SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Ford Focus kombi 1.5 TDCi Titanium po liftingu: solidny kompakt

TEST Ford Focus kombi 1.5 TDCi Titanium po liftingu: solidny kompakt

30.03.2015, godz. 07:59
Ford Focus kombi - lifting 2015
Ford Focus kombi - lifting 2015 foto: zdjęcia własne

Solidnie skonstruowany, z typową dla siebie żyłką sportowego prowadzenia, a teraz jeszcze po wyraźnych zmianach wizualnych. Ford Focus doceniany na świecie przez miliony klientów, to wciąż sprawdzony pomysł na kompakt. Lifting poskutkował poprawą funkcjonalności wnętrza, czy dołożoną paczką nowoczesnych multimediów i wspomagaczy jazdy.

Ford Focus wpisujący się w grono aut klasy niższej średniej, zwanej potocznie kompaktową, ma dość krótką, ale barwną historię. Zadebiutował w 1998 roku zastępując w palecie modelowej Escorta, mającego za sobą 30-lat doświadczeń. Samochód wówczas zaskoczył świat nieprzeciętną i dynamiczną stylistyką oraz niespotykanymi w owych czasach rewelacyjnymi właściwościami jezdnymi. Światowe rynki tak gorąco przyjęty ten nowatorski wóz, że producent szybko rozbudował paletę dodatkowo o sedana i kombi.

Stonowana z wyglądu na tle poprzednika II generacja pojawiła się w 2004 r., z krótkim epizodem nawet odmiany coupe-cabrio. Aktualnie w ofercie Forda dostępna jest wprowadzona do salonów w 2011 r. III generacja Focusa, która na rok 2015 została odmłodzona stosownym liftingiem.

Smuklejsza sylwetka

Na europejskich drogach widać sporo Focusów, co świadczy o jego udanej konstrukcji i popularności. Mało jednak kto wie, że to najchętniej kupowany kompakt w ujęciu globalnym, wyprzedza w podsumowaniach Volkswagena Golfa czy Toyotę Auris. Amerykańska marka sprzedaje swój hit w ponad 140 krajach świata, dlatego nic w tym dziwnego, że widoczna modernizacja przyszła 4 lata po debiucie.

Sprawdź też: Ford Fiesta ST - TEST ekstremalnego hot-hatcha - ZDJĘCIA

Dość oryginalne nadwozie obecnego Focusa, zapadające w pamięć jak wyjątkowa karoseria pierwszej generacji, zostało widocznie odświeżone. Designerzy zainstalowali w kompakcie zupełnie nową twarz, która odmłodziła rysy i pozytywnie wpłynęła na poprawę proporcji. Wcześniejszy zbyt masywny zderzak z wielkimi kratownicami wlotów powietrza, zastąpił smukły pas przedni z grillem w kształcie rybiej paszczy. Element ten to charakterystyczny detal wszystkich nowych modeli Forda w gamie.

Od nowa narysowano też lampy przednie oraz dodano kilka dyskretniejszych korekt w pozostałych częściach nadwozia. Dostosowano do nowszego wyglądu frontu klosze świateł z tyłu i przemodelowano do kompletu zderzak. Sylwetka po tych zabiegach nabrała lekkości. Jak to często przy okazji liftingów bywa do palety lakierów Focusa dołączyły następne barwy, a aluminiowe obręcze kół zyskały inne wzory.

Przemiany wnętrza

Focus słynie ze swojego specyficznego charakteru wnętrza, będącego mieszanką sportowych cech i futuryzmu. Deska rozdzielcza z elementami designu stosowanymi niemal we wszystkich Fordach, nie jest jednak taka sama jak wcześniej. I bardzo dobrze, bo konsola nareszcie nie jest przeładowana przyciskami i obsługa stała się trochę poręczniejsza. W pierwszej styczności ma się wrażenie, że wnętrze zostało przejęte w całości, ale po chwili zastanowienia widać przemiany. Inaczej wyprofilowano tunel środkowy z uchwytami na pojemniki z czymś do picia, zmieniła się gałka zmiany biegów, czy wstawiono nową puszystą kierownicę, której nie chce wypuszczać się z dłoni.

Przeczytaj: TEST Ford Tourneo Courier 1.0 EcoBoost Titanium: kombivan do miejskiej dżungli

Wrócę jeszcze do kwestii obsługi. Intuicyjność nie była mocną stroną Focusa przez masę niewielkich przycisków wpasowanych w kosmicznie wyglądający panel. Drażnił też ekranik na szczycie konsoli o wielkości wyświetlacza telefonu komórkowego. Te elementy nareszcie wyeliminowano na rzecz zaawansowanego systemu SYNC z dużym 8" dotykowym monitorem. Rozwiązano w ten sposób problemy z absorbującą uwagę kierowcy obsługą. Elektroniczne menu jest logiczne i prosto dotrzeć do różnych funkcji. Zastrzeżenia można mieć do działania samego ekranu, który mógłby trochę lepiej reagować na dotyk. SYNC pozwala na obsługę głosową, ekran podzielony na cztery strefy pokazuje jednocześnie dużo informacji, a system nawigacyjny z mapami 3D ułatwia podróże.

Tablicę wskaźników obudowaną ciekawą futurystyczną oprawą łatwo polubić. Z lewej jest tradycyjny analogowy obrotomierz, a po prawej prędkościomierz. Na środku od góry znalazł się poprawiony kolorowy wyświetlacz komputera pokładowego. Potrafi pokazywać sporo różnych funkcji na raz i jednocześnie nie rozprasza. Niżej usytuowano wskaźniki stanu paliwa i temperatury wody. Wskazówki mają kolor niebieski, a cyfry tarcz zostały podświetlone łagodnym białym światłem. Materiały użyte do wykończenia wnętrza są miękkie i przyjemne w miejscach narażonych na dotyk. Twardego plastiku jest jak na lekarstwo, co dobrze świadczy o Fordzie.

Wygodnie i cicho

Duże szeroko otwierające się drzwi ułatwiają wsiadanie. Jeżeli przez to nie chcemy się martwić o obdarte na parkingu krawędzie drzwiowe, to można dokupić pakiet gumowych osłonek, automatycznie wysuwających się po otwarciu drzwi. Rozwiązanie genialne w swojej prostocie!

Przez masywną deskę rozdzielczą brakuje wrażenia przestronności. Miejsca jest nieco mniej jak w Golfie lub Aurisie, ale obszaru wystarcza aby było wygodnie. Po usadowieniu się za sterem kierowca może łatwo dostosować ustawienie fotela i kierownicy do swoich potrzeb. Podstawowo auto posiada komfortowy typ foteli, a w bogatszych odmianach oferuje bardziej sportowy rodzaj z lepszym trzymaniem bocznym. Elektryka ustawień i podgrzewanie z grzaniem nawet wieńca kierownicy to opcje.

Zobacz: Nowy Ford Mondeo dotarł do Europy - pierwsza jazda V generacją

Przestronność w drugim rzędzie to chyba najsłabszy punkt Focusa. Jak na samochód typu kombi przestrzeni w otoczeniu kanapy mogłoby być więcej. Rywale z segmentu C często oferują więcej. W tylnym przedziale siądą tak naprawdę dwie dorosłe osoby (o ile nie przekraczają 1.90 metra wzrostu). Kanapa jest wygodna, ale mogą pojawić się narzekania na ograniczony plac dla nóg. Różnorodna tapicerka do wyboru ma pozwolić na indywidualność konfiguracji. Fotele w zależności od wersji mogą być wykończone połączeniem tkaniny i skóry, oraz za dopłatą całościowo ze skórzanej tapicerki.

Jeżeli się przypatrzy konkurencji, to kufer Forda Focusa kombi przegrywa starcie w walce na objętość. Bagażnik może dysponować różnym litrażem w zależności od tego, co ma pod podłogą. Wersja z zestawem naprawczym oferuje 490 litrów, a odmiana z kołem dojazdowym daje 476 l. Plus to ustawność bagażnika i równa podłoga po rozłożeniu oparć kanapy. Minus to skomplikowane składanie - najpierw podnosimy siedziska, a dopiero potem kładziemy dzielone oparcia. Kiepsko też, że po wyjęciu rolety nie ma co z nią zrobić (szkoda, że Ford przy okazji liftingu nie wygospodarował luki pod podłogą).

Małolitrażowo

Podretuszowany Ford może przyprawić o zawrót głowy, gdy przyjdzie zmierzyć się z wyborem jednostki napędowej. Wersji silnikowych jest kilkanaścei! W dalszym ciągu dostępny jest wolnossący i mało skomplikowany silnik 1.6 Ti-VCT o mocy od 85 KM do 125 KM. Po nim można spodziewać się już tylko turbodoładowanych agregatów. Gwiazdą jest wielokrotnie nagradzany motor 1.0 EcoBOOST w wariantach 100- oraz 125-konnym. Jedną z nowości jest benzynowy silnik 1.5 EcoBOOST z seryjnym system Start&Stop o mocach 150 KM lub 182 KM. W ofercie znajdziemy również silniki wysokoprężne. Do znanego diesla 1.6 TDCi dołączył jego minimalnie mniejszy odpowiednik 1.5 TDCi o sile od 95 do 120 KM ze Start&Stop. Na szczycie oferty uplasowano motor 2.0 TDCi 150 KM. Wszystkie jednostki napędowe spełniają teraz normę Euro 6.

Nie przegap: TEST Ford Ranger Wildtrak 3.2 TDCi 4x4: dzielny pick-up

W kilkudniowym teście przyszło mi bliżej zapoznać się z silnikiem 1.5 TDCi 120 KM. Kultura pracy jest wyśmienita, bo na wolnych obrotach trudno rozpoznać, że ma się do czynienia z dieslem. Na takie wrażenie ma wpływ przyłożenie się inżynierów do poprawy wyciszenia kabiny. Mając w pamięci jazdy różnymi egzemplarzami Focusa sprzed liftingu, postęp w tym temacie zasługuje na pochwalę. W nowym Fordzie Focusie jest ciszej za sprawą zastosowania innych uszczelek bardziej absorbujących szumy oraz nowych mat wygłuszających. Dodatkowo polepszył aerodynamikę opływowy przedni pas karoserii wozu.

Przy podkręcaniu obrotów odgłosy pracującej maszynerii nie przeszkadzają, a sposób w jaki dostarczana jest moc sprzyja dynamice. Siła napędowa 120 KM i 270 Nm daje swobodę podróżowania i psychiczny komfort kierowcy. Turbodoładowanie zapewnia dobrą elastyczność i nie trzeba wysoko kręcić obrotów, bo w połowie drogi wskazań obrotomierza mamy do dyspozycji już praktycznie pełną moc silnika. Dynamika za sterem subiektywnie wydaje się dużo lepsza, niż ta na papierze (przyspieszenie 0-100 km/h w czasie 10,7 s). Mocną stroną jest mały apetyt na paliwo. 1.5 TDCi to dobry kompan w poszukiwaniu oszczędności. Przy ograniczonym wdeptywaniu pedału gazu w podłogę, w trasie nie trudno uzyskać zużycie paliwa na poziomie 4,4 l/100 km. W mieście silnik potrzebuje w granicach 6-7 litrów ON.

Precyzja prowadzenia

Na lekkość prowadzenia Focusa wpływa kilka elementów. Bardzo precyzyjnie działa manualna skrzynia biegów z lewarkiem wysoko osadzonym w tunelu środkowym. Biegi zmienia się szybko i bez oporów. Układ kierowniczy wspomagany elektrycznie jest bardzo komunikatywny i dodaje sportowych właściwości. Kompakt prowadzi się jak po sznurku będąc wzorem w tej dziedzinie. Sposób zestrojenia pozwala na wiele, bo auto jest jednocześnie wygodne i cicho radzi sobie z nawierzchniami gorszej kategorii, a jednocześnie w momencie ostrzejszej jazdy nadwozie kombi jest łatwe do opanowania. Krótko mówiąc w zamkniętym 5-drzwiowym nadwoziu panuje poczucie komfortu i bezpieczeństwa. A na owo bezpieczeństwo wpłynąć potrafi jeszcze arsenał opcjonalnej elektroniki.

Kliknij: TEST Ford Grand Tourneo Connect 1.6 TDCi: znaczenie praktyczności

Wraz z faceliftingiem kompakt zyskał trochę gadżetów. Jednym z nich jest aktywny asystent parkowania (Active Park Assist), niemal całkowicie zwalniający kierowcę z wykonywania tego manewru. Działa on podobnie jak ten z Volkswagena, czyli wymaga od kierowcy przełączania biegów oraz kontrolę gazu i hamulca. Do tego doszły jeszcze całkiem nowe systemy asystujące. Wprowadzono Active City Stop (zapobieganie kolizji do prędkości 50 km/h) oraz Cross Traffic Alert (ostrzeganie przed nadjeżdżającymi autami w momencie jazdy na biegu wstecznym).

Są też adaptacyjne reflektory biksenonowe dbające o komfort oraz bezpieczeństwo podróżujących czy poprawiony mechanizm rozpoznawania znaków drogowych. Interesujący wspomagacz to Lane Keeping Alert. System ten we współpracy z elektronicznie wspomaganym układem kierowniczym, nie tylko odczuwalnie koryguje tor jazdy i utrzymuje auto w pasie ruchu. Gdy kierowca nie reaguje na sygnały, to LKA nie odpuszcza po kilku sekundach (tak jak to robi Volkswagen Golf), tylko wciąż kontroluje sytuację jednocześnie komunikując kierowcy aby złapał za ster.

Cena i podsumowanie

Ford Focus pod względem ceny nie plasuje się wśród czołówki atrakcyjności klasy C, ale przesadnie drogi też nie jest, w stosunku do tego co oferuje. Auto w standardzie ma m.in.: klimatyzację manualną, system Ford MyKey, centralny zamek, elektrykę lusterek, elektrykę szyb przednich, skórzaną kierownicę i gałkę zmiany biegów, czy komputer pokładowy. Bazowy egzemplarz kombi (1.6 Ti-VCT 85 KM) kosztuje 61 990 zł, zaś najtańszy wariant z podstawowym turbodieslem 1.6 litra 95 KM to minimum 71 990 zł. Największy konkurent jakim jest VW Golf Variant startuje od 67 490 zł (1.2 TSI 85 KM), a diesel 1.6 TDI 90 KM to wydatek 77 590 zł. Za takie pieniądze, które trzeba wyłożyć na wysokoprężnego Golfa Varianta, w Fordzie kupimy wartą uwagi pozycję z silnikiem 1.5 TDCi 120 KM (koszt od 77 440 zł). Testowany egzemplarz z tym właśnie oszczędnym motorem to świetny wybór na dłuższe trasy.

Czytaj: TEST Ford Tourneo Custom vs. Volkswagen Multivan - porównanie vanów

Podsumowując Ford Focus z nowym wizerunkiem to przepis na udany samochód kompaktowy. Sposób jazdy nie rozczarowuje, a nawet urzeka prowadzeniem, o co konkurencja potrafi być bardzo zazdrosna. Focusowi za sam wygląd ciężko coś zarzucić, nawet jeśli nie jest się fanem nowoczesnych form. Na pochwałę zasługuje poprawa ergonomii w kabinie i poziom wykończenia dobrymi materiałami. Dołożona paczka nowoczesnych multimediów i wspomagaczy jazdy dodaje atrakcyjności, a bogata gama silników spełni oczekiwania wybrednych.

Przyczepić się za to można do tylnego przedziału, który mógłby być bardziej przestronny, a wersja kombi ciut pojemniejsza. Konkurencja ma wyraźnie większe bagażniki, ale za to nie prowadzi się tak wyśmienicie. Niestety by korzystać z ciekawych opcji wyposażenia, takich jak w modelu z testu, trzeba się przygotować na wydatki. Przykład? Testowana topowa wersja wyposażenia Titanium z pakietem dodatków, została wyceniona na wysoką kwotę 115 tys. zł. To dużo, ale za podobnego VW Golfa Varianta przyjdzie zapłacić jeszcze więcej.
.

Ford Focus kombi 1.5 TDCi - dane techniczne

SILNIK R4 16V Turbo
Paliwo Diesel
Pojemność 1499 cm3
Moc maksymalna 120 KM/ przy 3600 obr./min
Maks mom. obrotowy 270 Nm/ przy 1750-2500 obr./min
Prędkość maksymalna
193 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 10,7 sekundy
Skrzynia biegów manualna/ 6 biegów
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 55 l
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 4,3/ 3,4/ 3,8
poziom emisji CO2
98 g/km
Długość 4560 mm
Szerokość 1823 mm
Wysokość 1492 mm
Rozstaw osi
2648 mm
Masa własna/ dopuszczlna całkowita
1564 kg/ 1900 kg
Pojemność bagażnika
476/1502 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
wielowahaczowe
Opony przód i tył (w testowym modelu)
215/50 R17

.
Polub SuperAuto24.pl na Facebooku


autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: