SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Citroen C3 1.2 PureTech vs. Nissan Micra 0.9 IG-T: dwa światy, jeden segment

TEST Citroen C3 1.2 PureTech vs. Nissan Micra 0.9 IG-T: dwa światy, jeden segment

24.07.2017, godz. 02:30
Citroen C3 1.2 82 KM Shine vs. Nissan Micra 0.9 IG-T Tekna
Citroen C3 1.2 82 KM Shine vs. Nissan Micra 0.9 IG-T Tekna foto: SuperAuto24.pl

Zupełnie nowy Nissan Micra totalnie zrywa z nieco nudnym i mdłym stylem swojego poprzednika. Większa dawka zadziornego charakteru, bardziej obszerne wnętrze oraz nowoczesne wyposażenie mają skutecznie podnosić słupki sprzedaży. Podobne plany podboju segmentu B ma także Citroen. Nowa odsłona modelu C3 czerpie garściami ze stylistyki większego C4 Cactusa i mocno kusi swoją awangardą. Które podejście do tematu miejskiego samochodu jest skuteczniejszym wabikiem na klienta?

Mogłoby się wydawać, że dwa prezentowane auta są swego rodzaju przeciwległymi biegunami. Francuzi od zawsze podążali swoimi ścieżkami, kładąc duży nacisk na klasę, styl i dużą dawkę szalonej awangardy. Japończycy także mieli swoje własne pomysły, nigdy nie starając się klonować rozwiązań europejczyków. Pomimo dwóch odmiennych stylów oraz dwóch zakątków świata z jakich wywodzą się C3 oraz Micra oba opisywane samochody reprezentują segment B, co czyni ich swoimi naturalnymi rywalami.

Przeczytaj koniecznie: TEST Citroen C1 1.0 VTi: definicja taniego auta

Pierwsza generacja miejskiego Nissana (kod K10) zadebiutowała w 1982 roku i była produkowana przez dziesięć lat. Aktualna odsłona Micry oznaczona kodem K14 jest już czwartym wcieleniem tego japońskiego modelu, zaprezentowanym w 2016 roku. Zaglądając w metryczkę Citroena C3 na pierwszy rzut oka dostrzeże się zdecydowanie krótszy rynkowy staż francuza. C-trójka mk. I na ulicę wyjechała w 2002 roku zastępując wysłużone Saxo. Najnowsze wcielenie miejskiego auta z Francji podobnie jak jego dzisiejszy rywal światło dzienne ujrzało w zeszłym roku.

Dwa usposobienia

Nie trzeba być wybitnym znawcą motoryzacji, aby już przy pierwszym kontakcie z tymi autami stwierdzić, że prezentują one dwa zupełnie odmienne charaktery. Nowa Micra na dobre porzuciła krągłości oraz mdłą stylistykę poprzednika. W ich miejscu pojawiły się ostre kąty i mocno zadziorne rysy. Charakterystycznym elementem jest przedni grill, który niemalże w niezmienionej formie występuje również w odświeżonych Qashqaiu oraz X-Trailu. Zupełną nowością w nowej Micrze są także duże możliwości personalizacyjne. Kolorowe elementy nadwozia (listwy boczne, wstawki w przednim i tylnym zderzaku) kontrastujące z barwą lakieru, nieszablonowe dwukolorowe felgi oraz ciekawe naklejki zdobiące przednią maskę i dach dodają sporo stylu oraz niepowtarzalnego charakteru.

Już jeździliśmy: TEST nowy Nissan Qashqai 1.6 DIG-T 163 KM TEKNA

O ile ciekawe dodatki stylistyczne są dużą nowością w przypadku Nissana, o tyle Citroen zdążył już nas przyzwyczaić do takich zabiegów. Nowe C3 jest tylko potwierdzeniem tej teorii. Kilka kolorów lakieru, kilka wzorów felg, kontrastujące z główna barwą lakieru odcienie dachu oraz lusterek bocznych, a także zaczerpnięte z modelu C4 Cactus boczne poduszki na drzwiach Airbump (brak w testowanym egzemplarzu) mocno wyróżniają C3 na ulicy. Wyróżniającym i zarazem mocno charakterystycznym elementem nowej C-trójki jest również przedni grill z dwupoziomowymi światłami. Całość przypomina "twarze" większych braci jakimi są wspomniany już wcześniej C4 Cactus oraz C4 Picasso.

O ile Micra prezentuje się zadziornie, sportowo i dynamicznie, o tyle C3 przywodzi na myśl wciąż modny styl jaki reprezentują crossovery. Co ciekawe oba opisywane samochody mają bardzo podobną zarówno długość (Micra 3999 mm C3 3996 mm) jak i szerokość (Micra 1743 mm, C3 1749 mm) nadwozia. Większą różnicę widać natomiast w wysokości. Mierząca 1474 mm "cytryna" przerasta o niespełna 2 cm (dokładnie o 19 mm) konkurencyjnego japończyka.

Dwa style

Tak samo jak różna jest stylistyka nadwozia obu dzisiejszych rywali, tak samo różne są ich style i pomysły na projekt wnętrza. Kabina Micry nie jest tak sportowo zadziorna jak jej nadwozie, ale braku elegancji nie sposób jej zarzucić. Wnętrze C3 z kolei to wyraźne nawiązanie do nieco luzackiego i mocno wesołego stylu większego C4 Cactusa. Które podejście jest lepsze w odbiorze? O tym decydują mocno subiektywne preferencje.

Sprawdź: Citroen C4 Picasso 2.0 BlueHDi 150: artystyczny minivan

Pokryta pomarańczową ekologiczną skórą deska rozdzielcza Nissana wraz z pomarańczowymi wstawkami pojawiającymi się m.in. na fotelach (w ofercie dostępne również inne kolory) prezentuje się nie tylko elegancko, ale i dodaje sporo wesołości. Sportowo i charakternie wygląda także spłaszczona u dołu kierownica pokryta skórą. Głową systemu multimedialnego jest natomiast ładnie wkomponowany w deskę rozdzielczą dotykowy wyświetlacz z czytelnym i ładnym graficznie menu. Jedynym minusem rozwiązania Nissana jest brak wyświetlania informacji w języku polskim.

Citroen C3 także posiada dotykowy wyświetlacz sterujący większością opcji multimedialnych w samochodzie. W przeciwieństwie jednak do ekranu w Micrze nie jest on wkomponowany w deskę rozdzielczą, a przymocowany do niej niczym tablet. Również materiały jakim pokryto deskę rozdzielczą są zgoła odmienne od tych zastosowanych w Micrze. Wewnątrz C3 próżno szukać skóry (z wyjątkiem obszycia kierownicy). Rolę najbardziej gustownego i zarazem mocno rozweselającego kabinę materiału przejęło coś, co przypomina fakturą tureckie dywany. Bez wątpienia jest w tym sporo awangardy oraz mocno indywidualnego stylu.

Multimedia i gadżety

Biorąc na tapetę łatwość obsługi pomimo różnych stylów oba auta reprezentują podobny poziom. W obu przypadkach analogowe zegary wraz z komputerem pokładowym umieszczonym pomiędzy nimi są czytelne. Drobne różnice można zauważyć w obsłudze multimediów. Jak już wspomniałem Micra nie potrafi porozumiewać się z użytkownikiem w języku polskim. C3 posiada taką umiejętność. Citroen z kolei w przeciwieństwie do nowej Micry nie posiada standardowego panelu klimatyzacji. Francuzi postanowili ograniczyć do minimum ilość fizycznych przycisków przenosząc obsługę klimy do ekranu dotykowego, co nie jest najbardziej praktycznym rozwiązaniem.

Zobacz też: Nissan X-Trail po liftingu - więcej komfortu!

Oddzielnym tematem są gadżety oraz opcje wyposażenia jakie mogą znaleźć się na pokładzie prezentowanych aut. Wyraz gadżety nie pojawił się w powyższym zdaniu przypadkowo. Bo jak inaczej określić wbudowaną kamerę rejestrującą obraz przed Citroenem C3? Na miano gadżetu zasługuje także opcjonalny system audio Bose Personal dostępny w Nissanie. Jego charakterystyczną cechą jest głośnik umieszczony w zagłówku fotela kierowcy. Pomijając tak oczywiste w dzisiejszych czasach rzeczy jak nawigacja i klimatyzacja, nowa Micra może być wyposażona w kamerę cofania z widokiem 360 stopni, asystenta pasa ruchu oraz asystenta martwego pola w lusterkach. W C3 asystent pasa ruchu dostępny jest w standardzie każdej wersji wyposażenia, a kamera cofania, tempomat oraz porządne audio także nie są obce Citroenowi. Swego rodzaju ciekawostką jest fakt, że nawet najbogatsza wersja Micry pozwala na opuszczanie i podnoszenie tylnych bocznych szyb tylko w sposób manualny.

Zaskakujące podobieństwo

Pomimo zupełnie innych charakterów oraz zupełnie innych stylów, biorąc pod uwagę walory użytkowe oraz codzienną eksploatacje oba prezentowane samochody okazują się zaskakująco podobne. Zarówno w jednym jak i drugim aucie bagażnik ma pojemność 300 litrów. Niewielką różnicą jest tylko wyższy próg załadunku w Citroenie.

Francja wie co to styl: TEST Citroen C3 1.2 PureTech 110 Shine

Podobnie wygląda kwestia wolnej przestrzeni w kabinie. W obu przypadkach tylne kanapy nie grzeszą ponadprzeciętnym poziomem komfortu oraz przestrzeni. Zarówno w C3 jak i w Micrze osobom powyżej 180 cm wzrostu z tyłu może być po prostu ciasno. Kolana pasażerów "cytryny" z pewnością nie polubią obszernych oparć foteli przednich, a osoby siedzące na tylnej kanapie Micry "dzięki" opcjonalnie przyciemnianym tylnym szybom mogą zasmakować uczucia klaustrofobii. Oczywiście należy pamiętać, że są to auta segmentu B, a nie prezesowskie limuzyny potrafiące w iście królewski sposób ugościć pasażerów.


Przechodząc w przód pojazdów na brak miejsca i wolnej przestrzeni już nikt nie powinien narzekać. Przednie fotele C3 są obszerne i wygodne niczym ulubiona kanapa babci. Fotele Micry z kolei są mocniej wyprofilowane, lepiej otulają ciało kierowcy, ale do sportowych siedzisk bardzo im daleko. Zarówno Citroen jak i Micra posiadają trzy cupholdery (dwa dla osób siedzących z przodu, jeden dla osób siedzących z tyłu), które nie grzeszą swoją pojemnością.

Prosto z Dubaju: Ten Nissan Patrol zjada Porsche 918 na śniadanie!

Zbliżony poziom prezentuje także jakość wykonania. Co prawda materiały zastosowane w Nissanie oraz te jakimi szczyci się Citroen są zgoła odmienne, ale jakość ich spasowania oraz montaż stoją na dobrym poziomie. Co ciekawe w obu prezentowanych samochodach najsłabszym jakościowo elementem wykończenia wnętrza są boczki drzwi. Zarówno w Nissanie jak i Citroenie do ich wykończenia użyto taniego i mało eleganckiego plastiku. Czy równie zaskakująco podobne wrażenia będą towarzyszyły jeździe?

Ten sam rodowód, dwa charaktery

Oferta silników dostępnych do nowej Micry zawiera trzy jednostki napędowe – dwie zasilane benzyną (1.0 71 KM oraz 0.9 IG-T 90 KM) oraz jedną żywiącą się olejem napędowym (1.5 dCi 90 KM). Citroen może pochwalić się nieco szerszą ofertą wsadzając pod maskę C3 jeden z pięciu silników. Trzy z nich to jednostki benzynowe (wszystkie mają pojemność 1.2 i różną moc – 68, 82 lub 110 KM), dwie pozostałe to diesle (1.6 75 lub 99 KM). W obu autach wszystkie siniki benzynowe mają 3 cylindry. Czterema cylindrami mogą pochwalić się tylko diesle. Dodatkowo silnik pracujący pod maską prezentowanej Micry ma francuski rodowód. Motor 0.9 IG-T to nic innego jak występujący pod maskami Renault Twingo i Clio, a także w kilku modelach Dacii silnik oznaczony kodem 0.9 TCe. Jak widać współpraca Nissana z Renault trwa w najlepsze.

Testowaliśmy: Citroen Spacetourer 2.0 180 Shine - luksusowy MPV

Gdyby ulegać stereotypom już na starcie można by uznać C3 autem bardziej komfortowym od Micry. Francuzi przyzwyczaili nas do leniwych nastawów zawieszenia legitymujących się kołysaniem nadwozia oraz wysokim komfortem. Jak się okazuje w tym konkretnym przypadku stereotypy pokrywają się z realnymi odczuciami. Miejski Citroen faktycznie jest bardziej miękko i komfortowo zestrojonym autem. Oczywiście o aksamitnej pracy zawieszenia i ponadprzeciętnym komforcie nie ma mowy, ale różnica na tle Micry podczas poruszania się mniej równymi drogami jest bardzo zauważalna. Sposób prowadzenia Citroena określiłbym mianem niezbyt nachalnego.

Auto neutralnie pokonuje kolejne kilometry, a silnie wspomagany układ kierowniczy oraz wspominane już miękkie zawieszenie nie zachęcają do szaleństw. Do szaleństw nie zachęca także 82-konny silnik 1.2 z maksymalnym momentem obrotowym równym 118 Nm. Takie parametry przekładają się na sprint do pierwszej "setki" w czasie 12,8 s, co jak na miejskie auto jest wartością wystarczającą. Kończąc wątek układu napędowego "Cytrny" warto wspomnieć o precyzyjnej 5-biegowej skrzyni biegów o bardzo długich drogach prowadzenia lewarka oraz o dźwięku jednostki napędowej. 3-cylindrowy silniczek ochoczo i bardzo charakterystycznie burczy. Dopóki nie kręcimy go pod czerwone pole obrotomierza dźwięk nie jest irytujący. W wyższych partiach obrotowych niewielka jednostka napędowa w donośny i niezbyt miły dla ucha sposób daje znać o swojej wytężonej pracy.


Jednostka napędowa pracująca pod przednią maską Micry także ma 3 cylindry. Jej dźwięk jest równie mało pobudzający, chociaż charakterystyczne burczenie zostaje zagłuszone przez świst turbosprężarki. Nieco wyższa moc (90 KM) oraz wyższy moment obrotowy (140 Nm) przekładają się na minimalnie lepsze osiągi (12,1 s do setki). Pomimo zastosowania turbiny silnik Nissana nie może pochwalić się typowo mocnym dołem. Chęć wykrzesanie wyższej dynamiki podobnie jak w Citroenie wiąże się z wkręcaniem silnika na wyższe obroty.

Nie przegap: TEST Nissan GT-R 3.8 V6 R35 Prestige

Na tle C3 Micra jest bardziej sztywno zestrojonym autem. Jej zawieszenie nie jest przesadnie miękkie i rozkołysane, a sposób prowadzenia jest zdecydowanie bardziej angażujący. Układ kierowniczy daje więcej czucia na temat tego, co aktualnie dzieje się z przednimi kołami, a przechyły boczne nie są tak bardzo odczuwalne jak w przypadku Citroena. Jednak z drugiej strony nie oczekujcie sportowych doznań zza kierownicy nowej Micry. Te zagwarantuje pewnie dopiero wersja Nismo - oile w ogóle kiedykolwiek powstanie. Twardsza charakterystyka Nissana odbija się czkawką na komforcie. Szczególnie jeśli auto wyposażone będzie w 17-calowe aluminiowe felgi z oponami 205/45/R17. Od strony wizualnej taki zestaw wygląda atrakcyjnie, ale miejskie krawężniki oraz dziury w drodze nie są sprzymierzeńcem takich kół. Co prawda prezentowany Citroen posiadał również 17-calowe aluminiowe felgi. Jednak opony w jakie został odziany miały większy profil (205/50/R17).

Kończąc wątek wrażeń z jazdy oraz opisu charakterystyki silników wspomnę jeszcze o średnim apetycie na paliwo. Citroen na pokonanie 100 km w cyklu mieszanym potrzebował około 6,8-7 litrów benzyny. Apetyt Nissana był nieco większy i wynosił około 7-7,3 litra na setkę. Uturbiony silnik Micry potrafił jednak pokazać swoją drugą mniej oszczędną twarz. Ostre traktowanie prawego pedału sprawi, że średnie spalanie podskoczy do poziomu przekraczającego 9 l/100 km.

Cena i podsumowanie

Ceny początkowe obydwu dzisiejszych rywali prezentują się przyzwoicie. Cennik C3 otwiera kwota 39 990 zł (wersja Live z 68-konnym silnikiem). Nissan życzy sobie za podstawową wersję Micry przynajmniej 45 990 zł (wersja Visia z 71-konnym silnikiem). Jednak w tych kwotach otrzymamy zupełnie "gołe" auta nie posiadające nawet radia czy chociażby klimatyzacji. Z tego powodu cenniki dwóch opisywanych samochodów warto śledzić co najmniej od drugiej wersji wyposażenia. Citroen C3 Feel posiada już system radiowy, manualną klimatyzację oraz m.in. LED-owe światła dzienne oraz elektrycznie sterowane lusterka boczne. Cena takiej wersji z podstawowym silnikiem? 44 900 zł. Mocniejszy 82-konny wariant jednostki 1.2 wymaga dopłaty 2000 zł. Co ciekawe dokładnie takiej samej dopłaty wymaga 90-konny silnik Micry względem podstawowej jednostki. Natomiast ceny miejskiego Nissana m. in. z klimatyzacją i radiem na pokładzie startują z pułapu 50 490 zł (Visia+). W każdej wersji Citroen jest tańszą propozycją, ale niższa cena przekłada się także na nieco gorsze wyposażenie zarówno te standardowe jak i opcjonalne.

Nie przegap: Nowy Citroen C-Elysee: jeden z najtańszych na rynku

Wyłonienie zwycięzcy prezentowanego porównania nie jest łatwym zadaniem. Pomimo dwóch odmiennych stylów oraz różnych charakterów oba opisywane auta w kategoriach mierzalnych prezentują zbliżony poziom. W dziedzinie pakowności, przestronności oraz intuicyjności obsługi żaden z dzisiejszych rywali nie wysuwa się na prowadzenie. Również jakość wykonania oraz łatwość radzenia sobie w mieście nie pozwalają na wyłonienie zwycięzcy. Zauważalne różnice pojawiają się dopiero podczas jazdy. Ale czy bardziej komfortowe zawieszenie połączone z mniej angażującym prowadzeniem Citroena jest lepszym rozwiązaniem od twardszego "zawiasu" i nieco mocniejszych wrażeń z jazdy Micry? Odpowiedź na to pytanie zależy od indywidualnych oczekiwań i preferencji.

Gdyby samochodom nadawać cechy ludzkie, miejski Citroen byłyby takim wesołym i ciepłym przyjacielem. Przyjacielem, który wysłucha wszystkich żali, poklepie po plecach, a na końcu wesoło się uśmiechnie mówiąc "wszystko się na pewno ułoży". Nissan z kolei byłby świetnym kumplem. Kumplem, który nie użala się nad sobą, nie daje złotych rad płaczącym w rękaw kolegom, a jego sposobem na rozładowanie emocji jest udana impreza. To, którego z nich widzielibyście wśród swoich znajomych, zależy tylko i wyłącznie od was samych.

.
ZAGŁOSUJ - który hatchback klasy B jest lepszy?

0 /cms/voting_gallery_popup_grounds/

Dane techniczne
.

Nissan Micra
0.9 IG-T
Citroen C3
1.2 PureTech
SILNIK R3 12V R3 12V
Paliwo benzyna benzyna
Pojemność 898 cm3 1199 cm3
Moc maksymalna 90 KM przy 5500 obr./min. 82 KM przy 5750 obr./min.
Maks mom. obrotowy 140 Nm przy 2250 obr./min.
118 Nm przy 2750 obr./min.
Prędkość maksymalna 175 km/h 173 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 12,1 s 12,8 s
Skrzynia biegów manualna 5 biegów manualna 5 biegów
Napęd na przednią oś na przednią oś
Zbiornik paliwa 41 l 45 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
5,6 l/ 3,7 l/ 4,1 l 5,7 l/ 4,1 l/ 4,7 l
poziom emisji CO2 99 g/km 108 g/km
Długość 3999 mm 3996 mm
Szerokość 1743 mm 1749 mm
Wysokość 1455 mm 1474 mm
Rozstaw osi 2525 mm 2540 mm
Masa własna 1001 kg 976 kg
Masa maksymalna dopuszczalna - 1510 kg
Pojemność bagażnika 300 l 300 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/bębnowe tarczowe wentylowane/bębnowe
Zawieszenie przód Kolumna MacPhersona Kolumna MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna belka skrętna
Opony przód i tył (w testowym modelu) 205/45 R17 205/50 R17
autor: Paweł Kaczor zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: