SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Infiniti Q50 2.2d A/T Premium: egzotyczny sedan rodem z Japonii - ZDJĘCIA

TEST Infiniti Q50 2.2d A/T Premium: egzotyczny sedan rodem z Japonii - ZDJĘCIA

29.09.2014, godz. 09:50
Infiniti Q50 2.2d Premium
Infiniti Q50 2.2d foto: zdjęcia własne

Najnowsze Infiniti Q50 to pokaz siły japońskiej motoryzacji. Producent z Kraju Kwitnącej Wiśni chce utrzeć nosa przede wszystkim niemieckiej konkurencji, odbierając jej bogatych klientów. Czy Q50 ma wystarczające atuty, by zawojować segment sedanów klasy premium?

Co ciekawe, Q50 z dieslem pod maską skrywa pewien sekret, który czyni je półkrwi Europejczykiem. Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi, wyjaśnienie - sercem azjatyckiego sedana klasy średniej jest silnik pochodzący wprost od Mercedesa. Co prawda zmieniono oprogramowanie i osprzęt, ale moc pozostała identyczna – 170 KM z dokładnie 2143 ccm pojemności. Taki "przeszczep" jest wynikiem coraz ściślejszej współpracy koncernu Renault-Nissan (właściciela Infiniti) z Daimler AG, producentem marki Mercedes-Benz. Warto przypomnieć, że efektem tej kooperacji też jest m.in. dostawczy Mercedes Citan, czyli bliźniacza konstrukcja popularnego Renault Kangoo.

Orientalne rysy

Styliści musieli spędzić masę czasu przy projektowaniu modelu Q50, bowiem efekt końcowy jest wyśmienity. Szczególnie przednia część nadwozia zwraca na siebie uwagę. Agresywnie zarysowane przednie reflektory do spółki z wyraźnie zaakcentowanymi przetłoczeniami maski silnika, budują dynamiczny charakter japońskiego sedana. Wrażenie potęguje wydatny chromowany grill z dużym logo pośrodku i sportowo wyglądający przedni zderzak.

Linia boczna najnowszego Infiniti również wygląda bardzo kusząco. Wydłużona przednia maska z krótkim zwisem przednim, czy ciekawie ukształtowany słupek C, pasują do charakteru japońskiej limuzyny. Klamki z wstawkami z chromu podkreślają prestiż Q50. 18-calowe obręcze ze stopów lekkich (225/50) też "robią robotę". Przy okazji ich ciemnoszary kolor sprawia, że nie widać na nich brudu. Tylna część nadwozia prezentuje równie wysoki poziom, co reszta bodykitu. Światła wyglądają całkiem zadziornie, oprócz tego podobać się mogą chromowane listwy w klapie bagażnika i dwie duże końcówki układu wydechowego. To detale dodające ewidentnej sportowości.

Nietuzinkowe wnętrze

Kabina japońskiej limuzyny jest tak samo charakterna, co nadwozie. Projekt deski rozdzielczej w ogólnym zarysie przypomina nieco wcześniejsze modele Infiniti, jednak względem starszych braci Q50 zyskało dużą porcję nowoczesnych technologii. Pierwszym, co rzuca się w oczy, to dwa ekrany wmontowane w kokpit. Tutaj Japończycy wyprzedzili o krok konkurencję, która wyposaża swoje samochody w jeden wyświetlacz. Tylko czy rozwiązanie proponowane przez Infiniti okazuje się praktyczne?

W pierwszym kontakcie z Q50, obsługa przyrządów pokładowych wydaje się bardzo skomplikowana. Nie do końca wiadomo, do czego służą poszczególne wyświetlacze. Po dłuższym obcowaniu z kokpitem "Q50-tki" okazuje się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Obsługa to najzwyczajniej kwestia przyzwyczajenia. Górny monitor pełni funkcję informacyjną, zaś dolny to nasze centrum dowodzenia funkcjami pojazdu. Wystarczy kilkukrotnie przewertować dokładnie menu komputera, by zrozumieć zamysł projektantów.

Warto wspomnieć, że poziom wykończenia wnętrza jest - jak przystało na klasę premium, bardzo dobry. Trudno doszukać się jakichkolwiek oszczędności czy niedoróbek. Jedyne, co może dziwić, to inteligentny kluczyk, którego kształt jest identyczny jak w przypadku nawet najtańszych Nissanów (chociażby miejskiej Micry). W tej kwestii od samochodu o luksusowym charakterze można by wymagać nieco więcej. Da się znaleźć też wspólne z Nissanami niektóre przyciski.

Jest wygodnie

Infiniti chwali się, że fotele modelu Q50 zostały opracowane przy współpracy z amerykańskim ośrodkiem NASA. Ergonomia oparć ma odwzorowywać kształt ludzkiego kręgosłupa w stanie nieważkości. Czy ciekawie brzmiący marketingowy opis ma przełożenie w rzeczywistości? Otóż fotele faktycznie są naprawdę wygodne, choć jest to poziom zwyczajnie porównywalny z konkurencją w klasie premium. Możliwości regulacyjnych jest sporo, a boczne podparcie ciała w zupełności wystarcza.

Japońskiego sedana należy pochwalić za ilość miejsca oferowanego pasażerom. Zarówno z przodu, jak i z tyłu przestrzeni jest pod dostatkiem. Trudno się dziwić, bowiem przy długości 4790 mm, Infiniti jest o dobre 10 cm dłuższe od bezpośrednich konkurentów takich jak BMW Serii 3, czy Mercedes Klasy C. Pewną niedogodnością jest duży tunel środkowy biegnący w tylnej części kabiny. Można to jednak wybaczyć, bowiem tylnonapędowi konkurenci mają tę samą wadę.

Pojemność bagażnika wynosi bardzo przyzwoite 500 litrów. Niestety, za sprawą nieregularnych kształtów, kufer okazuje się niezbyt ustawny. Dodatkową niedogodnością jest fakt, że oparcie tylnej kanapy nie składa się automatycznie po pociągnięciu za rączki w bagażniku. Zwalniają się wtedy zamki, ale oparcie trzeba już położyć samodzielnie z użyciem siły mięśni. Po położeniu kanapy, podłoga nie jest równa i powstaje próg dzielący. Na szczęście zawiasy klapy tak skonstruowano, że nie wcale nie wnikają do przestrzeni załadunkowej.

Sprawdzony napęd

Jak już wcześniej wspomniałem do napędu luksusowego japończyka posłużył znany z Mercedesa silnik o pojemności dokładnie 2,1 litra. Moc 170 koni mechanicznych zwiastuje przyzwoite osiągi. W praktyce wysokoprężna jednostka zapewnia naprawdę niezłą dynamikę. Można mieć jedynie małe zastrzeżenia do kultury pracy silnika "na zimno", który potrafi wtedy dość donośnie zaklekotać. 7-stopniowa skrzynia biegów również pochodząca od niemieckiego producenta, zmienia przełożenia w sposób bardzo subtelny. Praca automatu powinna zadowolić nawet naprawdę wymagających klientów. Jedyne, co można byłoby poprawić, to nieco zbyt długi czas reakcji na wciśnięcie pedału przyśpieszenia.

Jazda Infiniti wyposażonym w jednostkę dieslowską okazuje się całkiem ekonomiczna, głównie w trasie. Przy rozsądnej jeździe autostradowej możliwym do osiągnięcia jest nawet wynik oscylujący w okolicach 5,5-6l na 100 km. Mając na uwadze, że Q50 dysponuje olbrzymim jak na swoją klasę zbiornikiem paliwa mieszczącym 75 litrów, to przejechanie 1000 km na jednym tankowaniu nie stanowi żadnego problemu. W mieście ze spalaniem nie jest już niestety tak kolorowo. Poruszanie się po zakorkowanych metropoliach skutkuje apetytem na paliwo kształtującym się w przedziale 9-10 litrów.

Zwinne podwozie

Przednie zawieszenie Q50 zbudowano z podwójnych wahaczy poprzecznych, natomiast tylne oparto na układzie wielowahaczowym. Japończycy zestroili podwozie w dość sportowy sposób, przez co sedan z Kraju Kwitnącej Wiśni zachęca do dynamicznej jazdy. Auto nawet podczas szybkiej jazdy w zakrętach prowadzi się bardzo pewnie. Pomimo dość sztywnych nastawów, pasażerowie nie powinni narzekać na dyskomfort podczas pokonywania nierówności. Japończykom udało się tutaj osiągnąć udany kompromis między sportem, a komfortem.

W Infiniti Q50 dostępny jest innowacyjny system Drive-By-Wire, czyli układ kierowniczy pozbawiony mechanicznego połączenia z kołami, jednak testowany egzemplarz wyposażono w tradycyjny układ elektro-hydrauliczny. Kierowca ma do wyboru dwa tryby jego pracy: Normal i Sport. W obu ustawieniach opór kierownicy jest dość wyraźny, co spodoba się z pewnością fanom sportowych wrażeń. "Q50-tkę" z pewnością trzeba pochwalić za pracę układu hamulcowego, który subiektywnie sprawia swoją skutecznością doskonałe wrażenie.
Wyposażenie i ceny

Na pokładzie naszego luksusowego sedana znalazła się cała masa elektronicznych systemów i ciekawych dodatków. Jedną z najważniejszych pozycji, które warto zamówić, jest tzw. tarcza bezpieczeństwa. Co prawda jest to koszt aż 10 700 zł, jednak w zamian otrzymujemy w pakiecie inteligentny tempomat, system ostrzegający o niezamierzonym zjechaniu z pasa ruchu, układ monitorowania martwego pola, czy prewencyjny system awaryjnego hamowania. Za 13 100 klient może zdecydować się na Pakiet Multimedialny, w którego skład wchodzi nawigacja satelitarna i 14-głośnikowy zestaw audio marki BOSE. Ciekawą opcją jest także pakiet Widoczność, w ramach którego za kwotę 5 300 zł Infiniti oferuje system kamer cofania 360 stopni i doświetlanie zakrętów.

Cena i podsumowanie

Aby wyjechać Q50 z salonu, trzeba przygotować 144 500 zł. Dokładnie tyle kosztuje podstawowa odmiana z silnikiem diesla i skrzynią manualną. Nieco bogatsza wersja Premium z tym samym silnikiem i automatyczną przekładnią to już koszt 164 600 zł. Testowy egzemplarz doposażony do granic możliwości, kosztuje w granicach 220 000 zł. To dużo, jednak "święta niemiecka trójca" w postaci Audi, BMW i Mercedesa jest z porównywalnym "wypasem" i tak wyraźnie droższa.

Infiniti Q50 kusi potencjalnych klientów fantastycznym wyglądem nadwozia. Dla niektórych dodatkowym atutem będzie egzotyczność marki, pozwalająca się wyróżnić właścicielowi w tłumie. Wnętrze zachęca dobrym poziomem wykonania i bogactwem technologii. Wersja wysokoprężna posiada sprawdzony napęd prosto od Mercedesa. Układ jezdny daje poczucie pewnego prowadzenia, jednocześnie oferując niezły komfort.

Czy japońskiemu sedanowi można wytknąć jakieś wady? Otóż silnik mógłby być nieco bardziej kulturalny, a skrzynia biegów szybsza (przynajmniej w trybie sportowym). Można się też przyczepić do niezbyt foremnego bagażnika. Pomimo tych małych niedogodności, Q50 okazuje się bardzo dobrym samochodem dającym frajdę z jazdy. Z dieslem jest całkiem ekonomiczny, a w dodatku wyceniony korzystniej od niemieckiej konkurencji, a to jedna z ważniejszych cen, jeśli chce się przyciągnąć do salonów klientów.

Infiniti Q50 2.2 A/T - dane techniczne

SILNIK
R4 16V
Paliwo olej napędowy
Pojemność 2143 cm3
Moc maksymalna 125 kW/ 170 KM/ przy 3200 obr./min
Maks mom. obrotowy 400 Nm/ przy 1600-2800 obr./min
Prędkość maksymalna
230 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,5 s
Skrzynia biegów automatyczna, 7-biegowa
Napęd na tył
Zbiornik paliwa 7,5 l
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 6,0 l/ 4,1 l/ 4,8 l
Emisja CO2
124 g/km
Długość 47790 mm
Szerokość
1820 mm
Wysokość 1455 mm
Rozstaw osi
2850 mm
Masa własna
1675 kg
Pojemność bagażnika/ po złożeniu siedzeń
500 l/ -
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe wentylowane
Zawieszenie przód
podwójne wahacze poprzeczne
Zawieszenie tył
układ wielowahaczowy
Opony przód i tył
225/50 R18

.

Polub SuperAuto24.pl na Facebooku

autor: Rafał Michalak zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: