SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy Toyota C-HR 1.8 Hybrid E-CVT - ile pali, jak nią jeździć

Toyota C-HR 1.8 Hybrid E-CVT - ile pali, jak nią jeździć

05.02.2017, godz. 02:32
Toyota C-HR 1.8 Hybrid
Toyota C-HR 1.8 Hybrid foto: SuperAuto24.pl

Doświadczona w budowaniu hybrydowych pojazdów Toyota coraz śmielej montuje swój benzynowo-elektryczny napęd w innych pojazdach niż Prius. Lansowana od 20 lat technologia pozwalająca obniżyć zużycie paliwa, tym razem trafiła do pierwszego crossovera marki. Ile pali Toyota C-HR 1.8 Hybrid E-CVT?

Producenci samochodów nie wymyślili jeszcze sposobu na jeżdżenie za darmo. Perpetuum mobile póki co nie istnieje i świat nie zna maszyny, której zasada działania umożliwiałaby nieskończoną pracę. Auta bez względu na to, jaki rodzaj konstrukcji napędu wykorzystują, do wprawienia kół w ruch potrzebują energii, a tą dają różnego rodzaju paliwa lub elektryczność.

Nie przegap: TEST Hyundai Ioniq Hybrid vs. Toyota Prius 1.8 Hybrid

Żeby pojechać samochodem, trzeba go najpierw zatankować. Nie ważne czy benzyną, gazem, olejem roślinnym, uzupełnić zasoby prądu czy nawet wody, jak to się kiedyś miało w przypadku maszyn parowych. Ta kwestia jest mocno zależna od rodzaju zasosowanego silnika. Tankowanie każdego z dostępnych paliw kosztuje, a na częstotliwość wykonywania tej czynności ma wpływ wiele różnych czynników. Czym jeździć, aby żadziej pojawiać się na stacjach paliw? Gdy przemierzamy dalekie trasy najlepszy jest diesel, ale jeśli poruszamy się głównie po mieście, to dobrym rozwiązaniem będzie hybryda.

Jedną z hybrydowych nowości w Polsce jest Toyota C-HR. Pojazd ten w przeciwieństwie do hybrydowego Aurisa, skierowany jest do ludzi potrzebujących kompaktowego wozu nieco wyżej odsadzonego od ziemi, zużywającego niewielkie ilości paliwa w mieście. Ale jest jeden haczyk - wypada mieć spokojne usposobienie. Dlaczego? Bo tylko tak można zbliżyć się do katalogowych wyników spalania.

Przeczytaj też: TEST Toyota C-HR 1.8 Hybrid: narodziny nowego hitu

Toyota C-HR Hybrid to jeden z tych samochodów, w którym tylko przy łagodnym obchodzeniu się z pedałem gazu jesteśmy w stanie uzyskać satysfakcjonujące zapotrzebowania na benzynę. Na zakorkowane miasta to środek transportu "jak znalazł", ale gdy tego trzeba model ten nie oprze się dynamice, o czym świadczy przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 11 sekund. Auto niestety będzie w momentach deptania pedału gazu w podłogę głośno wyło, a wszystko przez zastosowaną jednostopniową skrzynię E-CVT. Szybko też da się pojechać, bo możliwe jest osiągnięcie 170 km/h. Skąd moc w układzie napędowym?

Hybryda oferuje łącznie moc 122 koni mechanicznych i 142 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Silnik spalinowy stanowiący podstawę zespołu napędowego ma pojemność 1.8-litra i samodzielnie rozwija 98 KM. Drugim fragmentem dopełniającym całość tej układanki jest motor elektryczny zespolony ze "spalinówką", wytwarzający 72 KM. Napęd przekazywany jest na koła przednie za pomocą standardowo montowanego, bezstopniowego automatu. Do tego wszystkiego dochodzi bateria niklowo-metalowo-wodorowa umieszczona przy podłodze pod tylną kanapą, generator wykorzystywany do odzyskiwania energii z hamowania i felgi aluminiowe obute w opony o niskim współczynniku tarcia tocznego.

Jeśli nigdy nie jeździło się wcześniej hybrydą Toyoty, wypada zapomnieć o tradycyjnym kluczyku i stacyjce. Mechanika zwyczajnie nie dysponuje typowym rozrusznikiem, więc trzeba się przygotować na uruchomienie auta poprzez impuls elektryczny wysyłany przyciskiem POWER. Samo ruszenie autem z miejsca albo parkowanie to banalnie prosty schemat - lewarek jednostopniowej skrzyni E-CVT to nie kosmiczny wybierak jak w Priusie, a dźwignia jak w każdym innym aucie z automatyczna skrzynią biegów. C-HR-em da się jeździć bezszelestnie, o ile akumulatory są naładowane przynajmniej w 1/3 skali i nie przekroczy się szybkości 50 km/h. Ale tylko do czasu, bo bateria wyczerpuje się w szybkim tempie. Praca w trybie elektrycznym EV cechuj się... ciszą! Momentami można mieć wrażenie poruszania się wózkiem golfowym. Gdy jednak zapas prądu się skończy, opozycją do kojącego spokoju jest wspomniany wcześniej hałas zespołu napędowego gdy depnie się w podłogę.

Na sportowo: TEST Toyota GT86 2.0 Boxer Turbo: ostra niczym katana

Przełączanie między napędami jest tak płynne, że przy delikatnym obchodzeniu się z gazem można nawet nie wiedzieć, na którym z silników się jedzie. O tym co dzieje się w danej chwili z autem poinformuje za to multimedialny System Toyota Touch. Graficzne informacje na ekranie dają znać na bieżąco o sposobie pracy napędu i stanu baterii, co jest przydatne w trakcie jazdy, gdy chce się uzyskiwać niskie wyniki spalania. Swoją drogą ekranik ze schematem podwozia, z migoczącymi strzałeczkami kierunku ruchu energii potrafi wciągnąć do zabawy w eko jazdę. W takim momencie nie ma się złudzeń - ten samochód został skonstruowany z myślą o niespiesznym pokonywaniu kilometrów.

Tryb czysto elektryczny EV jest oferowany przy delikatnej jeździe, ruszaniu z miejsca, czy w trakcie parkowania. Czasami warto, a raczej nawet trzeba szybciej ruszyć spod świateł, tylko po to by po chwili odpuścić nogę z gazu i pozwolić na dotoczenie się do kolejnej sygnalizacji (w takim momencie podładowuje się nieco akumulator). Dosłownie muskając pedał przyspieszenia można dość długo pojechać "na prądzie", przy jednoczesnym ciągłym doładowywaniu baterii hamowaniem, swobodnym toczeniem oraz pracującym silnikiem.

Zbiornik paliwa Toyoty C-HR zmieści 43 litry. Według danych producenta testowany model hybrydowy powinien zużywać następujące dawki benzyny: 3,3 l/100km w cyklu miejskim, na trasie auto zadowolić się powinno ilością 3,8 litra, a w cyklu mieszanym spalać średnio 3,6 litra "na setkę", emitując przy tym tym średnio do 90 g CO2/km. W trybie w pełni elektrycznym EV można pokonać natomiast dystans do 2 km przy zerowej emisji dwutlenku węgla.

Sprawdź: TEST Toyota Prius IV generacji: przyjazna technologia dla mas

Znając w teorii technikę eko jazdy, próbowałem ją przełożyć na praktykę podczas testu. Dane zapotrzebowania na benzynę nie były jednak tak satysfakcjonujące, jak mówi o tym fabryka. Podczas wytrwałej jazdy miejskiej (test w Warszawie) przy panującej raczej ujemnej temperaturze powietrza, najniżej udało się zejść do spalania 3,8 l/100 km. Stanu tego jednak nie dało się zbyt długo utrzymać i kilkudniowa miejska jazda pokazała ponad 5 l/100 km. Z pewnością nie pomogły tu zimowe warunki, gdzie często korzystałem z dobrodziejstw podgrzewanych foteli, kierownicy i szyb. W cyklu pozamiejskim, starając się jechać w przedziale szybkości 70-110 km/h z ograniczoną ilością wyprzedzeń, spalanie przekraczało granice 6 litrów. Fakty są więc takie - Toyocie C-HR Hybrid bliżej do miejskiej zwierzyny, jak do emigrującego osobnika lubiącego się zapuszczać w nieznane.

Na ekonomiczny styl jazdy pozytywnie wpływa zegar zużycia energii, uplasowany w miejscu tradycyjnego obrotomierza. Wskaźnik waha się między trzema polami - ładowaniem (CHG), eko-jazdą (ECO) i maksymalną mocą (POWER). Wystarczy celować w odpowiedni przedział, aby zużycie paliwa nie zaczęło podskakiwać. Informacje na temat zapotrzebowania na paliwo są pokazywane na wyświetlaczu komputera pokładowego, wkomponowanego w zegary. Podgląd chwilowego spalana można dodatkowo śledzić na Systemie Toyota Touch. Urządzenie to sprzężone z "kompem" pokazuje na dotykowym wyświetlaczu rozbudowane statystyki podróży i informacje o przebytej trasie.

Podsumowanie

Ze spalinowo-elektrycznym crossoverem Toyoty szybko idzie się zaprzyjaźnić. Przy odpowiednim podejściu do użytkowania, auto potrafi być jednocześnie superciche i superoszczędne, a przy tym dawać sporo frajdy w trakcie jazdy. I wcale nie chodzi o sposób w jaki ta niezwykle wyglądająca Toyota się prowadzi (a prowadzi się świetnie). W hybrydowej C-HR liczy się przede wszystkim zabawa w osiąganie jak najniższego zużycia paliwa, a nie wynik sprintu do "setki". Osiągi przestają mieć jakiekolwiek znaczenie jeśli tylko załapiemy bakcyla eko-jazy. Niewtajemniczeni będą musieli dojść metodą prób i błędów do efektywnego wykorzystywania zasobów energii. Najgorzej tylko, że urywanie kolejnych dziesiątych ze zużycia paliwa do prostych czynności wcale nie należy - nieumiejętne obchodzenie się z pedałem gazu szybko popsuje ciężko wypracowane wyniki. Na satysfakcjonujące niskie zużycie po prostu samemu trzeba sobie zasłużyć.

.
Toyota C-HR - polski cennik
.

Silnik/wersja Active Premium Dynamic Prestige
1.2 Turbo (116 KM) 6M/T benzyna 81 900 zł 98 900 zł 96 900 zł 105 800 zł
1.8 Hybrid (122 KM) E-CVT hybryda - 106 900 zł 113 900 zł 120 800 zł

- dopłata do napędu 4x4 (tylko z silnikiem 1.2 Turbo) - 10 000 zł
- dopłata do skrzyni Multidrive S (tylko z silnikiem 1.2 Turbo) - 7500 zł
- dopłata do lakieru metalik - 2500 zł
- dopłata do lakieru perłowego - 3500 zł

.
Toyota C-HR 1.8 Hybrid - dane techniczne
.

SILNIK spalinowy R4 16V
+ motor elektryczny
Paliwo benzyna
Pojemność 1798 cm3
Moc maksymalna 98 KM przy 5200 obr./min.
+72 KM silnik elektryczny
łącznie: 90 kW/ 122 KM
Maks mom. obrotowy 142 Nm przy 3600 obr./min.
Prędkość maksymalna
170 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 11 s
Skrzynia biegów automatyczna, bezstopniowa E-CVT
Napęd na przednią oś
Zbiornik paliwa 43 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
3,3 l/ 3,8 l/ 3,6 l
Zużycie paliwa w teście
(miasto/ trasa/ średnie)
5 l/ 6 l/ 5,5 l
poziom emisji CO2
82-90 g/km
Długość 4360 mm
Szerokość 1795 mm
Wysokość 1565 mm
Rozstaw osi
2640 mm
Masa własna
1455 kg
Masa maksymalna dopuszczalna
1860 kg
Pojemność bagażnika 377 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny Macphersona
Zawieszenie tył
wielowahaczowe
Opony przód i tył
(w testowym modelu)
225/50 R18

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku


autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: