SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Hyundai i40 Wagon 1.7 CRDI 7DCT Premium: definicja wygodnego kombi

TEST Hyundai i40 Wagon 1.7 CRDI 7DCT Premium: definicja wygodnego kombi

06.06.2016, godz. 02:30
Hyundai i40 Wagon 1.7 CRDI 7 DCT Premium
Hyundai i40 Wagon 1.7 CRDI 7 DCT Premium foto: zdjęcia własne

Obserwacja potrzeb klientów i ściganie się z konkurencją zawsze jest opłacalna. Podglądanie najlepszych rozdmuchuje ambicje, nakręca do działania, przekuwa się w rozwój i finalnie w atrakcyjne produkty. To wszystko doskonale zna z autopsji Hyundai. Dalekowschodni wytwórca tworząc takie auta jak i20, i30 czy Tucson, coraz mocniej daje się we znaki europejskim rywalom, a modelem i40 dokłada ognia do pieca klasy średniej.

O tym jak bardzo europejskie są dziś koreańskie samochody nie będę pisać elaboratu. Wystarczy chwilę poobserwować ulice przepełnione autami marek Hyundai i Kia, aby samodzielnie dojść do wniosku, że ślad po leciwych i tanich w zakupie autach z Azji mocno się zaciera. I nic w tym dziwnego, bo wprowadzane w ostatnich latach modele ewoluują w tempie "setki" przebieganej przez Usaina Bolta, i są projektowane w europejskich centrach, przez wymagających Europejczyków. Co więcej, Koreańczycy świadomi podwyższenia jakości swoich produktów, nie oferują już aut po najniższych rynkowych cenach. W konsekwencji modernizowanie polityki cenowej nie podoba się klientom. Niestety, albo i stety "coś za coś" - jeśli oczekuje się jakości, trzeba głębiej sięgać do portfela. Cenowe strategie są nadrabiane zaangażowaniem w szeroko zakrojony marketing, akcje promocyjne i sport. Przykładowo od 2014 r. Hyundai ściga się w elitarnej rajdowej klasie WRC, od niedawna wspiera wyścigi kolarskie, a sponsorowanie wielkich widowisk piłkarskich to już wieloletnia tradycja.

Po prostu kombi

Choć marketing producenta aut z Korei Południowej nie próżnuje i inwestuje kolosalne kwoty pieniężne w sport, to dostępne w sprzedaży Hyundaie ze sportem właściwie nie mają nic wspólnego (pomijając tylnonapędowego Genesisa Coupe). Ani krzty wyczynowca nie ma w sobie przykładowo Hyundai i40 Wagon. Słoń nie może zostać baletnicą, dlatego gdy ten elegancki model pozycjonowany w segmencie D trafił do mojego testu, nawet nie zamierzałem doszukiwać się w nim sportu. i40 Wagon to kombi wierne definicji praktyczności. Główne zadania to pomieszczenie drobniejszych towarów, albo zabranie w podróż rodziny z bagażami, a nie szarża po drogowych wirażach i osiągnie "setki" w jak najkrótszym czasie.

Sprawdź także: TEST całkiem nowy Hyundai Elantra 1.6 CRDi Style

Opisywany Hyundai to książkowy przykład samochodu typu kombi o wysokich parametrach użytkowych. Jest wydłużone nadwozie, z tyłu zamontowana duża klapa bagażnika ze sporym otworem załadunkowym, obszerne wnętrze i pokaźny rozstaw osi (2770 mm). Sama konstrukcja auta ma 5 lat na karku, ale wciąż pod względem stylistycznym nie ma mowy o ziewaniu i nudzie. Szczególnie atrakcyjne jest auto w wersji po liftingu z 2015 r. Design to przede wszystkim charakterystyczne skośne rysy i moc atrakcyjnych dla oka dynamicznych przetłoczeń. Punkty rozpoznawcze to wznosząca się linia okien, dynamicznie pochylona przednia szyba i nowa forma sześciokątnego grilla. Nie brakuje też poprawionej LED-owej technologii świetlnej i przyjemnych wykończeniowych smaczków.

Wielkie wnętrze

i40 Wagon będący pierwszym kombi klasy średniej Hyundaia (debiut w 2011 r.) lubi zaskakiwać. Zaskakująca i zarazem imponująca jest obszerność panująca we wnętrzu. Osoby mające z autem po raz pierwszy styczność nie szczędzą pochlebnych opinii, które w moim odczuciu są w pełni zasłużone. Wysokim pasażerom nie zabraknie miejsca ani nad głowami, ani w momencie wsuwania stóp pod fotele. Narzekań nie powinno być nawet jeśli z przodu usiądą ludzie o sporej posturze. Tylko delikatny garb na środku podłogi w tylnym przedziale nie jest przyjazny dla trzeciej osoby posadzonej na kanapie. Poza tym koreański produkt dysponuje kanałami wentylacyjnymi wyprowadzonymi na tył, możliwością regulacji pochylenia dzielonych oparć, podłokietnikiem z cupholderami, a nawet potrafi mieć podgrzewanie siedzisk kanapy.

Czytaj: TEST Hyundai Grand Santa Fe 2.2 CRDi 4WD: więzień stereotypów

Przedni przedział to obszerne i wygodne fotele dające się regulować w wielu kierunkach. Ich największym minusem jest dość wysokie osadzenie - nie każdy lubi z góry patrzeć na jezdnię, a możliwości przybliżenia do podłogi nie ma. Co ciekawe bogata odmiana Premium dysponuje nawet automatycznie ustawiającym się elektrycznie siedziskiem kierowcy po uruchomieniu zapłonu. Jest nie tylko podgrzewanie, ale i wentylacja skórzanych perforowanych siedzeń oraz grzanie wieńca kierownicy. Dla poszukiwaczy maksymalnego doświetlenia wnętrza przygotowano panoramiczny otwierany dach z elektryczną roletą.

Nieco egzotycznie

Hyundai odchodzi od dotkniętych futurą projektów wnętrz, co pokazuje najnowszy Tucson i Elantra. Model i40 wciąż jednak jest dotknięty egzotyką projektową. Kokpit można albo bardzo polubić, albo szybko się do niego zniechęcić i szukać ukojenia w kabinie niemieckich i czeskich propozycji. Śmiała deska rozdzielcza pełna przełamań i ozdobników, to kontynuacja żywiołowości panującej na karoserii. Zegary pozytywnie zaskakują nowatorstwem podświetlenia, okrągłymi wyświetlaczami w centrum cyferblatów i zmodernizowanym ekranem komputera pokładowego TFT 4,3" wpasowanym pośrodku.

Wejdź: TEST Hyundai Tucson 2.0 CRDi 185 KM AWD Tour de Pologne

Nietypowości też nie można odmówić panelowi centralnemu z zabudowanym fabrycznie radioodtwarzaczem i mechanizmem odpowiedzialnym za wentylację. Specyficzny rysunek panela wciąż zawiera masę fizycznych przycisków. W nowoczesnych autach guziki funkcyjne to już rzadkość, przez co aby wykonać jakąś prostszą czynność trzeba dotykać ekran i buszować w menu systemowym. Przyciski w i40 nie zostały najszczęśliwiej zgrupowane, ale bezapelacyjne są lepsze z punktu widzenia ergonomii, na tle przykładowych dotykowych buttonów w Renault Talisman.

W Hyundaiu i40 po liftingu zagościło nowsze oprogramowanie systemowe i jest lepiej jak kiedyś, ale interfejs miejscami wydaje się być przekombinowany. Przyjazna w odbiorze dla kierowcy jest wysokość położenia ekranu. W bogatszej odmianie można spodziewać się kamery cofania, ułatwiającej obserwację tego co jest za autem, a nawet automatyki asystującej przy parkowaniu. O walory dźwiękowe potrafi zadbać opcjonalny system nagłośnieniowy marki Infinity.

Dbałość o jakość

Dobrze wyposażony Hyundai i40 oferuje ciekawe możliwości dekoracyjne i kolorystyczne we wnętrzu. Są kontrastowe listwy przebiegające po desce i boczkach drzwiowych, a barwne tapicerki potrafią nadać przyjemny ton kabinie. Zastosowanie dobrych materiałów i sporej ilości obszarów miękkich w dotyku, stawia w korzystnym świetle koreański produkt. Auto dzięki tym wszystkim atutom miejscami wydaje się być nawet ekskluzywne.

Nie przegapTEST Hyundai i20 Coupe 1.4 MPI Premium: niezły pozorant

Nowoczesne rozwiązania podnoszące komfort prowadzenia oraz bezpieczeństwo nie są obce Koreańczykom. W i40 Wagon znajdziemy dużo technicznych dobrodziejstw. Auto potrafi m.in.: zarządzać aktywnym oświetleniem, wspomagać awaryjne hamowanie i ruszanie ze wzniesienia, ostrzegać przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, rozpoznawać znaki drogowe, czy zarządzać stabilnością pojazdu w trakcie jazdy. Do pełni szczęścia brakuje adaptacyjnego tempomatu, monitoringu martwego pola, czy systemu monitorującego odległość od poprzedzającego pojazdu, który potrafiłby zareagować w razie zderzenia.

Opis przestrzeni kabinowej skończę na bagażniku. Wygospodarowano w nim 553 litry do linii zasuniętej rolety, co jest bardzo dobrym wynikiem w klasie, zwłaszcza, że pod podłogą jest jeszcze wnęka na koło dojazdowe i narzędzia. Po złożeniu oparć siedzeń przestrzeń przewozowa rośnie do 1719 l. Kufer można doposażyć w szyny podłogowe i przesuwaną przegrodę stabilizującą drobniejsze przedmioty. Innym przyjemnym udogodnieniem jest automatyka pokrywy bagażowej.

Dobry w trasę

Jeśli kupuje się samochód kombi, z myślą o wygodzie użytkowania w trakcie dalszych wyjazdów z rodziną, bierze się też pod uwagę konkretne jednostki napędowe. Korzystniejsze zużycie paliwa w długich trasach będzie mieć znaczenie, a takie oferują jak wiadomo silniki wysokoprężne. Nie bez powodu więc najczęściej wybieranymi jednostkami napędowymi przy zakupie samochodów typu kombi są właśnie turbodiesle. Przemawia za nimi rzadsze odwiedzanie stacji paliw i przyzwoite osiągi, a gdy do zestawu dojdzie jeszcze automat, to wygodę w trasie ma się jak w banku.

Hyundaiem i40 Wagon z turbodoładowanym dieslem 1.7 CRDI, po zatankowaniu pełnego 70-litrowego baku można omijać stacje paliw szerokim łukiem. Pełny zbiornik pozwala w trasie przekroczyć dystans nawet 1000 km. Motor 1.7 CRDI zużywa przyzwoitą ilość oleju napędowego, choć jak łatwo się domyślić nie trzyma fabrycznych danych. Podczas testu średnie spalanie wyniosło około 6 l/100 km, gdzie fabryka podaje 4,6 litra. W miejskiej jeździe ciężko się było zmieścić w 8 litrach na "setkę", choć wynik ten jak na auto z automatyczną skrzynią biegów, przy pracującej w kółko klimatyzacji i niemałej masie własnej, i tak nie jest zły.

Kliknij: TEST Hyundai i30 1.6 Turbo 3D: przekaz koreańskiej odwagi

Skoro podałem już ile samochód zużywa oleju napędowego, to czas abym poinformował teraz jak jeździ. Wysokoprężne 1.7 CRDI spełniające normy ekologiczne EURO 6, nie jest silnikiem dostarczającym sportowych emocji i wrażeń z jazdy. Tu ma liczyć się wygodne przemierzanie trasy, a nie pokonywanie dystansów w jak najkrótszym czasie. Moc 141 KM i 340 Nm (silnik w modelu po liftingu zyskał 5 KM i 15 Nm) wystarcza co najwyżej do zrywnego przemieszczania się. Maksymalna siła obrotowa pojawia się w przedziale 1720-2500 obr./min., którą przekłada na koła przednie automatyczna skrzynia DCT o 7 przełożeniach, z trybem sekwencyjnym i łopatkami umieszczonymi przy kierownicy. Angażowanie się w samodzielną zmianę biegów podczas jazdy Hyundaiem nie ma jednak większego sensu. Koreańskiej przekładni daleko do mistrzostwa szybkich zmian przełożeń, a sam silnik 1.7 CRDI nie czyni z dużej "i40-tki" mistrza sprintu. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 11 sekund (ze skrzynią manualną 10,5 s), dlatego dopiero po lekkim rozpędzeniu auto chętnie napiera na asfalt.

Wygodne kombi

Układ kierowniczy został zaprojektowany pod niewymagające gusta. Autem lekko się manewruje przez silne elektryczne wspomaganie. Nawet po zmianie trybu wspomagania na taki stawiający większy opór, i to w połączeniu z dostępnym ustawieniem SPORT systemu "Drive mode", o jakimkolwiek sporcie nie ma mowy. Dynamiczniejsza jazda okupiona nagłymi zmianami wytyczonego kierunku zdecydowanie nie jest dla tego samochodu. Hyundai i40 Wagon w takiej sytuacji szybko się pogubi, zaserwuje kierowcy nadsterowność i poprosi elektronikę o przywołanie do porządku.

Czytaj: TEST Toyota Verso 1.6 D-4D: japonka z niemieckim sercem

W tym aucie inżynierowie położyli nacisk na wygodę jazdy. Podwozie oparte o kolumny McPhersona z przodu i układ wielowahaczowy z tyłu jest komfortowo zestrojone i ma wysoką tolerancję dla ubytków w nawierzchni. Takie podejście sprawia, że szybkie zmiany obciążenia i podróżowanie po jezdni z poprzecznymi nierównościami wywołują lekkie bujanie. Wybór trybu jazdy "Drive mode" niczego nie poprawia, ponieważ zawieszenie na posiada adaptacyjnych amortyzatorów o zmiennej sile tłumienia. W przypadku znacznego obciążenia bagażnika pomaga jedynie układ ECS z elektroniczną funkcją niwelowania drgań tylnej osi. Czym jest więc "Drive mode"? To tak naprawdę optymalizacja przemieszczania się pod kątem ekonomiki (tryb ECO to nic innego jak oszczędzania paliwa).

Podsumowanie

Po Hyundaiu i40 Wagon doskonale widać, że inżynierowie i designerzy mają pełne ręce roboty. Sposób w jaki Koreańczycy wykańczają dziś swoje auta, nie odbiega od przyjętych w Europie standardów. W reprezentującym klasę średnią modelu i40 Wagon najlepiej poczują się osoby ceniące sobie po prostu wygodne przemieszczanie. Auto świetnie sprawdza się szczególnie na długich dystansach, jest ciche, dobrze wykonane i potrafi imponować wyposażeniem. Wersja z dieslem 1.7 CRDI pod maską daleko zajedzie bez tankowania, i choć automat 7DCT nie jest najwyższych lotów, to podnosi komfort w pokonywaniu kilometrów. Bagażnik zmieści sporo potrzebnych rzeczy, a gdy tych zacznie być za dużo, to zawsze można złożyć roletę i upakować przedmioty aż po sufit.

Odwiedź: TEST porównawczy - Hyundai i30 vs. VW Golf: dogonić wzór

Dodatkowa przestrzeń bagażowa i związane z nią możliwości przewozowe swoje jednak kosztują. Jak wspominałem na początku tego tekstu, cenowego koreańskiego nokautu już nie ma. Podobna wielkość jak u konkurencji klasy D, nowe technologie i dobre wyposażenie, nie zostały okupione niską ceną. Za podstawowego i40 Wagon z silnikiem 1.6 GDI 135 KM trzeba zapłacić 92 000 zł. Wersja ze 141-konnym dieslem startuje od 102 000 zł, za to topowy wariant wyposażenia Premium taki jak w teście, to wydatek 146 000 zł. Kwoty te są solidne, ale pełny cennik prezentowany w tabeli poniżej, w zestawieniu z najbliższą konkurencją kształtuje się bardzo podobnie. Co jest więc asem w rękawie Hyundaia? Koreańczycy przodują dokładaną ochroną gwarancyjną oferując 5 lat gwarancji bez limitu kilometrów, 5 lat Assistance i 5 lat bezpłatnej kontroli stanu technicznego raz w roku. Ponadto Koreańczycy poczuli się już na tyle mocni, że swoimi nowymi autami ślą przekaz jasno głoszący, że jeszcze nigdy nie byli tak mocni w Europie, jak to się ma obecnie.

.
Hyundai i40 Wagon - polski cennik
.

silnik/ wersja skrzynia CLASSIC COMFORT BUSINESS STYLE PREMIUM
1.6 GDI 135 KM manual 6 92 000 zł 101 000 zł 110 000 zł - -
2.0 GDI 165 KM manual 6 97 600 zł 106 600 zł 115 600 zł 124 600 zł 134 600 zł
2.0 GDI 165 KM automat 6 102 6500 zł 111 600 zł 120 600 zł 129 600 zł 139 600 zł
1.7 CRDI 115 KM manual 6 98 000 zł 107 000 zł 116 000 zł 125 000 zł -
1.7 CRDI 141 KM manual 6 102 000 zł 111 000 zł 120 000 zł 129 000 zł 139 000 zł
1.7 CRDI 141 KM automat 7 109 000 zł 118 000 zł 127 000 zł 136 000 zł 146 000 zł

.
Hyundai i40 Wagon 1.7 CRDI - dane techniczne
.

SILNIK R4 16V
Paliwo olej napędowy
Pojemność 1685 cm3
Moc maksymalna 141 KM przy 4000 obr./min.
Maks mom. obrotowy 340 Nm przy 1750-2500 obr./min.
Prędkość maksymalna
200 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 11,0 s
Skrzynia biegów automatyczna DCT/ 7 biegów
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 70 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
5,9/ 4,6/ 5,1
poziom emisji CO2
134 g/km
Długość 4745 mm
Szerokość 1815 mm
Wysokość 1470 mm
Rozstaw osi
2770 mm
Masa własna
1539 kg
Masa maksymalna dopuszczalna
2150 kg
Pojemność bagażnika/
po złożeniu siedzeń
553 l/ 1719 l
Hamulce przód/ tył tarczowe went./ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
wielowahaczowe
Opony przód i tył
(w testowym modelu)
225/45 R18
autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: