SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Citroen Grand C4 Picasso 2.0 BlueHDI: poduszkowiec dla dużej rodziny - ZDJĘCIA

TEST Citroen Grand C4 Picasso 2.0 BlueHDI: poduszkowiec dla dużej rodziny - ZDJĘCIA

15.07.2014, godz. 03:10
Citroen Grand C4 Picasso
foto: zdjęcia własne

Każdy kto ma dużą rodzinę myśli o tym, jak przewieźć swoich najbliższych w komfortowych warunkach. Im więcej dzieci, tym bardziej zadanie to ulega komplikacji. Na przeciw do takich klientów wychodzi od wielu lat Citroen, który ostatnio przygotował całkiem nowy model o nazwie Grand C4 Picasso. Francuzi tym pojazdem po raz kolejny udowadniają, że potrafią konstruować pojemne, typowo rodzinne auta.

Awangardowy wygląd

Francuski producent pokazując światu model C4 Picasso i jego większą odmianę oznaczoną dopiskiem Grand, wywołał olbrzymią falę kontrowersji. Największe gromy posypały się przede wszystkim na przednią część pojazdu. Front auta wywołuje sprzeczne opinie - dla jednych wydaje się być nietuzinkowy i interesujący, dla innych jest po prostu szkaradny. O ile o gustach się nie dyskutuje, o tyle "na żywo" rodzinny Citroen wygląda lepiej niż na zdjęciach. Przód rzeczywiście prezentuje się przyciężko, ale chromowane listwy poprowadzone przez całą szerokość samochodu, tworzące przy okazji logo marki, wprowadzają szczyptę elegancji. Najbardziej szokują reflektory - zostały one osadzone wyjątkowo nisko w porównaniu do innych modeli, ale nie wpływa to na obniżenie jakości świecenia lamp.

Z profilu Grand C4 Picasso nie odbiega od kanonu stylistycznego, według którego budowane są rodzinne auta. Dwubryłowe nadwozie otrzymało wysoko poprowadzony dach, co ułatwia wsiadanie do kabiny pasażerskiej, a przetłoczenia na drzwiach sprawiają, że samochód nie wygląda nudno. Oczywiście jak przystało na Francuzów nie mogło zabraknąć stylistycznych "smaczków". Tego typu dodatkiem jest srebrna listwa wykonana z tworzywa sztucznego, która ciągnie się od podnóża słupka A, aż do słupka E (w tym modelu są cztery słupki, zamiast typowych trzech) kończąc się artystycznym zawijasem. Mała rzecz, a skutecznie uprzyjemnia oglądanie dużego Citroena.

Tył powiększonego Picasso wygląda elegancko i nowocześnie. To zasługa przede wszystkim świateł z chromowanym wykończeniem, które otrzymały specyficzny kształt dwóch pazurów. Na dużej klapie bagażnika umieszczono centralnie logo francuskiej marki, a nad tablicą rejestracyjną zagościła chromowana listwa. W boki tylnego zderzaka wkomponowano światła przeciwmgłowe, a cała tylna partia nadwozia prezentuje się po prostu dobrze i innowacyjnie.

Kosmiczne wnętrze

Na początek deska rozdzielcza - ten element najbardziej zadziwia. Proste, smukłe i eleganckie kształty zostały połączone z dwoma olbrzymimi wyświetlaczami. 12-calowy, cyfrowy prędkościomierz wymaga przyzwyczajenia, a jego umiejscowienie nie jest najwygodniejsze. Lepszym rozwiązaniem byłoby zainstalowanie go bezpośrednio przed kierowcą, ale wtedy styliści raczej nie zdecydowaliby się na tak duży ekran. Niektóre osoby docenią możliwość zmienienia motywu prędkościomierza, dzięki czemu można go dostosować do swoich oczekiwań. Jeśli chodzi o system multimedialny, to także należy się do niego przyzwyczaić. Wszystkie funkcje pokładowe jak np. radio czy klimatyzacja zostały zgrupowane w jednym ekranie dotykowym, wokół którego umieszczono dotykowy panel zamiast tradycyjnych przycisków. Jest to bardzo uciążliwe rozwiązanie, ponieważ żeby cokolwiek przestawić należy najpierw wejść w odpowiednią funkcję, a następnie przyłożyć palec w odpowiednim punkcie. Zmusza to kierowcę do oderwania wzroku od kierownicy, a dotykowa obwódka słabo reaguje na palce. Można uznać, że Francuzi poszli drogą przerostu formy nad treścią.

Uwagę zwraca również spłaszczona u dołu kierownica. Została ona wyposażona w całe mnóstwo przycisków i pokręteł, a obsługa każdego z nich może wywołać ból głowy. Odgadnięcie do czego służy poszczególny element może potrwać długi czas. Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest umieszczenie wybieraka automatycznej skrzyni biegów bezpośrednio za wolantem. Dzięki temu kierowca może wygodnie zmieniać tryb jazdy. Nie zabrakło także łopatek do zmiany przełożeń, które zostały umocowane nieruchomo na kolumnie kierowniczej. Ich obsługa jest bardzo wygodna, aczkolwiek zaskoczenie może przyjść w momencie kiedy obracamy "sterem" i musimy jednocześnie zmienić bieg. Tworzywa użyte do wykończenia wnętrza są miękkie i przyjemne w dotyku, ale dotyczy to części w zasięgu wzroku - plastik zastosowany poniżej deski rozdzielczej jest twardy, a jego spasowanie mogłoby być lepsze.

Obszaru pod dostatkiem

Czas na miejsca dla pasażerów. Osoby zasiadające z przednich fotelach docenią ich wygodę - kilkuset kilometrowe podróże nie męczą, a głowy są otulane przez rozbudowane zagłówki z "uszami". Co więcej, w najbogatszej odmianie Exclusive, czyli takiej jak prezentowany na zdjęciach egzemplarz, pasażer podróżujący z przodu ma nawet do dyspozycji elektrycznie wysuwany podnóżek, a kierowca i osoba po jego prawej stronie mogą skorzystać z funkcji masażu! Komfortowe siedziska i oparcia mają swoje minusy - trzymanie boczne tutaj niemal nie występuje. Na słowa krytyki zasługują za nisko umieszczone indywidualne podłokietniki. Olbrzymim plusem jest widoczność w każdym kierunku - nawet przednie słupki zostały rozdwojone i zwężone, żeby nie ograniczały pola widzenia kierowcy.

Tylna kanapa składa się z trzech indywidualnych foteli. Są one węższe niż te z przodu, jednak i tak pozwalają na wygodne podróżowanie nawet trójce dorosłych. Wysocy pasażerowie będą utyskiwać na rozkładane stoliki w oparciach przednich foteli, ponieważ zabierają one część miejsca na kolana. Poza tym przestrzeni nie brakuje zarówno na stopy, głowę i tułów, dzięki czemu wyjazdy nie są katorgą. Opcjonalnie można sobie zażyczyć dodatkowe dwa fotele umieszczone w trzecim rzędcie (2000 zł), aczkolwiek warto je traktować jako miejsca awaryjne dla dzieci. Dorosłą osobę można tam posadzić jedynie za karę.

Na słowa uznania zasługuje duży bagażnik, który ma pojemność 537 litrów (do wysokości półki). Jego regularne kształty pozwalają zapakować dużą liczbę walizek, a pokaźna przestrzeń "wchłonie" wszystkie bagaże. Co ciekawe, w prawej ściance kufra umieszczono wyjmowaną latarkę, która na co dzień służy jako lampka oświetlająca bagażnik. Niestety Francuzi zapomnieli o haczykach na siatki z zakupami, przez co ich zawartość może przesuwać się po całym "plecaczku". Składanie tylnej kanapy jest banalnie proste, a po złożeniu tylnych oparć powstaje niemal idealnie równa powierzchnia.

Odpowiedni silnik

W gamie jednostek napędowych rodzinnego Citroena znalazły się: wolnossący "benzyniak" 1.6 l VTi (120 KM i 160 Nm), turbodoładowany motor benzynowy 1.6-litra THP (156 KM i 240 Nm), turbodiesel o pojemności 1.6-litra HDi (92 KM i 230 Nm lub 115 KM i 270 Nm) oraz turbodoładowany, 2-litrowy silnik wysokoprężny BlueHDi, generujący 150 KM i 370 Nm.

Testowany egzemplarz został wyposażony w turbodoładowanego diesla o pojemności 2-litrów, który został zespolony z 6-biegową przekładnią automatyczną. Motor generujący 150 KM i 370 Nm to dobre rozwiązanie dla tego auta. Głośność pracy "serducha" jest typowa dla silnika wysokoprężnego - podczas przyspieszana wyraźnie słychać warkot motoru, natomiast w trakcie jednostajnej jazdy uszy pasażerów nie są katowane nieprzyjaznymi odgłosami. Na szczęście wibracje "ropniaka" zostały dobrze wytłumione, dzięki czemu nie przechodzą one na karoserię czy do przestrzeni pasażerskiej. 1,5-tonowe auto może i nie jest mistrzem sprintu spod świateł, ale nie po to został skonstruowany (przyspieszenie 0-100 km/h zajmuje około 11,6 s). Po przyzwyczajeniu się do możliwości samochodu wyprzedzanie tirów nie będzie stanowić wyzwania. Prędkość maksymalna to około 210 km/h.

Na słowa pochwały zasługuje automatyczna skrzynia biegów. Nawet podczas szybkiego przyspieszania przełożenia są zmieniane szybko i płynnie, a podczas spokojnej jazdy komputer stara się jak najwcześniej zmienić bieg na niższy, redukując przy tym spalanie. Szarpnięcia mogą występować w trakcie manualnej zmiany przełożenia, jednak nie są one zbyt duże. Kolejnym plusem jest obsługiwanie przekładni za pomocą łopatek umieszczonych przy kierownicy. Kierowca nie jest za bardzo ograniczany przez komputer, dzięki czemu może niemal dowolnie "żonglować" przełożeniami - wrzucenie wyższego biegu może nastąpić nawet w okolicach 1500 obr./min. Spalanie w mieście oscyluje w granicach 10,3 l/100 km, zaś w warunkach pozamiejskich wynik ten może być zmniejszony nawet do 4,4 l/100 km. Średnie spalanie na odcinku około 800 km po drogach w mieście i na trasach szybkiego ruchu wyniosło 7,8 l/100 km, przy czym wynik ten został uzyskany w naprawdę różnych warunkach, w tym też podczas szybkiej jazdy i znacznym obciążeniu pokładu.

Morskie zawieszenie

Jednym z największych plusów Grand C4 Picasso jest jego zawieszenie. Z przody konstruktorzy zdecydowali się na klasyczne kolumny McPhersona, z tyłu natomiast zagościła belka odkształcalna. Najważniejsze są jednak nastawy podwozia - Francuzi tak zestroili amortyzatory i sprężyny, że pasażerowie podczas jazdy mają wrażenie jakby płynęli poduszkowcem lub statkiem. W końcu francuskie wozy słyna z wygody, i tak tez jest w tym przypadku. Wszelkie nierówności są bardzo skutecznie tłumione, zaś przez duże dołki lub muldy przejeżdża się tak, jak łódź przepływa przez duże fale.

Pomimo bardzo dużego komfortu podróży samochód naprawdę sprawnie pokonuje zakręty. Oczywiście wysoko umieszczony środek ciężkości jest odczuwalny, jednak kierowca nie musi walczyć z uczuciem, że w ostrzejszym łuku nadwozie zacznie szorować lusterkami po asfalcie. Dopiero podczas szybko pokonywanego winkla da się odczuć jak na auto działa nadsterowność, ale nie jest nadzwyczaj intensywne zjawisko. W razie sytuacji awaryjnej z pomocą przyjdzie skuteczny układ hamulcowy i arsenał asystentów wspomagających.

Do statecznej jazdy zachęca mało komunikatywny, aczkolwiek precyzyjny elektrycznie wspomagany układ kierowniczy oraz niezliczona masa elektronicznych asystentów. W trakcie jazdy co chwila na ekranie prędkościomierza wyświetla się jakiś komunikat lub coś piszczy. Jest to bardzo denerwujące, zwłaszcza gdy ktoś nie jest zwolennikiem dodatków typu: utrzymywanie auta na pasie ruchu, czy informowanie o pojeździe znajdującym się w martwym polu widzenia.

Podsumowanie

Citroen od wielu lat słynie z komfortowych aut oraz wdrażania do produkcji nietypowych rozwiązań. Jak się okazuje, rodzinne pojazdy są traktowane w firmie na równi z innymi modelami, a to powód do zadowolenia. Model Grand C4 Picasso to samochód rodzinny, skierowany do osoby poszukującej bardzo komfortowego i bezpiecznego auta. Francuz kusi zawieszeniem tłumiącym niemal wszystkie nierówności, a wysokoprężny silnik w trasie odwdzięcza się niskim spalaniem. Nieco gorzej sytuacja prezentuje się w mieście, jednak sporą winę za ten stan rzeczy ponosi automatyczna skrzynia biegów. Ogólnie samochód sprawia wrażenie bardzo nowoczesnego, a nawet zbyt nowoczesnego modelu, który ma służyć jako poduszkowiec do dalekich podróży.

Ilość elektroniki w powiększonym C4 Picasso może przytłaczać, a przerost formy nad treścią w niektórych aspektach może skutecznie utrudniać użytkowanie auta na co dzień. Nie bez znaczenia jest również awangardowa stylizacja nadwozia, która nie pozwoli na schowanie się w tłumie innych aut. Nie każdy będzie w stanie zaakceptować jego wady i zalety, ale jeśli się na niego zdecyduje to z pewnością zyska nietuzinkowy pojazd wyróżniający się na każdym kroku. Osoby szukające środka lokomocji wyjątkowo dbającego o samopoczucie pasażerów, będą za to zachwycone.

Jeżeli chodzi o cenę zakupu to warto tu się zatrzymać i zastanowić. Prezentowany egzemplarz wart jest aż 152 900 zł, przy czym same dodatki typu skórzana tapicerka, zestaw do oglądania DVD, przeszklony dach, ksenonowe reflektory, czy asystent parkowania są sumie warte 27 300 zł. Wersja Exclusive z 2-litrowym dieslem i automatem warta jest co najmniej 125 600 zł. Jednocześnie patrząc na odmianę bazową wyposażoną w benzynowy silnik 1.6 l o mocy 120 KM, to z cena 76 000 zł wypada dobrze na tle konkurencji. Rywale żądają podobnych kwot - dla przykładu: Renault Grand Scenic to koszt minimum 77 400 zł, Opel Zafira Tourer kosztuje od 86 250 zł, Peugeot 5008 to wydatek rzędu 70 900 zł, a Volkswagen Touran ma cenę 75 490 zł.

Citroen Grand C4 Picasso - Dane techniczne

SILNIK R4
Paliwo Olej napędowy
Pojemność 1997 cm3
Moc maksymalna 150 KM/przy 4000 obr./min
Maks mom. obrotowy 370 Nm/przy 2000 obr./min
Prędkość maksymalna
210 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 11,6 sekundy
Skrzynia biegów automatyczna/6 biegów
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 55 l
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 10,3 l/ 4,4 l/ 7,8l
Długość 4597 mm
Szerokość (z lusterkami)
1826 mm
Wysokość 1638 mm
Rozstaw osi
2840 mm
Masa własna
1503 kg
Pojemność bagażnika
537 l
Hamulce przód/tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
belka odkształcalna
Opony przód i tył
205/55 R17

.

Polub SuperAuto24.pl na Facebooku

autor: Łukasz Kuźmiuk zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: