SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Dacia Sandero Stepway 1.5 dCi: w sam raz na wyjazd na działkę - ZDJĘCIA

TEST Dacia Sandero Stepway 1.5 dCi: w sam raz na wyjazd na działkę - ZDJĘCIA

23.08.2014, godz. 03:10
Dacia Sandero Stepway
foto: zdjęcia własne

Dacia Sandero Stepway nie zwala na kolana kwotą zakupu, będąc jednocześnie niesamowicie funkcjonalnym hatchbackiem. Niska cena, sprawdzone rozwiązania mechaniczne oraz niskie koszty serwisowania to przepis na rumuńskie auto, które naprawdę dobrze radzi sobie na motoryzacyjnym rynku. Nie ma się czemu dziwić - dla wielu w momencie wybierania samochodu, to pieniądze są kartą przetargową, a aut tańszych jak u Dacii po prostu nie ma.

Kupując samochód zawsze patrzymy na cenę. Nie ważne, czy jest to pojazd z salonu, czy też używany - kwota zakupu zawsze gra istotną rolę, a w wielu przypadkach jest zwyczajnie najważniejsza. Co zrobić, gdy chcemy nabyć nowe auto z gwarancją, ale nie płacąc przy tym fortuny? Można skierować się do placówki Dacii, która ma w ofercie tzw. budżetowe modele. Jednym z produktów rumuńskiego producenta jest Sandero Stepway - podniesiony miejski hatchback, stylizowany na crossovera. Dzięki współpracy firmy z Renault możliwe było zastosowanie sprawdzonych i tanich rozwiązań mechanicznych, znanych z francuskich pojazdów. Takie rozwiązanie znalazło całą rzeszę nabywców, ponieważ Dacie sprzedają się tak dobrze w całej Europie, że producent coraz śmielej wprowadza na rynek kolejne modele, zagospodarowując następne segmenty.

Wygląd to gra pozorów

Rumuński hatchback elementom stylizowanym na terenowe dodatki wygląda naprawdę dobrze. Z przodu uwagę zwracają nieco "zmrużone" reflektory (niestety podobnie jak w Loganie świecą trochę za nisko) i zderzak z czarnymi i srebrnymi elementami. Na grillu wypełnionym plastikiem w styl plastra miodu, dumnie prezentuje się wielkie chromowane logo "Dacia". Oczywiście design tej partii nadwozia nie jest specjalnie wyszukany, aczkolwiek wygląda nowocześnie, a sam samochód na żywo robi bardzo dobre wrażenie.

Równie dobrze prezentuje się profil auta. Przetłoczeń jest tu niewiele, jednak nie one są tutaj najważniejsze. Za dobry wygląd boku Sandero Stepway odpowiadają czarne nakładki na nadkola i progi, dosyć masywne relingi, a także podkreślający wersję modelu napis "Stepway". Równie ważnym dodatkiem wpływającym na stylistykę miejskiej Dacii są 16-calowe koła. I tu niespodzianka - to co widzicie na zdjęciach to nie obręcze z lekkich stopów, a stalowe felgi, na które nałożono kołpaki! Trik ten jest bardzo pomysłowy i efektowny, ponieważ nawet z bliska ma się złudzenie, że są to alufelgi! Czar pryska, gdy naciśniemy na kołpak - po prostu się ugnie pod naszymi palcami.

Tył "uterenowionej" Dacii Sandero jest po prostu ładny. Tu także nie sposób odnaleźć finezyjnych detali i kresek, jednak lampy o ciekawej stylistyce i dobrze zaprojektowany zderzak sprawiają pozytywne wrażenie. Wrażenie to wzmacniają czarne i srebrne pseudoterenowe dodatki. Są one na tyle dyskretne, że nie tworzą z Sandero Stepway karykatury terenówki, a nadają looku crossovera. Ogółem ujmując, wygląd postawionego wyżej nad ziemią hatchbacka to jego duży plus.

Wnętrze jedno dla kilku modeli

Wnętrze Dacii Sandero Stepway jest niemal identyczne jak w Loganie - można się poczuć jakbyśmy trafili do auta z przełomu lat 90-tych i pierwszych lat XXI wieku. Z zalet takiego zaprojektowania kabiny pasażerskiej warto wymienić chociażby prostotę obsługi poszczególnych pokręteł i przycisków, a także dobrą widoczność we wszystkie strony. Niestety twarde plastiki nie są czymś chwalebnym, a niektóre elementy wykonane z tworzyw sztucznych trzeszczą pod mocniejszym naciskiem. Jakość montażu mogłaby być lepsza, zaś umiejscowienie przycisków sterowania przednimi szybami na konsoli środkowej to chybiony pomysł (z tyłu są szyby na korbki).

Przednie fotele są przeciętnie wygodne. O ile ich twardość pozwala na pokonywanie długich tras (aczkolwiek przy wysiadaniu czuć, że wyściółka jest cienka), o tyle wyprofilowanie oparcia wywołuje ból pleców u wyższych osób, ponieważ trzeba się trochę garbić. Także poziom trzymania bocznego jest przeciętny i w gwałtownych manewrach trzeba szukać oparcia nogami i rękoma. Trudno również znaleźć idealną pozycję za kierownicą, a winę za to ponosi kolumna kierownicza regulowana tylko w pionie. Na szczęście pod względem przestrzeni na nogi ręce i głowę, kierowca oraz pasażer z przodu nie powinni narzekać.

Czas na tylne miejsca - tutaj niestety sytuacja nie wygląda najlepiej. O ile sama kanapa oferuje sporo miejsca, a tunel pod nogami jest stosunkowo niski, o tyle miejsca na nogi jest mało. Przede wszystkim brakuje przestrzeni na kolana - dorosła osoba będzie żałować, że zgodziła się jechać z tyłu, jeśli kierowca okaże się rosłym facetem. Ponadto oparcia przednich foteli z tyłu nie mają twardego zabezpieczenia, więc wszelkie kopnięcia dzieci czy wciskanie kolana wysokiego pasażera będą mocno odczuwalne. Warto tu zaznaczyć, że Sandero Stepway ma mniejszy rozstaw osi niż Logan, a to właśnie oznacza nieco krótszą kabinę.

Bagażnik ma pojemność 380 litrów, co jest dobrym wynikiem. Kufer ma regularne kształty i jest bardzo ustawny, dzięki czemu nie powinno być problemów z zapakowaniem bagaży. Niestety po złożeniu tylnej kanapy powstaje spory próg, aczkowliek wynagradza to zwiększenie pojemności bagażnika do 1196 litrów. Na duży plus zasługuje całkowite obicie kufra materiałem i skrytka pod podłogą na koło zapasowe i klucze.

Oszczędny fajny diesel

Gama jednostek napędowych Dacii Sandero Stepway obejmuje dwa silniki. Do dyspozycji są: turbodoładowany motor benzynowy TCe o pojemności 0.9-litra (generujący 90 KM i 135 Nm) lub 1.5-litrowy turbodiesel dCi o mocy 90 KM (220 Nm). Niestety diesel został wyposażony w filtr cząsteczek stałych FAP, co odbija się na kosztach serwisowania. Wszystkie jednostki zostały zespolone z 5-biegową, manualną skrzynią biegów.

Testowany przeze mnie egzemplarz miał pod maską turbodiesla. Motor ten świetnie spisuje się w rumuńskim hatchbacku, aczkolwiek jego kultura pracy pozostawia sporo do życzenia. Na szczęście rozpędzanie auta ważącego 1083 kg trwa sprawnie, jednak jednostka ta ma wąskie pole użytecznych obrotów silnika - turbosprężarka wkracza do akcji w okolicach 1500 obr./min, ale silny ciąg kończy się dosyć szybko ponieważ 90 KM jest uzyskiwane już przy 3750 obr./min, a kręcenie powyżej tego poziomu nie ma już żadnego sensu. Szczególnie odczuwane jest to przy wyprzedzaniu innych pojazdów.

Skrzynia biegów nie rozpieszcza - lewarek ma długie skoki, a sam mechanizm jest mało precyzyjny. Przełożenia wchodzą z oporem, a każda zmiana jest wyraźnie słyszalna. Ponadto irytować może działanie sprzęgła - "łapie" ono dopiero przy wysokim położeniu pedału i nie ma to związku z jego zużyciem.

Wszelkie wady jednostki rekompensuje spalanie. Według producenta Dacia Sandero Stepway 1.5 dCi 90 KM spala: 4,6 l/100 km w mieście, 3,7 l/100 km w trasie oraz 4 l/100 km w trybie mieszanym. Oczywiście rzeczywiste spalanie odbiega od podanego w katalogach, ale tylko nieznacznie. Osobiście udało mi się uzyskać 5,6 l/100 km w mieście i 3,6 l/100 km w trasie. To bardzo dobre wyniki jak na samochód udający crossovera, a dzięki 50-litrowemu bakowi przejechanie 1000 km na jednym pełnym tankowaniu jest łatwizną.

Polskoodporne zawieszenie

Auta budżetowe mają to do siebie, że są projektowane przede wszystkim z myślą o krajach, gdzie drogi są przeciętnej jakości. Pod tym względem rumuński hatchback w polskich warunkach spisuje się znakomicie. Podwozie zostało oparte na kolumnach McPhersona z przodu i wahaczach wleczonych z tyłu, a nastawy amortyzatorów i sprężyn skutecznie rozprawiają się z nierównościami. Zawieszenie działa dosyć hałaśliwie, ale nawet głębokie dziury nie są przeszkodą. Czuć, że Rumuni postawili na toporne, ale sprawdzające się w ciężkich warunkach rozwiązanie, a efektem tego jest bezstresowa jazda po naszych trasach.

Prowadząc Dacię czuć, że to samochód za kontrolę którego odpowiada się w 100%. Kierowcę ogranicza jedynie ESP oraz ASR, poza tym nie ma w tym pojeździe miejsca na nadgorliwe systemy bezpieczeństwa. W trakcie jazdy czuć jak działają poszczególne mechanizmy, co dla fana motoryzacji jest przyjemnym doznaniem. Układ kierowniczy jest nieco "gumowaty", aczkolwiek i tak daje pewną część informacji o stanie nawierzchni i pozostałej przyczepności przedniej osi. Przy wysokich prędkościach auto staje się nieco nerwowe - do tego trzeba się przyzwyczaić. Pod względem prowadzenia wszelkie odczucia oddaje słowo "blaszanka" - niektórzy będą tym zachwyceni, inni przeciwnie. Szkoda, że producent nie zdecydował się na zastosowanie nawet opcjonalnego napędu na wszystkie koła. Napęd trafia jedynie na przednią oś, dlatego przed terenową jazdą lepiej się wstrzymywać.

Cena i podsumowanie

Czas na podsumowanie Sandero Stepway. Dla kogo jest to auto? Najrozsądniejszą odpowiedzią jest: dla osób lubiących wyższą pozycję za sterem, poszukujących niedrogiego w zakupie środka transportu, nadającego się na dojazd na działkę. Prosta konstrukcja Dacii, niewielkie koszty utrzymania oraz mała cena zakupu sprawiają, że jest to pojazd dla ludzi, którzy często jeżdżą po mieście, ale równie często zjeżdżają na nieutwardzone ścieżki. Niewiele przestrzeni na nogi z tyłu sprawiają, że trudno samochód ten zaliczyć do rodzinnych, a wszelkie czarne elementy nadwozia pozwalają na uniknięcie rys spowodowanych krzakami. Oszczędny diesel nie drenuje kieszeni a zawieszenie dobrze radzi sobie z polskimi drogami. Jedynie kultura pracy motoru wysokoprężnego mogłaby być lepsza, jednak do tego idzie się szybko przyzwyczaić.

Najtańszą Dacię Sandero Stepway z benzynowym silnikiem w wersji wyposażeniowej Ambiance można mieć za 41 600 zł. Nie będzie to "golas", ponieważ odmiana Stepway jest ulokowana nieco wyżej niż standardowe Sandero, a to oznacza takie dodatki w kokpicie jak radioodtwarzacz, czy trochę podnoszącej komfort elektryki. O kupnie jakiegoś innego crossovera w takiej kwocie można tylko pomarzyć. Najtańszy egzemplarz z motorem wysokoprężnym został wyceniony na 47 400 zł (Ambiance). Testowany egzemplarz w wersji Laureate z turbodieslem 1.5 dCi (90 KM) to koszt minimum 52 100 zł. Czy warto zainwestować w ten pojazd? Jeśli nie ma się wygórowanych wymagań, to moim zdaniem jak najbardziej.

Dacia Sandero Stepway - Dane techniczne

SILNIK R4
Paliwo Olej napędowy
Pojemność 1461 cm3
Moc maksymalna 66 kW/ 90 KM/ przy 3750 obr./min
Maks mom. obrotowy 220 Nm/ 1750 obr./min
Prędkość maksymalna
167 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 11,8 sekundy
Skrzynia biegów ręczna/5 biegów
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 50 l
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 4,6 l/ 3,7 l/ 4,0 l
Długość 4081 mm
Szerokość
1733 mm (bez lusterek)
Wysokość 1618 mm
Rozstaw osi
2590 mm
Masa własna
1083 kg
Pojemność bagażnika/ pojemność po rozłożeniu siedzeń
320 l/ 1196 l
Hamulce przód/ tył tarczowe/ bębnowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
belka skrętna, wahacze wleczone
Opony przód i tył
205/55 R16

Polub SuperAuto24.pl na Facebooku

autor: Łukasz Kuźmiuk zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: