SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM Twin-turbo PowerShift: luksus wg. Forda

TEST Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM Twin-turbo PowerShift: luksus wg. Forda

30.05.2016, godz. 02:30
Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM Twin-turbo PowerShift
Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM Twin-turbo PowerShift foto: zdjęcia własne

Czy dodanie pikowanej skóry, arsenału gadżetów i chromów na nadwoziu wystarczająco pobudza zmysły i otwiera drzwi do nobliwej klasy premium? Ford postanowił spróbować takiego zabiegu, stworzył na bazie Mondeo znacznie bardziej elegancki model o nazwie Vignale i wziął pod specjalną opiekę klientów tego produktu. Co z tego wyszło?

W czasach stale rosnących rynkowych wymagań i oczekiwań, motoryzacyjni producenci coraz częściej podejmują próby dodania swoim autom ekskluzywnego charakteru. Stosują różne zabiegi, począwszy od rozszerzenia seryjnego wyposażenia, przez dokładanie kolejnych nowinek technologicznych, kończąc na podkręcaniu wykończenia wnętrza i rozbudowywaniu opcji tapicerskich. Efekty takich działań są różne, ale zwykle nawet nie ocierają się o ekskluzywny segment zarezerwowany dla najlepszych.

Wejdź też: TEST Ford Edge 2.0 TDCi Twin-turbo 210 KM Sport

Ford raczej nie kojarzący się kierowcom z luksusem, podjął odważną próbę stworzenia samochodu "na bogato". Nie musiał robić tego od podstaw, bo za bazę wyjściową posłużyło designerom dobrze znane Mondeo. Aby było faktycznie luksusowo, lista jednostek napędowych zawiera tylko topowe mocne silniki, a wyposażenie jest znacznie bardziej rozbudowane, niż w najbogatszym dostępnym "zwykłym" Mondeo. Do kompletu doszedł indywidualny charakter nadwozia i wyróżniająca nazwa Vignale, która wielu osobom zupełnie nic nie mówi.

Więcej błyskotek

Skąd pomysł akurat na nazwę Vignale? Spieszę poinformować, że Vignale wcale nie wzięło się od nazwy francuskiej miejscowości położonej na wyspie Korsyce. Oznaczenie to odnosi się do osoby Alfredo Vignale, włoskiego designera i założyciela firmy Carozzeria Vignale, zajmującej się od 1946 r. projektowaniem samochodów. W przedsiębiorstwie tym powstało wiele wspaniałych nadwozi dla takich marek jak: Ferrari, Maserati, BMW, Fiat, Lancia, Alfa Romeo czy De Tomaso. Z powodu trudności finansowych, Alfredo Vignale zmuszony był w 1969 r. sprzedać firmę, która najpierw trafiła do Alessandro De Tomaso - prezesa firmy Carrozzeria Ghia, a potem Vignale stało się wraz z marką Ghia własnością Forda. I tu dochodzimy do sedna - jeszcze do niedawna najbogatsze wersje niektórych Fordów nosiły herby Ghia, a teraz topowe auta spod niebieskiego owalu to już wyodrębniona linia Vignale nawiązująca do historii.

Odwiedź: TEST Ford Mondeo 2.0 Hybrid eCVT: lekcja jazdy hybrydą

Czym jest więc Mondo Vignale? To wcale nie narysowane od nowa auto, a jedynie lepiej wykończone stylistycznie popularne Mondeo (w wersji sedan lub kombi) spozycjonowane w segmencie D. Z zewnątrz auto można rozpoznać po lekko przestylizowanych zderzakach, oryginalnej formie grilla i masie rozsianych po nadwoziu chromach. Nie da się przegapić wyraźnych oznaczeń Vignale na błotnikach i klapie bagażnika, ani lśniących 18- lub 19-calowych felg utrzymanych w typowym amerykańskim stylu "blink blink", porażających z daleka blaskiem. W standardzie montowane są też w pełni LED-owe światła z technologią adaptacyjnych przednich reflektorów. Na koniec są jeszcze specjalne dedykowane lakiery - akurat model testowy był pomalowany brązowo-złotą barwą Vignale Nocciola, dodającą autu biznesowego charakteru.

Dużo skóry

Biznesowego sznytu nie da sie przegapić tym bardziej we wnętrzu. Ford aby dopieścić klientelę postawił na wytworny klimat opanowany przez wszechobecną przyjemną skórę. Materiałem tym pokryto w pełni deskę rozdzielczą, fragmenty konsoli centralnej z podłokietnikiem i boczki drzwiowe. Perforowana tapicerka (jasna bądź ciemna do wyboru) jest miejscami pikowana we wzór rombów, a całość tego garbarsko-krawieckiego szyku wieńczą kontrastowe szwy. W tym miejscu należy się solidny punkt dla Forda, bo takie wykończenie faktycznie pojawia się wyłącznie w pojazdach klasy premium. Minus za to muszę dać za materiał z jakiego wykonano satynowe lub srebrne elementy dekoracyjne - to wciąż plastik, a nie metal lub fornirowane drewno.

Sprawdź: TEST nowy Ford Focus RS 2.3 EcoBoost: drogowy chuligan

Fotel kierowcy z 10-kierunkową, elektryczną regulacją i pamięcią ustawień, z pompowaniem nawet skrzydeł bocznych oparcia i siedziska, potrafi zapewnić wygodę prowadzącemu w dalekiej trasie (fotel pasażera ma w serii regulację 6-kierunkową). Wysokim kierowcom może się co najwyżej nie podobać brak możliwości znacznego przybliżenia siedziska do ziemi. Podgrzewanie z regulacją temperatury także jest seryjne, ale już za funkcje wentylacji, 11-punktowego masażu i pełnej wielokierunkowej regulacji fotela pasażera, trzeba dopłacić 3750 zł. Cena ta mała nie jest, ale gdy spojrzy się w cenniki marek Audi, Mercedesa i BMW, to takie ekstrasy są opatrzone znacznie wyższymi kwotami.

Wygodę da się poczuć na kanapie, gdzie podróżni mają do dyspozycji sporo obszaru. Rozstaw osi mierzący 2850 mm umożliwił wygospodarowanie miejsca dla nóg, ale już postawne osoby powyżej 190 cm mogą szorować czupryną o podsufitkę. Kanały wentylacyjne wyprowadzone do drugiego przedziału, szeroki podłokietnik z cupholderami, a nawet podgrzewanie kanapy podwyższa poziom podróży.

Gadżety na czasie

W Vignale poza panującą elegancją wykończenia i zauważalnie wysoką jakością, cała reszta rozplanowania kabiny jest już otoczeniem znanym ze "zwykłego" Mondeo. To co znajduje się na wprost wzroku kierowcy to znana już mieszanka analogowych i ciekłokrystalicznych zegarów. Do ergonomii obsługi urządzeń pokładowych można mieć zarzuty w momencie poszukiwania bardziej zaawansowanych ustawień. W panelu środkowym ograniczono ilość przycisków, bowiem centrum dowodzenia funkcjami zgrupowano w menu multimedialnego kombajnu SYNC 2. Urządzenie opracowane wspólnie z firmą Microsoft ma duży dotykowy wyświetlacz. Nie działa on tak precyzyjnie, jakby się tego chciało, bowiem trzeba dość mocno naciskać ekran aby wywołać reakcję. Przeskok do kolejnych funkcji czasami też idzie z oporem. Intuicyjność menu nawigacyjnego kuleje, a z systemem głosowym nie dogadamy się po polsku. Za nawigację GPS z rozbudowanymi funkcjami i mapami Ford liczy sobie 5820 zł.

Zobacz: TEST Ford Focus kombi 1.5 TDCi po liftingu: solidny kompakt

Gadżeciarzom spodoba się w kabinie Vignale nastrojowe oświetlenie diodami LED, które da się ustawić w kilku barwach. Melomani odpowiednie doznania muzyczne odnajdą w 12-głośnikowym systemie audio sygnowanym przez firmę SONY (dopłata 1200 zł). Co więcej inżynierowie dla podwyższenia komfortu zarówno słuchanej muzyki, jak i pokonywanej trasy szybkiego ruchu, dopracowali wyciszenie wnętrza. Auto zostało dobrze wygłuszone, dorobiło się specjalnych szyb lepiej izolujących hałasy oraz otrzymało system Active Noise Cancellation, redukujący szumy i dźwięk silnika. Trzy ukryte mikrofony wychwytują hałas w tle, który jest następnie tłumiony za pomocą odwróconych fal dźwiękowych, emitowanych z głośników pokładowego systemu audio. Na koniec krótko o bagażniku pozwalającym przewieźć 516 litrów - wnęka jest ustawna, a podłoga regularna. Niestety zabrakło elektryki podnoszenia klapy kufra.

Mocne dwa litry

Klasa premium kojarzy się raczej z dużymi silnikami i dużą mocą. W ostatnich latach downsizing bierze jednak coraz częściej górę, przez co prestiżowe auta segmentu D oferują teraz głównie 2-litrowe, 4-cylindrowe jednostki napędowe. Ford mający w swojej palecie silnikowej kilka mocnych 2-litrówek, chce skorzystać z szansy ugryzienia kawałka tortu premium własnymi propozycjami. W Mondeo Vignale może pracować aż 5 silników. Benzynowy EcoBoost pojawia się w wersji o mocy 203 KM albo 240 KM. Dla entuzjastów ekologii jest też wersja hybrydowa ze skrzynią eCVT generująca 187 KM, a dla oszczędnych dwa wysokoprężne warianty TDCi. Pierwszy doładowany diesel wytwarza 180 KM, a drugi Twin-turbo dostarcza 210 KM. Manualna skrzynia biegów pojawia się tylko w odmianie z najsłabszym dieslem. Pozostałe są połączone z przekładniami automatycznymi. Napęd poza konfiguracją FWD pojawia się także w specyfikacji AWD.

Kliknij: TEST Ford Grand C-MAX 2.0 TDCI: praktyczności nigdy zbyt wiele

W testowanym egzemplarzu pracowała jednostka TwinTurbo. Motor ten znany z wysokiej kultury pracy, oferuje solidne osiągi. Jego zaletą jest przyjemna elastyczność zapewniana przez duży zapas sił. Maksymalny moment obrotowy wynoszący 450 Nm (generowany w przedziale 2000-2250 obr./min.) trafia do przednich kół bez zgrzytów i opóźnień za pośrednictwem precyzyjnie działającej dwusprzęgłowej, 6-biegowej skrzyni PowerShift. Auto łatwo się rozpędza, o czym swiadczy czas (7,9 s) potrzebny do osiągnięcia pierwszej "setki". Ważące przeszło 1600 kg Vignale bez oznak wysiłku prze do przodu i jest w stanie pojechać lekko ponad 230 km/h. Połykanie dalekich tras przychodzi łatwo, kilometry mijają w komforcie, a z 62-litrowego zbiornika olej napędowy nie ubywa w przyspieszonym tempie. Jazda w trasie bez żyłowania osiągów oscyluje w granicach zużycia 6,5 l/100 km, a w mieście komputer pokaże około 8 litrów.

Pewne prowadzenie

Fordy właściwie niezależnie od modelu zawsze słynęły z pewnego i bardzo dobrego prowadzenia oraz zawieszenia łączącego komfort ze sportowym sznytem. Najnowsze wcielenie Mondeo nie jest wyjątkiem od tej reguły. W Vignale sposób zestrojenia podwozia ukierunkowano raczej pod kątem wygody, ale gdy dopłaci się 9800 zł, Ford dołoży zawieszenie adaptacyjne (CCD) z możliwością przestawiania amortyzatorów w tryb Komfort, Standard lub Sport. Niestety Ford fatalnie rozwiązał sposób zmiany nastawów - ani w desce, ani w konsoli nie ma żadnego odpowiedzialnego za to przełącznika, a ustawienia zmienia się przez menu komputera pokładowego. Wielowahaczowe zawieszenie przyjemnie wybiera nierówności i w trybie Komfort łagodniej rozprawia się z drogą, ale niskoprofilowe 19-calowe opony nie są w stanie amortyzować większych ubytków. Po przeskoczeniu na tryb Sport, w ciaśniejszych łukach masa przekraczająca 1,6 tony nie daje się we znaki i Vignale niewzruszenie pokonuje kręte fragmenty tras. Wystarczającą dozą precyzji wykazuje się elektrycznie wspomagany układ kierowniczy, który seryjnie jest wzbogacony o Lane Keepeng Allert, czyli aktywnego asystenta pasa ruchu korygującego tor jazdy.

Nie przegap: TEST Ford Mustang GT 5.0 V8: nowe wydanie legendy

A skoro o systemach wpływających na bezpieczeństwo mowa, Mondeo Vignale już w serii ma masę gadżetów na wyposażeniu. Są to m.in.: Pre-Collision Allert (system wspomagający zmniejszenie skutków kolizji), pełne LED-owe lampy, system automatycznego sterowania światłami drogowymi, tempomat z regulowanym ogranicznikiem prędkości, Traffic Sign Recognition (rozpoznawanie znaków drogowych), Lane Keeping Alert (wspomaganie utrzymywania pojazdu w pasie ruchu), czy My Key (możliwość zaprogramowania ograniczeń samochodu w momencie oddania kluczyków do auta innej osobie). Dopłacać natomiast trzeba za: nadmuchiwane tylne pasy bezpieczeństwa - 850 zł, Adaptive Cruise Control (inteligentny tempomat) - 3700 zł, Active City Stop (zapobieganie kolizjom przy małych prędkościach) - 900 zł, Active Prk Assist (automatyczne wspomaganie parkowania) - 900 zł, Blind Spot Information (monitorowanie martwego pola) - 2100 zl.

Podsumowanie i cena

Vignale ewidentnie się wyróżnia, a robi to nie tylko wyglądem i poziomem wykonania, ale też podejściem firmy do klienta. Nabywca Vignale otaczany jest 24-godzinną opieką. Na życzenie Ford odbierze pojazd spod drzwi właściciela, zrobi przegląd auta i dokona napraw, dostarczając pojazd klientowi we wskazane miejsce. Co więcej po zakupie dożywotnio przysługuje usługa darmowego mycia nadwozia i wnętrza w serwisach, a wszystko po to, aby użytkowane Vignale zawsze dumnie prezentowało się na jezdni.

Przeczytaj: Ford S-MAX 2.0 TDCi PowerShift: minivan inny niż wszystkie

Przez wiele cech i zastosowanych mechanizmów przypisywanych klasie wyższej, Mondeo Vignale jest kierowane do ludzi z grubszymi portfelami. Z tego powodu auto nie jest tak łatwo dostępne, jak poczciwa Fiesta czy Focus. Vignale da się zamówić tylko w wybranych punktach sprzedaży Forda lub w specjalnych salonach FordStore, gdzie konfiguracja i zakup auta dokonywany jest w asyście Doradcy Klienta Vignale. Cena w Polsce rozpoczyna się od 149 800 zł. Tyle kosztuje Vignale z silnikiem 2.0 TDCi 180 KM w wersji sedan. Za 210-konne Twin-turbo z automatem i bogatym, ale cały czas nie maksymalnym wyposażeniem trzeba dać 167 850 zł. Testowanemu egzemplarzowi kosztującemu po doposażeniu około 190 tys. zł najbliżej do Volvo S60. Porównywalna wersja bogatej i mocnej odmiany D5 Summum (silnik 2.0 225 KM) to koszt 191 000 zł. Co ciekawe topowy VW Passat 2.0 Bi-TDI (moc 240 KM) z DSG to wydatek minimum 177 tys. zł, który łatwo podbić opcjami do 200 tysięcy.

Czy Fordowi udało się stworzyć szlachetny produkt i wejść do klasy premium? Mondeo Vignale pod wieloma względami udowadnia, że nie jest typowym rodzinno-flotowym autem, z jakim kojarzone jest konwencjonalne Mondeo, ale na pozycjonowanie w segmencie premium jest jeszcze za wcześnie. Z Mondeo Vignale jest trochę jak z Volvo S60 - niby dobrze wykonane, drogie i ekskluzywne, ale niemieckie premium nie dostrzega w nim konkurencji.

.
Ford Mondeo Vignale - polski cennik
.

silnik/wersja Vignale Sedan
Vignale Turnier
2.0 EcoBoost 203 KM A6 FWD 151 400 zł 155 400 zł
2.0 EcoBoost 240 KM A6 FWD 158 800 zł 162 800 zł
2.0 TDCi 180 KM M6 FWD 149 800 zł 153 800 zł
2.0 TDCi 180 KM PowerShift FWD 158 800 zł 162 800 zł
2.0 TDCi 180 KM PowerShift 4WD 167 800 zł 171 800 zł
2.0 TDCi Twin-turbo 210 KM PowerShift FWD 164 800 zł 168 800 zł
2.0 Hybrid 187 KM eCVT FWD 152 800 zł -

.
Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi Twin-turbo - dane techniczne
.

SILNIK R4 16V Twin-turbo
Paliwo diesel
Pojemność 1997 cm3
Moc maksymalna 154 kW/ 210 KM/ przy 3750 obr./min.
Maks mom. obrotowy 450 Nm/ przy 2000-2250 obr./min.
Prędkość maksymalna
233 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 7,9 sekundy
Skrzynia biegów automatyczna/ 6 biegów
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 60 l
Katalogowe zużycie paliwa 
(miasto/trasa/średnie)
7,9 l/ 4,5 l/ 5,0 l
poziom emisji CO2
130 g/km
Długość 4871 mm
Szerokość 1852 mm
Wysokość 1482 mm
Rozstaw osi
2850 mm
Masa własna
1619 kg
Ładowność 731 kg
Pojemność bagażnika
516 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył
niezależne wielodrążkowe 
Opony przód i tył (w testowym modelu)
235/45 R19 
autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: