SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Citroen C4 1.2 PureTech Shine: zapomniany znajomy

TEST Citroen C4 1.2 PureTech Shine: zapomniany znajomy

07.09.2015, godz. 02:30
Citroen C4 1.2 PureTech Shine
Citroen C4 1.2 PureTech Shine foto: zdjęcia własne

W życiu każdego człowieka zdarzają się momenty, kiedy relacje z drugim człowiekiem najzwyczajniej się urywają. Podobnie jest na rynkach motoryzacyjnych, gdy konkretny model zostaje mocno zdystansowany przez konkurencję. Przykładem takiego trochę zapomnianego znajomego jest Citroen C4. Francuski kompakt żeby jednak nie dać się tak łatwo puścić w niepamięć, niedawno został odświeżony.

Głównymi graczami na polskim rynku w segmencie aut kompaktowych, są takie propozycje jak Skoda Octavia, Volkswagen Golf czy Ford Focus. Próżno w tym gronie szukać Citroena C4 - zwłaszcza, że w ostatnich dwóch, czy trzech latach, większość znanych kompaktów doczekało się kolejnych generacji lub gruntownych faceliftingów. Inaczej jest jednak w przypadku francuskiego auta. Citroen C4 w obecnej formie zadebiutował w 2010 roku. Pod koniec 2014 roku zaaplikowany został delikatny facelifting i właśnie z takim autem przyszło mi się bliżej zapoznać.

Kosmetyka nadwozia

Citroen C4 jest dość leciwą konstrukcją i w porównaniu do bezpośredniej konkurencji, trudno będzie o odniesienia zwycięstwa. Łatwo nie będzie nawet w konkursie piękności. W ostatnim czasie francuzowi zaaplikowano facelifting, który odświeżył ofertę, ale zmiany są kosmetyczne. Modernizacja polegała tylko na delikatnym przeprojektowaniu przedniego zderzaka i świateł, unowocześnieniu tylnych lamp, dołożeniu nowych barw lakieru i felg aluminiowych.

Czytaj: TEST Citroen DS3 Dark Pink: propozycja dla przebojowych kobiet

Skupiając się bardziej na wyglądzie Citroena C4, można zauważyć charakterystyczne lampy bi-ksenonowe przedzielone wąskim grillem, z wkomponowanym logo producenta. Linia boczna to przede wszystkim dwa przetłoczenia, z których jedno ciągnie się od przedniego nadkola to tylnych lamp oraz zgrabne felgi aluminiowe w rozmiarze 16 cali. Nie zapomniano również o charakterystycznej linii dachu, która opada w stronę niewielkiego spojlera na tylnej klapie. Tylna część "C-czwórki" jest najspokojniejsza, choć dynamiki próbuje nadać jej wspomniana niewielka lotka.

Porównując francuskiego hatchbacka do wspomnianego Golfa VII, w kwestii wymiarów C4 nie wypada źle. Długi na 4329 mm, szeroki na 1789 mm, wysoki na 1489 mm i z rozstawem osi długim na 2 608 mm, może śmiało konkurować z wymiarami niemieckiego lidera (odpowiednio 4255 mm długości, 1790 mm szerokości, 1452 mm wysokości i 2637 mm rozstawu osi). Dlaczego zatem Citroen C4 jest tak niedoceniany?

Proste wnętrze

Citroen C4 przez długi czas był ganiony za przeładowane przyciskami wnętrze. Po liftingu na szczęście udało się to zmienić. Poprawione zostały również materiały wykończeniowe i spasowanie, które we wcześniejszych modelach potrafiło odbiegać od współczesnych standardów. Chociaż w testowanym egzemplarzu znalazło się kilka nowoczesnych rozwiązań, to od razu widać, że nie jest to nowa konstrukcja.

Wejdź też: TEST Citroen C4 Cactus: ekonomiczny indywidualista

Zegary Citroena C4 umieszczono w ciekawych stylistycznie tubach, a co jest rzadko spotykane u konkurencji, oświetlenie można zmieniać w kilku barwach. Na środku króluje prędkościomierz, którego czcionka mogła być bardziej czytelna. Po prawej znalazł się wskaźnik poziomu paliwa oraz komputer pokładowy, a po lewej obrotomierz w formie kropek - również mógłby być bardziej czytelny. Z niezrozumiałych powodów nie znajdziemy nigdzie wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej. Na środku konsoli środkowej umieszczono wyświetlacz systemu multimedialnego, a poniżej uporządkowane przyciski i pokrętła. W ciekawym miejscu umieszczono przycisk uruchamiający silnik - poniżej przekładni skrzyni biegów.

Fotele testowanego Citroena C4 pokryto materiałową tapicerką, a boczki ciemną skórą z białymi przeszyciami. Szeroki zakres regulacji pozwala znaleźć każdemu odpowiednią pozycję za kierownicą. W testowanym egzemplarzu przedni przedział został również wyposażony w maty grzewcze, które będą przydatne w zimowych okresach. Przesiadając się do tylnego rzędu już tak kolorowo nie jest. Jako, że linia dachu jest mocno opadająca, skutkuje to niewielką ilością miejsca, a przy bardziej rosłych osobach siedzących z przodu, może braknąć miejsca na nogi z tyłu.

Sprawdź: TEST Citroen C4 Cactus Shine Edition: aby się wyróżnić

Chociaż Citroen C4 jest autem kompaktowym i raczej jego przeznaczeniem nie będzie przewożenie pakunków, nie można zapomnieć o kwestiach przestrzeni bagażowej. Dostęp nie jest utrudniony poprzez wysoki próg załadunkowy, jednak foremne 408 litrów pojemności powodują, że francuskie auto ma się czym pochwalić - wspomniany wcześniej Volkswagen Golf oferuje 380 l. Po złożeniu tylnej kanapy bagażnik powiększa się do 1183 l.

Nowoczesność i ekologia

Citroen wraz z Peugeotem to filary koncernu PSA. Współpraca między obydwoma producentami opiera się również na korzystaniu ze wspólnych jednostek napędowych. Nie inaczej jest w przypadku "C-czwórki", która korzysta z motorów wykorzystywanych m.in. do napędu nowego Peugeota 308.

W ofercie francuskiego hatchbacka znajdziemy cztery motory: dwa benzynowe (1.2 PureTech 110 KM i 1.2 PureTech 130 KM) oraz dwa diesle (1.6 BlueHDI 100 KM i 1.6 BlueHDI 120 KM). Do testów otrzymałem auto z mocniejszym benzyniakiem. Jak na nowoczesny agregat przystało, cechuje się on m.in. małą pojemnością, turbosprężarką, ale i niskim apetytem na paliwo. 130 KM i 230 Nm momentu obrotowego są wartościami, które sprawnie napędzają Citroena C4 - 100 km/h osiągane jest po 10,8 sekundy, a prędkość maksymalna dochodzi do 200 km/h. A jak auto jeździ w praktyce?

Kliknij: TEST Citroen Grand C4 Picasso: poduszkowiec dla dużej rodziny

Moc rozwijana jest równomiernie, chociaż francuski hatchback najchętniej przyspiesza powyżej 2000 obr./min. Wtedy też do pracy zabiera się wspomniana turbosprężarka, która wtłacza więcej powietrza do silnika. Nabieranie prędkości powinno iść w parze ze zwiększonym zużyciem paliwa, ale producent deklaruje, że Citroen C4 w mieście, na trasie i średnio będzie zadowalał się odpowiednio: 5,8 l, 4,0 l i 4,7 l/100 km. W teście auto spalało więcej, jednak jak na ten motor wartość 5,8 l/100 km średniego zużycia jest wartością bardzo dobrą. W połączeniu z 60-litrowym zbiornikiem, na jednym tankowaniu można przejechać około 1000 km.

Na koniec tego rozdziału jeszcze spostrzeżenia o pracy skrzyni biegów. W testowanym Citroenie C4 była manualna i miała 6 przełożeń. Do tego mechanizmu ciężko się przyczepić. Skrzynia działa lekko, a skoki przekładni są krótkie. W szkolnej skali precyzja działania to mocna czwórka.

Francuskie prowadzenie

Jako, że konstrukcja Citroena C4 ma już swoje lata, nie należy spodziewać się rewolucji w prowadzeniu. Układ kierowniczy jest precyzyjny, chociaż dokładnością w sposobie kontroli auta niemiecka konkurencja bije go na głowę. Zwłaszcza jeśli wjedziemy na nierówne dukty. Drgania czy nierówności nie są przenoszone na koło kierownicy, jednak praca zawieszenia już dobiega do uszu podróżnych.

Porównaj: TEST Fiat 500L vs. Citroen C3 Picasso: porównanie minivanów

Na przedniej osi "C-czwórki" zamontowane zostały kolumny McPhersona - z tyłu zaś tradycja w postaci belki skrętnej. Konkurencja poszła już dużo dalej i oferuje tutaj najczęściej konstrukcje wielowahaczowe, które powodują, że auta są dużo stabilniejsze i bardziej komfortowe. Zestrojenie tego ostatniego w Citroenie jest raczej w stronę "kanapy". Jest miękko i sprężyście co oznacza, że o dynamicznej jeździe w zakrętach można tylko pomarzyć. C4 preferuje spokojny styl jazdy, a jeśli chce się mocniej wcisnąć pedał gazu, to karoseria przypomni o preferencjach mocnymi przechyłami i nieprzyjemnym kołysaniem.

Cena i podsumowanie

Na początku czerwca 2015 roku Citroen przeprowadził swoistą rewolucję cennikową. Kwoty proponowane za produkty zostały mocno obniżone. W związku z tym, aby kupić nowego Citroena C4 należy wyłożyć od 59 900 zł. Za tę cenę otrzymamy auto ze 110-konnym benzyniakiem w podstawowej wersji Feel. Wspomniany Golf z podobnym motorem jest droższy o prawie 7 000 zł (1.2 TSI 105 KM za 66 790 zł), a nowy Ford Focus o niecały 1 000 zł (1.0 EcoBoost 100 KM za 60 440 zł).

Nie przegap: TEST Citroen DS5 2.0 BlueHDI: lekcja francuskiej elegancji

Do testów otrzymałem auto skonfigurowane z "drugiej" strony cennika. Citroena C4 1.2 PureTech 130 KM w wersji Shine wyceniono na 72 900 zł. Do standardowego wyposażenia dołożono jeszcze m.in. alarm (1 000 zł), reflektory biksenonowe (3 200 zł), system czujników parkowania wraz z monitorowaniem martwego pola (1 000 zł), nawigację satelitarną z lepszym audio (2 500 zł) i lakier metalizowany (2 100 zł). Końcowy rachunek opiewał na prawie 83 000 zł.

Jaki zatem jest odświeżony Citroen C4? Właściwie to trudno powiedzieć czemu C4 nie potrafi konkurować z rywalami. Wiadomo, że długi czas pobytu na rynku nie jest atutem francuskiego hatchbacka, jednak m.in. wymiary, nowoczesny napęd, niskie zużycie paliwa czy dobra cena, mogą przekonać do wzięcia C4 pod uwagę. Klienci jednak poszukując nowego kompaktowego samochodu, zapominają o ofercie Citroena. Dlatego jeśli marka chce na równych zasadach rywalizować ze wspominanym Volkswagenem, Skodą czy Fordem, musi stworzyć nową generację "C-czwórki". Czas biegnie nieubłaganie, a rynek nie lubi długo niezmienianych ofert.

.
Citroen C4 1.2 - dane techniczne
.

SILNIK R3 12V
Paliwo benzyna bezołowiowa
Pojemność 1199 cm3
Moc maksymalna 130 KM/ przy 5500 obr./min.
Maks mom. obrotowy 230 Nm/1750 obr./min.
Prędkość maksymalna
199 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 10,8 sekundy
Skrzynia biegów manualna/ 6 biegów
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 60 l
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 5,8/ 4,0/ 4,7
poziom emisji CO2
107 g/km
Długość 4329 mm
Szerokość 1789 mm
Wysokość 1489 mm
Rozstaw osi
2608 mm
Masa własna
1205 kg
Ładowność 585 kg
Pojemność bagażnika
408/ 1183 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
belka skrętna
Opony przód i tył (w testowym modelu)
205/55 R16
autor: Marek Adamowicz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: