SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Audi S8 plus 4.0 V8 TFSI quattro: niemiecka duma

TEST Audi S8 plus 4.0 V8 TFSI quattro: niemiecka duma

03.08.2016, godz. 02:30
Audi S8 plus 4.0 V8 TFSI quattro
Audi S8 plus 4.0 V8 TFSI quattro foto: SuperAuto24.pl

520 KM mocy, 650 Nm maksymalnego momentu obrotowego oraz cena startująca z pułapu 568 700 zł. Dla przeważającej części śmiertelników są to porażające i mocno przerażające liczby. Jak się jednak okazuje ludzie z Audi nie są zwykłymi śmiertelnikami, a wspomniane wyżej moc, moment obrotowy i cena są dopiero początkiem zabawy. Zabawy, która kryje się pod tajemniczą nazwą S8 plus.

Szybkie i mocne samochody od zawsze budziły wielkie emocje i pożądanie. Co prawda to Volkswagen Golf z dieslem pod maską oraz sztampowa Octavia nadal budują słupki sprzedaży, ale prawdziwy fan motoryzacji w głębi duszy marzy o czymś zupełnie innym. Sportowe auto jest (nie)spełnionym snem wielu z nas. Sportowe auto to także olbrzymia adrenalina i olbrzymia dawka jakże pozytywnego uśmiechu. Jeśli te cechy przefiltrujemy przez ofertę modelową marki Audi naszym oczom ukażą się dwie magiczne litery – RS.

Przeczytaj: TEST Audi SQ5 plus 3.0 V6 TDI: niepozornie szybkie

RS2 Avant było przełomem. Przełomem w dziedzinie aut z nadwoziem kombi, które swoją ułożoną i grzeczną naturę utraciły wraz ze zjechaniem z taśmy produkcyjnej. Pierwsze RS4 Avant zawstydzało wiele sportowych maszyn pozwalając jednocześnie na bezstresową wyprawę na wakacje z całą rodziną. RS6? Diabeł wcielony o potężnej mocy ukrywający swoje niecne zamiary pod płaszczem rodzinnego kombi.

Nie nazywajcie mnie RS!

Modele RS od zawsze stały na motoryzacyjnym piedestale w hierarchii modelowej Audi. Nieco niżej plasowały się mniej radykalne wersje S. Wersje S, które pozostawały w cieniu swoich bardziej hardcore'owych braci. Reguła ta ma jednak jeden wyjątek. Wyjątek nazwany S8. Topowa limuzyna Audi nigdy nie występowała w jadowitej odmianie RS i tak jest do tej pory. Nie oznacza to jednak, że S-ósemki były grzecznymi limuzynami. Napęd quattro, mocarny silnik o 8 lub nawet 10 cylindrach oraz przepastna ilość miejsca na tylnej kanapie otoczona iście luksusowymi materiałami. Ktoś w Ingolstadt zachowywał jednak resztki rozsądku nie czyniąc z mocnej A8 radykalnej wersji dzierżącej dwie magiczne literki – RS.

Kliknij: TEST Audi RS7 Sportback performance: jak naładowana strzelba

Model S8 plus pomimo znacznie większej mocy, lepszych osiągów i wyższej ceny od S8 bez plusa nie chce być traktowany jako pierwszy w historii RS8. RS8 nigdy nie powstało. Koniec kropka. Trudno jednak nowej topowej limuzynie Audi odmówić jadu oraz drapieżności. Wzmocnione widlaste V8 poganiane dwiema turbosprężarkami za pośrednictwem napędu quattro wyrzuca na asfalt absurdalne 605 KM. Moment obrotowy? 750 Nm mogący przenosić góry! Jeśli jeszcze mało Wam wrażeń dodam, że pierwsze 100 km/h pojawia się na prędkościomierzu już po 3,7 sekundy, a prędkość przestaje narastać po osiągnięciu 305 km/h. To wszystko w ważącej 2065 kg i mierzącej 5147 mm limuzynie, która iście po królewsku jest w stanie ugościć na tylnej kanapie nawet najbardziej wymagającego prezesa. Prezesa, który pod pancerzem białej koszuli, krawatu i nienagannej marynarki, kryje niepokorny wypełniony adrenaliną i emocjami charakter.

Grzeczny prezes

Audi S8 plus nie rzuca na kolana swoją prezencją. Ok., długość auta przekracza pięć metrów, ale do poczucia wyraźnego ekshibicjonizmu jest bardzo daleko. Co prawda czarne detale (grill, końcówki układu wydechowego, oblamówki wokół okien), duże 21-calowe felgi, ceramiczne tarcze hamulcowe oraz dwie podwójne końcówki układu wydechowego zdradzają potencjał samochodu, ale są to tylko detale, które wyłapią nieliczni. Coś jak diamenty z Afryki na szyi pięknej niewiasty. Na znawcach tematu zrobią piorunujące wrażenie, ale dla osób postronnych będą typowymi diamentami jakich wiele w jubilerskich witrynach. Najmocniejsza A-ósemka w historii nie każe afiszować się swojemu prezesowi. Wystarczy tylko, że ubrany w nienaganny biznesowy strój VIP zajmie miejsce na tylnej kanapie, spakuje swoją walizkę do 520-litrowego bagażnika i zniknie za przyciemnionymi tylnymi szybami wyposażonymi w elektrycznie sterowane rolety.

Zobacz: TEST Audi RS3 Sportback 2.5 TFSI: kompakt z piekła rodem

Model S8 plus podobnie jak S8 bez plusa oferowany jest tylko w połączeniu z krótszym rozstawem osi. Krótszym czyli wynoszącym 2994 mm długości. Miejsca na tylnej kanapie jest wystarczająco dużo do komfortowego wożenia prezesa. Wystarczająco, ale nie powalająco. Dodatkowo tylna kanapa została mocno wyprofilowana w taki sposób, aby wygodnie było na niej maksymalnie dwóm osobom. Rozkładając olbrzymi podłokietnik prezes dostaje możliwość regulowania nastaw klimatyzacji oraz wspomnianych wcześniej elektrycznych rolet skutecznie odizolowujących od wzroku ciekawskich.


Niewątpliwą zaletą w przypadku komfortowych i spokojnych podróży na tylnej kanapie są grubsze dźwiękoszczelne szyby pozwalające niemalże całkowicie odciąć się od panującego wokół zgiełku. W takiej sytuacji wystarczy wydać komendę szoferowi o przestawieniu systemu drive select w pozycję comfort i w iście królewskich warunkach można rozkoszować się komfortowo połykanymi kilometrami. Tak, nawet na olbrzymich 21-calowych aluminiowych felgach Audi S8 plus potrafi być rozleniwiająco wręcz komfortowym i dostojnym środkiem transportu.

Sprawdź: TEST Audi Q7 3.0 TDI quattro vs. Volvo XC90 D5 Inscription

Dodatkowo jeśli cięcie kosztów jest ulubionym terminem prezesa z trybu comfort należy przełączyć się w tryb efficiency, aby zredukować zapotrzebowanie na paliwo do minimum, rozleniwić pracę skrzyni biegów i wzbudzić czujność systemu COD (Cylinder On Demand). Po aktywacji tego trybu mocarne 8-cylindrowe serce znacznie częściej usypia połowę cylindrów pozwalając obniżyć emisję CO2 i ratując jakiegoś zwierzaka. Jesteście ciekawi ile pali to ponad 600-konne monstrum? W trasie, jadąc stylem "prezes na emeryturze" 10 l/100 km jest realnie osiągalne. W cyklu mieszanym należy jednak liczyć się ze średnim apetytem na paliwo na poziomie 15 l/100 km. Ostrzejsze traktowanie pedału gazu zdradza definicję "sky is te limit". Jednak aby się o tym przekonać należy porzucić łatkę grzecznego prezesa.

(nie)grzeczny prezes

Co prawda bycie szoferem człowieka, którego samochodem służbowym jest Audi S8 plus to marzenie niejednego faceta, ale każdy nawet najlepszy szofer udaje się kiedyś na urlop. Urlop, który w przypadku bycia szoferem właściciela prezentowanego auta może okazać się brzemienny w skutkach. Pomijając sytuacje niezgodne z prawem lub sytuacje panicznego strachu nie znam ani jednej osoby, która wolałaby siedzieć na tylnej kanapie zamiast za kierownicą Audi S8 plus. Wraz ze zdjęciem marynarki, rozpięciem guzika w koszuli oraz zapomnieniu o sztywnych prezentacjach, nie tylko prezes staje się bardziej niegrzeczny. Niegrzeczne staje się także prezentowane auto, które w mgnieniu oka z pozornie ułożonej limuzyny zmienia się w nieznającego litości drapieżnika.

Czytaj: TEST Audi RS6 Avant V8 4.0 TFSI: ewolucja piekielnego kombi

Tryby auto, efficiency oraz comfort? One są dla mięczaków! Tryb dynamic to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Po jego aktywacji wydech zaczyna zwiastować nadchodzącą burzę, zawieszenie zostawia komfort daleko za sobą, prawy pedał jest wyczulony nawet na najmniejszy ruch stopy kierowcy, a automatyczna 8-biegowa przekładnia robi wszystko, aby czasy zmiany przełożeń było jak najkrótsze. S8 plus ze startu zatrzymanego jest piekielnie szybkim samochodem. W terenie zabudowanym od utraty prawa jazdy kierowcę dzieli nieco ponad 3 sekundy. Jeśli jednak ktoś zapuści się na niemieckie autostrady pozbawione limitów prędkości sportowa limuzyna Audi potrafi mknąć z prędkością 305 km/h. Wartą odnotowania wartością jest także czas 12,3 sekundy. Dokładnie tyle potrzebuje to ważące 2065 kg na sucho niemieckie auto, aby przekroczyć barierę 200 km/h. Czytając te dane i mając możliwość wyboru w ogóle przeszłoby Wam przez myśl, aby zasiąść na tylnej kanapie?

Bardziej dynamiczna i agresywna jazda pozwala zrozumieć dlaczego Audi nie zdecydowało się na oznaczenie topowego sportowego  wariantu limuzyny mianem RS8. Pomimo tego, że w modelu RS6 Performance pracuje dokładnie taki sam układ napędowy, to jednak S8 plus ma w sobie więcej ogłady i nieco mniej hardcor'owego charakteru. O ile oczywiście można mówić o jakiejkolwiek ogładzie i spokoju w 605-konnym aucie. S8 plus nie strzela przy każdej możliwej okazji z wydechu, nie robi wokół siebie zamieszania porównywalnego z zamieszaniem jakie towarzyszy szczytowi NATO odbywającemu się w Polsce. To porażająco wręcz szybkie auto nieco tłamsi swoje emocje z zewnątrz i nie rzuca na kolana, aż do chwili zajęcia miejsca w środku i poczucia niemalże balistycznych przeciążeń.

Osiągi oraz układ napędowy są prawdziwymi najdoskonalszymi wisienkami na tym smakowitym niemieckim torcie. Wisienkami, do których smaku nie tylko trudno się przyczepić, ale trudno jest się wręcz od niego odzwyczaić. Czy wobec tego odnalezienie jakichkolwiek wad opisywanego samochodu jest niemożliwe i przysłonięte przez pryzmat niemalże orgazmotwórczych emocji?

Upływ lat

Audi A8 D4 zadebiutowało w 2010 roku. Od tego czasu przeszło jeden dość gruntowny lifting. Jak jednak wiadomo 6 lat w motoryzacji to szmat czasu, a zaawansowana technologia rozwija się w szaleńczym tempie. Jestem daleki od twierdzenia, że projekt deski rozdzielczej S8 plus jest wyraźnie przestarzały i trąci myszką. Jest wręcz przeciwnie, a odpowiednio dobrana kompozycja wysokogatunkowych materiałów prezentuje się dobrze i co równie ważne drogo. Podobnie jest z wyposażeniem. Kilka rodzajów masażu, pełna elektryka foteli, inteligentne światła LED, rysik rozpoznający odręczne pismo, obfite wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa biernego i czynnego, a także noktowizor. To wszystko oraz wiele więcej znalazło się na pokładzie Audi S8 plus. Pomimo tego zerkając w stronę konkurencji w sportowej limuzynie z Ingolstadt zabrakło mi jakiejś wyjątkowej i niepowtarzalnej funkcji. BMW 7er obsługuje gesty i samoczynnie parkuje bez kierowcy w środku. Mercedes także idzie dość mocno w stronę autonomicznej jazdy. Audi? Pomimo wielu bardzo rozpieszczających bajerów tego jedynego w swoim rodzaju gadżetu na pokładzie S8 plus nie odnajdziemy.

Wejdź: TEST Audi RS Q3 2.5 TFSI quattro: Mocny i bardzo szybki SUV

Drobne uwagi mogą dotyczyć także mocno rozbudowanej konsoli środkowej. Duża ilość fizycznych przycisków oraz nie do końca intuicyjna obsługa klimatyzacji powoli nienadążają za aktualnymi trendami. Również klasyczne zegary oraz obsługa system MMI na tle wirtualnego kokpitu oraz udoskonalonego systemu multimedialnego w nowszych modelach z Ingolstadt także nie powalają. Wszystko to odchodzi jednak w niepamięć w chwili uruchomienia silnika, mocniejszego uchwycenia kierownicy, wzięcia głębszego oddechu i wciśnięcia pedału gazu.

Cena i podsumowanie

Najbardziej sportowa odmiana limuzyny Audi kosztuje 729 100 zł. Dla wielu osób to wręcz horrendalna kwota! Wystarczy jednak spojrzeć w stronę konkurencji, aby przekonać się, że cena jaką każe sobie płacić za model S8 plus Audi nie mrozi już tak bardzo krwi w żyłach. Nieco wolniejszy i słabszy Mercedes-AMG S63 4Matic startuje z pułapu 706 000 zł. Porsche Panamera Turbo – 746 190 zł. W tej klasie i w tym segmencie tanio nigdy nie było, a wysoka cena jest powodem do dumny oraz pokazem możliwości i siły danej marki.

Odwiedź też: TEST Audi R8 V10 Plus: drogowy myśliwiec

Audi S8 plus jest samochodem, który nawet po krótkiej przejażdżce trwale wbija się w pamięć. Opisywane auto jest wręcz przesycone emocjami. Emocjami, przy których jakiekolwiek racjonalne parametry i zdroworozsądkowe cechy nagle przestają mieć nawet najmniejsze znaczenie. S8 plus to mocny akcent Audi pokazujący siłę, dumę oraz olbrzymią pewność siebie producenta aut z czterema pierścieniami na przednim grillu.

.
Audi S8 plus - dane techniczne
.

SILNIK V8 32V
Paliwo benzyna
Pojemność 3993 cm3
Moc maksymalna 605 KM przy 6100 obr./min.
Maks mom. obrotowy 750 Nm przy 1750-6000 obr./min.
Prędkość maksymalna
305 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 3,7 s
Skrzynia biegów automatyczna/ 8 biegów (S-Tronic)
Napęd 4x4 (quattro)
Zbiornik paliwa 82 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
13,7 l/ 7,9 l/ 10 l
poziom emisji CO2
231 g/km
Długość 5147 mm
Szerokość 1949 mm
Wysokość 1458 mm
Rozstaw osi
2994 mm
Masa własna
2065 kg
Masa maksymalna dopuszczalna
2590 kg

Pojemność bagażnika

520 l
Hamulce przód/ tył ceramiczne/ ceramiczne
Zawieszenie przód
pneumatyczne
Zawieszenie tył
pneumatyczne
Opony przód i tył
(w testowym modelu)
275/35 R21

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

autor: Paweł Kaczor zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: