SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Skoda Rapid Spaceback ScoutLine 1.4 TDI: gra pozorów

TEST Skoda Rapid Spaceback ScoutLine 1.4 TDI: gra pozorów

06.07.2016, godz. 02:30
Skoda Rapid Spaceback ScoutLine 1.4 TDI
Skoda Rapid Spaceback ScoutLine 1.4 TDI foto: zdjęcia własne

Skoda Rapid przez blisko 4 lata produkcji zdołała sobie wyrobić pewną i stabilną pozycję na motoryzacyjnym rynku. Zyskała wielu zwolenników idei simply clever i doczekała bardziej zgrabnej odmiany opatrzonej nazwą Spaceback. Samochód ten całkiem niedawno doczekał się ciekawej wersji Scoutline, ale czy wersja ta zasługuje na miano prawdziwego uterenowionego samochodu?

Ilekroć mam do czynienia z crossoverami, SUV-ami oraz autami uterenowionymi do głowy przychodzi mi jeden wyraz – moda. To właśnie aktualne trendy oraz moda na wszystko co miastoodporne sprawiły, że absolutnie każdy producent chce mieć w swoim stadzie przynajmniej jedno auto wyglądające niemalże jak terenówka. Auto, w którym faktyczne zdolności terenowe schodzą na dalszy plan. Liczy się natomiast bojowy wygląd jednoznacznie sugerujący, że szutrowe drogi poza miastem przestają być wyzwaniem.

Wejdź: TEST Skoda Superb Combi 2.0 TDI 190 KM: wzorowa kombinacja

Co prawda w ofercie Skody jest tylko jeden typowy crossover (dość leciwe Yeti), ale ta czeska marka ma niemałe doświadczenie w budowaniu uterenowionych odmian swoich popularnych modeli. Poprzednie generacje Fabii Scout, Octavii Scout czy Superba Outdoor pozwoliły przetrzeć czeskie szlaki w tworzeniu tego typu pojazdów. Szlaki, którymi zamierza podążać testowany przez nas Rapid Spaceback Scoutline.

Pakiet stylistyczny

Jak nie trudno się domyśleć prezentowane auto nie jest typowym uterenowionym hatchbackiem. Nazwa Scoutline jednoznacznie sugeruje, że mamy do czynienie tylko z pakietem stylistycznym. Napęd 4x4? Brak. Jakieś dodatkowe systemy pomagające radzić sobie w terenie? Także brak. Nawet prześwit nie jest większy od prześwitu standardowego Rapida Spaceback. Chyba, że dokupimy pakiet na bezdroża, który oferuje podniesienie auta o ok. 7 mm oraz dołożenie osłony silnika. Koszt takiego pakietu jest relatywnie niewielki i wynosi 600 zł.

Przeczytaj: TEST Skoda Octavia Combi RS230: rodzinnie, szybko i drogo

Co zatem dostaniemy w standardzie odmiany Scoutline w kategorii stylistyki zewnętrznej? Przestylizowany przedni i tylny zderzak oraz czarne plastikowe osłony na progach i nadkolach. Dopłaty nie wymagają także 16-calowe aluminiowe felgi będące wyposażeniem standardowym wersji Scoutline. Czy tak przystrojony Rapid Spaceback wygląda bojowo? Nie do końca, ale na tle innych bardziej standardowych wersji z pewnością potrafi się wyróżnić.

Jak już wspomniałem na samym wstępie odmiana Spaceback dołączyła do oferty Rapida około rok po prezentacji wersji liftback. Pomimo tego, że Spaceback jest całkiem zgrabnym i przyjemnym dla oka autem powściągliwość stylistyczna charakterystyczna dla Skody wyczuwalna jest na kilometr.

Simply Clever

Przeobrażenie Rapida liftback w wersję Spaceback dodało autu więcej urody, ale odbiło się czkawką na pojemności bagażnika. Liftback mógł pochwalić się gigantycznym wręcz kufrem o pojemności 550 litrów. Spaceback ma do za oferowania zdecydowanie mniejszy, ale także bardzo pakowny bagażnik, który pomieści 415 litrów bagażu. Sama przestrzeń bagażowa ma bardzo regularne kształty z oddzielonymi praktycznymi przegródkami w okolicy tylnych nadkoli. Bardziej regularna i typowa dla hatchbacka linia dachu sprawiła, że testowaną odmianą Rapida można przewozić wyższe przedmioty niż modelem liftback.

Odwiedź też: Skoda Superb 2.0 TDI DSG 4x4 - TEST okrętu flagowego

Wolna przestrzeń jaką zmiana stylistyki zabrała z bagażnika zostaje oddana na tylnej kanapie szczególnie w okolicy głów. Miejsca z tyłu jest na tyle dużo (w każdym kierunku), że nawet nieco wyżsi pasażerowie nie powinni narzekać na brak komfortu. Komfortu, który oferują także obszerne i wygodne fotele przednie.

Kończąc wątek praktyczności nie sposób nie wspomnieć o rzeczach, do których Skoda zdążyła nas już przyzwyczaić. Schowki, przydatne miejsca na kubki oraz butelki czy chociażby obszerne kieszenie w drzwiach wydają się być czymś oczywistym i błahym, ale brak takich rozwiązań doskonale ukazuje ich niezbędność na co dzień. Rapid Spaceback jest doskonale przygotowany pod tym kątem oferując wewnątrz wszystko to, co przekłada się na większą funkcjonalność oraz użyteczność z niewielkim koszem na śmieci w kieszeni tylnych drzwi włącznie.

Znaki szczególne?

O ile nadwozie wersji Scoutline zostało przyozdobione charakterystycznymi uterenowionymi dodatkami, o tyle kabina prezentowanego modelu nie ma absolutnie ani jednego wyróżnika świadczącego o wyjątkowości opisywanej wersji. Deska rozdzielcza, materiały wykończeniowe, kierownica czy zestaw multimedialny są dokładnie takie same i stanowią taką samą kompozycję jak w przypadku ”nieuterenowionych” wersji Rapida. Jedyną różnice stanowi wyposażenie seryjne, które jest przyzwoite i obejmuje m. in. klimatyzację, radio Blues, wyświetlacz Maxi-DOT, czujniki parkowania z tyłu, pełną elektrykę szyb i lusterek oraz trójramienną skórzaną multimedialną kierownicę.

Wejdź: TEST Skoda Octavia Scout 2.0 TDI: harcerskie punkty sprawności

Zasiadając we wnętrzu Rapida Spaceback Scoutline nie zostaniecie automatycznie onieśmieleni i przeniesieni w inny wymiar. Projekt wnętrza nie rzuca na kolana i nie pobudza, ale także krzywdy nie robi. Wszystko jest poukładane, przemyślane i mało porywające. Nuda? Raczej spokój i komfort pozbawione irytacji wywołanej brakiem logicznej obsługi danego systemu. Ciekawym zabiegiem stylistycznym w przypadku testowanego egzemplarza są biała listwa ozdobna oraz białe wstawki na kierownicy rozjaśniające wnętrze. Chociaż w dziedzinie rozświetlania wnętrza nie ma sobie równych olbrzymi szklany dach. Niestety roleta pozwalająca na zasłonięcie czy też odsłonięcie owego dachu została podzielona na dwie części. Pierwszą z nich (tą nad kierowcą i pasażerem siedzącym obok) można odsunąć bez większego problemu. Jednak druga część (znajdująca się mniej więcej nad tylną kanapą) odsuwa się w stronę bagażnika. Co to oznacza w praktyce? Jeśli nie posiadasz ponadprzeciętnie długich rąk nie będziesz w stanie odsunąć rolety do końca. Jeśli uczynisz to z pozycji tylnej kanapy, a następnie przesiądziesz się do przodu w celu ponownego zasłonięcia dachu znów będziesz musiał udać się do tyłu auta.

Na oddzielny akapit zasługuje jakość wykonania wnętrza. Pomijając fotele oraz kierownicę niemalże wszystkie elementy wykonane są z twardego w dotyku tworzywa. Dolna część deski rozdzielczej, górna jej część oraz boczki drzwi pokryte zostały twardym plastikiem. Jedynie ta część boczków drzwi, na której może spoczywać łokieć kierowcy lub pasażera została obszyta miękkim materiałem. Czy to oznacza, że jakość wykonania budzi jakieś większe zastrzeżenia? Niekoniecznie. Wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane, a podczas jazdy nierówną drogą z żadnego zakamarka kabiny nie dociera do kierowcy jakiś niepokojący dźwięk.

Drugie wrażenie

Skoro już przy jeździe jesteśmy dłuższą chwilę warto poświęcić na opis wrażeń jakie owej jeździe towarzyszą. Pod maską testowanego egzemplarza pracował podstawowy i zarazem jeden z dwóch dostępnych silników wysokoprężnych. Jednostka 1.4 TDI robi bardzo przeciętne pierwsze wrażenie. Niewielki wysokoprężny silnik ma 90 KM mocy oraz 230 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pozwala to na osiągnięcie pierwszych 100 km/h w czasie 11,6 s. Dane z gatunku mało podniecających, ale akceptowalnych. Jednak to nie dane budzą swoisty niesmak. Jednostka 1.4 TDI ma tylko 3 cylindry, co przekłada się na głośną i delikatnie mówiąc mało kulturalną pracę. Na niskich obrotach silnik wydaje z siebie odgłosy porównywalne z klekotaniem dziesiątek bocianów. W wyższych partiach obrotowych nie jest lepiej. Dźwięk przybiera na sile i staje się bardziej siermiężny i nieprzyjemny. Jak się jednak okazuje to tak naprawdę jedyny odczuwalny minus opisywanej jednostki napędowej, a drugie wrażenie potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć.

Czytaj też: TEST Hyundai i20 1.2 MPI vs. Skoda Fabia 1.0 MPI

Nie trzeba być doktorem ekonomii, aby stwierdzić, że średnie spalanie w cyklu mieszanym oscylujące w granicach 4,7-4,9 l na 100 km jest bardzo dobrym wynikiem korzystnie wpływający na ekonomię jazdy. Według czeskiego producenta opisywana Skoda powinna średnio spalać 3,4 l/100 km co jest wynikiem osiągalnym, ale podczas jednostajnej jazdy w trasie. Tak umiarkowany apetyt na paliwo w połączeniu z dużym 55-litrowym bakiem pozwala na częstsze odwiedzenia stacji benzynowych w celu zjedzenia hot doga niż tankowania.

Na drogi i bezdroża?

Jak wspomniałem nieco wcześniej osiągi jakimi legitymuje się opisywany samochód są akceptowalne. Standardowa 5-biegowa skrzynia manualna ma krótki pierwszy bieg i działa precyzyjnie i pewnie. Co ciekawe alternatywą dla ręcznej skrzyni jest 7-biegowe DSG wymagające dopłaty około 6000 zł (cena jest różna w zależności od wersji wyposażenia). Czy jest to opcja warta zakupu? Jedynym plusem wydaje się być większy komfort jazdy w korkach. Znana ze swojej szybkości działania przekładnia DSG nie tchnie nagle sportowego ducha w Rapida Spaceback Scoutline z silnikiem 1.4 TDI.

Sprawdź: TEST Skoda Roomster: najbardziej praktyczna Skoda?

Pomimo podniesionego o 7 mm zawieszenia samochód nie przechyla się przesadnie na zakrętach. Tak naprawdę różnica w prowadzeniu pomiędzy standardowymi odmianami modelu Rapid Spaceback jest praktycznie niewyczuwalna. Prezentowana Skoda prowadzi się bardzo neutralnie i spokojnie. Nie pobudza, ale także nie męczy. Dodatkowo, podczas jazdy drogami szybkiego ruchu da się wyczuć bardzo dobrą stabilność przy większych prędkościach.

A jak Scoutline radzi sobie na bezdrożach? Dokładnie tak samo jak większość przednionapędowych aut w jego segmencie. Jedynie plastikowe osłony nadwozia przejmują wszelkie zarysowania na siebie oszczędzając lakier, a opcjonalna osłona silnika chroni jednostkę napędową przed uszkodzenia. Jednak Rapid Spaceback Scoutline z pewnością nie nadaje się do zdobywania nieodkrytych szlaków.

Cena i podsumowanie

Najtańsza Skoda Rapid Spaceback Scoutline z silnikiem 1.2 TSI 90 KM kosztuje 67 650 zł. Za testowaną odmianę z oszczędnym dieslem przyjdzie nam zapłacić 75 250 zł. Jako, że odmiana Scoutline jest bardzo wysoko pozycjonowana w gamie Rapida, jej ceny także są bliżej modelowego topu. Bogata odmiana standardowego Rapida Spaceback ze standardem wyposażenia Style została wyceniona na 65 970 zł (silnik 1.2 TSI 90 KM). Taka wersja kosztuje minimalnie mniej od odmiany Scoutline i legitymuje się... bogatszym wyposażeniem (m.in. Radio Swing, klimatyzacja Climatronic, tempomat). Porównując ceny prezentowanego auta z kwotami konkurentów można dostrzec, że Skoda jest najdroższym autem z całego towarzystwa. Co prawda jedynymi rywalami odmiany Scoutline na polskim rynku są Hyundai i20 Active (od 61 900 zł) i Volkswagen CrossPolo (od 64 890 zł), ale w obu przypadkach są to rywale tańsi.

Kliknij: TEST Skoda Yeti 1.4 TSI 4x2 Elegance: groźna tylko z nazwy

Na początku tego tekstu zadałem pytanie, czy Skoda Rapid Spaceback Scoutline zasługuję na miano prawdziwego uterenowionego samochodu. Po 7-dniowym teście odpowiedź jest jedna. Prezentowany Rapid nie jest autem uterenowionym. Odmiana Scoutline dodaje jedynie walorów estetycznych w minimalny sposób poprawiając użytkowość poza utwardzonymi drogami (osłona pod silnikiem i podwyższony prześwit, za które notabene trzeba dopłacić). Dodatkowo Scoutline nie jest tanią odmianą opisywanej Skody. Rozsądniejszym wyborem wydaje się być zakup Rapida Spaceback Style. Za nieco niższą kwotę otrzymamy równie praktyczne auto z lepszym wyposażeniem, tak samo neutralne na drodze jak wersja Scoutline i tak samo jak Scoutline (nie)sprawne w terenie. Chyba, że ktoś zdecydowanie wyżej od praktycznych i wymiernych korzyści ceni walory estetyczne i podążanie za panującą modą. Jednak takie podejście gryzie się zupełnie z tworzonym przez lata wizerunkiem do bólu rozsądnej marki jaką bez wątpienia jest Skoda.

.
Skoda Rapid Spaceback Scoutline 1.4 TDI - dane techniczne
.

SILNIK R3 12V
Paliwo olej napędowy
Pojemność 1422 cm3
Moc maksymalna 90 KM/ przy 3500 obr./min.
Maks mom. obrotowy 230 Nm/ przy 1750-2500 obr./min.
Prędkość maksymalna
183 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 11,6 sekundy
Skrzynia biegów manualna/ 5 biegów
Napęd przedni (FWD)
Zbiornik paliwa 55 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
4 l/ 3,1 l/ 3,4 l
poziom emisji CO2
89 g/km
Długość 4304 mm
Szerokość 1706 mm
Wysokość 1468 mm
Rozstaw osi
2602 mm
Masa własna
1154 kg
Ładowność 535 kg
Pojemność bagażnika/ po złożeniu siedzeń
415 l/ 1380 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył
belka skrętna
Opony przód i tył (w testowym modelu)
215/40 R17
autor: Paweł Kaczor zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: