SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST nowy Volkswagen Caddy czwartej generacji: jak stary dobry znajomy

TEST nowy Volkswagen Caddy czwartej generacji: jak stary dobry znajomy

30.05.2015, godz. 00:40
Volkswagen Caddy IV generacja
Volkswagen Caddy IV generacja foto: zdjęcia własne

Bardziej wyrazista stylistyka tożsama z nowymi Volkswagenami, zmniejszona emisja szkodliwych substancji i niższe zużycie paliwa dzięki nowym silnikom. Do tego zwiększony poziom bezpieczeństwa za sprawą systemów, jakich jeszcze w Volkswagenie Caddy nie było oraz pojemna przestrzeń w kilku dostępnych konfiguracjach. Oto szybka charakterystyka użytkowo-osobowego kombivana.

Na początku lutego zostaliśmy uraczeni światową premierą całkiem nowego Volkswagena Caddy. W stolicy Wielkopolski, gdzie powstaje osobowo-użytkowe auto zorganizowano jednak tylko pokaz statyczny. Żeby pojeździć czwartą generacją niemieckiego bestsellera (w 11 lat powstało 1,5 miliona egzemplarzy) i poznać bliżej jego walory, trzeba było poczekać prawie cztery miesiące. Pierwsze testy auta zorganizowano na francuskich drogach zlokalizowanych w okolicach Marsylii. Zróżnicowane pod względem jakości trasy pozwoliły m.in. zbadać, jaka tak naprawdę jest czwarta ewolucja Caddy.

Nie da się pomylić

To na co zwraca się uwagę przy pierwszej styczności z samochodem, to oczywiście jego sylwetka. Widząc nowego Caddy z pewnością nie zostaniemy niczym zaskoczeni. Strategia Volkswagena jest jasna i klarowana - nie zmienia się znacznie tego, co jest dobre i się sprzedaje. Z tego właśnie powodu modele w palecie niemieckiej marki są do siebie tak bardzo zbliżone stylistycznie. Nowy Caddy to taki stary dobry znajomy. Jego wyglądu nie da się pomylić z niczym innym. Stylistyka jak widać po samochodzie nie jest rewolucyjna.

Zobacz WIDEO: Volkswagen Caddy na światowym debiucie w Poznaniu

Użyteczna i funkcjonalna bryła poprzednika została zachowana, z przemodelowaniem jedynie elementów karoserii. Formy przede wszystkim w przedniej części wozu odnoszą się do aktualnego wolfsburskiego kodu stylistycznego. Widać ostro zakończone na rogach przy grillu lampy, które podstawowo są halogenowe, a w opcji mogą być wyposażone w diody LED do jazdy dziennej, a nawet bi-ksenony. Wlot powietrza do silnika z tradycyjnym dużym logotypem stał się masywniejszy. Wyostrzenia pojawiły się na masce, zderzakach, przednich błotnikach i panelach drzwiowych. Kantów nabrała też otwierana do góry klapa bagażnika lub skrzydła drzwi (w zależności od wersji). Uzupełnieniem mocniejszego designu są pasujące do całości dynamiczne lusterka, nowocześniejsze klosze lamp z tyłu i kierunkowskazy na błotnikach. Tradycją natomiast są duże okna w wersjach osobowych, albo spore połacie blachy w furgonach.

Widocznie nowocześniej

Zdecydowanie nowszego wymiaru nabrało wnętrze Volkswagena Caddy. Kabina zyskała nowocześniejszy sznyt dzięki projektowi, który w wielu miejscach nawiązuje do aktualnego Golfa 7 lub mniejszego Polo. Konsola środkowa jest gładka, przejrzysta i co najważniejsze po prostu poręczna. Pokrętła i przełączniki są tożsame z tymi, jakie możemy znaleźć w nowszych autach marki. Jest też ładna trójramienna kierownica (może być multifunkcyjna i ze skórzanym obszyciem) i czytelne estetyczne zegary z białymi cyframi na blatach i dużym ekranem komputera na środku. Drażnić może co najwyżej czerwone podświetlenie przełączników na konsoli. Myszką trącą też manetki za kierownicą pamiętające wcześniejsze generacje różnych Volkswagenów.

Sprawdź też: Czwarty Volkswagen Caddy: światowy debiut w Poznaniu

W bogatszych wersjach nowego Caddy fajnie wypadają dekoracyjne panele na desce, w które wkomponowano otwory nawiewu powietrza. Ich barwa oraz faktura może być inna w zależności od poziomu wyposażenia. Konsola tylko podstawowo nie będzie wyglądać bogato, bo po wybraniu odpowiedniej konfiguracji, lub domówieniu jednego z paru wariantów systemów informacyjno-rozrywkowych, kabina bez wątpienia nabierze nowoczesności. Wyświetlacze o przekątnej 5- lub 6,5-cala i mają ważny minus - są ulokowane zbyt nisko zasięgu wzroku, a to poważna wada. Można zamówić radio Composition Colour, bardziej rozbudowane Composition Media lub najbardziej zaawansowany zestaw radiowo-nawigacyjny Discover Media. Oferuje on nie tylko duży panel dotykowy z nawigacją satelitarną, ale także sporo różnych przydatnych funkcji w podróży.

Tworzywa zastosowane w wykończeniu wnętrza zdradzają, że ma się do czynienia z samochodem użytkowym. Plastiki są twarde i solidne, a miejscami na boczkach drzwiowych lub podłokietniku pojawia się dodatkowo materiał. Jak już wspomniałem, wykończenie kabiny jest zależne od odmiany Caddy, a to oznacza, że można mieć albo surowy furgon, albo całkiem nieźle skonfigurowaną osobówkę. Lista zawiera m.in.: funkcjonalniejsze schowki, sporo różnej elektryki, wzbogaconą regulację foteli, podgrzewanie siedzeń, a nawet pełną skórzaną tapicerkę.

Przeczytaj: TEST Volkswagen Passat Limousine B8: król sedanów

Seryjnie auto wbrew pozorom nie jest też wcale biedne, bo poduszki powietrzne kierowcy i pasażera oraz kurtynowe to seria, tak jak sporo przydatnej elektryki. Z elementów opcjonalnych wartych wspomnienia, system Discover Media może mieć kamerę monitorującą obszar za pojazdem. Inny opcjonalny system parkowania Park Assist umożliwia automatyczne zaparkowanie samochodu w zatoczce, czy prostopadle do jezdni, co szczególnie przydać się może w branży kurierskiej. Ponadto zajmowanie określonej pozycji ułatwić potrafi optyczny system parkowania 360º OPS, przedstawiający graficznie na kolorowym wyświetlaczu widziany z góry samochód.

Dodatkowo do VW Caddy da się dołożyć sporo innowacji. Na liście znalazły się: światła drogowe Light Assist, system rozpoznający zmęczenie kierowcy, ogrzewanie przedniej szyby, ACC (automatyczny system monitorujący odległość od pojazdu poprzedzającego, czy system monitorowania otoczenia Front Assist, w skład którego wchodzi system awaryjnego hamowania w mieście, który potrafi przyczynić się zapobiegnięcia kolizji.

Kilka silników do wyboru

W Caddy zmieniło się znacznie pod maską. Można jeszcze znaleźć w niektórych wersjach poprzednie motory, ale filat to już nowe jednostki napędowe, które spełniają normę emisji spalin Euro 6. Wśród czterech nowych motorów TDI podstawowym jest czterocylindrowy silnik 2.0 o mocy 75 KM. Kolejny daje moc 102 KM i jest oferowany w oszczędnej odmianie BlueMotion. Następna jednostka TDI o mocy 122 KM jest zarezerwowana tylko w połączeniu z napędem na wszystkie koła 4MOTION. Topowa odmiana 2.0 TDI dostarcza 150 KM.

W ofercie znajdą się także trzy silniki benzynowe, od czterocylindrowego 1.2 TSI o mocy 84 KM, poprzez trzycylindrowego 1.0 TSI uzyskującego 102 KM, po czterocylindrowego 1.4 TSI generującego moc 125 KM. Jest jeszcze czwarty silnik w programie o pojemności 1.4 litra, przystosowany do spalania gazu ziemnego - oznaczony symbolem TGI (CaddyEcoFuel). Skrzynie biegów jakie można znaleźć w połączeniu z silnikami, to w zależności od odmiany 5- lub 6-biegowe przekładnie manualne oraz 6- lub 7-biegowe zautomatyzowane skrzynie DSG.

Zobacz: TEST Volkswagen California 2.0 TDI DSG: witaj przygodo!

Podczas pierwszego testu przypadło mi jeździć wersją 2.0 TDI o sile 102 KM. Moc jak na pojazd bez obciążenia, bardzo sprawnie radziła sobie z samochodem. Auto jest silne już w dolnym zakresie obrotowym i nie męczy się po dodaniu gazu. W przypadku obciążenia Caddy pewnie nie będzie już tak sprawny, ale na szczęście dla tych, którym potrzeba ewidentnie więcej siły do przewozu ładunków, przygotowano mocniejsze 150 KM. Kabina w osobówce jest całkiem przyzwoicie wyciszona, bo odgłos diesla został wyraźnie stłumiony. Wysokie nadwozie i duże obszary stawiają już za to wyraźny opór powietrza, przez co słychać w kabinie szumy podczas jazdy. Skrzynia manualna pracuje z przyjemnie lekkim oporem, ale tym samym swobodnie pozwala się prowadzić po wytyczonych ścieżkach.

Pokaźne nadwozie z wyżej usytuowanym punktem ciężkości i proste zawieszenie, nie pozostawiają złudzeń, że ma się do czynienia z użytkowym samochodem. Belka skrętna nie pozwala na zbyt wiele, ale za to dzięki takiemu tradycyjnym rozwiązaniu można sporo obciążyć powierzchnie ładunkową. Wspomagany elektrycznie układ kierowniczy pomaga w manewrach. Reasumując jazda jest spojona i przyjemna, kierownicą kręci się gładko, a utrudnieniem przy manewrowaniu stają się tylko gabaryty i ograniczona widoczność. Dla kurierów potrzebujących dzielniej spisującego się wozu, przewidziano Caddy z napędem 4MOTION, co jest kolosalnym atutem. Żaden inny konkurent nie ma w kombivanie napędu na cztery koła.

Z myślą o pracy

Dotykanie elementów wnętrza i przyglądanie się wyposażeniu, nie było jednak najważniejsze w tym samochodzie. W Caddy bowiem liczą się najbardziej możliwości transportowe. Wóz ten to przede wszystkim przemysłowo-użytkowy miejski pojazd dostawczy, a także kompaktowy van stworzony z myślą o prywatnym użytku. Prezentowana czwarta generacja oferowana jest więc jak dotychczas w formie furgonu (2-osobóka bez bocznych szyb w tylnej części auta) oraz jako kombi (5-osobowka, między innymi z bocznymi szybami w tylnej części auta). Oba te modele są wyposażone seryjnie po prawej stronie w drzwi przesuwne. Drugie drzwi przesuwne po lewej stronie pojazdu to płatna opcja.

Nie przegap: TEST Volkswagen e-Golf – w pełni elektryczne Das Auto

W celu zaspokojenia różnych wymagań wszystkie wersje Caddy są dostępne w dwóch długościach nadwozia. Podczas gdy krótka wersja ma odstęp kół wynoszący 2.681 mm, wersja Caddy Maxi oparta jest o rozstaw osi mierzący 3.006 mm. W ostatecznym rozrachunku wersja Maxi jest dłuższa o 47 cm. Stwarza to automatycznie dodatkową przestrzeń ładunkową o około jednego metra sześciennego pojemności.

Caddy Furgon

Caddy Furgon pomieści 3,2 m2 załadunku w wariancie ze skrzynią pozwalającą przewieść przedmioty o długości 1.781 mm. Odmiana z dłuższym rozstawem osi zmieści 4,2 m2 załadunku i elementy długie na 2.251 mm. Opcjonalnie można zamówić siedzenie pasażera składane na czas przewozu długich towarów. Maksymalna wysokość powierzchni załadunkowej wynosi w obydwu przypadkach 1257 mm.

Kliknij: TEST Volkswagen Cross Polo: praktyczny i nieco ekstrawagancki

Caddy Furgom dysponuje relatywnie niskim progiem załadunkowym o wysokości 587 mm. Podłoga jest płaska, maksymalna szerokość ładunkowa to 1340 mm, a pomiędzy nadkolami 1172 mm. W załadunku pomagają dwa skrzydła drzwi tylnych z asymetrycznym podziałem (kąt otwarcia 90 stopni, lub 180 stopni bez ogranicznika). Drzwi można zamówić do wyboru oknami lub bez.

Caddy Kombi

Caddy Kombi jest możliwy do zamówienia jako pojazd 5- lub 7-osobowy. Trzeci rząd foteli stanowi umieszczenie dodatkowych miejsc da 2 osób w tylnej części pojazdu, ze składanym oparciem, z możliwością łatwego wyjęcia z auta. 3-osobowa kanapa na środku zawiera prawy fotel składany pojedynczo i dający się zdemontować. Także w fotelu obok kierowcy jest dostępna opcjonalna funkcja składania i przestawienia, co pozwala transportować długie ładunki.

Zobacz: TEST Volkswagen Scirocco R-Line: trochę sportu i tradycji

Przy kompletnie złożonym drugim rzędzie siedzeń powstaje pojemność załadunku do 2850 litrów pojemności przewozowej, z możliwością załadunku po dach. W modelu Caddy Maxi, dłuższym o 47 cm, dostępna jest pojemność 3 700 litrów. Po wyciągnięciu drugiego rzędu siedzeń w Caddy zmieści się 3030 litrów, a w modelu Caddy Maxi 3 880 litrów.

Podsumowanie i cena

Volkswagen Caddy mimo iż jest niemiecki, stanowi chlubę polskiej produkcji. Auto powstaje w końcu tylko w Antoninku, dlatego każdy napotkany na świecie Caddy poprzedniej oraz obecnej generacji, wywołuje pozytywne skojarzenia z naszym krajem. Ze względu na pokaźną ilość sprzedanych aut, oddział Volkswagen Samochody Użytkowe jest bardzo dumny z tego pojazdu.

Auto jest charakterystyczne za sprawą rozpoznawalnej bryły, odpowiednio wykonane jak na auto użytkowe, i jak już zostało wspomniane wyżej - daje duży wachlarz możliwości konfiguracyjnych. W końcu Caddy jest dostępny w czterech wersjach wyposażenia (Conceptine, Trendline, Comfortline oraz Higlhline) i w dwóch rozstawach osi. Początkowy wariant Conceptline to wersja zdefiniowana na nowo i zastępuje dotychczas znany Startline. Niezmienna pozostaje natomiast klasyfikacja w segmencie dostawczym. Wciąż są to pojazdy typu furgon do transportu towarów i wersje kombi przeznaczone do wożenia osób.

Sprawdź tutaj: Nowy Volkswagen Caddy - znamy pierwsze CENNIKI

Nowy Caddy choć nie jest ideałem, to podobnie jak poprzednik jest dobrym i funkcjonalnym samochodem. Dzięki temu, że niemal w ogólne nie zmienił się wizualne, nie będzie musiał przekonywać do siebie klientów. W klasie jednak nie jest prymusem bo Fiat Doblo, Renault Kangoo, czy Ford Tourneo Connect są pod wieloma względami równie niezłymi konstrukcjami. Ile trzeba wydać nowego Volkswagena Caddy mając działalność gospodarczą? Ceny w Polsce są już znane. Auto jako furgon startuje od 53 800 zł (cena bez VAT) z silnikiem 1.4 TSI 84 KM, a jako osobówka od 55 300 zł (cena bez VAT). Samochody można na razie tylko zamawiać bez dotykania i jeżdżenia, bo fizycznie pierwsze auta wyjadą do klientów w trzecim kwartale roku.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: