SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Hyundai Elantra 1.6 CRDi Premium: konkurencja nie może spać spokojnie

TEST Hyundai Elantra 1.6 CRDi Premium: konkurencja nie może spać spokojnie

27.08.2016, godz. 00:15
Hyundai Elantra 1.6 CRDi Premium
Hyundai Elantra 1.6 CRDi Premium foto: SuperAuto24.pl

Szósta generacja Hyundaia Elantry ostrzy sobie zęby głównie na rynek flotowy, ale odpowiednio skonfigurowana zaskakuje uniwersalnością. Sedan ten odważnie walczy jednak nie tylko wyposażeniem. Chcąc konkurować z takimi graczami jak Astra, Jetta, Focus czy legendarna Corolla, której stuknęło okrągłe 50 lat, Elantra pojawia się na ringu sedanów z odpowiednim przygotowaniem.

Hyundai Elantra ostro zrywa powiązania z popularnym modelem i30. Kompaktowy sedan jest modelem globalnym, musi więc spełnić oczekiwania wygodnych Europejczyków, pokonywać ciągnące się w nieskończoność autostrady Stanów Zjednoczonych, czy też sprawnie wymijać Tuk-Tuki na dziurawych nawierzchniach Indii. Premiera na Starym Kontynencie miała miejsce na targach motoryzacyjnych w Poznaniu. To właśnie od naszego kraju Hyundai postanowił rozpocząć ofensywę w segmencie kompaktowych sedanów, który mocno skurczył się po ekspansji wszędobylskich SUV-ów. Auta z kufrem trafiają we flotowe gusta. Potencjał jest więc spory, a konkurencja – znana i sprawdzona.

Stylistyczny miks

Trudno stwierdzić na pierwszy rzut oka, że jeszcze pachnąca świeżością Elantra jest sedanem. Gładko poprowadzony, opadający dach czynią z nią raczej wygodnego liftbacka aniżeli trójbryłowe auto z doczepionym kufrem. Język stylistyczny Hyundaia wyróżnia się na ulicy – nie zabrakło olbrzymiego grilla - tak charakterystycznego dla marki. Światła do jazdy dziennej wyglądają nowocześnie, a zauważyć można ich podobieństwo do ledów obecnych w Jaguarach o nazwie J-Blade. Koreańczycy czerpią to co najlepsze z motoryzacyjnego miksu, całkiem zgrabnie tworząc nowe dzieła. Nie myśleliście chyba, że olbrzymi grill w Audi i Hyundaiu to przypadek, prawda?

Przeczytaj: TEST Hyundai i20 Active 1.0 T-GDi: terenowe wdzianko

Żarty na bok. Elantra może i jest kompaktem, ale tak jak poprzednik pochwalić się może jednym z największych rozstawów osi w segmencie (2700 milimetrów). Siedem centymetrów mniej niż w i40, który okupuje klasę o stopień wyższą, sprawia, że miejsca na tylnej kanapie (opcjonalnie podgrzewanej!) nie brakuje. Nieco gorzej może być z miejscem nad głową z racji opadającego dachu. Rozciągnięcie auta o 20 milimetrów i poszerzenie go o 25 milimetrów można z kolei nazwać stylistyczną zagrywką. Bagażnik ma 458 litrów pojemności (o trzy więcej niż poprzednik), co stawia go w środku niezwykle konkurencyjnej stawki. Wypada niestety odliczyć kilka litrów z racji wchodzących do wnętrza zawiasów. Ciekawostką jest zastosowanie inteligentnej klapy kufra, która otwiera się po 3 sekundach naszej obecności z tyłu auta z kluczykiem przy sobie. Tyle tylko, że nie podnosi się ona samoczynnie, co niweluje sens całego systemu, gdy trzymamy w rękach zakupy. No cóż.

Trafianie w różne gusta

Jak trudne jest zadanie stworzenia auta na rynki o odmiennych gustach widać doskonale we wnętrzu. To tutaj wita nas zaprojektowany całkowicie od nowa, jednocześnie bardzo tradycyjny, kokpit z 5-calowym ekranem multimediów obsługiwanych dotykiem. Materiały, czyli czarne, lakierowane plastiki, ekologiczna skóra na fotelach czy kolejne tworzywa wnętrza nie porażają  swoją estetyką, co może odstraszać europejską klientelę. Są za to doskonale spasowane, nie trzeszczą i sprawiają wrażenie, że ktoś naprawdę poświęcił dużo czasu na osiągnięcie takiej jakości montażu. Punktuje też ergonomia, bowiem wszystko po prostu jest pod ręką.

Czytaj: TEST Hyundai Grand Santa Fe 2.2 CRDi 4WD: więzień stereotypów

To czym jednak Elantra może zaskoczyć to wyposażenie. Może i fotele pokryte są pewnego rodzaju imitacją skóry, ale są niezwykle wygodne, mają duży zakres regulacji i mogą być zarówno podgrzewane, jak i wentylowane. Dodatkowo są w stanie zapamiętać nasze ustawienia. Koło kierownicy także ogrzeje nas w zimniejsze dni. Dorzućmy do tego dwustrefową klimatyzację czy bezkluczykowy dostęp do kabiny, a okaże się, że trącące myszką ekrany przestają w jakikolwiek sposób przeszkadzać.

Zagłębiając się dalej w możliwości personalizacji i kolejne pakiety okaże się, że Elantra ma znacznie więcej do zaoferowania. Kolanowa poduszka powietrzna, system monitorowania martwego pola czy ostrzeżenie o ruchu poprzecznym znajdują się na liście tuż obok tylnych świateł wykonanych w technologii LED czy też... perłowego lakieru. To nic innego jak odpowiedź Hyundaia na rosnące wymagania klientów w tym segmencie.

Oszczędne ON

Kolejnym krokiem w celu zdobycia grona kierowców jest wprowadzenie do oferty silnika wysokoprężnego wymagającego dopłaty w wysokości 12 tysięcy złotych. Jego brak mocno wpłynął na wyniki sprzedaży poprzednika, więc teraz pod maską można znaleźć – niczym w mniejszym i30 – jednostkę CRDi o pojemności 1.6 litra i mocy 136 koni mechanicznych. Tuż po odpaleniu "na zimno" trzeba wybaczyć jej kilka minut radosnego klekotania, bowiem później zyskuje ona wysoką kulturę pracy. W połączeniu z siedmiobiegowym, dwusprzęgłowym automatem jest w stanie generować 300 niutonometrów od 1750 obr./min, szybko reagując na polecenia wydawane pedałem gazu od najniższych obrotów. Ten duet jest jednym z przyjemniejszych w obsłudze układów napędowych na rynku, nawet jeśli rozpędza Elantrę do setki w 11 sekund, co w zupełności wystarcza, ale nie czyni z niej sprintera od świateł do świateł. Nie tego oczekuje się od kompaktowego sedana, zwłaszcza, że auto zadowoli się nieco ponad 5 litrami oleju napędowego w trasie, co należy uznać za ważny argument na korzyść Hyundaia.

Nie przegapTEST Hyundai i20 Coupe 1.4 MPI Premium: niezły pozorant

Oszczędny diesel, cywilizowana skrzynia i wentylowane fotele to przyjemne połączenie na długie trasy. Elantra najwyraźniej stworzona jest do takiego środowiska. Kurtyny powietrzne niwelujące zawirowania wokół przednich kół zmniejszają opór aerodynamiczny, co wpływa po części na akceptowalny poziom hałasu we wnętrzu. Zawieszenie dokłada kolejną cegiełkę – to klasyczny układ z belką z tyłu, przygotowany na płynne tłumienie nierówności. Szybko wyczujemy kiedy dla Elantry jest już "za szybko" bowiem staje się ona nieco niestabilna. Sytuację nieco utrudnia mocne wspomaganie – wspaniale, że jest, ale jeśli szukacie sportowych emocji (a i taki tryb jazdy, wpływający na silnik i skrzynię, można ustawić w tym koreańczyku), to niestety nie ten adres. Ale z drugiej strony, to samo można powiedzieć o konkurencji.

Podsumowanie i cena

Walka na złotówki wkracza w wyśrubowany do granic cenniki. Koszt zakupu Elantry zaczyna się od kwoty 67 900 złotych (silnik benzynowy 1.6 litra, skrzynia manualna) i już od razu dostajemy manualną klimatyzację, czujniki parkowania z tyłu czy radio z CD obsługujące format mp3. Auto z silnikiem wysokoprężnym i przekładnią automatyczną kupimy od 85 900 złotych, ale egzemplarz na zdjęciach dzięki kilku pakietom z łatwością przekracza 108 900 złotych. Z kolei Volkswagen Jetta jest już obecny na rynku trochę czasu i oferowany jest za 74 690 złotych (podstawowe benzynowe 1.4 w manualu). Jednostka wysokoprężna o mocy 110 koni mechanicznych (o większej pojemności, lecz słabsza niż w Hyundaiu) z automatyczną skrzynią DSG wymaga wejścia na wyższy poziom wyposażenia, co winduje cenę do 94 490 złotych.

Wejdź: TEST Hyundai Tucson 2.0 CRDi 185 KM AWD Tour de Pologne

Z drugiej strony mamy jednak odświeżoną Toyotę Corollę, która pod względem jednostek wysokoprężnych ma do zaoferowania tylko silnik o pojemności 1.4 litra i mocy 90 koni mechanicznych, odbiegających nieco od koreańskiego poziomu. Nie przewiduje się łączenia go z automatyczną skrzynią biegów. To pozwala zaoferować Corollę w cenach zaczynających się od pułapu 78 000 złotych. Warto też pamiętać, że Renault przygotowuje nowe Megane w wersji sedan, przez co rynek kompaktowych sedanów będzie jeszcze bardziej zatłoczony. Dorzućmy do tego koreańskie promocje czy opcję odkupu starego auta...

Elantra z racji bycia dostępną na wielu rynkach, zaspokaja rozmaite potrzeby – może być tanim flotowcem lub też całkiem nieźle wyposażoną limuzyną. Duże możliwości konfiguracji pozwalają na spore eksperymenty. Z drugiej jednak strony Elantra nie jest samochodem rewolucyjnym, ale... w tej klasie nie musi takim być. Hyundai bezpiecznie rozgrywa swoje karty i przede wszystkim po raz kolejny udowadnia, że jest w stanie robić wygodne i ładne samochody.

.
Hyundai Elantra 1.6 CRDi - dane techniczne
.

SILNIK R4, 16V turbo
Paliwo olej napędowy
Pojemność 1582 cm3
Moc maksymalna 136 KM przy 4000 obr./min.
Maks. mom. obrotowy 300 Nm przy 1750-2500 obr./min.
Prędkość maksymalna
190 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 11 s
Skrzynia biegów automatyczna, 7 biegów DCT
Napęd na przednią oś
Zbiornik paliwa 50 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
4,7 l/ 3,8 l/ 4,1 l
poziom emisji CO2
109 g/km
Długość 4570 mm
Szerokość 1800 mm
Wysokość 1450 mm
Rozstaw osi
2700 mm
Masa własna
1345 kg
Masa maksymalna dopuszczalna
1900 kg
Pojemność bagażnika 458 l
Hamulce przód/ tył tarczowe, wentylowane/tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył
belka skrętna
Opony przód i tył
(w testowym modelu)
225/45R17

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku


autor: Mateusz Lubczański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: