SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 280 KM 4x4 DSG: czeska fantazja

TEST Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 280 KM 4x4 DSG: czeska fantazja

10.07.2017, godz. 02:30
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 280 KM 4x4 DSG
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 280 KM 4x4 DSG foto: SuperAuto24.pl

Ma 280 KM mocy, dwusprzęgłową skrzynię biegów oraz napęd na cztery koła. Pierwsze 100 km/h osiąga w 5,8 sekundy, a ubrana w energetyczny kolor lakieru oraz 19-calowe aluminiowe felgi, skupia na sobie całą uwagę. Czy po takim wstępie ktokolwiek z Was pomyślałby, że wszystkie wyżej wymienione cechy dotyczą samochodu marki Skoda?

Czeska marka motoryzacyjna od czasu przejęcia przez Volkswagena (ponad 25 lat temu) wypracowała sobie bardzo mocną pozycję na motoryzacyjnym rynku. Niemiecko-czeskie produkty być może nie przyciągały wzroku, ale skutecznie budowały siłę marki podążając za ideą simply clever. W Skodach najważniejsze było i nadal jest to, czego nie widać na pierwszy rzut oka – praktyczność oraz przyjazność codziennego użytkowania. Stylistyka zewnętrzna oraz design nigdy nie grały pierwszoplanowych ról, pozostając w cieniu prostych i praktycznych rozwiązań.

Przeczytaj: TEST Skoda Kodiaq 1.4 TSI 150 KM 4x4: poziom wyżej

Pierwsza generacja Skody Superb powstała w 2001 roku. Auto nie tylko bazowało na Volkswagenie Passacie B5, ale także było bardzo łudząco do niego podobne. Superb mk. II pojawił się w roku 2008 i od strony stylistycznej nie miał już za dużo wspólnego z wyżej cenionym bratem spod znaku VW. Najnowsze wcielenie limuzyny Skody jest z nami od roku 2015. W stosunku do poprzedników nadwozie porzuciło większość obłych kształtów, zastępując je ostrymi krawędziami. Więcej uwagi poświęcono także detalom w postaci ciekawie narysowanych świateł oraz kilku dynamicznych przetłoczeń. Co prawda niewiele osób kojarzy czeską Skodę z dynamizmem i zalotnymi liniami, ale nowy Superb od strony stylistyki wygląda naprawdę dobrze i potrafi być też dynamiczny.

Patrz na mnie!

Prezentowany egzemplarz jest swego rodzaju paradoksem i całkowitym zaprzeczeniem wizerunku statystycznego klienta Skody. Mogłoby się wydawać, że Fabię, Octavię czy właśnie Superba większość ludzi kupuje z rozsądku. Wszystkie wyżej wymieniane auta są bardzo przemyślane i dopracowane, ale raczej mało kogo chwytają za serce. Mało kto, chcąc wyróżnić się z tłumu bierze w ogóle pod uwagę jakikolwiek model z czeskiego stada. Jednak Skoda pokazuje, że potrafi się bawić i wyłamywać z krążących stereotypów. Zresztą popatrzcie tylko na prezentowany samochód.

Odwiedź: TEST Skoda Fabia Combi 1.2 TSI 90 KM: dla rodzin i flot

Nie ulega wątpliwości, że za wywołanie efektu szeroko otwartych ust odpowiedzialny jest specjalny kolor nadwozia Dragon Skin (2400 zł dopłaty). Mieniący się różnymi odcieniami żółci lakier przyciąga uwagę niczym magnes i momentalnie skupia na sobie wzrok wszystkich osób wokół. W wielkomiejskim korku zdecydowanie szybciej dostrzeżecie "smoczego Superba" niż np. czarne lub szare Porsche. Dodatkowymi stylistycznymi atutami są kontrastujący z całością czarny spojler tylnej klapy, efektowne i niesztampowe 19-calowe felgi oraz logo Sportline ujawniające specjalną wersję auta. Cała reszta to typowy Superb jakiego znamy z miejsc parkingowych pod wieloma urzędami państwowymi.

Nie tylko wygląd

Oprócz mocno rzucającego się w oczy wyglądu opisywany egzemplarz posiada jeszcze jednego asa w rękawie. Jest nim układ napędowy. Podstawowa i zarazem najsłabsza Skoda Superb w wersji Sportline posiada pod maską 150-konny silnik benzynowy 1.4 TSI lub 2-litrowego diesla o takiej samej mocy. Jednak chcąc iść na całość, maksymalnie popuszczając wodzę fantazji, efektowne nadwozie można połączyć z mocnym 280-konnym silnikiem benzynowym. Taki motor występuje tylko w połączeniu z napędem 4x4 oraz automatyczną skrzynią DSG i właśnie taki zestaw odpowiadał za napęd testowanego egzemplarza.

Czytaj też: TEST Hyundai i20 1.2 MPI vs. Skoda Fabia 1.0 MPI

Osiągi? 0-100 km/h w czasie 5,8 sekundy oraz 250 km/h prędkości maksymalnej. Wstydu nie ma. Jak się okazuje czas przyspieszenia jest mocno niedoszacowany. Pomiary pokazały, że pierwszą setkę topowy Superb jest w stanie osiągnąć już po upływie 5,1 sekundy! To poziom wielu sportowych aut. Dodatkowym atutem dla wszystkich osób żądnych wrażeń jest wbudowana kontrola startu. Tak, Launch Control w Skodzie bez znaczka RS na tylnej klapie! Czy nadal jesteście zdania, że Czesi produkują tylko i wyłącznie nudne auta?

Osiągi, osiągi i... ekologia

Powiedzieć, że opisywany samochód jest szybkim samochodem to jakby nic nie powiedzieć. 280-konny Superb bardzo chętnie i z dużą lekkością nabiera prędkości. Wrażenie robi także sposób angażowania w prowadzenie. Pomimo nadwozia długiego na 4861 mm auto nie boi się nagłych zmian kierunku jazdy i nie sprawia wrażenia poruszania się szybkim i mocnym, ale nieco przy długim wozem. Pozytywne sportowe odczucia potęgowane są po uaktywnieniu trybu sport. To właśnie w nim układ kierowniczy staje się bardziej bezpośredni, a DSG dłużej trzyma silnik na wyższych obrotach. Jedynie zbyt małe i niepraktyczne łopatki do zmiany biegów psują nieco ogólne odczucia. Mały niedosyt może budzić także mocno bezpłciowy dźwięk silnika. Z jednej strony chwała Skodzie za to, że nie udaje brzmienia V8 płynącego z głośników, jednak z drugiej, układ wydechowy mógłby nieco bardziej zaznaczać swoją obecność.

Kliknij: TEST Skoda Octavia Combi RS230: rodzinnie, szybko i drogo

Bez wątpienia dynamiczna natura mocnej limuzyny Skody jest tym, co pobudza najbardziej. Jednak korki oraz spokojna jazda autostradowa także nie są obce 280-konnemu Superbowi. Auto jest uniwersalne i nie męczy kierowcy nawet podczas mozolnej jazdy. Co prawda moc oraz osiągi mocno kuszą, ale nastawy zawieszenia pozwalają także na spokojną i komfortową podróż.

Oprócz wspomnianego trybu Sport dostępne są jeszcze trzy inne nastawy – Eco, Normal i Individual. Dla wszystkich osób, dla których pojęcie ekologii nie jest obce ważna okaże się szczególnie ta pierwsza opcja. Po aktywacji trybu Eco 280-konny Superb wyraźnie przygasa. Reakcja na dodanie gazu nie jest aż tak bardzo żywiołowa, a skrzynia biegów niechętnie redukuje przełożenia. W teorii powinno przekładać się to na niższe zużycie paliwa. A jak jest w rzeczywistości?

Nie przegap: TEST Skoda Superb 2.0 TSI: zaskakująca Skoda

Producent deklaruje średnie zużycie w cyklu mieszanym na poziomie 7 l/100 km. Taki wynik jest do osiągnięcia, ale podczas bardzo spokojnej jazdy w trasie z prędkościami nieprzekraczającymi 100 km/h. Wykorzystywanie trybu Eco pozwala na osiągnięcie w cyklu mieszanym wartości około 8,7  l/100 km, ale korzystanie z kuszącego potencjału sprawi, że wyniki powyżej 10 l na "setkę" będą codziennością.

Kończąc wątek 2-litrowej jednostki napędowej z rodziny TSI zwrócę uwagę na jeszcze jeden aspekt. Pod maską poprzedniej generacji Skody Superb mógł pracować 3,6-litrowy silnik V6, który zapewniał bardzo dobre osiągi, miłe dla ucha brzmienie oraz siał niemałe spustoszenie w baku. Zastępująca go nowa, czterocylindrowa jednostka z pewnością nie mruczy tak przyjemnie, ale zapewnia jeszcze lepsze osiągi przy mniejszym zużyciu paliwa.

Stary znajomy

Jak już wspomniałem pierwszoplanowe role w przypadku testowanego egzemplarza grają kolor nadwozia oraz mocny układ napędowy. Jednak, gdy emocje związane z wyżej wymienionymi cechami opadną "energetyczny" Superb okaże się starym dobrym znajomym o przestronnym wnętrzu i przepastnym bagażniku.

Wejdź: TEST Skoda Rapid Spaceback ScoutLine: gra pozorów

Ilość wolnej przestrzeni dla pasażerów podróżujących na tylnej kanapie jest po prostu bezkonkurencyjna. Podobnie jak pojemność bagażnika, który "połknie" aż 625 litrów bagażu. Dodajmy do tego bardzo intuicyjną obsługę systemu niemalże żywcem przeszczepionego z modeli VW, a otrzymamy praktyczne i przyjazne w codziennym użytkowaniu auto. Na pochwałę zasługuje także jakość wykonania. Zarówno użyte materiały (w większości miękkie i miłe w dotyku) jak i ich spasowanie nie budzą zastrzeżeń. Chociaż ogólny "look" za sprawą np. niezbyt finezyjnych przycisków wydaje się być nieco mniej elegancki i dopracowany niż w konkurencyjnym Volkswagenie Passacie.

Cena i podsumowanie

Ceny Skody Superb w wersji Sportline zaczynają się od 121 520 zł za przednionapędową wersję ze 150-konnym silnikiem 1.4 TSI oraz manualną skrzynią biegów. 280-konna odmiana z automatem i napędem 4x4 to koszt przynajmniej 161 520 zł. Z kolei testowany egzemplarz został wyceniony na kwotę 184 720 zł, co dla wielu kierowców jest wręcz nierozsądną ceną za Skodę. Patrząc jednak w nieco bardziej obiektywny sposób, w wyżej wymienionej kwocie nie kupimy innego nowego auta o tak dobrych osiągach, z tak przepastnym wnętrzem oraz tak bogatym wyposażeniem.

Sprawdź: TEST Skoda Superb Combi 2.0 TDI: wzorowa kombinacja

Odnośnie tej ostatniej cechy warto wspomnieć, że Superb na swoim pokładzie może posiadać niemalże wszystkie zdobycze techniki jakimi chwali się Volkswagen. Aktywny tempomat działający do prędkości 210 km/h, Smart Light Assist (automatyczne przysłanianie strumienia świateł drogowych), asystent pasa ruchu, asystent martwego pola w lusterkach, system multimedialny współpracujący z najnowszymi smartfonami czy chociażby elektrycznie sterowana klapa bagażnika oraz elektrycznie sterowany szyberdach to tak naprawdę nieliczne opcje z obfitego wyposażenia.

Aktualna generacja Skody Superb zdążyła się już wbić w nasz polski drogowy krajobraz. Auto dla większości osób choć trochę interesujących się motoryzacją nie stanowi zagadki i także niczym nie zaskakuje. Praktyczność oraz łatwość codziennego użytkowania niemalże na stałe przylgnęły nie tylko do Superba, ale także dla innych modeli Skody. Prezentowany egzemplarz pokazuje jednak, że Czesi potrafią się bawić aplikując pokaźną dawkę szaleństwa w niesłychanie dopracowany i skuteczny sposób.

.
Skoda Superb 2.0 TSI - dane techniczne
.

SILNIK R4 16V
Paliwo benzyna
Pojemność 1984 cm3
Moc maksymalna 280 KM przy 5600 obr./min.
Maks mom. obrotowy 350 Nm przy 1500-4400 obr./min.
Prędkość maksymalna
250 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 5,8 s
Skrzynia biegów automatyczna/ 6 biegów (DSG)
Napęd 4x4
Zbiornik paliwa 66 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
8,7 l/ 6 l/ 7 l
poziom emisji CO2
165 g/km
Długość 4861 mm
Szerokość 1864mm
Wysokość 1468 mm
Rozstaw osi
2841 mm
Masa własna
1540 kg
Masa maksymalna dopuszczalna
2215 kg

Pojemność bagażnika/po rozłożeniu siedzeń

625 l/ 1760 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
wielowahaczowe
Opony przód i tył
(w testowym modelu)
235/40 R19
autor: Paweł Kaczor zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: