SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Toyota Yaris Hybrid po liftingu: ekologia wymaga wyrzeczeń - ZDJĘCIA

TEST Toyota Yaris Hybrid po liftingu: ekologia wymaga wyrzeczeń - ZDJĘCIA

17.11.2014, godz. 02:50
Toyota Yaris Hybrid lifting 2014
Toyota Yaris Hybrid lifting 2014 foto: zdjęcia własne

Auta hybrydowe niektórym kierowcom jawią się jako zbawienie dla środowiska naturalnego. Dla większości zmotoryzowanych wciąż pozostają po prostu ciekawostką, która ma pokazać, że teoretycznie podczas codziennej jazdy można oszczędzać paliwo. Która z grup ma rację? Sprawdziłem to na przykładzie poliftingowej Toyoty Yaris Hybrid.

Tegoroczny facelifting Toyoty Yaris miał nieco większe efekty niż tylko zmodernizowane nadwozie. Japończycy chwalą się, że poprawili ponad 1000 elementów w aucie, a ponadto wersja hybrydowa otrzymała taki sam wygląd, jak odmiany wyposażone tylko w jednostki spalinowe. Wcześniej wariant ekologiczny nieco odróżniał się od innych Yarisów, zaś obecnie o jego odmienności świadczą tylko detale. Jak sprawuje się odświeżona Toyota Yaris Hybrid? Sprawdźcie w tekście poniżej.

Ujednolicenie z resztą rodziny

Odświeżona Toyota Yaris Hybrid pod względem stylistycznym została ujednolicona z innymi wariantami miejskiego hatchbacka. Ponadto design tego modelu nawiązuje do jeszcze mniejszego Aygo. Nowsze wcielenie mieszczucha można odróżnić po m.in. specyficznie ukształtowanej atrapie chłodnicy, zmienionym grillu, nowych światłach przednich oraz zmodyfikowanym zderzaku. Dzięki tym elementom odmłodzona Toyota prezentuje się nieco bardziej agresywnie, a przede wszystkim bardziej odpowiada gustom młodszych klientów. Dodatkowo bogatsze wersje wyposażeniowe mogą poszczycić się LED-owymi światłami dziennymi zamiast tradycyjnych, zaś wersja Hybrid ma również specjalne emblematy z niebieską otoczką, przez co wydaje się iż detal ten jest podświetlany.

Zobacz także: TEST nowa Toyota Aygo 1.0 X-CITE: powiew świeżości w klasie mini - ZDJĘCIA

Z profilu odświeżony Yaris niczym się nie różni od wcześniejszego wcielenia. To wciąż typowy hatchback klasy B z bryłą klasyczną dla pojazdów tego segmentu. Pod tym kątem samochód nie wyróżnia się niczym szczególnym aczkolwiek wyraźnie zaznaczone przetłoczenie biegnące przez drzwi dodaje autu nieco dynamizmu. Niewielkie wymiary samochodu są gwarancją, że mała Toyota zmieści się w większości wolnych miejsc parkingowych.

Niewielkie zmiany zaszły także w tylnej części pojazdu. Styliści zdecydowali się na zmodernizowanie lamp (teraz są one w pełni czerwone) oraz na przestylizowanie zderzaka. Wersja hybrydowa może się również pochwalić znaczkiem "Hybrid", umieszczonym na klapie bagażnika, oraz niebieskawym logo marki, ulokowanym nad srebrną listwą. Biorąc po uwagę rozweseloną nową "twarz" modelu, akurat tył Yarisa wypada szczególnie nudno.

Raczej bez fantazji

W kabinie pasażerskiej zmiany dostrzegalne gołym okiem są ledwie widoczne, jednak ważniejsze jest to czego nie widać siedząc za kierownicą. Styliści zmienili nieco stylistykę deski rozdzielczej i wylotów nadmuchu powietrza. Mimo pracy japońskich projektantów element ten wciąż wygląda bardzo prosto, a wręcz nawet nudnie. Dzięki temu przyciski dalej są umieszczone tam gdzie się ich spodziewamy - to ważne, ponieważ w czasach gdy producenci starają się "upchnąć" wszelkie funkcje pokładowe w systemie multimedialnym z dotykowym ekranem, Toyota wciąż serwuje nam normalność i wygodę. Liczba schowków pozwala na utrzymanie porządku w kabinie, a we wnęce nad lewym nawiewem kierowcy można położyć portfel lub telefon. Ponadto przy okazji faceliftingu do wykończenia przestrzeni pasażerskiej zastosowano materiały o jakości lepszej niż dotychczas oraz poprawiono wygłuszenie wnętrza. W przypadku odmiany hybrydowej jest to szczególnie ważne, ale o tym za chwilę.

Pod względem przestrzeni dla pasażerów z przodu nikt nie powinien narzekać. Miejsca jest wystarczająco dużo dla wszystkich partii ciała, a przyjęcie wygodnej pozycji za kierownicą nie jest problemem. Nawet wysokie osoby powinny czuć się dobrze w tym aucie. Szczególnie do gustu przypadła mi kierownica o stosunkowo grubym, jak na tę klasę pojazdu wieńcu, który przyjemnie leży w dłoniach. Na minus zaliczę podłokietnik kierowcy, który został umieszczony za nisko i nie da się go regulować, przez co w dalszych wyjazdach jest całkowicie bezużyteczny.

Z tyłu sytuacja także prezentuje się nieco gorzej aczkolwiek jeśli w tej części nie zasiądą wysocy pasażerowie, to tutaj także powinno wystarczyć miejsca dla podróżnych. Narzekać można na ilość przestrzeni na stopy - przednie fotele powinny być umocowane nieco wyżej - oraz na głowy, gdyż wysokie osoby mogą dotykać włosami podsufitki. Pod względem przestronności kabiny pasażerskiej Toyota Yaris nie odbiega od innych hatchbacków klasy B, ale również nie wyróżnia się na plus. Bagażnik Yarisa Hybrid ma regularne kształty, a pojemność kufra wynosi 286 litrów, co powinno wystarczyć podczas codziennych zakupów. Niestety po złożeniu tylnej kanapy nie otrzymamy równej powierzchni.

Hałaśliwa ekologia

Pod maską Toyoty Yaris Hybrid pracuje hybrydowa jednostka napędowa, na którą składa się wolnossący, 1.5-litrowy motor benzynowy (75 KM i 111 Nm) oraz silnik elektryczny (61 KM i 169 Nm). Łącznie zestaw generuje równe 100 KM. Spalinowo-elektryczny tandem został połączony z bezstopniową skrzynią CVT, która przekazuje napęd na przednią oś. Jak się okazuje to właśnie przekładnia jest największym minusem układu napędowego. O ile same silniki są mocne, o tyle namacalnie czuć, że CVT odbiera im wigor. Przyspieszenie 0-100 km/h trwa 11,8 s, co jest czasem niemal identycznym jaki wykręca czysto benzynowy wariant 99-konny, wyposażony w "manuala", a warto pamiętać iż wersja Hybrid ma dużo większy moment obrotowy.

Każde mocniejsze przyspieszenie oznacza wzrost ilości hałasu, spowodowany warkotem "benzyniaka" - efekt jest identyczny jak podczas jazdy skuterem. W zakorkowanych miastach to nie przeszkadza, ponieważ nie ma miejsca do szybkiego przyspieszania, jednak już pierwsze wyprzedzenie ciężarówki dobitnie odkrywa tę wadę. Niestety jazda autostradowa i drogami szybkiego ruchu także nie należy do przyjemności - dźwięki dobiegające spod maski skutecznie zniechęcają do rozwijania większych prędkości. Dlatego to zdecydowanie pojazd do miasta, i to właśnie aglomeracji zużycie paliwa jest najniższe.

Przeczytaj: TEST nowa Toyota Corolla 1.6 Valvematic: skromna, nudna i pożądana

Wydawać by się mogło, że hybrydowy układ napędowy gwarantuje ekonomiczne obchodzenie się z benzyną, jednak prawda okazuje się daleka od zapewnień producenta. Katalogowy Yaris Hybrid powinien spalać 3.3 l/100 km w mieście, 3.6 l/100 km w trasie, a średnie spalanie powinno wynosić 3.6 l/100 km. W rzeczywistości wyniki prezentują się następująco: 4l/100 km w mieście i 4.5 l/100 km w trasie, przy czym zaznaczę iż są to wyniki osiągnięte przy bardzo ekonomicznej jeździe. W warunkach bardziej zbliżonych do codziennych spalanie zarówno w mieście jak i w trasie przekracza nieco ponad 5 litrów na "setkę". Dopracowane i małolitrażowe silniki wysokoprężne spalają jednak mniej. Ekologiczna Toyota najlepiej spisuje się w trakcie korków - wtedy silnik elektryczny ma sens i faktycznie pozwala na obniżenie zużycia paliwa.

Gokartowe prowadzenie

Podwozie Yarisa Hybrid oparto na kolumnach McPhersona z przodu i belce skrętnej z tyłu. To bardzo proste rozwiązanie. Nastawy wprowadzone przez japońskich inżynierów w Yarisie świetnie sprawdzają się na europejskich drogach. Samochód prowadzi się bardzo pewnie i stabilnie, a pokonywanie nim zakrętów sprawia przyjemność. Nie ma tu mowy o nadmiernych wychyłach nadwozia, a całe zawieszenie jest zwarte i sprężyste. To dzięki nisko położonemu środkowi ciężkości. Niektórzy mogą mieć zastrzeżenia co do twardości amortyzatorów i sprężyn, gdyż przy większych nierównościach podwozie wydaje się być nieco zbyt twarde jak na samochód miejski. Mimo wszystko osoby lubiące od czasu do czasu skorzystać z pustej drogi będą zadowolone z wyboru - czasami można odnieść wrażenie, że mała Toyota prowadzi się jak gokart.

Układ kierowniczy jest precyzyjny i pracuje z przyjemnym oporem, dostarczając wystarczającą ilość informacji o poczynaniach przedniej osi. Zestrojenie układu kierowniczego sprawdza się zarówno w mieście, jak i poza metropolią. Układ hamulcowy składa się z wentylowanych tarcz hamulcowych z przodu oraz litych tarcz hamulcowych na osi tylnej. Jego skuteczność jest dobra, a co więcej, odmiana hybrydowa Yarisa w trakcie hamowania odzyskuje część energii elektrycznej magazynując ją w bateriach ulokowanych przy podłodze.

Podsumowanie i cena

Toyota Yaris Hybrid to całkiem udany pojazd z nieco rozczarowującym układem napędowym. Bezstopniowa przekładnia jest największym mankamentem auta - bez niej samochód sprawiałby znacznie lepsze wrażenie. Elektryczno-spalinowy hatchback sprawi się przede wszystkim w zakorkowanych miastach, gdyż tylko w takich warunkach silnik elektryczny ma sens. Osoby wyjeżdżające poza miasto powinny zdecydować się na wersję z turbodieslem lub mocniejszym "benzyniakiem", bo w trasie Yaris Hybrid zwyczajnie mało nie pali. Na pochwałę zasługuje zawieszenie i prowadzenie Toyoty - pokonywanie zakrętów potrafi dać kierowcy sporo przyjemności. O ile pasażerowie zasiadający na przednich fotelach nie będą mieli powodów do narzekań, o tyle na tylnej kanapie warto usadzać raczej dzieci lub osoby o niezbyt dużym wzroście niż wielkoludów. Bagażnik ma wystarczającą pojemność by zmieścić codzienne zakupy, czym zadowoli przede wszystkim kobiety. Ogółem rzecz ujmując, Yaris Hybrid zdecydowanie lepiej czuje się w mieście niż na wsi i to właśnie metropolie są jego środowiskiem naturalnym.

Sprawdź też: TEST Toyota Auris Touring Sports vs. Honda Civic Tourer: porównanie japońskich kombi

Na koniec jeszcze cena. Yaris Hybrid nie należy do najtańszych aut. Samochód jest dostępny w trzech wersjach wyposażeniowych (LIFE, PREMIUM i DYNAMIC), przy czym najtańsza z nich LIFE kosztuje minimum 63 900 zł. Wariant PREMIUM to koszt rzędu 66 900 zł, a DYNAMIC 74 900 zł. Co więcej, model ten jest oferowany tylko z 5-drzwiowym nadwoziem. Na plus bazowej konfiguracji należy zaliczyć stosunkowo bogate wyposażenie seryjne, w którego skład wchodzą m.in. ABS, VSC (system stabilizacji toru jazdy), 7 poduszek powietrznych, LED-owe światła do jazdy dziennej, czujniki ciśnienia w oponach, komputer pokładowy, wspomaganie kierownicy, dwuosiową regulację kierownicy, elektrycznie sterowane szyby przednie, radioodtwarzacz CD+MP3 z 6 głośnikami i wejściem USB, a także dwustrefowa klimatyzacja automatyczna. W swojej klasie Yaris Hybrid nie ma konkurencji, gdyż inni producenci hatchbacków klasy B nie zdecydowali się jeszcze na produkcję takiego modelu w wersji hybrydowej. Przez ten fakt jeśli ktoś będzie chciał być koniecznie "eco" i posiadać miejską hybrydę, to wybór auta jest praktycznie oczywisty.

Toyota Yaris Hybrid - dane techniczne

SILNIK R4, hybrydowy
Pojemność 1497 cm3
Moc maksymalna

silnik benzynowy: 55 kW/75 KM
przy 4800 obr./min
silnik elektryczny: 45 kW/61 KM
przy 6000 obr./min
łącznie: 74 kW/100 KM

Maks mom. obrotowy

silnik benzynowy: 111 Nm
przy 3600-4400 obr./min
silnik elektryczny: 169 Nm

Prędkość maksymalna
165 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 11,8 sekundy
Skrzynia biegów bezstopniowa CVT
Napęd przedni
Zbiornik paliwa 36 l
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 3.3 l/ 3.6 l/ 3.6 l
Długość 3950 mm
Szerokość
1695 mm (bez lusterek)
Wysokość 1510 mm
Rozstaw osi
2510 mm
Masa własna
1085 kg
Pojemność bagażnika
286 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPhersona
Zawieszenie tył
belka skrętna
Opony przód i tył (w modelu testowym)
195/50 R16

Polub SuperAuto24.pl na Facebooku


autor: Łukasz Kuźmiuk zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: