SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Nissan X-Trail 1.6 dCi All Mode 4x4i Tekna: większy może więcej - ZDJĘCIA

TEST Nissan X-Trail 1.6 dCi All Mode 4x4i Tekna: większy może więcej - ZDJĘCIA

12.03.2015, godz. 02:40
Nissan X-Trail 1.6 dCi 4WD
foto: zdjęcia własne

Trzecia generacja Nissana X-Trail to powiększone wydanie hitowego crossovera jakim jest Qashqai. Nie wygląda jakoś nadzwyczaj nowatorsko i łatwo pomylić go z mniejszym bratem. SUV ma tylko bardziej okazałą sylwetkę i jest znacznie obszerniejszy wewnątrz, ale korzysta już z tej samej technologii. Podobnie jak poprzednik terenówką nie jest, ale w konfiguracji z napędem 4WD potrafi sobie poradzić w podbramkowych sytuacjach.

Model X-Trail jest uważany w palecie Nissana za pierwsze auto typu SUV, które połączyło cechy auta klasy średniej wyższej z zaletami samochodu terenowego. Pojazd ten trafił do produkcji w 2001 roku i szybko zyskał uznanie nie tylko w oczach klientów, ale i fachowców z tej branży. Konstrukcja nie była skomplikowana i nadawała się do niewymagających przełajowych wojaży.

Kiedy w 2007 roku na wystawie w Genewie miała miejsce prezentacja II generacji tego modelu, okazało się, że zewnętrznie tylko nieznacznie różni się od pierwszej. Konstrukcyjnie był to jednak zupełnie nowy samochód, oparty o nową płytę podłogową i silniki po ewolucji, a zachowujący tylko tradycyjne, wciąż bardzo oryginalne kształty

Obecna III generacja Nissana X-Trail powstała na platformie CMF (Common Module Family), będącej wspólnym dziełem sojuszu Renault-Nissan. Wynikiem tego połączenia jest prezentowany na zdjęciach samochód, definiujący na nowo formułę kompaktowego pojazdu sportowo-użytkowego. X-Trail to już nie ten sam SUV, o nie tym samym przeznaczeniu co kiedyś.

Wygląd dzisiejszych Nissanów

Żadnych zmian kosmetycznych nie ma, bo X-Trail to po prostu całkowita nowość. Auto wydaje się być równie solidne jak model poprzedniej generacji, ale z wyglądu straciło na terenowym charakterze, jaki prezentował starszy brat. Nissan zwyczajnie nie zdecydował się na odważną stylistykę, a poszedł na łatwiznę. Karoserię łatwo pomylić z mniejszym modelem Qashqai, a to to dlatego, że projekt nadwozia jest częścią strategii wspólnego kodu stylistycznego. O przynależności do japońskiej firmy mówi od razu rozpoznawalna chromowana atrapa wlotu powietrza do silnika i skośne reflektory. Zderzak z przodu jest niemal tak samo wymodelowany jak w modelu Qashqai. Podobnie jest z przetłoczeniami na masce, błotnikach i drzwiach.

Nie przegap: TEST Nissan Pulsar 1.5 dCi Tekna: udany powrót do kompaktowej klasy

Dopiero profil z mocniej pociągniętym w stronie tyłu przedziałem pasażerskim i dużą częścią bagażową oznajmiają, że X-Trail to już nie crossover, a poważny SUV. Autu nie odebrano pokaźnych rozmiarów, o czym świadczą dane techniczne podobne choćby do tych z masywnego Volkswagena Touarega. Nissan wciąż jest duży (urosła długość i rozstaw osi) i wymaga precyzji podczas manewrowania. Parkowanie na standardowym miejscu postojowym wymaga cierpliwości. Pomagają na szczęście wielkie lusterka, a w bogatszych odmianach ratunkiem jest rozbudowany system kamer.

Chyba jedynym innym fragmentem wozu w stosunku do oferowanych przez Nissana samochodów, jest tylna część. Zarówno lampy narysowane w nowoczesnym stylu, jak i zderzak oraz kształt klapy bagażnika mają swój indywidualny styl. Karoseria jak to bywa w przypadku SUV-ów otrzymała widoczne plastikowe osłony na progach, zderzakach i błotnikach. W nadkola testowanego modelu wstawiono ozdobne 19-calowe alufelgi z oponami w rozmiarze 225/55 R19.

Znajomy projekt i wyposażenie

Tak jak na zewnątrz, tak i w kabinie X-Trail ma wiele wspólnego z bestsellerowym modelem Qashqai. Z jednej strony można to uznać za plus, bo w poprzedniku dało się mocno odczuwać upływ lat, z drugiej jednak deska i konsola wyglądają prawie tak, jakby zostały żywcem wyjęte z mniejszego bata. Takie mamy jednak czasy, że liczy się schodzenie z kosztów, a na indywidualizację często nie pozwalają sobie nawet marki premium.

Elementy użyte do wykończenia windują X-Traila na wyższy poziom. Wzrosła ewidentnie jakość zastosowanych materiałów. Plastiki mają przyjemniejszą fakturę w porównaniu z tym, co było kiedyś, pojawiają się elementy lakierowane na połysk i estetyczne dekoracje. Podświetlenie klawiszy ma tradycyjny pomarańczowy kolor, a biel pojawia się dopiero na tablicach zegarów wstawionych w głębokie tuby. 5-calowy kolorowy wyświetlacz komputera TFT między wskaźnikami to seria. Hitem jest rozbudowany system multimedialny z dużym dotykowym wyświetlaczem. Ma m.in. nawigację satelitarną i łączność bezprzewodową z innymi urządzeniami. To na nim też pokazywany jest obraz z opcjonalnych kamer.

Zobacz także: Nissan Qashqai 1.6 dCi 130 All Mode 4x4-i - TEST miastoodpornego SUV-a

Utrzymanie porządku i ładu nie jest kłopotliwe dzięki dużej ilości pojemnych schowków i kieszeni. Elementami wartymi uwagi są otwory na kubki w tunelu środkowym. Niby nic nadzwyczajnego, ale ich wyjątkowość polega na wyprowadzonym kanale wentylacyjnym bezpośrednio na uchwyt. Pojemniki z napojami mogą być podgrzewane lub schładzane, w zależności od tego, jak nastawiona jest klimatyzacja. W aucie jest dużo różnego wyposażenia ułatwiającego podróżowanie i wykonywanie niektórych manewrów.

SUV do kupienia w Polsce jest w trzech poziomach: Visia, Acenta i Tekna. W podstawowej wersji jest m.in.: klimatyzacja manualna, 17-calowe alufelgi, 6 poduszek powietrznych, światła do jazdy dziennej LED, moduł Bluetooth, system wspomagania ruszania pod górę, tempomat i ogranicznik prędkości, system aktywnej kontroli zawieszenia, przesuwane i składane tylne siedzenia, czy system aranżacji przestrzeni bagażowej. Acenta może się pochwalić dodatkowo: dwustrefową automatyczną klimatyzacją, światłami przeciwmgłowymi, czujnikiem deszczu i zmierzchu, kierownicą i dźwignią zmiany pokrytą skórą, podgrzewanymi fotelami, automatycznie przyciemniającym się lusterkiem wstecznym, czy czujnikami parkowania. Poziom wyposażenia Tekna (tak jak w testowanym modelu) obejmuje dodatkowo: reflektory w technologii Full LED, skórzaną tapicerkę, elektrykę regulacji fotela kierowcy, 19-calowymi felgami, elektrycznie otwieraną klapą kufra, inteligentny kluczyk i przycisk do uruchamiania silnika.

Pokaźne wnętrze

Z pomiarów wynika, że obszerności w kabinie przybyło, a to niewątpliwy plus. Wnętrze jest bardzo duże i wystarczające pod względem ilości miejsca nawet dla pięciu dorosłych osób. Na fotelach siedzi się wysoko, co pozytywnie wpływa na widoczność. Przeszklenie do przodu i na boki też wypada nieźle, ale z dostrzeżeniem tego co jest z tyłu już są problemy. Na osoby przejeżdżające obok w kompaktowych autach patrzy się z góry. Miejsca na nogi, głowę i ramiona w przedniej części jest pod dostatkiem. Fotel kierowcy w podstawowych modelach ma regulację manualną, a w najbogatszej Tekna elektryczną. Regulacji dwukierunkowa kierownicy to już w dzisiejszych pojazdach żaden luksus, zresztą tak jak otwierany podłokietnik. Czarna skóra perforowana na fotelach i boczkach drzwi wygląda elegancko i łatwo ją czyścić. Dostępna jest jeszcze też beżowa.

NSprawdź: Nissan Leaf - obszerny TEST elektrycznego auta od SuperAuto24.pl

Kanapa z tyłu nie jest całkiem płaska, co pozwala na stabilniejszą pozycję w podróży i ma regulację pochylenia oparć. Spokojnie na niej usiądzie trójka dorosłych osób. Nie można przyczepić się do przestrzeni na nogi, której nie brakuje. W porównaniu do poprzednika, rozstaw osi urósł o 76 mm, co automatycznie przełożyło się wygospodarowanie dodatkowego obszaru. Podsufitka znajduje się wysoko, więc nawet najwyżsi nie będą narzekać. Uatrakcyjnieniem może być opcjonalne, panoramiczne okno dachowe, otwierające się aż do połowy. Konfigurację objęto możliwością wyboru wariantu 5- lub 7-osobowego, co jest dużym plusem. Mało samochodów w tej klasie oferuje dodatkowe 2 siedzenia wyjmowane z bagażnika. Testowany model Nissana był akurat 5-osobóką. Dodatkowe dwa fotele kosztują od 4000 do 6500 zł w zależności od wersji wyposażenia.

Spora przestrzeń bagażowa pomieści wiele rzeczy za sprawą objętości 550 litrów w standardowym ułożeniu. Oparcia kanapy dzielą się w stosunku 60:40, tworząc płaską podłogą dzięki regulowanej płycie w bagażniku. Wówczas maksymalny litraż wzrasta do 1982 l. To nie wszystko, bo samą kanapę można jeszcze przesuwać powiększając przestrzeń przy zachowaniu miejsc siedzących. Pokrywa bagażowa może mieć elektryczne siłowniki i wyręczać właściciela z podnoszenia i zamykania klapy po naciśnięciu odpowiedniego guzika (na klapie, na kluczyku lub na desce rozdzielczej). W momencie chęci przewiezienie długich elementów (maksimum 2,6 metra) z pomocą przychodzi otwierany podłokietnik na środku kanapy.

Na razie jeden silnik

Przedstawiony Nissan X-Trail oferowany jest wyłącznie z jednym silnikiem wysokoprężnym. To nie pomyłka - niestety osoby zainteresowane tym modelem muszą poczekać na napędową alternatywę (silnik benzynowy ma dołączyć jeszcze w 2015 roku). Motor dCi skonstruowany przy współpracy z Renault, ma pojemność 1.6 litra i generuje moc 130 KM. Dzięki turbodoładowaniu kierowca pod stopą ma 320 Nm momentu obrotowego, dostępnego już przy 1750 obr./min. X-Trail dzięki temu jest zrywny i sprawnie rusza z miejsca, ale po starcie demonem szybkości już nie jest. W teście miałem okazję pojeździć modelem połączonym z 6-biegową skrzynią manualną, która katalogowo pozwala osiągnąć pierwsze 100 km/h w 11 sekund. Czas ten za kierownicą wydaje się bardzo dłużyć, ale w końcu samochód ten nie został projektowany z myślą o sprintach.

Kliknij też: TEST Nissan e-NV200 Tekna: elektrowóz pasażerski - GALERIA

Poza manualną skrzynią auto może mieć bezstopniowy automat XTronic. Mój użyczony egzemplarz pozwalał na podejmowanie samodzielnych decyzji, kiedy i jaki bieg jest wybierany w danym momencie. Przełożenia ręcznej skrzyni na pierwszych biegach są krótkie i trzeba dość szybko manewrować długim lewarkiem. Biegi wchodzą z przyjemnym oporem i przekładnia się nie myli, w który bieg ma się zamiar trafić. Niedomaganiami wykazuje się dopiero elastyczność. W trasie przy wyprzedzaniu zwyczajnie czuć, że auto lekkie nie jest. Owszem 1615 kg to nie duża masa jak na SUV-a tej wielkości, ale aby uzyskać satysfakcjonujące przyspieszenie, konieczne są redukcje. Wrażenie "spokojnego" wywiera układ kierowniczy pasujący do charakteru samochodu. Jazda z większymi szybkościami na prostej nie jest uciążliwa, a samo prowadzenie wystarczająco pewne.

Zużycie paliwa przedstawia się umiarkowanie. 1.6 dCi nawet zespolone z napędem AWD nie jest żarłoczne na ON i średnio spala w granicach 7 l/100 km. Owszem jest ono wyższe niż to obiecywane przez producenta, ale źle nie jest. W mieście obserwować będziemy przynajmniej o litr więcej, a w trasie przy lekkiej nodze można zejść poniżej 6 l/100 km. Operowanie komputerem pokładowym z koła kierownicy jest proste i intuicyjne. Na kolorowym wyświetlaczu wstawionym między zegarami kierowca może na bieżąco kontrolować, jak przedstawia się w danym momencie zużycie paliwa i za pomocą wahadła skali podejmować próby obniżenia spalania. Dodatkowa kontrolka zmiany przełożenia podpowiada na jakim biegu jechać. W ograniczeniu zużycia oleju napędowego pomaga też seryjny Start/Stop.

Przydatny napęd AWD

Na moje szczęście przyszło mi jeździć autem z napędem 4WD. Dlaczego szczęście? Otóż ten samochód w podstawie oferowany jest tylko z napędem na przód, co w naturalny sposób gryzie się z wyobrażeniem SUV-a tej wielkości. Przy jeździe na wprost po asfalcie i suchej nawierzchni, rodzaj napędu raczej nie ma znaczenia, ale w przypadku zjazdu na boczne trasy już tak. Stosowanie przedniego napędu nie dziwi mnie dopiero w crossoverach, bo takie wozy w wielu przypadkach nie opuszczają nawet miast.

Można być pewnym, ze tam gdzie zwykła osobówka nie ma szans, tam z pewnością bez oporów wjedzie X-Trail. Prześwit 21 cm podnosi wszechstronność i leśne ścieżki, wertepy, kałuże i polany nie staną na przeszkodzie. Gdy zajdzie potrzeba, to tym samochodem uda się zapuścić też w lekki teren. Napęd ALL MODE 4x4i jest rozwiązaniem zaczerpniętym z crossoverów sojuszu Renault-Nissan. Umożliwia automatyczną oraz ręczną regulację rozdziału siły na koła poprzez przełącznik zainstalowany w tunelu. Do wyboru są trzy funkcje: 2WD (napędzana przednia oś), AUTO (automatycznie dołączany tył w razie potrzeby) oraz LOCK (stale włączony napęd czterech kół). Przy tym ostatnim auto nie poddaje się łatwo, ale wypada rozważnie dobierać trasy przejazdu, bo X-Trail jest tylko SUV-em z elektronicznie dołączanym napędem tylnej osi, a nie samochodem terenowym z poważnym reduktorem. Zablokowana pozycja 4x4 działa przy niewielkich prędkościach, a wybranie poszczególnej z opcji skutkuje zapaleniem się odpowiedniej kontrolki na blacie zegarów.

Przeczytaj: TEST Nissan Note 1.5 dCi Tekna: nietypowy, oszczędny mieszczuch - ZDJĘCIA

W konstrukcji zawieszenia Nissana X-Trail połączono nowoczesność z tradycją. Z przodu wykorzystano kolumny MacPhersona, a z tyłu niezależny układ wielowahaczowy. Połączenie to odpowiednio tłumi nierówności nawierzchni oraz poprawnie wpływa na zachowanie nadwozia podczas jazdy. Czuć że auto ma komfortowe nastawy, które w połączeniu z wyżej zawieszoną nad ziemią karoserią i wysoko ułożonym środkiem ciężkości, powodują podsterowoność i przechyły w momencie ostrzejszych manewrów.

Każdy kierowca chce, by jego rodzina podróżowała bezpiecznym autem. Konstruktorzy pojazdów starają się spełniać ten wymóg jak najlepiej i dlatego też pojazdy z roku na rok są coraz bezpieczniejsze. Nowy X-Trail bez problemu zgarną 5 gwiazdek w testach zderzeniowych Euro NCAP, a pomogła mu w tym odpowiednia konstrukcja i systemy podnoszące bezpieczeństwo czynne i bierne. Współpracują one ze sobą w ramach stworzonego przez japońską markę pakiet bezpieczeństwa Safety Shield. Szczególną uwagę zwraca system ATC (Active Trace Control). Dzięki elektronicznym czujnikom kontrolującym prędkość, kąt skrętu kół i otwarcia przepustnicy, system ten potrafi przyhamować każde koło z osobna. Dzieje się tak w celu zmniejszenia ewentualnej podsterowności, a co ważne kierowca tego nawet nie wyczuwa. Do tego jest jeszcze elektryczny hamulec awaryjny, ostrzeganie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, adaptacyjne światła drogowe, system rozpoznawania znaków drogowych i system kamer pokazujący otoczenie dookoła samochodu.

Cena i podsumowanie

Nowy SUV rodem z Japonii kusi niedużym zapotrzebowaniem na paliwo i wystarczającą dynamiką, a w przypadku odmiany z 4WD niezłymi właściwościami jezdnymi. X-Trail jak na kawał samochodu przystało, tani niestety nie jest. W Polsce można go nabyć w jednym z trzech poziomów wyposażenia: Visia, Acenta oraz Tekna. W podstawowej i zarazem naprawdę nieźle wyposażonej wersji z napędem 2WD auto kosztuje od 114 900 zł. Na tym etapie konkurencja jest mocniejsza, bo za porównywalną Hondę CR-V (1.6 i-DTEC 2WD) zapłacimy 110 600 zł, a na bazową Toyotę RAV4 (2.0 D-4D 125 KM 2WD) wydamy 98 900 zł. Za topową odmianę X-Trail Tekna (taką jak w teście) z napędem 4WD trzeba już zapłacić od 159 900 zł. A co jest najbardziej konkurencyjne dla Nissana? Takim autem zdaje się być Mitsubishi Outlander, który jest podobnie okazały i występuje w konfiguracji 7-osobowej. W najbogatszej wersji Instyle Navi z napędem 4WD (silnik 2.2 DID 150 KM) startuje od 147 200 zł.

Mówi się, że duży może więcej, i po części powiedzenie to pasuje do Nissana. Pod względem miejsca w kabinie wóz wiedzie prym w klasie i wiele może też zdziałać poza utwardzoną drogą. Wnikając jednak głębiej w szczegóły wychodzi, że auto nie ma tak wielozadaniowego charakteru, jakby się tego chciało. Trzeba jednak brać poprawkę na to, że X-Trail to zwyczajny przedstawiciel klasy SUV, z atrakcyjną nietypową możliwością powiększenia kabiny do 7-osobowej formy. Auto jest masywne i sprawia wrażenie bezpiecznego środka lokomocji, co zresztą potwierdzają bardzo dobrze zaliczone testy zderzeniowe. Patrząc z perspektywy wykonania i gamy silnikowej z jedną dostępną pozycją, X-Trail to natomiast nie ekskluzywny produkt. Za możliwości większego wyboru i personalizacji, płaci się w świecie motoryzacji o wiele większe pieniądze. Choć X-Trail dysponuje ledwo namiastką prestiżu, da radę zaspokoić oczekiwania nabywców. Stanie się tak tylko pod warunkiem, że wymagania nie będą sięgać powyżej 130-konnego diesla, bo jeśli tak, to "z braku laku" klienci udadzą się ostatecznie do konkurencji.

Nissan X-Trail 1.6 dCi - dane techniczne

SILNIK
R4 14V Turbo
Paliwo Diesel
Pojemność 1598 cm3
Moc maksymalna 96 kW/ 130 KM przy 4000 obr./min
Maks mom. obrotowy 320 Nm/ przy 1750 obr./min
Prędkość maksymalna
186 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,0 s
Skrzynia biegów Manualna 6
Napęd All Mode 4x4
Zbiornik paliwa 60 l
Katalogowe średnie zużycie paliwa
6.2/ 4,8/ 5,3
Emisja CO2
139 g/km
Długość 4640 mm
Szerokość
1830 mm
Wysokość 1710 mm
Rozstaw osi
2705 mm
Prześwit
210 mm
Masa własna/ maksymalna dopuszczalna
1615 kg/ 2320 kg
Maksymalna masa holowanej przyczepy
2000 kg
Pojemność bagażnika
550 l
Hamulce przód/ tył Tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
Kolumny McPherson
Zawieszenie tył
Niezależne wielowahaczowe
Opony przód i tył (w modelu testowym)
225/55 R19

Polub SuperAuto24.pl na Facebooku


autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: