SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy TEST Volkswagen Golf Sportsvan 1.4 TSI: nowy minivan w natarciu - ZDJĘCIA

TEST Volkswagen Golf Sportsvan 1.4 TSI: nowy minivan w natarciu - ZDJĘCIA

25.08.2014, godz. 03:10
Volkswagen Golf Sportsvan 1.4 TSI BlueMotion Technology
Volkswagen Golf Sportsvan 1.4 TSI BlueMotion Technology foto: zdjęcia własne

Zaawansowane technicznie i atrakcyjne designersko pojazdy to gwarancja wyróżnienia się na tle konkurencji. Specyficzne podejście do tych założeń ma od lat Volkswagen, bo choć ostro napiera z technologią, to w kwestii stylu nie da się go posądzić o konformizm. Od dawna bowiem wiadomo, że Wolfsburg ponad modne opakowanie stawia na walory przydatne w codziennym użytkowaniu. Z nowością - Golfem Sportsvanem - właśnie tak jest, bo minivan może i nie wygląda, ale od strony praktycznej ciężko mu coś zarzucić.

Producenci samochodów prześcigają się w projektowaniu coraz nowocześniejszych aut. Każdy stawia na innowacje, wdrażanie coraz to nowych rozwiązań do modeli produkcyjnych, mających wpływ na podnoszenie wygody jazdy, poprawę bezpieczeństwa, czy łatwość prowadzenia. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze strona estetyczna, i to właśnie za sprawą projektów nadwozi cała mechanika i elektronika zostaje ubrana w mniej, lub bardziej ładne szatki. Volkswagen przodujący w unowocześnianiu technologicznym swoich pojazdów, często bryluje na tym polu, oporem stając na wpływy ze świata mody. Niemcy podporządkowanie się zasadom i normom obowiązującym na polu estetyki zostawiają konkurencji, a sami wolą kreować trendy w innych kategoriach.

Po Golfie Sportsvanie plasującym się w segmencie rodzinnych minivanów widać, że zgodność z francuską, czy włoską awangardą nie jest Volkswagenowi potrzebna. Auto będące trzecią już odmianą nadwoziową 7 generacji Golfa, ma płynąć na fali popularności stonowanego designersko kompaktu. Auto jest bezpośrednim następcą Golfa Plus, który mimo świetnej sprzedaży w Niemczech, poza ojczystym krajem nie cieszył się aż takim powodzeniem. Sytuację małego vana ma jednak poprawić prezentowana w teście nowość z dopiskiem Sportsvan w nazwie.

Golfowa klasyka

Sportowych cech zapisanych w oznaczeniu można szukać na nadwoziu, jak igły w stogu siana. Bryła jest konserwatywna i niewzbudzająca emocji jak w poprzednim Golfie Plus. Dobrze, że przynajmniej pojawiają się zaostrzone krawędzie, jakie znamy już z zadomowionego na naszych polskich drogach hatchbacka. Co ciekawe nie znajdziemy ani jednego elementu karoserii, który zostałby przejęty ze standardowego Golfa. Nadwozie ewidentnie wyciągnęło się do góry, w wyniku czego przeszklenie zajmuje znacznie obszerniejszą część nadwozia. Widać to po mocno naciągniętej na dach szybie przedniej, czy tylnych okienkach wysuniętych na słupki C. Główna linia boczna przecinająca blachy biegnie dynamicznie po klamkach drzwi i kończy się na błotniku tylnym, optycznie obniżając punkt ciężkości.

Wymodelowanie przodu nawiązuje do bratnich konstrukcji. Optycznie front został wydłużony, i znacznie odróżnia się od zwykłego Golfa takimi fragmentami jak grill, reflektory, zderzak i maska. Poprzeczny element atrapy wlotu powietrza, z którym równo rozłożono reflektory układające się trochę w kształt klina, ma sporo wspólnego z najnowszym Passatem B8. Lampy podstawowo są halogenowe ze światłami do jazdy dziennej, ale w opcji oferowany jest układ biksenonowy ze świetlnymi wkładkami wykonanymi w technologi LED. Tył utrzymany w opatrzonym volkswagenowskim stylu, z podzielonymi na dwie części kloszami lamp, prezentuje się całkiem zgrabnie jak na minivana. Zderzak w dolnej partii udaje dyfuzor, a opcjonalnie spod znaczka wysuwa się pomocne oko kamery ułatwiającej cofanie. Szkaradnym detalem są plakietki z nazwą modelu i wersją silnika, wyglądające jak tandetne magnesy przywiezione z wczasów nad morzem. Koła w standardzie startują od rozmiaru 15-cali, kończąc w katalogu na efektownych aluminiowych 18-tkach.

Solidność wykonania

O wiele lepsze wrażenia sprawia to, co Volkswagen zaproponował w wykończeniu kabiny. Solidne tworzywa w miejscach najczęściej dotykanych (czoło deski rozdzielczej, wyższe partie boczków drzwiowych) zostały wykonane z materiałów uginających się pod palcami. Niżej położone fragmenty poszyć są już twardsze i mniej przyjemne w odbiorze, ale za to bardzo solidne. W testowanym egzemplarzu przeszkadzała mi ewidentnie ilość lakierowanych na czarno elementów wykończeniowych, bo niestety było na nich widać każde odbicie palca i łatwo przywierający kurz. Na szczęście fragmenty listew ozdobnych da się zamówić w innej fakturze wykończenia. Jak to bywa wszystko zależy od gustu, dlatego kolorystyka kokpitu będzie zależeć od osobistej aranżacji. Dobór ozdobników to zawsze sprawa indywidualna.

Ważniejszym aspektem w Sportsvanie są jednak zalety podwyższonej pozycji siedzącej. Ta cecha sprawia, że do pojazdu łatwo się wsiada dzięki wyżej usytuowanym fotelom, a podczas jazdy obserwuje się drogę z wyższej perspektywy. Znaczne przeszklenie ułatwia widok w każdą ze stron, a ostatecznym dopełnieniem okna na świat jest opcjonalny panoramiczny dach (do połowy elektrycznie otwierany). O przednim przedziale nie będę się rozpisywał, bo wystarczy jak napiszę, że jest obszerny. Łatwo tam odnaleźć właściwą pozycję dzięki dużemu zakresowi regulacji foteli i koła kierownicy.

O wiele ważniejsza w Sportsvanie jest wydzielona część dla pasażerów, z którą idzie się bardzo szybko zaprzyjaźnić. Szeroko uchylane drzwi ułatwiają wejście do kabiny, siedziska są wygodne a miejsca na nogi jest wystarczająco, o ile z przodu nie siądą koszykarze. Ratunkiem na ewentualną niedogodność jest genialna funkcja przesuwanej kanapy w zakresie 18 cm (nowość w Golfie). Trzem osobom owszem za specjalnie wygodnie nie będzie, ale dwójka może poczuć komfort. Stopy przyjemnie można wsunąć pod przednie fotele, a łokcie oprzeć o podłokietniki drzwiowe oraz ten wysuwany z kanapy z cupholderami.

Przemyślanie pojemny

Innymi przyjemnymi w codziennym egzystowaniu funkcjonalnościami jest spora liczba schowków i półeczek. Nowością jest wycięcie otworu przy nogach w przednim przedziale od strony pasażera. Półka ta zawiera do tego elastyczny pas, pozwalający przytrzymać ulokowane w niej przedmioty. Podobny pas wstawiono w zasuwaną roletą skrytkę w tunelu centralnym. Do tego wstawiono tam ruchome uchwyty na kubeczki. Jest też duży otwór w podłokietniku, pojemna półka pod konsolą środkową, kolejna na szczycie deski, nie wspominając już o dużym podświetlanym i klimatyzowanym schowku w desce rozdzielczej. Po stronie kierowcy pod włącznikiem świateł wstawiono małą szufladkę, pod fotelami są kolejne większe szuflady, a szerokie kieszenie w boczkach drzwiowych wyłożono materiałem. W opcji są nawet stoliki wysuwane z oparć foteli.

W ustawnym bagażniku można liczyć na regulowaną podłogę, przydatne haczyki i pojemność aż 500 litrów. To naprawdę sporo, tym bardziej, że obszar jest liczony tylko do linii półki, która jest łatwo demontowalna. Bagażnik w stosunku do poprzedniego Golfa Plus urósł o 74 litry. W razie chęci transportu długich przedmiotów, szybko uzyskamy dostęp do płaskiej podłogi dzięki kanapie dzielonej w stosunku 40/20/40. Pojemność wzrasta wówczas do 1520 litrów. W opcji ze składanym fotelem pasażera w stolik, da się przewieźć ponad 2,5-metrowe przedmioty.

W Sporotsvanie są też elementy niepozostawiające złudzeń, że ma się do czynienia z rozdmuchanym Golfem. Z hatchbacka przejęta została trójramienna kierownica, czy zestaw podświetlonych na biało zegarów z czerwonymi wskazówkami. Sama deska rozdzielcza o zachowawczym wzorze z przemyślanie poukładanymi przyciskami, to tylko delikatna ewolucja tej Golfowej. Konsola została pozytywnie nachylona w stronię kierującego, a do ergonomii trudno się przyczepić. Warto tu podkreślić, że klimatyzacja manualna jest montowana seryjnie. Przyzwyczajenia wymaga z pewnością przycisk elektrycznego hamulca ręcznego, a także nauka dotykowego wyświetlacza, który już w podstawie jest wielkości 5". W opcji wielkość multimedialnego urządzenia rośnie do 8-cali i charakteryzuje się iście tabletowymi funkcjonalnościami i pamięcią na dysku twardym. Ofertę uzupełnia nowa generacja systemów radiowych i nawigacyjnych (najbardziej zaawansowana opcja Discover Pro z hotspotem WLAN). Do tego dochodzą mobilne usługi online, jak mapy Google Earth, Google Street View oraz informacje drogowe online.

Mocniejszy niż powinien

W gamie jednostek napędowych Golfa Sportsvana znajduje się siedem silników. Cztery z nich to benzynowce z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem (TSI): 1.2 85 KM, 1.2 110 KM, 1.4 125 KM, lub 1.4 150 KM. Silniki wysokoprężne, również z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem paliwa (TDI) o pojemności 1.6-litra dysponują mocą: 90 KM, 110 KM lub 150 KM. Jednostki napędowe z wyjątkiem 85-konnego TSI i 90-konnego TDI, mają manualne przekładnie 6-biegowe, a opcjonalnie mogą być połączone z automatyczną przekładnią dwusprzęgłową DSG o 7 przełożeniach. Wszystkie jednostki wyposażone są seryjnie w system Start-Stop wpływający na redukcję paliwa, a ich zużycie ma być niższe nawet o 20 procent w stosunku do motorów montowanych w Golfie Plus. Najoszczędniejszą spośród wymienionych jest wysokoprężny 1.6-litrowy silnik TDI BlueMotion generujący 110 KM.

W egzemplarzu udostępnionym do mojego testu zamontowany pracował silnik 1.4 TSI BlueMotion Technology w wariancie 150-konnym. To spora moc jak na rodzinny środek transportu, po którym chyba ostatnią spodziewaną rzeczą są niezłe osiągi. W testowanym pojeździe osiągi były znakomite, bo samochód przyśpieszał już od dolnych zakresów obrotomierza, a pierwsze 100 km/h ze startu zatrzymanego osiągał już w 8,8 sekundy! Maksymalny moment obrotowy 250 Nm jest generowany w przedziale od 1500-3500 obr./min, a to oznacza, że jeśli się gdzieś spieszy, można swobodnie wyprzedzać, niekoniecznie sięgając przy tym do lewarka zmiany biegów. Gdy autem jedzie się bez obciążenia, przyśpieszenie z piątego biegu nie wymaga redukcji. Same przełożenia skrzyni wchodzą pewnie, a skoki lewarka są przyjemnie krótkie. Najbardziej wyczuwalny przypływ dynamiki pojawia się po przekroczeniu skali 4500 obr./min, gdy wskazówka powoli zbliża się do maksymalnej liczby generowanych koni (150 KM przy 5000 obr./min). Co ciekawe nawet przy ostrzejszej jeździe motor wcale nie jest przesadnie głośny i nie wpływa na akustyczny dyskomfort w kabinie.

Maksymalna prędkość znacznie przekracza 200 km/h, ale takich szybkości na polskich drogach nie da się legalnie rozwijać. Lepiej cieszyć się zatem stateczną jazdą, a ta potrafi się odwdzięczyć umiarkowanym zużyciem paliwa. Przy spokojnym traktowaniu auta z ustawieniem komputera w trybie ECO, utrzymując w trasie prędkość podróżną w granicach 90-110 km/h, udało mi się osiągnąć wynik 5,5 l/100 km jadąc w 4 osoby z bagażami. Ostrzejsza jazda z dynamicznymi wyprzedzeniami to wzrost apetytu o kolejne 2 litry. Poruszanie się wyłącznie po mieście odbiega nieznacznie od tego prezentowanego w katalogu (7 l/100 km). Według wskazań komputera pokładowego miejskie zużycie z aktywowanym systemem Start/Stop wyniosło około 8,5 litra. Statystyki spalania już w bazowm Sportsvanie można śledzić nie tylko na ekraniku między zegarami, ale także na wyświetlaczu w panelu środkowym.

Kompaktowe prowadzenie

Golf Sportsvan z jednostką 1.4 TSI bardzo żwawo odpycha się od drogi, i co ważnie wcale na nią nerwowo nie reaguje. Zbudowany na modułowej platformie MQB kompaktowy minivan ma spory rozstaw osi (2685 mm), który we współpracy z dopracowanym zawieszeniem, dobrze niweluje przejazdy po nierównościach. Do tego usadowienie nieco wyżej nad ziemią w stosunku do "zwykłego" Golfa, pozwala na spokojniejsze pokonywanie poboczy i krawężników. Podwozie otrzymało z przodu tradycyjne kolumny McPhersona z trójkątnymi wahaczami poprzecznymi i zwrotnicami. W zawieszeniu tylnym wykorzystano oś modułową, co oznacza, że w tańszych wersjach Sportsvana znajdziemy belkę skrętną (silniki poniżej mocy 125 KM), a układ wielowahaczowy w mocniejszych odmianach (od mocy 125 KM w górę). Właśnie taki układ "performance" z wyższej półki zagościł w testowanym przeze mnie egzemplarzu.

Zestrojenie optymalnie odczytuje to co dzieje się pod kołami. Nie jest tutaj tak miękko, jak we francuskich propozycjach z segmentu MPV, ale wystarczająco sprężyste nastawy wybierają dziury bez przyprawiania podróżujących o mdłości. Sporych ubytków drogi Sportsvan nie ukryje, ale dzięki temu da dużą dozę pewności w jeździe po łukach. Granica dla utraty przyczepności jest bardzo wysoka, dlatego w codziennej jeździe raczej nie doświadczymy nerwowości przy dynamiczniejszych manewrach. Pewność podnosi seryjnie montowany, progresywny układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu, dostosowujący się samoczynnie do prędkości. Co najważniejsze współpracuje on z zamontowaną seryjnie elektroniczną blokadą mechanizmu różnicowego XDS+. W opcji można dobrać do tego funkcję wyboru profilu jazdy (w trybie SPORT układ kierowniczy utwardza się, a w ustawieniu COMFORT wspomaganie rośnie). W razie kłopotów na drodze w gotowości są dobre hamulce (tarczowe na obu osiach) i bogaty pakiet asystentów bezpieczeństwa biernego i czynnego.

Arsenał asystentów

Golf Sportsvan w teście Euro NCAP zdobył komplet 5 gwiazdek. W standardzie montowane są: ABS (system zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania), ASR (kontrola trakcji zapobiegająca poślizgowi kół napędzanych), ESP (elektroniczny system stabilizacji toru jazdy), czy MSR (system przeciwdziałający blokowaniu kół napędowych podczas hamowania silnikiem). W dbałości o ochronę pasywną VW oferuje maksymalnie 7 poduszek powietrznych. Jest jeszcze: asystent siły hamowania, asystent podjazdu i zjazdu, sygnalizacja spadku ciśnienia w oponach, czy uruchamiane automatycznie światła awaryjne w trakcie nagłego hamowania.

Jak to w Grupie VAG bywa, oferta najnowszego minivana musi też zawierać worek kosztownych udogodnień. Spośród listy dodatków warto wymienić manetki pod kierownicą dla skrzyni DSG, czy przyciski w sterze. W bogatszych wersjach obsługują one aktywne urządzenia bezpieczeństwa i elektronicznych asystentów. Obsługa tych funkcji wozu wymaga nauki, bo liczba przycisków zgrupowanych w tym miejscu nie jest mała. Trzeba poświęcić chwilę czasu na to, by nauczyć się całej obsługi bogato wyposażonego egzemplarza. Przybliżając w ekspresowym skrócie systemy wpływające na bezpieczeństwo, to Sportsvana da się doposażyć w naprawdę dużo zaawansowanych gadżetów.

Nowością wprowadzoną do Golfa jest system czujników zbliżeniowych Blind Spot Sensor, ułatwiający wyjechanie z miejsca parkingowego. Można mieć też systemy proaktywnej ochrony pasażerów: Lane Assist (utrzymanie na pasie ruchu), Front Assist (ostrzeganie przed kolizją), City Brake Assist awaryjnie hamujący pojazd w mieście. Inne elementy to adaptacyjna regulacja zawieszenia DCC, progresywny układ kierowniczy, automatyczny tempomat ACC, asystent parkowania Park Assist, czy system rozpoznający zmęczenie kierowcy. Kolejne wspomagacze to funkcje regulacji świateł drogowych Light Assist i Dynamic Light Assist.

Cena i podsumowanie

Wygląda na to, że Golf Sportsvan to dobre uzupełnienie rynkowej oferty w klasie minivanów. To interesująca propozycja dla osób potrzebujących niedużego, ale zarazem pojemnego środka transportu. Design bez polotu nie odbiega od volkswagenowskiego standardu, ale w tym samochodzie chodzi o coś innego. Mimo kompaktowych wymiarów Sportsvan ma wystarczająco dużo miejsca dla 5-osobowej rodziny i jej bagażu. Fajnie wypada ogrom schowków i skrytek w kabinie, wpływających na utrzymanie porządku. Łatwość obsługi samochodu i dobre materiały użyte do wykończenia mogą mieć spore znaczenie, jeśli klient okaże się wymagający. O szerokiej palecie silnikowej można nawet powiedzieć, że jest zbyt duża, a umiejętnie skomponowanemu układowi jezdnemu blisko do ideału.

Szkoda tylko, że polski cennik Sportsvana nie rozpieszcza. Auto w podstawowym wydaniu TRENDLINE z bazowym 85-konnym silnikiem benzynowym 1.2 TSI startuje od 67 690 zł. Kwota ta broni się bogarym wyposażeniem seryjnym, bo przynajmniej Volkswagen nie poskąpił elektryki, klimatyzacji, czy systemów wpływających na bezpieczeństwo. Co ciekawe kompaktowe kombi jakim jest Golf Variant, to w bazowym wydaniu tylko o 1000 zł mniej, więc warto sobie odpowiedzieć (upierając się przy marce VW), która z nadwoziowych wersji przyda się bardziej. Cena testowanej doposażonej odmiany przekracza 100 tys. zł. W zestawieniu za to z niektórymi rywalami Sportsvan wyróżnia się świetną jakością wnętrza, ale lekkiego "życia" na rynku absolutnie miał nie będzie. Konkurencja jest bardzo mocna, bo takie modele jak Ford C-Max, Opel Meriva, czy Toyota Verso mają już wypracowane zaufanie i mocno ugruntowaną pozycję.

Volkswagen Golf Sportsvan - dane techniczne

SILNIK
R4 16V Turbo
Paliwo Benzyna
Pojemność 1385 cm3
Moc maksymalna 110 kW/ 150 KM przy 5000 obr./min
Maks mom. obrotowy 250 Nm/ przy 1500-3500 obr./min
Prędkość maksymalna
212 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,8 s
Skrzynia biegów manualna/ 6 biegów
Napęd na przód
Zbiornik paliwa
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 7 l/ 4,9 l/ 5,6 l
Emisja CO2
130 g/km
Długość 4338 mm
Szerokość
1807 mm
Wysokość 1578 mm
Rozstaw osi
2685 mm
Masa własna/ maksymalna dopuszczalna
1391 kg/ 1880 kg
Pojemność bagażnika
500 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód
kolumny McPherson, wielowahaczowe
Zawieszenie tył
wielowahaczowe
Opony przód i tył (w modelu testowym)
225/45 R17

.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: