SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Toyota Avensis 2.0 D4-D Prestige: porządny sedan

TEST Toyota Avensis 2.0 D4-D Prestige: porządny sedan

04.04.2016, godz. 02:30
Toyota Avensis 2.0 D4-D Prestige
Toyota Avensis 2.0 D4-D Prestige foto: zdjęcia własne

W czasach konsumpcji, ciągłych poszukiwań wrażeń i bodźców, nie ma miejsca na stagnację. Choćby produkt wydawał się najlepszy, to zawsze znajdzie się w nim coś do poprawy. Toyota w odpowiedzi na nowe konkurencyjne modele aut segmentu D, wprowadziła w 2015 roku poprawione wydanie Avensisa. Elegancki przedstawiciel azjatyckiej myśli technicznej zaliczył parę daleko idących zmian, jednocześnie pozostając wciąż konserwatywnym, sprawdzonym i wygodnym środkiem transportu.

Toyota Motor Europe podążająca coraz śmielej za szybko zmieniającymi się trendami, jak każda szanująca się marka motoryzacyjna nie chce zostać w tyle za konkurencją. Japońska firma w ostatnich latach poważnie modyfikuje własne pojazdy i nanosi serię zmian jakich nie da się przegapić. Zmian, które dotyczą układów napędowych, systemów wpływających na podniesienie bezpieczeństwa, multimediów oraz stylistyki. A przedstawicielem tych właśnie działań jest m.in. popularny i pożądany Avensis (najczęściej wybierany model segmentu D w Polsce, w latach 2009-2014), który w swojej najnowszej odsłonie został poddany naszej próbie testowej. Jak wypadł?

Stare z nowym

Obecna Toyota Avensis chętnie wybierana przez floty, jak i klientów indywidualnych, to tak naprawdę auto wytwarzane od 2008 roku. Samochód zaliczył lifting w 2011 r., a po czterech latach (rok 2015) Japończycy zafundowali temu modelowi drugie, ale już gruntowne odświeżenie, którego samochód bardzo potrzebował. Avensis jak już zostało wspomniane, nie jest zbyt młodą konstrukcją, przez co nie można mówić tu o kolejnej generacji, ale dzięki daleko idącym zmianom "Aven" odmłodniał i ma się naprawdę dobrze.

Czytaj: TEST Toyota Auris Touring Sports 1.2 Turbo: dużo zmian na lepsze

Najnowszego Avensisa z poprzednikiem łączy dużo klasyki. Ta sama płyta podłogowa wykorzystująca większość tych samych elementów podwozia, zyskała poprawki wzmocnień i struktury nośnej. Ta sama jest linia boczna wraz linią dachu i rysunkiem okien. Poza tymi elementami reszta już odrzuca klasykę, przyjmując nowoczesność. Wygląd o bardzo charakterystycznych skośnych rysach, typowych dla azjatyckiej części świata, został w całości przerysowany. Dzięki zastosowaniu innego pasa przedniego i tylnego, długość nadwozia wzrosła o 40 mm. Smukłe reflektory przednie i tylne wyposażono w pełną technologię LED. Nie brakuje nowych obręczy aluminiowych, dynamicznych form lusterek i chromowanych ozdobników. Całość dzięki tym zabiegom wyzbyła się zmarszczek i została przystosowana do nowego, znacznie wyostrzonego języka projektowego Toyoty. Języka przeniesionego również do wnętrza.

Pełna metamorfoza

To co całkiem nowe, najczęściej jest też całkiem fajne. I tak jest w kabinie Avensisa, która nie rozczarowuje ani projektem, ani funkcjonalnością. Właściwie wszystko co rozpościera się przed oczami to niespodziewany przewrót. Projekt deski rozdzielczej powstał z myślą o Europejczykach (lifting przygotowywany był we Francji). Wymienione w całości wnętrze ma zestaw czytelnych zegarów osadzony w głębokich tubach, kolorowy wyświetlacz TFT komputera o przekątnej 4,2-cala pomiędzy wskaźnikami, czy opcjonalny duży 8-calowy dotykowy ekran skupiający w sobie multimedia. Konsola stała się smuklejsza, podobnie jak tunel środkowy. Te dwie części oddziela od siebie na łączeniu wąska luka, będąca idealnym miejscem na telefon komórkowy. Tradycyjną dźwignę hamulca ręcznego wyparł elektrohamulec, co przyczyniło się do wygospodarowania miejsca na głęboki schowek w tunelu przykrywany wygodnym podłokietnikiem. To wszystko nie jest może spektakularne, bo nie zaskakuje niczym, czego nie miałaby konkurencja, ale jest użyteczne i potrafi się spodobać.

Zobacz: TEST Toyota Corolla 1.6 Valvematic: skromna, nudna i pożądana

W Avensisie ewidentnie pojawiły się poprawione materiały wykończeniowe na tle poprzednika i ciekawsze możliwości dekoracyjne. Listwy przebiegające po desce i boczkach drzwiowych da się wybrać w różnych barwnych tonacjach. Szkoda tylko, że aplikacje te jedynie udają drewno lub aluminium, przez co trącą kiczem. Tworzywa w większości miejsc narażonych na dotyk zadowalają jakością, a dostępne tapicerki potrafią nadać przyjemny ton kabinie. Niestety zdarzają się też niedociągnięcia, lub jak kto woli brak przemyślenia. Na przykład Avensisowi brakuje klimatyzowania i podświetlenia w głównym zamykanym schowku. Najbliższe gniazdo 12V jest w podłokietniku, przez co kable do przenośnych urządzeń montowanych na szybie trzeba przeciągać przez połowę auta. Kieszenie drzwiowe są wąskie i trudno zmieścić w nich nawet małe butelki z napojami. Na tylny przedział nie wyprowadzono z tunelu kanałów wentylacyjnych, co jest nieporozumieniem w segmencie D, ani nie zainstalowano żadnego gniazda zasilającego na użytek pasażerów.

Wygodna i pojemna

W poprawionym sedanie Toyoty miejsca jest sporo. Wyprofilowane na nowo przednie fotele lepiej wpływają na komfort jazdy w długich trasach. Duży zakres regulacji siedzeń pozwala dobrać komfortową pozycję. Stosowana w bogatej odmianie wyposażenia pamięć elektrycznie ustawianych siedzeń potrafi się przydać gdy auto użytkują na zmianę różne osoby. Z tyłu przestrzeni jest bardzo dużo (jak na sedana segmentu D), a płaska podłoga ułatwia przejazd nawet trzem osobom. Wysokim pasażerom posadzonym na zewnętrznych siedziskach nie zabraknie miejsca nad głowami, ani w momencie wsuwania stóp pod fotele. Narzekań nie powinno być też gdy z przodu usiądą ludzie o masywniejszej posturze. Bagażnik potrafiący zmieścić 509 litrów ma regularne kształty i wnękę na koło zapasowe pod podłogą. Jego poważnym mankamentem są tylko zawiasy klapy wnikające do środka, wymuszające rozważne układanie przewożonych rzeczy.

Przeczytaj: TEST Mazda CX-5 vs. Toyota RAV4: dwie podwyższone japonki

Warta podkreślenia jest wysoka intuicyjność obsługi urządzeń. Panel klimatyzacji ma fizyczne regulatory i przyciski. Wokół ekranu systemu infotainment Toyota Touch 2 zgrupowano najważniejsze przyciski funkcyjne, a grafiki pokazywane na wyświetlaczu mają dużą czytelną czcionkę, a także proste i szybko przypadające do gustu menu. Podczas jazdy do najważniejszych ustawień komputera i radia łatwo dostać się z poziomu kierownicy.

Toyota przewidziała trzy pakiety wyposażeniowe dla nowego Avensisa: Active, Premium i Prestige. W standardzie znajdziemy m.in. układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zdarzenia, światła STOP i do jazdy dziennej w technologii LED, klimatyzację manualną, pełną elektrykę szyb i lusterek, czy Radio CD/MP3/WMA/Bluetooth/AUX/USB z 6-ma głośnikami. W lepszych odmianach można mieć dwustrefową klimatyzację automatyczną, komplet systemów bezpieczeństwa aktywnego Toyota Safety Sense (system Pre-Collision z funkcją automatycznego hamowania, system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, układ rozpoznawania znaków i automatyczne światła drogowe), światła główne w technologii LED, skórzane fotele z podgrzewaniem, czy system bezkluczykowego otwierania i uruchamiania pojazdu.

Niewysilony diesel

Inżynierowie dostosowując Avensisa do trendów i ekologicznych wymogów, poddali zmianom nie tylko wygląd i wnętrze, ale i to co zlokalizowane w grodzi pomiędzy przednimi kołami. Do napędu Avensis po drugim liftingu wykorzystuje jeden z: trzech silników benzynowych (1.6 Valvematic 132 KM, 1.8 Valvematic 147 KM i 2.0 Valvematic 152 KM) i dwóch wysokoprężnych przejętych od BMW (1.6 D-4D 112 KM i 2.0 D-4D 143 KM). W przypadku benzyny 1.8 litra można zamówić bezstopniową skrzynię Multidrive S, która już w benzynowym 2.0 litra jest standardem. A co z dieslami? Te jednostki są zdane tylko na współpracę z 6-biegową skrzynią ręczną.

Jako ciekawostkę warto potraktować informację, że największym powodzeniem cieszą się w Polsce dwa silniki: benzynowy 1.8 Valvematic oraz nowa jednostka wysokoprężna 2.0 D-4D. Inna ciekawostka to fakt, że aż 40 proc. klientów, wybierających wersje benzynowe Avensisa, decyduje się na automatyczną, bezstopniową przekładnię Multidrive S.

Odwiedź też: TEST Toyota Avensis Touring Sport vs. Hyundai i40 Wagon

Pod maską testowanego egzemplarza pracował turbodoładowany, niewysilony motor 2.0 D-4D. Ten całkiem nowy w Toyocie silnik został połączony z systemem Start&Stop. Ustrojstwo to nie jest dokuczliwe, a wpływa na zredukowanie zużycia paliwa i minimalizuje emisję szkodliwych związków. Osiągana moc 143 KM (przy 4000 obr./min.) i 320 Nm maksymalnego momentu obrotowego, pozytywnie wpływa na odczucia podczas jazdy. Auto na dynamiczne próby reaguje przyzwoicie, ale nie próbuje przy tym udawać auta sportowego. W klasie reprezentowanej przez Avensisa, przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynoszące 9,5 sekundy jest po prostu wystarczające. Biegi o nieco długich skokach lewarka wchodzą dość gładko. Tocząc się w korku z ustawioną dźwignią w pozycji neutralnej, sporadycznie da się zaobserwować i usłyszeć jej lekkie drżenie, co jest irytującym mankamentem. Dzięki dużemu momentowi obrotowemu dostępnemu w przedziale 1750-2500 obr./min., można liczyć na elastyczność w trakcie wyprzedzania.

Po wciśnięciu gazu do dechy nie sposób przegapić dieslowego warkotu dochodzącego spod maski, ale jest on znacznie bardziej kulturalny i stonowany w porównaniu z charakterystycznym klekotem niemieckich silników TDI. Tu na dużą pochwałę zasługuje wyciszenie kabiny. Prędkości autostradowe są pokonywane w towarzystwie delikatnego szumu. Zresztą sama prędka jazda autostradą nie jest wyzwaniem bo maksymalna szybkość z jaką Avensis potrafi pojechać dochodzi do 200 km/h. Spokojne przemieszczanie się i długie przełożenia biegów pozytywnie wpływają na poziom zużycia palia. W trasie łatwo uzyskać 5,5 l 100/km, a w mieście mniej niż 8 litrów. Średnia jaka wyszła z przeprowadzonego testu na dystansie blisko 2000 km, wyniosła 6,6 litra oleju napędowego na "setkę".

Sprężyste nastawy

Prowadzenie Avensisa jest bardzo swobodne. Samochód z lekkością reaguje na polecenia i wykonuje manewry bez wkładania w nie siły. To dlatego, że układ kierowniczy dysponuje elektrycznym wspomaganiem, ale przez jego miękkie skalibrowanie czasami maskowane są bodźce przekazywane przez drogę. Względem poprzednika zmieniono kalibrację amortyzatorów, sprężyn i stabilizatorów, uzyskując efekt sprężystych nastawów podwozia, nienadających się do agresywnej jazdy. Gdy podróżuje się szybko autostradą trzeba czujnie kontrolować obrany tor, szczególnie gdy ma się do czynienia z wietrzną pogodą. W łukach drogi auto zachowuje się przewidywalnie, wykazując nerwowość dopiero w momencie zbyt szybko pokonywanych zakrętów. Jazdę po zmroku w takich wirażach znacznie ułatwiają adaptacyjne skrętne reflektory przednie w technologii PureLED, prowadzące snop światła zawsze w kierunku wykonywanego ruchu kierownicą.

Sprawdź też: TEST Toyota Verso 1.6 D-4D: japonka z niemieckim sercem

Avensis po drugim liftingu poza umiejętnością zarządzania aktywnym oświetleniem, ma jeszcze inne talenty. Potrafi monitorować odległość od poprzedzającego pojazdu, automatycznie hamować, a nawet samoczynnie zatrzymać samochód jeśli powstanie ryzyko zderzenia. Wspomaga awaryjne hamowanie i ruszanie ze wzniesienia, ostrzega przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, czy rozpoznaje znaki drogowe. W porównaniu z konkurencją Avensis jednak nie umie monitorować martwego pola, nie wróci samodzielnie na swój tor jazdy po wykryciu jego opuszczenia, ani nie będzie śledził pojazdu poprzedzającego przez brak adaptacyjnego tempomatu.

Podsumowanie i cena

Nowy Avensis choć zmienił się pod wieloma względami, wciąż jest tym samym sedanem jakiego znamy od lat - nie wyróżnia się niczym szczególnym, nie absorbuje kierowcy, nie zachęca do brawury. Avensis to typowa Toyota, do której ciężko jest się przyczepić. Wsiadając po raz pierwszy za kierownicę człowiekowi towarzyszy wrażenie, jakby znał ten samochód od dawna. Z niczym nie trzeba się siłować, bo układ kierowniczy i drążek zmiany biegów pracują lekko, a intuicyjność obsługi ma się dobrze (nawet mimo kilku zastosowanych nowinek można sobie darować studiowanie instrukcji).

Wejdź: TEST Toyota Land Cruiser 3.0 D4D: terenówka na przekór modzie

Patrząc pod kątem poprzednika, nowy "Aven" został namacalnie lepiej wykonany. Oferuje użytkownikowi wygodne i lepiej wyciszone wnętrze z przydatnymi w dzisiejszym świecie multimediami. W poszukiwaniu minusów, na siłę da się wytknąć niską jakość materiałów dekoracyjnych, albo wnikające do bagażnika zawiasy klapy, które wymuszają przemyślenie ułożenia ładunku. W bezpośrednim porównaniu z konkurencją, w minusach wychodzą braki w wyposażeniu, potrafiące podnieść komfort osób przewożonych na kanapie. Nie ma kanałów wentylacyjnych wyprowadzonych z tunelu, nie ma jakiegokolwiek przydatnego gniazda zasilania, czy nie ma podgrzewanej kanapy nawet w opcji (takie oprzyrządowanie mają nawet auta marki Kia i Hyundai). Za minus można uznać również brak wyróżniającego się dużą mocą silnika w palecie.

Toyota Avensis rynkowy żywot rozpoczyna od kwoty 88 900 zł (benzyna 1.6 litra 132 KM). Im mocniejszy silnik i lepsze wyposażenie, tym kwota na rachunku stopniowo niestety rośnie. Ostateczną kwotę zakupu łatwo wywindować o 30 a nawet 40 tys. zł, kiedy do gotowej bogatszej propozycji dołoży się jeszcze kilka "ekstrasów" z cennika. Jak pokazują statystyki, ostatecznie okazuje się jednak, że klienci lubią luksusy i "ekstrasy", bo w miażdżącej większości wybierają bogate modele. Jeśli chodzi o Avensisa, to z danych polskiego oddziału Toyoty wynika, że na 1000 zamówionych aut, aż 25 proc. Avensisów to najbogatsza wersja Prestige, a niemal 70 proc. to wersja Premium z dodatkowymi pakietami wyposażenia. Prezentowany na zdjęciach testowany sedan Toyoty to topowa konfiguracja Prestige (2.0 D-4D), ze wszystkimi opcjami za cenę 145 700 zł. To bardzo dużo, ale równie dobrze skonfigurowany VW Passat, Opel Insignia, albo Ford Mondeo wypadają jeszcze drożej... Oceniając Avensisa pod kątem konkurencji, nie jest to model najlepszy w swojej klasie. Za to z pewnością jest porządnym sedanem i cały czas bardzo pożądanym.

.
Toyota Avensis - polski cennik
.

silnik/ wersja skrzynia ACTIVE PREMIUM PRETIGE
1.6 Valvematic 132 KM manualna 6 88 900 zł 98 900 zł -
1.8 Valvematic 147 KM manualna 6 91 900 zł 101 900 zł 119 900 zł
1.8 Valvematic 147 KM Multidrive S 96 900 zł 106 900 zł 124 900 zł
2.0 Valvematic 152 KM Multidrive S - 109 900 zł 127 900 zł
1.6 D-4D 112 KM manualna 6 104 900 zł 114 900 zł 132 900 zł
2.0 D-4D 143 KM manualna 6 - 121 900 zł 137 900 zł

.
Toyota Avensis 2.0 D4-D - dane techniczne
.

SILNIK R4 16V
Paliwo olej napędowy
Pojemność 1998 cm3
Moc maksymalna 143 KM przy 4000 obr./min.
Maks mom. obrotowy 320 Nm przy 1750-2500 obr./min.
Prędkość maksymalna
200 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 9,5 s
Skrzynia biegów manualna/ 6 biegów
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 60 l
Katalogowe zużycie paliwa 
(miasto/ trasa/ średnie)
5,7/ 3,8/ 4,5
poziom emisji CO2
119 g/km
Długość 4750 mm
Szerokość 1810 mm
Wysokość 1488 mm
Rozstaw osi
2700 mm
Masa własna
1535 kg
Ładowność 565 kg
Pojemność bagażnika/ po złożeniu siedzeń
509 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
wielowahaczowe
Opony przód i tył (w testowym modelu)
225/45 R18
autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: