roku i niemalże z marszu porozstawiało po kątach konkurencje.

Po pierwsze: nie rzucaj się w oczy

Pierwszy kontakt z nowym Audi RS3 jest dość paradoksalny. Najbardziej radykalna, hardcore'owa i odjechana odmiana kompaktowego Audi dostępna jest tylko i wyłącznie w najbardziej praktycznym 5-drziowym nadwoziu nazwanym Sportback. Wersja 3d? Zgrabny i powabny sedan? W ich przypadku końcem skali pozostaje odmiana S3.

Czytaj: TEST Audi RS6 Avant V8 4.0 TFSI: ewolucja piekielnego kombi

Patrząc na prezentowany model można dojść do dwóch wniosków. Po pierwsze, gdyby nie efektowne 19-calowe felgi odsłaniające monstrualne wręcz przednie zaciski hamulcowe, polakierowane na kolor czerwony, samochód nie rzucałby się nachalnie w oczy. Po drugie natomiast, wszystkie te detale świadczące o wyjątkowości modelu (a jest ich całkiem sporo od agresywnego przedniego zderzaka, poprzez tylny spojler dachowy, aż po dwie owalne końcówki układu wydechowego) uwidaczniają się dopiero przy bliższym kontakcie z autem. Z daleka, sportowe RS3 potrafi wtopić się w tłum i nie robić wokół siebie zbyt dużego zamieszania. Do czasu...

Wspomniałem, że najbardziej jadowite kompaktowe Audi łączone jest tylko z nadwoziem Sportback. Co to oznacza w praktyce? Pięcioro drzwi, niezbyt wygórowaną ilość miejsca na tylnej kanapie oraz mało porywający 280-litrowy bagażnik. Pozwólcie, że na tym zakończę opis praktycznych walorów prezentowanego samochodu.

Po drugie: zachowaj minimalizm

Wnętrze pikantnego RS3 w bardzo udany sposób łączy charakterystyczny dla Audi minimalizm, z dawkowanymi w idealnych proporcjach rasowymi dodatkami i akcentami. Wnętrza większości hot hatchy są dla Ciebie zbyt nudne? Supersportowe bolidy są zbyt wyzywające? W takiej sytuacji kabina RS3 jest swego rodzaju złotym środkiem i lekiem na wszystkie skrajności. Mamy tutaj niewielką ilość fizycznych przycisków wraz z centralnym pokrętłem systemu MMI. Jest też bardzo dobra ergonomia oraz przemyślana i łatwa w obyciu obsługa. To jedna strona wnętrza.

Wejdź: TEST Audi S1 Sportback 2.0 TFSI quattro: mały psotnik z procą

Druga to natomiast wstawki z włókna węglowego, sportowa spłaszczona u dołu kierownica częściowo pokryta alcantarą, pojawiające się tu i ówdzie przeszycia z czerwonej nici, oraz nawiewy z czerwonymi wkładami. Detale te odpowiednio dawkują i pobudzają sportowy "feel". Nie sposób również nie wspomnieć o efektownych, ale nieco mniej efektywnych sportowych fotelach. Czerwone akcenty oraz wyprofilowanie oparcia dość jednoznacznie przywodzą na myśl szyje jadowitej kobry i bardzo wysoko podnoszą poprzeczkę oczekiwań.

Tak naprawdę jedyną cechą wnętrza opisywanego egzemplarza, która w moim subiektywnym odczuciu jest zdecydowanym przerostem formy nad treścią są... dywaniki. Dywaniki z olbrzymim logotypem RS3, które w swojej krzykliwości zamiast stonowanej i dopracowanej ekskluzywności, przypominają zakupowe ekstrawaganckie szaleństwo w tanich supermarketach. Oddzielną kwestią pozostaje także jakość wykonania. W jej przypadku o jakichkolwiek skojarzeniach z taniością i kiczem nie ma absolutnie żadnej mowy. Wszystkie materiały są dobrej lub bardzo dobrej jakości, pomimo niezbyt wygórowanej pozycji serii A3/RS3 w hierarchii modelowej.

Po trzecie: zapnij pasy!

Na temat stylistyki zewnętrznej oraz rasowych detali Audi RS3 można długo rozmawiać. Równie długo można dyskutować o wnętrzu prezentowanego auta. Nic jednak nie ukaże pełni obrazu oraz rzetelnej oceny jak sama jazda. Szybka i agresywna jazda.

Wbrew panującej modzie najnowsze wcielenie rasowego Audi nie zostało wykastrowane z jednego lub kilku cylindrów, a nowy silnik nie ustępuję pojemnością silnikowi pracującemu pod maską poprzednika. W efekcie, dobrze znana i lubiana 5-cylindrowa jednostka 2.5 l z pokaźną turbosprężarką dostała nie mniej pokaźny zastrzyk mocy oraz momentu obrotowego. Kuracja wzmacniająca poskutkowała 367 KM mocy oraz maksymalnym momentem obrotowym wynoszącym niebagatelne 465 Nm. Osiągi? Pierwsze 100 km/h na dość gęsto usianym liczbami prędkościomierzu pojawia się już po 4,3 sekundy. Po wykupieniu odpowiedniego pakietu ogranicznik prędkości maksymalnej zostaje przesunięty z 250 do 280 km/h. Macie jeszcze jakieś pytania?

Sprawdź: TEST Audi S3 Limousine: sportowe wrażenia dla każdego

Wspomniana wcześniej moc oraz moment obrotowy za pośrednictwem legendarnego napędu quattro trafiają na wszystkie cztery koła, a całość została spięta jedyną dostępną automatyczną 7-biegową skrzynią S-Tronic. Dzięki temu, definicja przyspieszenia oraz osiągania co raz to większych prędkości nabiera zupełnie nowego znaczenia. Audi RS3 nie przyspiesza. Ono się wręcz katapultuje wprzód. Od każdej prędkości i w każdych warunkach. Jest piekielnie szybko i piekielnie dynamicznie. Podobne czasy przyspieszeń w większych i bardziej masywnych samochodach powodują zgoła odmienne uczucia niż orgiastyczne emocje zamknięte w kompaktowym niewielkim nadwoziu. Korzystając z procedury startu w Audi RS3 można poczuć się tak, jak jeden z bohaterów filmu Kingsajz, którego jakiś wielkolud zapakował do puszki po konserwach i z całej siły kopnął przed siebie. Reakcje na muskanie pedału gazu są tak gwałtowne i tak wulgarne, że aż uzależniające.

Po czwarte: wsłuchaj się w dźwięki

Gwałtowne, wulgarne i uzależniające jest także brzmienie układu wydechowego. Dwie owalne końcówki ulokowane na krańcach dyfuzora straszą już samym wyglądem. Straszą i zarazem bardzo wiele obiecują. Już samo odpalenie silnika wywołuje szeroki uśmiech na facjacie kierowcy oraz złość na twarzach sąsiadów. Jeśli wstajecie do pracy nieprzyzwoicie wcześnie, lub nieprzyzwoicie późno wracacie do domu, okoliczni sąsiedzi z pewnością Was nie polubią. Tuż po naciśnięciu przycisku startera prędkość obrotowa silnika momentalnie skacze ku górze by po chwili przy akompaniamencie strzałów i grzmotów opaść w jałowe okolice. Dodatkowo, wkręcany na obroty silnik wydobywa z siebie brzmienie startującego odrzutowca, a każdorazowa zmiana przełożenia wywołuje serię wystrzałów z wydechu każącą zastanawiać się wielu "moherowym osobom" jakie święto wojskowe akurat dziś mamy. Dyskrecja oraz bezszelestne przemieszczanie się z punktu A do punktu B nie są najmocniejszą stroną prezentowanego modelu.

Zobacz: TEST Audi RS Q3 2.5 TFSI quattro: Mocny i bardzo szybki SUV

Wrażenia dźwiękowe, gwałtowne przyspieszenia oraz jazda na wprost to jednak nie wszystko. Audi RS3 potrafi także zauroczyć podczas jazdy krętymi odcinkami. Brutalnej i gwałtownej jazdy na granicy przyczepności. Progresywny układ kierowniczy daje świetne wyczucie drogi oraz stanu w jakim akurat znajdują się przednie koła. Przyciskane do granic możliwości RS3 wykazuje się zalotną nadsterownością. Nadsterownością wymagającą szybkiej kontry, ale łatwą do przewidzenia i kontrolowania. Pomimo tego, że napęd quattro oraz szerokie opony (255/30 R19 z przodu oraz 235/35 R19 z tyłu) świetnie "kleją" do podłoża, efektowne slajdy oraz jazda kontrolowanymi poślizgami nie jest nieosiągalnym zjawiskiem. Wszelkie adrenalino-twórcze doznania można stanowczo stłumić oraz ugasić za pomocą jednego przycisku. Tak, Audi RS3 jest samochodem o dwóch twarzach.

Dzięki funkcji Audi Drive Select w prosty sposób można zmienić parametry samochodu z ustawień Dynamic w ustawienia Comfort (dostępne są jeszcze Individual oraz Auto). W jednej chwili zajadliwy dźwięk wydechu znika niepostrzeżenie, skrzynia biegów staje się łagodna i delikatna, a zawieszenie magnetic ride przypomina sobie o istnieniu takiego słowa jak komfort. Również łagodne traktowanie pedału gazu potrafi zbić średnie spalanie w cyklu mieszanym z 16 l/100 km to nieco bardziej rozsądnych 11 l/100 km. Wystarczy jednak z powrotem przełączyć się w tryb Dynamic, a cała zabawa zaczyna się od początku

Po piąte: zacznij szukać dobrego kredytu

Na sam koniec przygotujcie się jednak na prawdziwy kubeł zimnej wody. Ceny Audi RS3 zaczynają się od 257 000 zł!  To o... 908 zł taniej od... Porsche Cyamana i aż o 68 870 zł drożej od konkurencyjnego Mercedesa A45 AMG. Dodatkowo, szereg opcji w jakie był wyposażony testowany egzemplarz (19-calowe felgi – 3910 zł; szklany dach – 6150 zł; pakiet dekoracyjny Carbon – 4470 zł; MMI Navigation Plus z MMI touch – 9660 zł potrafią wywindować cenę RS3 do stratosferycznego poziomu 348 000 zł! Czyste szaleństwo.

Bez wątpienia testowany samochód należy do tej grupy aut, z którymi ciężko się rozstać, a wywołany podczas jazdy uśmiech nie schodzi z twarzy przez kolejne kilka dni. Nowe Audi RS3 to piekielny kompakt. Piekielnie szybki, piekielnie zwinny z piekielnym i nieokiełzanym charakterem.
.

WIDEO - posłuchaj jak na postoju brzmi wydech Audi RS3

.
Audi RS3 Sportback - dane techniczne
.

SILNIK R5, 20V Turbo
Paliwo Benzyna
Pojemność 2480 cm3
Moc maksymalna 367 KM/ przy 5500 obr./min
Maks mom. obrotowy 465 Nm/1625-5550 obr./min
Prędkość maksymalna
280 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 4,3 sekundy
Skrzynia biegów automatyczna/ 7 biegów
Napęd AWD (quattro)i
Zbiornik paliwa 50 l
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 11,2 /6,3 /8.1 l
poziom emisji CO2
189 g/km
Długość 4343 mm
Szerokość 1800 mm
Wysokość 1404 mm
Rozstaw osi
2631 mm
Masa własna
1520 kg
Ładowność 500 kg
Pojemność bagażnika/ po złożeniu siedzeń
280 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe wentylowane
Zawieszenie przód
Kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył
Wielwahaczowe
Opony przód i tył (w testowym modelu)
255/30 R19 przód/235/30 R19 tył
autor: Paweł Kaczor zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: