SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Lexus RC 200t F Sport: wcale nie taki sportowy

TEST Lexus RC 200t F Sport: wcale nie taki sportowy

25.04.2016, godz. 02:30
Lexus RC 200t F-Sport
Lexus RC 200t F-Sport foto: zdjęcia własne

Nowe coupe Lexusa wzniośle promowane jako "ucieleśnienie dynamiki i wyrafinowania", było długo wyczekiwanym sportowym modelem japońskiej marki. RC potrafi spalić gumę i wykręcić bączka, ale w jeździe na wprost nie jest wcale aż tak dynamiczny, jak wynika to z hasła reklamowego. Auto zaskakuje wysokim komfortem jazdy i łatwością prowadzenia, a to rodzi ważne pytanie - czy aby na pewno takie powinno być rasowe coupe?

Kilkuletnia nieobecność klasycznego coupe w ofercie Lexusa sprawiała, że klienci poszukujący emocjonującego auta klasy premium o sportowej sylwetce, kierowali swoje kroki przede wszystkim do niemieckiej konkurencji. Lexus świadomy tej nieobecności, w 2014 roku przyszykował ku uciesze motoryzacyjnego świata drapieżne coupe. Drapieżne nie tylko z wyglądu, ale i z perspektywy osiągów. Lexus rozpoczął od razu od górnej półki i stworzył model RC F, czyli odpowiedź na najbardziej agresywnych przedstawicieli w klasie - Audi RS5 i BMW M4.

Zobacz też: Lexus RC F: agresywne japońskie coupe - GALERIA

Pojazd zbudowany na bazie sedana oznaczonego symbolem IS, ale zupełnie przekonstruowany pod względem wymiarów i właściwości jezdnych, został z marszu najbardziej wydajnym autem Lexusa, i to z silnikiem V8 pod maską. 5-litrowy motor uzyskujący 477 KM i 530 Nm mocy przekazywanej na tylne koła poprzez 8-biegowy automat, pozwala katapultować RC F-a do pierwszej "setki" w 4,5 sekundy. Autem da się pojechać maksymalnie 270 km/h, popędzić spektakularnym driftem i słuchać przy tym akompaniamentu diabolicznych dźwięków generowanych przez silnik i układ wydechowy. Tyle jednak słowem wstępu i przejdę do meritum - te wszystkie wymienione właściwości dotyczą wyłącznie Lexusa RC F. A jakie jest znacznie słabsze wydanie nazwane po prostu RC?

Wyraziste coupe

Nowego 2-drzwiowego Lexusa stworzono z myślą o klientach poszukujących doznań za kierownicą. Doznania te jednak znacznie różnią się od siebie, w zależności od wersji auta z jakim ma się styczność. W modelu RC F są one typowo sportowe i podtrzymują stężenie adrenaliny w organiźmie, za to w standardowym RC prawdziwy sport kończy się na strone wizualnej. Skąd ten wnosiek? Mam na tu na myśli komfortowy sposób w jaki auto jeździ, ale o tych argumentach napiszę nieco niżej.

Sprawdź też: Milion hybryd Lexusa! Najwięcej kupuje Europa

Zatrzymując się na chwilę przy wyglądzie zewnętrznym, Lexusowi nie można odmówić twórczej myśli projektowej. Karoseria została naszpikowana wyrazistymi przetłoczeniami i ostrymi kantami, dzięki czemu Lexus RC przedstawia się bardzo drapieżnie. Wizualna strona ma ogromne pokłady indywidualizmu i japońskiej charyzmy, która pozytywnie wpłynęła na odmłodzenie wizerunku firmy. Tylne światła widziane po zmroku są niemalże dziełem sztuki. Przednie lampy z "ostrymi" kierunkowskazami i światłami do jazdy dziennej wprawiają w hipnozę. Zresztą z prawie każdego zakamarka nadwozia RC wyskakuje jakaś nieszablonowość, a pakiet F Sport (19-calowe obręcze kół, specjalna atrapa chłodnicy, pomarańczowe zaciski hamulców) tylko podkreśla napięty jak cięciwa łuku, bojowy wygląd coupe. I podobna bojowość ogarnia też wnętrze.

Nudy nie ma

Jak na samochód pozycjonowany w segmencie aut luksusowych przystało, w kabinie RC nie napotkamy nudy i przeciętności. Ogólny projekt został zapożyczony z IS-a, ale dostosowano go do potrzeb znacznie ciaśniejszego pomieszczenia RC, przez co łatwo doszukać się w nim różnic w stosunku do sedana. Wrażenie wywołuje mocno pochylona konsola ze zgrupowanymi sterownikami układu wentylacji i radioodtwarzacza. Panel centralny zgrabnie przechodzi w wysoko poprowadzony tunel z podłokietnikiem. W zasięgu dłoni swoje lokalizacje znalazły dwa ważne kontrolery (po prawej touchpad systemu multimedialnego, po lewej pokrętło Drive Mode Select od trybów jazdy). Na szczycie deski fikuśnie wpasowano duży wyświetlacz, a nieco niżej wielki analogowy czasomierz.

Czytaj: Ekspresyjny Lexus LC 500: debiut prowokacji na kołach

Pierwsze raczej negatywne wrażenie dotyczące intuicyjności oraz przejrzystości obsługi jest złudne. Ilość przycisków i przełączników tylko początkowo wywołuje obawy o ergonomię oraz przyjazność w użytkowaniu. Do małych guziczków w konsoli łatwo się przyzwyczaić i łatwo zapamiętać rozłożenie każdego z nich. Dotykowe suwaki odpowiadające za regulację temperatury dwustrefowej klimatyzacji działają bardzo lekko. Największego przyzwyczajenia wymaga operowanie funkcjami systemu multimedialnego. Choć dostęp do wielu przydatnych funkcji jest prosty, to osobliwy gładzik ma problemy z precyzją działania. Czasami można odnieść wrażenie, że łatwiej byłoby po prostu wybrać funkcje bezpośrednio z ekranu, ale ten po pierwsze nie jest dotykowy, a po drugie zlokalizowano go poza zasięgiem dłoni. Jeszcze jakaś wada? Owszem - interfejs graficzny to zdecydowania słaba strona Lexusa.

Eleganckie gran turismo

RC to typowe gran turismo, mające komfortowo spisywać się na dłuższym dystanse. Nisko osadzone fotele są wygodne, mają funkcję podgrzewania z wentylowaniem, i ku zadowoleniu niskich osób dysponują dużym zakresem regulacji. Elektrycznie sterowana kolumna kierownicy dopasowuje się do właściciela auta tuż po przekręceniu zapłonu, podobnie zresztą jak elektrycznie ustawiany fotel z pamięcią. Aby wejść do tyłu wystarczy odchylić oparcie, a cały fotel dosunie się do kierownicy aby uprościć zajęcie miejsca. Uprościć to jednak za dużo powiedziane, bowiem aby wejść do przedziału pasażerskiego i tak trzeba się nagimnastykować. Dwa oddzielne miejsca z tyłu pozwalają usadowić się osobom do około 175 cm wzrostu, z ograniczoną przestrzenią na nogi. Wracając jeszcze na moment do kierowcy, ze względu na długą maskę trzeba nauczyć się oceniać odległość do przodu, za to w kiepskim widoku do tyłu pomagają naprawdę duże lusterka boczne.

Zobacz: Lexus LC 500h: hybryda mocniejsza niż wolnossące V8

Estetyka wszystkiego co wewnątrz stoi na bardzo wysokim poziomie. Skórzana tapicerka pokrywająca fotele, spore fragmenty boczków drzwi oraz częściowo tunel środkowy, prezentuje jakość premium. Finezyjne przeszycia na skórze i łączenie różnych barw ze sobą dodaje kabinie jeszcze większego charakteru. Taka właśnie dwubarwna tonacja "Dark Rose" znalazła się w testowanym egzemplarzu z pakietem F Sport. Inną częścią tego pakietu są aluminiowe pedały i metaliczne wstawki ozdobne, które niestety z metalem nie mają nic wspólnego - są po prostu plastikiem, kojarzącym się ze znacznie bardziej przyziemnymi samochodami Toyoty. Umilającymi dalszą podróż gadżetami potrafi być kolorowy wyświetlacz przezierny HUD, porządny 830-watowy system nagłośnieniowy firmy Mark Levinson, ładowarka indukcyjna do smartfona ukryta w podłokietniku, czy bezprzewodowa łączność z internetem. Zupełnie inny aspekt przydatności, ważny w przypadku wyjazdu z dala od domu na dłużej, stanowi bagażnik. Kufer jest w stanie zmieścić do 374 litrów bagażu, co jest zadowalającym wynikiem.

Turbo bez emocji

Choć Lexus RC obiecuje wiele wyglądem i sportowym wnętrzem, to na drodze nie jest już tak drapieżny. Nie ma się co temu dziwić, skoro posiada tylko połowę mocy z RC F-a. Inżynierowe dali do wyboru klientowi dwa warianty. Pierwszy (jak w testowym modelu) nosi symbol 200t, który oznacza 4-cylindrową rzędówkę o pojemności 2.0 z turbodoładowaniem. Jednostka z bezpośrednim wtryskiem paliwa i zmiennymi fazami rozrządu osiąga moc 245 KM i 350 Nm momentu obrotowego. Drugi wariant o sygnaturze 300h przygotowano z myślą o entuzjastach ekologii. 300h to hybryda oparta o wolnossący 2.5-litrowy motor benzynowy o mocy 178 KM, wspomagany dodatkowo jednostką elektryczną generującą 143 KM. Łączna moc zestawu to 223 KM, którą przekazuje na tył bezstopniowa przekładnia (z funkcją sekwencyjnej, 6-stopniowej zmiany biegów typu shiftmatic). Osiągi hybrydy to 0-100 km/h w 8,6 s i 190 km/h prędkości maksymalnej.

Wejdź: Małgorzata Tusk przesiadła się z Toyoty do Lexusa NX 200t

Wracając do wzdłużnie umieszczonego silnika 2.0-litra wspomaganego turbodoładowaniem, jednostka ta cechuje się szerokim zakresem dostępności mocy obrotowej. Maksimum 350 Nm momentu obrotowego pojawia się w zakresie 1650-4000 obr./min., które przekazuje na koła tylne 8-stopniowy automat SPDS. Skrzynia pracuje aksamitnie i gładko zmienia poszczególne biegi. Jest wyposażona dodatkowo w manetki pod kierownicą dla łatwiejszego operowania przełożeniami w razie chęci pojechania w bardziej dynamiczny sposób. Czas niezbędny do osiągnięcia "setki" wynosi ze startu zatrzymanego 7,5 sekundy. Prędkość maksymalna? Katalog podaje 230 km/h. Pierwszy z tych czasów nie przekłada się jakoś nadzwyczajnie na odczucia z jazdy. Nie ma "kopania po plecach" i brakuje towarzyszącej rasowej akustyki silnika i wydechu. RC 200t po prostu "nie brzmi", a to wszystko dlatego, że został stworzony z priorytetowym traktowaniem komfortu.

Próba elastyczności i "kick down" też wypada tak sobie. Skrzynia potrzebuje chwili na redukcję, po czym nastaje dmuchnięcie turbiny i auto przyspiesza, ale emocji znowu brak. Faktyczny efekt nabierania prędkości prezentują w RC tylko szybko zmieniające się cyferki na elektronicznym zegarze. Zegarze, który da się konfigurować na parę sposobów i obserwować m.in. ciśnienie doładowania. Sytuację nieco ratuje użycie pokrętła systemu Drive Mode Select i przełączenie pracy napędu w tryb Sport S lub Sport S+. Po aktywacji tego ostatniego, silnik jest częściej utrzymywany w górnych partiach obrotowych, a reakcja na ruch prawej stopy jest nieco szybsza. Również praca elektrycznie wspomaganego układu kierowniczego (EPS) trochę się wyostrza i staje się bardziej męska. Męskie jest też zużycie paliwa - choć producent przewiduje średnie zapotrzebowanie na benzynę wynoszące 7,2 l/100 km, to w rzeczywistości spodziewać się należy raczej 10 litrów.

Potrafi się ślizgać

Chociaż w RC mocy jest o połowę mniej jak w modelu RC F, a zawieszenie zostało bardziej ułożone, to przecież auto wciąż jest konstrukcją tylnonapędową. To oznacza, że Lexus RC potrafi dostarczyć radości swojemu kierowcy, albo wpakować go w kłopoty. Istnieje możliwość całkowitego wyłączenia ESP i kontroli trakcji. Próba palenia gumy jest więc łatwa do wykonania, podobnie jak wyprowadzanie tylnej osi z równowagi w celu kręcenia bączków. Można to zrobić wówczas nie tylko na mokrej nawierzchni, ale i na suchym asfalcie.

Nie przegap: Lexus IS 200t z nowym silnikiem i bez hybrydy

Odmiana F Sport odznacza się jeszcze lepszymi własnościami dzięki zastosowaniu mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu typu Torsen, o podwyższonym tarciu wewnętrznym oraz zawieszenia o modulowanej charakterystyce (AVS). Dięki takiemu aktywnemu zawieszeniu i szperze można kontrolować uślizgi i próbować driftów. Trzeba to jednak robić z głową, bo inaczej skutki błędów mogą okazać się kosztowne, po nieplanowanym wylądowaniu w rowie, na poboczu lub jakimś chodniku.

Wspominane wcześniej priorytetowe traktowanie komfortu czuć w trakcie przemierzania kilometrów. W trybach Eco lub Normal, gdzie gładko operuje się kierownicą, RC prowadzi się bardzo przyjemnie, a nawet trochę rozleniwiająco. To dlatego, że auto nie jest nacechowane takimi właściwościami sportowymi, jak choćby sztywne zawieszenie. Charakterystyka podwozia została tak skalibrowana, aby umiejętnie wybierała nierówności nawet przy dużych 19-calowych obręczach kół, ale była przy tym odpowiednio sprężysta. Poza tym wnętrze zostało dobrze wyciszone, co ma duże znaczenie w niwelowaniu hałasów. Przez blisko 1,7-tonową masę własną jazda po łukach też nie wypada jakoś nadzwyczaj sportowo.

Podsumowanie

Lexus RC nie jest rasowym coupe. Rasowość przypisano do modelu RC F, a pozycjonowany pod nim RC to tylko namiastka tego, co prezentuje sobą znacznie mocniejszy brat. RC 200t wprawdzie potrafi zaskoczyć narowistą tylną osią po dezaktywacji kontroli trakcji, zdzierać gumę nawet na suchym asfalcie i wykręcić bąka, ale nie pojedzie już w spektakularnym drifcie. Auto w rzeczywistości nie jest aż tak dynamiczne, jak życzy sobie tego w haśle reklamowym producent. Wszystko dlatego, że silnik jest ciut ospały, a auto swoje waży. W porównaniu z konkurencją osiągi są po prostu dobre.

Odwiedź: TEST Lexus NX200t Prestige AWD: nowy członek rodziny

Za to Lexusowi RC nie brakuje wyrafinowania i ekskluzywności. Został odważnie narysowany i potrafi zaskoczyć. A zaskakuje łatwością prowadzenia i wysokim komfortem, co czyni go przyjemnym gran turismo do jazdy na co dzień. To auto dla tych, którzy lubią ładne rzeczy, a nie potrzebują do tego wcale osiągów. Lexus RC to po prostu znacznie tańsza wersja swojego starszego brata. Zamiast blisko 380 tys. zł jakie trzeba wydać na model RC F, właścicielem o połowę słabszego RC 200t można stać się za połowę ceny RC F, która wynosi dokładnie 189 900 zł. Nie jest to wciąż kwota okazyjna, ale dobrze wpasowująca się w silnie obsadzoną klasę aut premium z nadwoziem typu coupe.

.
Lexus RC - polski cennik

Oferta Lexusa RC składa się z trzech poziomów wyposażenia: Elegance, F Sport i Prestige. Już podstawowa odmiana jest bogato wyposażona. Na pokładzie znajdziemy m.in. skórzaną kierownicę z łopatkami, bezkluczykowy dostęp, elektrycznie regulowane i podgrzewane przednie fotele, tempomat, selektor trybów jazdy, czy klimatyzację automatyczną. Standardem jest też unikalny, opracowany przez firmę Lexus układ zintegrowanej stabilizacji ruchu pojazdu (VDIM) oraz system ochrony przedzderzeniowej (PCS) z funkcją adaptacyjnej kontroli prędkości jazdy.
.

wersja silnik/moc Elegance F Sport Prestige
200t 2.0 litra/ 245 KM i 350 Nm 189 900 zł 229 900 zł 249 900 zł
300h 2.5 litra/ 238 KM i 350 Nm 202 900 zł 242 900 zł 262 900 zł

.
Lexus RC 200t - dane techniczne
.

SILNIK R4, 16V Turbo
Paliwo benzyna
Pojemność 1998 cm3
Moc maksymalna 245 KM/ przy 4800 obr./min.
Maks mom. obrotowy 350 Nm/1650-4000 obr./min.
Prędkość maksymalna
230 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 7,5 sekundy
Skrzynia biegów automatyczna/ 8 biegów
Napęd RWD (na tył)
Zbiornik paliwa 78 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
9,5 l/ 5,8 l/ 7,2 l
poziom emisji CO2
166 g/km
Długość 4695 mm
Szerokość 1840 mm
Wysokość 1395 mm
Rozstaw osi
2730 mm
Masa własna
1675kg
Ładowność 495 kg
Pojemność bagażnika
374 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
niezależne dwuwahaczowe
Zawieszenie tył
niezależne Multilink
Opony (w testowym modelu)
przód 235/40 R19/
tył 265/35 R19 
autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: