SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST BMW i3 z baterią 94 Ah: cudak na kilowatogodziny

TEST BMW i3 z baterią 94 Ah: cudak na kilowatogodziny

09.11.2016, godz. 02:30
BMW i3 (94 Ah)
BMW i3 (94 Ah) foto: SuperAuto24.pl

Samochody hybrydowe coraz odważniej zaczynają szturmować polskie ulice, czego nie da się jeszcze powiedzieć o autach elektrycznych. Pojazdy zasilane niebieską energią nieśmiało wychodzą z cienia, a gdy już tylko się pojawią, to w towarzystwie wielkomiejskiego krajobrazu. Na zmianę takiego stanu mają pozwolić pojemniejsze baterie, czego przykładem jest poprawione BMW i3. Jak daleko da się zajechać nową wersją 94 Ah?

Nie da się ukryć, że motoryzacyjna elektryfikacja zaczyna coraz bardziej nas otaczać. Takie samochody są przyszłością moto-świata, od której prawdziwi fani czterech kółek nie zdołają uciec. Amerykańska Tesla Motors pokazała, że przesiadka ze spalającego benzynę auta do elektrycznego samochodu nie musi być bolesna. Ba! Potrafi być wręcz bardzo przyjemna, komfortowa, niezmiernie cicha i okraszona oszałamiającymi osiągami, ale główny jej problem stanowi cena. Na szczęście na Tesli moto-świat na prąd się nie kończy, a auto elektryczne wcale nie musi być ani do ekskluzywne i piekielnie drogie.

Seria i

Czasy zmieniają się tak szybko, że nawet słynna marka z Bawarii wyspecjalizowana w produkcji aut sportowych, musi nieprzerwanie kombinować, aby być o krok przed konkurencją. Na polu motoryzacyjnej rywalizacji zawsze kwestią sporną będzie, czy lepsze jest BMW, Mercedes-Benz, czy Audi, ale jeśli chodzi o temat elektryfikacji samochodów, to niepodważalnie wśród "niemieckiej trójcy" najbardziej rozwinięte jest BMW. Zafascynowanie niebieską energią sięgnęło tak wysokiego stopnia, że w BMW stworzono zupełnie nową gamę pojazdów oznaczonych literką "i", skierowanych do kompletnie nowej grupy docelowej.

Nie przegap: TEST BMW 220i Cabrio: wakacyjny czasoumilacz

BMW bardzo długi czas podgrzewało atmosferę wokół swojego pierwszego w pełni elektrycznego - i co najważniejsze - masowego modelu. Od konceptu pokazanego w 2011 roku, do wersji produkcyjnej musiało minąć aż dwa lata. Marketingowe działania wokół auta o nazwie i3 zostały tak skutecznie poprowadzone, że zanim w połowie 2013 roku doszło do debiutu "elektryka", BMW już mało na niego masę zamówień. Po tym jak i3 pokazano oficjalnie światu i auta zaczęły przemierzać arterie miast metropolii, sprzedaż ruszyła na całego. Ktoś czytając tę informację pewnie prychnie z pogardą i niedowierzaniem, dlatego spieszę przytoczyć, że w dwa lata (od listopada 2013 r.) firma z Monachium sprzedała aż 60 000 egzemplarzy wtyczkowego i3.

Eko cudak

Wielu osobom trudno uwierzyć, że istnieją na świecie kierowcy decydujący się wydać pieniądze na takie dziwadło. Wyglądające jak pojazd koncepcyjny BMW i3, lub jak kto woli krzyżówka pralki z klimatyzatorem osadzona na kółkach od spacerowego wózka, nie bez powodu została zaprojektowana w taki właśnie sposób. Design został podyktowany aerodynamiką, funkcjonalnością i wykorzystaniem przestrzeni w kabinie. Ten jeżdżący cudak w stylu pojazdu MPV z nadgryzionymi oknami w linii bocznej, dla rozpoznania marki dostał na froncie firmowe nerki BMW. Wlot ten przyozdobiono wymowną błękitną obwódką, która pojawia się też przy logotypach. Innym nietypowym elementem jest w pełni szklana pokrywa bagażnika z zatopionymi wewnątrz pasami LED-owych świateł.

Sprawdź: TEST kompaktów: Infiniti Q30 1.6t vs. BMW 118i

Równie niespotykaną kompozycję projektową znajdziemy też w pojemnej kabinie. BMW i3 wymiarami mieści się w klasie B, ale wnętrze ani trochę nie przypomina typowego auta tego segmentu. Ani pod względem panującej przestrzeni, ani tym bardziej minimalistycznym projektem kokpitu. W konstrukcji konsekwentnie zastosowano koncepcję przyjazną środowisku. Otoczenie zbudowano z ekologicznych materiałów przetwarzalnych albo już przetworzonych, za co BMW zgarnęło wiele prestiżowych nagród (około 95% elementów nadaje się do ponownego przetworzenia). Mimo tego udało się zachować klimat auta premium, szczególnie gdy się porówna wykonanie z konkurencyjnym Nissanem Leaf czy Renault Zoe. Świetnie wygląda mielone tworzywo na ciekawie uformowanych boczkach i desce, ozdobne panele ze sklejki, czy elementy obić drzwi i tapicerki z tkaniny. Atrakcyjność tego wszystkiego podnosi ciepła kolorystyka i klimatyczne podświetlenie przyrządów i fragmentów otoczenia.

Imponujące wnętrze

Zachwycające eko-materiały kabiny to nie wszystko. Równie imponująco wypada konstrukcja nadwozia, wykorzystująca aluminium i włókno węglowe wzmocnione tworzywami sztucznymi. Po otwarciu drzwi trudno nie zauważyć kompozytowych progów. A skoro o drzwiach mowa, to tak samo jak progów, nie da się przegapić nietypowego systemu wsiadania z tylnymi drzwiami otwieranymi odwrotnie w stosunku do przednich. Rozwiązanie to sprawa, że pasażerowie dostają duży otwór wejściowy, pozwalający wygodnie zajmować miejsca w tylnym przedziale. Pomysł ten ma również swoje irytujące minusy - aby wejść do tyłu trzeba zawsze otworzyć drzwi przednie, co wymaga odpięcia pasa przez osobę siedzącą z przodu. Przy zamykaniu natomiast zawsze musimy pamiętać aby rozpocząć od drzwi tylnych.

Porównanie: TEST Audi A4 Avant B9 kontra BMW serii 3 Touring

BMW i3 jak na tak mały pojazd oferuje sporo miejsca wewnątrz i bardzo dobre doświetlenie kabiny. Frontowa szyba jest mocno oddalona, przez co auto ma króciutki przód, dach został wysoko poprowadzony, a koła rozstawione niemalże po kątach karoserii. W rezultacie pudełkowate nadwozie o rozstawie osi liczącym 2570 mm, płaska podłoga i sprytnie wymyślone chude fotele, wpłynęły na niesamowitą gospodarność przestrzeni. Auto jest 4-osobowe i takiej właśnie ilości podróżnych potrafi zapewnić naprawdę niezły komfort. Mało tego - ten samochód ma na dodatek bagażnik o typowej w segmencie miejskich aut pojemności 260 litrów. Do tego zupełnie typowa jest ładowność, która w BMW i3 wynosi 425 kg.

Wystarczy intuicja

Pierwsze w życiu zajęcie miejsca za kierownicą BMW i3 jest niesamowitym doświadczeniem. Przed ruszeniem w drogę wskazana jest chwila na oswojenie się z otoczeniem, aby podczas jazdy intuicyjnie korzystać z oferowanych funkcji. W kokpicie jak na futurystyczne auto przystało, nie ma ani analogowych zegarów, ani typowych regulatorów. Manetki za wieńcem kierownicy są małe i mają delikatny skok, a wszelkie dane są prezentowane na kolorowych ekranach.

Odwiedź: TEST BMW Active Tourer 225i: odważny krok Bawarczyków

Obsługa większości przyrządów odbywa się za pomocą przycisków, czego najlepszy przykład stanowi śmieszny dżojstik przytwierdzony do ramienia kolumny kierowniczej. To właśnie za sprawą tego ustrojstwa uruchamia się pojazd i wybiera tryb jazdy lub parkowania. Aż dziwne, że przekombinowana nie została forma obsługi wentylacji wnętrza (mechaniczne pokrętło zamiast jakiegoś gładzika). Tradycyjne dla aut BMW zostało także pokrętło systemu iDrive (umieszczone w okolicy podłokietnika), odpowiadające za obsługę multimediów i różnych funkcji pojazdu.

Na głównym ekranie za kierownicą monitoruje się prędkość, stan poziomu baterii, czy wykorzystanie energii podczas takich procesów jak przyspieszanie i hamowanie. Jazda tym autem może być ciągłą zabawą poprzez analizowanie ekonomii i próbowanie zwiększenia zasięgu uskuteczniając oszczędną jazdę. Na ekranie można sobie ustawić jednak nie tylko schemat przepływu energii, czy wykresy zużycia prądu i stylu jazdy. BMW montuje też tradycyjny system multimedialny, nawigację satelitarną oraz dostęp do internetu. Używanie wszelkich odbiorników prądu, takich jak odtwarzanie muzyki i klimatyzacji, niestety powoduje zjadanie tej samej energii potrzebnej do jazdy, o czym auto uprzejmie informuje poprzez wskaźnik zużycia kWh/100 km.

Siła prądu

No właśnie - a co z tą jazdą? W testowanym BMW i3 pod maską zamiast silnika była skrytka na kable i jakieś akcesoria. Co więc z silnikiem? Otóż ten znajduje się z tyłu, jest elektryczny i jak na prawdziwe BMW przystało napędza oś tylną. Motor zasilany niebieską energią wytwarza moc 125 kW co w przeliczeniu daje 170 KM. Maksymalny moment obrotowy wynoszący 250 Nm jest generowany od razu po uruchomieniu i przez wdepnięcie gazu do dechy powoduje wciśnięcie ciała w fotel. Rozwijana liniowo moc to wielka zaleta. BMW i3 pod względem osiągów jest bardzo niepozorną maszyną, potrafiącą zaskoczyć niejedno usportowione auto. Z czasem 7,3 s do "setki" auto zasuwa jak hot-hatch. Prędkość jaką można maksymalnie rozwinąć dochodzi do 150 km/h, a wszystko bez jakiejkolwiek emisji spalin i zapachów.

Zobacz także: TEST BMW Z4 sDrive 35is: na pożegnanie lata

Przy takim przyspieszaniu równie niesamowite są wrażenia akustyczne. Silnik zamiast burczeć i grzechotać jest niemalże bezszelestny! A skoro nie słychać motoru, to automatycznie słychać wszystko inne. Jesteśmy nawet w stanie wyłapać słuchem zmianę rodzaju nawierzchni z jaką mierzą się w danej chwili specjalne opony o niskich oporach toczenia. BMW i3 nie zawsze musi być szybkie i gotowe na sprint. Zgodnie z panującą modą dostało system umożliwiający dobranie parametrów do aktualnego humoru i potrzeb kierowcy. Jest więc tryb SPORT, ustawienie NORMAL oraz najbardziej wydajny pod względem oszczędności energii tryb ECO.

Denerwujący w trakcie przemierzania dróg jest moment po odpuszczeniu pedału gazu. Wówczas natychmiastowo następuje automatyczne hamowanie, spełniające rolę odzyskiwania energii. Takie działanie oznacza, że nie da się swobodnie toczyć i przejeżdżać w ten sposób dłuższych odcinków, jak to się ma przykładowo w hybrydowych pojazdach Toyoty. BMW i3 od razu stara się odzyskać jak najwięcej energii i swobodne toczenie diabli biorą. Przy dojeżdżaniu do skrzyżowania warto odpuszczać pedał akceleratora dużo później, niż w normalnym lub hybrydowym aucie. Jeśli zrobimy to zbyt wcześnie, trzeba będzie użyć gazu i stracić nieco energii na podjazd do świateł...

Ograniczony zasięg

Dzięki nisko rozłożonemu punktowi ciężkości, wynikającemu z baterii ulokowanych w podłodze, można liczyć na zwinność auta i sporo frajdy czerpanej za kierownicą. Auto przyjemnie się prowadzi i nie wykazuje nerwowych zachowań. Jeśli spróbuje się wyprowadzić i3 z równowagi na łuku, to w ekspresowym tempie przeszkodzą w tym systemy kontroli toru jazdy. Ekologiczne BMW jest dość wygodnym samochodem, ale nie na tyle sprężystym, aby w ciszy niwelować odczuwanie ubytków w jezdni.

Przeczytaj też: TEST BMW X6 30d xDrive: druga odsłona fenomenu

W codziennej eksploatacji z elektrykiem jest jak ze spalinówką - im bardziej rozważna jazda, tym dalej uda się zajechać. W BMW i3 zasięg jest jego piętą achillesową. To auto ma wiele wspólnego ze smartfonem - zapomnisz wieczorem go naładować, a cały kolejny dzień będziesz odczuwał niepewność, czy bateria zdoła wytrzymać do powrotu do domu. Z tego powodu BMW i3 odnajdzie się głównie w nowoczesnej metropolii o rozwiniętej infrastrukturze ładowarek. W innym przypadku towarzyszące poczucie, że nie ma się gdzie załadować pojazdu jest mocno uciążliwe.

BMW znalazło sposób na kiepski zasięg, a jest nim opcjonalny Range Extender, czyli dodatkowy 2-cylindrowy silnik spalinowy. Motor podczas jazdy utrzymuje stały poziom naładowania akumulatora, czyniąc z BMW i3 hybrydę. Auto w wersji z większą baterią 94 Ah, dostało do opcjonalnego Range Extendera powiększony do 9 litrów zbiornik na benzynę, zapewniając dodatkowe 150 km zasięgu. W sumie taki zestaw przy ekonomicznym użytkowaniu pozwala przejechać łącznie do 450 km, co czyni z BMW i3 już sensowne auto, którym da się pojechać w trasę.

Wersja 94 Ah

Producent z Monachium by przyciągnąć klientów do swojego "elektryka", odświeżył technicznie i3 i stara się zaoferować nieco więcej. Aktualna oferta BMW zawiera odmianę z pojemniejszymi akumulatorami. Pojedyncze ogniwa litowo-jonowe mają nie 60 Ah, ale 94 Ah. Cała bateria akumulatorów opracowana wspólnie z Samsungiem, zachowała te same gabaryty, lecz dysponuje pojemnością energetyczną równą 33 kWh (o 11 kWh większą, niż wcześniej). Zamiast zasięgu 190 km (w rzeczywistości jest to około 130 km) BMW obiecuje pokonanie do 300 km (liczone wg cyklu jezdnego NEDC). Mnie podczas codziennej eksploatacji oczywiście się to nie udało. Przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych i korzystaniu z wszelkich odbiorników elektrycznych, zasięg na pełnym naładowaniu spada do 200 km, o czym szczerze informuje w folderze BMW. Tak właśnie było w moim przypadku, bowiem eksploatując auto udało mi się przejechać niespełna 190 km, przy średnim zużyciu energii około 13 kWh/100 km.

Czytaj: TEST BMW Active Tourer 218d: innaczej niż dotychczas

Niestety mój testowany egzemplarz nie posiadał Range Extendera, więc pozostało mi uzupełnić energię z domowego gniazdka 230V. Takie standardowe ładowanie zajmuje 8 godzin, a to oznacza, że trzeba zostawić auto na całą noc podpięte do wtyczki. O wiele szybsze uzupełnianie energii daje specjalna stacja Wallbox oferowana przez BMW. Jeśli ma się taki system w domowym gospodarstwie, to ładowanie skraca się do 6 h (80 proc. baterii w około 3 h). W punktach dostępu do publicznych ładowarek (np. są takie w Warszawie) pełne ładowanie trwa około 4,5 h. Czas ładowania akumulatorów do poziomu 80 proc. ze specjalnego gniazda z przyłączem prądu stałego, trwa 40 minut. BMW dając fabryczną gwarancję na auto obiecuje, że akumulatory przetrwają 8 lat lub 100 000 km, a w tym czasie ich wydajność nie spadnie poniżej 80%.

Podsumowanie i cena

Pełnoprawne elektryczne samochody jeszcze kilkanaście lat temu były tylko śmiałą wizją, a aktualnie takie auta karmione prądem z domowego gniazdka zaczynają coraz śmielej pojawiać się w otaczającej nas rzeczywistości. Ilość dostępnych w sprzedaży "elektryków" rośnie z każdym kolejnym kalendarzowym rokiem, a te modele, które debiutowały parę lat temu, już przechodzą liftingi.

BMW i3 będące jednym z najczęściej kupowanych pojazdów w pełni elektrycznych na świecie, potrzebowało zwiększonego zasięgu. Auto pozwoliło wejść marce BMW w nową erę mobilności, ale dla osób posiłkujących się jedynie niebieską energią, realny zasięg wersji 60 Ah wynoszący około 130 km, był zbyt mały. Nowa odmiana 94 Ah potrafiąca swobodnie przejechać 200 km pozwala zdecydowanie na więcej. Takim egzemplarzem można już bez obaw przyjechać do miasta z obrzeży i nie liczyć każdego kilometra w drodze powrotnej do domu.

Przeczytaj też: TEST BMW X4 35d xDrive: wielowątkowy miks

Nie da się niestety ukryć, że takie sprzęty jak BMW i3 są skierowane do majętnych ludzi. I nie chodzi nawet o cenę samego auta, która rozpoczyna się od 153 700 zł za wersję w pełni elektryczną 60 Ah (od 174 000 zł, za odmianę ze spalinowym generatorem prądu, a wersja 94 Ah to minimum 159 000 zł). Żeby jeździć BMW i3 i cieszyć się omijaniem stacji paliw szerokim łukiem, trzeba mieć garaż lub miejsce postojowe z prywatnym gniazdkiem, albo przynajmniej podjazd pod domem z łatwym dostępem do prądu.

BMW i3 to świetne auto do miasta. Łączy dynamikę i sprawność w pokonywaniu ciasnych ulic, z wygodnym podróżowaniem czwórki dorosłych osób. Ma wystarczający bagażnik oraz jest przyjemnie ciche, ale przez ograniczony zasięg cały czas nie jest pełnoprawnym samochodem. To wciąż tylko wtyczkowy środek transportu sprawdzający się na krótkich dystansach. Bateria nie wybaczy zapominalskiemu właścicielowi braku podłączenia do prądu. Tu nie da się dotankować auta w 5 minut i bezstresowo pojechać dalej. Przy BMW i3 albo ma się wbitą do głowy procedurę codziennego podpinania auta do kabla, albo skutecznie psuje się samemu sobie popołudnie, gdy z powodu padniętej baterii nie zdoła się dojechać w wyznaczone miejsce.

.
BMW i3 94 Ah - dane techniczne
.

Silnik Elektryczny eDrive
Pojemność akumulatora 33,3 kWh
Moc maksymalna 170 KM
Maks. moment obrotowy 250 Nm
Prędkość maksymalna 150 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,3 s
Skrzynia biegów bezstopniowa
Napęd tylny (RWD)
Średnie zużycie energii 13 kWh/100 km
Zasięg 300 km (200 km realny)
Emisja CO2 0 g/km
Tryb ładowania z domowego gniazdka
Masa własna 1195
Ładowność 425 kg
Długość 3999 mm
Szerokość 1775 mm
Wysokość 1578 mm
Rozstaw osi
2570 mm
Pojemność bagażnika
260 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
wielowahaczowe
Opony 155/70 R19

.
WIDEO - zobacz szybką prezentację BMW i3

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: