SUPERAUTO Nowości Testy Porady Moto news Auto katalog Galerie Kalkulatory
SuperAuto testy Toyota Auris Hybrid - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 1: Stylistyka i wymiary eko kompaktu

Toyota Auris Hybrid - TEST, opinie, zdjęcia - DZIENNIK DZIEŃ 1: Stylistyka i wymiary eko kompaktu

30.09.2013, godz. 01:30
Toyota Auris Hybrid
foto:

Druga generacja Aurisa podobnie jak w przypadku tej pierwszej, daje możliwość zakupu ekologicznej odmiany z podwójnym sercem. Odróżnienie takiego wozu od konwencjonalnej wersji nie jest jednak łatwe na pierwszy rzut oka. Poza firmowym logo pomazanym błękitną barwą i dyskretnymi znaczkami na karoserii, nic więcej nie zdradza hybrydowej technologii kompaktu. Powściągliwość projektantów trochę dziwi, tym bardziej, że w przypadku mniejszego Yarisa odmiana hybrydowa przedstawia się dużo bardziej wymownie. PIERWSZY ODCINEK dziennika SuperAuto24.pl, to ocena stylistyki kompaktowej eko Toyoty. W NASTĘPNYCH CZĘŚCIACH pojawią się kolejno: układ napędowy, zawieszenie, wnętrze, bezpieczeństwo i ceny auta.

Toyota Auris - WSTĘP

Toyota Auris to kompakt segmentu C, czyli klasy niższej średniej. Samochód został zaprojektowany w europejskim centrum projektowym ED2, co miało pomóc w dostosowaniu go do oczekiwań oraz gustu Europejczyków. W formie konceptu najpierw zaprezentowano go na targach w Paryżu w 2006 roku, zaś premiera gotowej wersji produkcyjnej odbyła się w grudniu tego samego roku w Bolonii, a globalną sprzedaż rozpoczęto na początku 2007 r. Model ten jest wytwarzany jako następca oferowanej od 40 Toyoty lat Corolli w wersji hatchback. Po dziewięciu generacjach poprzednika Japończycy zdecydowali się rozdzielić i jednocześnie zróżnicować modele o nadwoziach sedan oraz hatchback. I tak 4-drzwoiwy sedan pozostał Corollą, a hatchback ku zaskoczeniu klientów otrzymał nową nazwę firmową Auris, natomiast z odmiany kombi zrezygnowano całkowicie. W tłumaczeniu z języka łacińskiego (słowo aurum) oznacza złoto, a samo oznaczenie z końcówką "is" zbliżyło się fonetycznie do nazw Yaris czy Avensis.

>>> Toyota Auris Hybrid - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 2: Układ napędowy i spalanie <<<

Auto pierwszej generacji dostępne było w dwóch wersjach nadwozia: jako 3- lub 5-drzwiowy hatchback. Wytwarzano go w zakładach w Burnaston w Wielkiej Brytanii, a także z fabrykach zlokalizowanych w Turcji oraz Japonii. W 2010 roku firma przeprowadziła facelifting nadwozia oraz rozszerzyła ofertę Aurisa o w pełni hybrydowy model oznaczony symbolem HSD. Motoryzacyjne "złoto" Toyoty poza ewolucją oznaczenia modelowego, było z założenia samochodem, którego celem miało być osiągnięcie zwiększenia przez Toyotę sprzedaży na europejskich rynkach. Niezbyt urodziwie wyglądającemu, pełnemu różnych sprzeczności autu, poniekąd się to udało, a zmiana nazwy okazała się bez większego znaczenia, bo marka obroniła się sama.

>>> Toyota Auris Hybrid - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 3: Układ jezdny i hamulce <<<

Klienci sporo narzekali na różne niedociągnięcia i przede wszystkim mdłe nadwozie "jedynki". Inżynierowie i designerzy wzięli sobie do serc tę konstruktywną krytykę, dlatego przy projektowaniu następcy Aurisa wyraźnie widać postęp. II ewolucja hatchbacka zadebiutowała na jesiennym Salonie Samochodowym Paryż 2012, i wbrew plotkom Japończycy wcale nie powrócili do dawnego oznaczenia Corolla. Nadwozie stylistycznie wyraźnie ewoluowało stając się niższe, dłuższe i bardziej proporcjonalne. Pozbyto się natomiast całkiem odmiany 3-drwiowej, podobnie jak to zrobiła Honda z Civikiem IX generacji. W Polsce Auris pojawił się w salonach w styczniu 2013 r, a odmiana hybrydowa dołączyła parę miesięcy później. Uzupełnieniem rodziny Aurisów stał się model o nazwie Touring Sports, będący wersją kombi, do której Toyota słusznie powróciła po kilku latach przerwy.

Toyota Auris Hybrid - STYLISTYKA

Druga generacja Aurisa stylistycznie wreszcie błyszczy, czego nie można było powiedzieć o poprzedniku. Design zewnętrzny nie posiada żadnych cech poprzednika, co widać jak na dłoni. Projekt dojrzał do tego stopnia, że Auris prezentuje się nowocześnie i tym razem zachęca do przyjrzenia się mu z bliska. W karoserię wciągnięto szczyptę fantazji, trochę ekstrawagancji i nieco sportowego ducha. Z zewnątrz hatchback wydaje się być połączeniem tego co najlepsze w kształtach innych modeli koncernu. Linia boczna Aurisa wizualnie ma trochę wspólnego z Lexusem CT200h, przód to znajomy układ reflektorów z Avensisa, a pomysł na przedni zderzak z wielkim trapezowym wlotem powietrza przejęto z miejskiego Yarisa Hybrid. A skoro wspominamy o hybrydzie, to kompakt w tej wersji nie różni się praktycznie niczym na tle konwencjonalnego brata. Projektanci odróżnili bardziej ekologiczną wersję jedynie niebieskim tłem firmowego logo oraz emblematami z napisem HYBRID, przyklejonymi na błotnikach i klapie bagażowej.

>>> Toyota Auris Hybrid - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 4: Wnętrze, bagażnik i wyposażenie <<<

Poza wspomnianymi detalami, zewnętrzna pozostałość to ten sam Auris. Pokrywa silnika na obrzeżach ma lekkie cięcia schodzące w jedną linię z zarysem lamp i szerokim grillem. Groźnie wyglądające skośne reflektory podstawowo mają układ soczewkowy z wbudowanymi diodami LED do jazdy dziennej. Zestaw skrętnych biksenonów z wysokociśnieniowymi spryskiwaczami jest zarezerwowany dla bogatszego wariantu wyposażeniowego PRESTIGE. Seria w hybrydzie to okrągłe świata przeciwmgłowe w zderzaku, tak jak chromowana listwa ozdobny wlotu powietrza. Lusterka boczne z seryjnie wbudowanymi kierunkowskazami o zaostrzonych krawędziach, nie wychodzą jak w I generacjo na wysięgnikach z drzwi, tylko klasycznie uplasowano je w rogach przednich okien. Karoserię pozbawiono wszechobecnych zaokrągleń na rzecz wyraźnych kantów. Linia boczna przecinająca połacie blach to nowość - została poprowadzona ponad klamkami przez całą długość wozu, lekko opadając w stronę przednich lamp. Tuż ponad progiem wstawiono dyskretne cięcie na drzwiach, a nadkola zarysowano delikatnymi owalnymi. Ta cała ewolucja uczyniła z kompaktu typowy produkt "made in japan" - auto ma wydłużoną sylwetkę i jest przysadziste. Styl ten ma za zadanie przyciągnąć większą rzeszę młodych ludzi. Co więcej, współczynnik oporu powietrza Cx to 0,27 - to plasuje Aurisa II obok VW Golfa 7, wśród najlepszych modeli w swojej klasie pod względem aerodynamiki.

>>> Toyota Auris Hybrid - TEST - DZIENNIK DZIEŃ 5: Bezpieczeństwo, cen i gwarancja <<<

Nieco kanciasty tył z wąską szybą, w zestawieniu z poprzednikiem stał się bardzo wyrazisty. Wcześniej "kuper" Toyoty wyglądał okrutnie nudnie, a teraz jest na czym zawiesić oko. Charakteru nadały "zadkowi" nietypowo ostro narysowane zespolone lampy (częściowo w diodowe technologii), mocno wcinające się w klapę bagażnika, co jest totalną nowoczesnością w stosunku do zwyczajnych jajowatych kloszy poprzedniczki. Wcześniej jednak taki kształt świateł zastosowali Koreańczycy w Hyundaiu i30. Klapa bagażnika dostała zaraz pod szybą mocne przetłoczenie o kanciastym kształcie, uzupełnione po środku wstawionym logo producenta. Nad szybą znalazł się dyskretny spoilerek, a za szkłem okna ulokowano trzecie światło STOP. Designerzy idąc wzorem przedniego wlotu powietrza, w szerokim, mocno wyprofilowanym zderzaku wstawili plastikowy element o podobnym kształcie. Ruch ten został sprytnie przemyślany, bo pozostawiony w ciemnej barwie fragment z tablicą rejestracyjną na środku, umiejętnie obniża punkt ciężkości tyłu. Estetycznym wykończeniem jest chromowany pasek.

WZORY OBRĘCZY

Dla hybrydowego Aurisa opracowano specjalnie nowe wzory 15- i 17-calowych felg aluminiowych, jakich nie ma w tradycyjnych odmianach spalinowych. Podstawowymi kołami w wariancie PREMIUM są felgi aluminiowe w rozmiarze 15-cali, obute w opony 195/65 R15. W bogatszym modelu PRESTIGE zainstalowano 17-calowe obręcze ze stopów lekkich z oponami 225/45 R17.

Poza tymi wyżej wymienionymi kołami w katalogu akcesoriów znajdują się jeszcze dwa dodatkowe modele felg aluminiowych - każdy w dwóch różnych propozycjach. Za komplet kół 17" w kolorze antracytowym trzeba zapłacić 3 500 zł, a podobne odmiany odróżniające się polerowanymi krawędziami wyceniono na 3 650 zł.

KOLORY NADWOZIA

Nowego Aurisa można kupić w jednym z 10 kolorów nadwozia. Podstawowa bezpłatna barwa to Biały. Pozostałe osiem lakierów metalizowanych wymagają dopłaty 2 300 zł. Za kolor biały perłowy metalizowany (taki jak na testowanym egzemplarzu) trzeba zapłacić 3 000 zł. Lakierowane zderzaki w kolorze nadwozia to standard, tak samo jak klamki zewnętrzne oraz lusterka boczne w tej samej barwie. Chromowane aplikacje wykończeniowe karoserii (ramki na zderzakach, aplikacja na listwie grilla, pokreślenie krawędzi okien) są tak samo seryjne, jak lakierowane na grafitowo elementy ozdobne przedniego tylnego zderzaka.

Toyota Auris Hybrid - WYMIARY

Nadwozie hybydowego Aurisa II ma identyczne wymiary jak odmiana konwencjonalna. Dopiero porównując wóz do poprzednika I generacji, widać wyraźne zmiany. Auto stało się niższe o 55 mm (1460 mm) i dłuższe o 30 mm (4275 mm), a szerokość mierzy 1760 mm. Prześwit ma 140 mm, natomiast rozstaw osi z wynikiem 2600 mm pozostał bez zmian, ze względu na użycie tej samej płyty podłogowej. Auto jest też lżejsze od poprzednika. Masa własna hybrydy to 1395 kg, a dopuszczalna całkowita dochodzi 1840 kg. To co znacznie się zmieniło to pojemność bagażnika - teraz w hybrydzie jest do dyspozycji 360 litrów (wcześniej przez instalację akumulatorów w bagażniku Auris Hybrid oferował 227 l). Kanapa dzielona w stosunku 60/40 pozwala na zwiększenie objętości przewozowej do 1200 litrów.

.        .

CO W ODCINKU DZIENNIKA NUMER 2

W drugim odcinku znajdzie się test jednostki napędowej. Hybrydowy Auris otrzymał elektryczny silnik współpracujący z jednostką spalinową o pojemności 1.8 litra, a taki łączny zestaw mocy daje 136 KM. Jak silnik auta reaguje na wciśnięcie pedału gazu? Co myślimy o pracy zespołu napędowego? Jak wygląda zapotrzebowanie na benzynę w mieście, a ile w trasie? O tym w 2. odcinku dziennika testu ekologicznej wersji kompaktowego Aurisa na SuperAuto24.pl.

autor: Rafał Mądry zobacz inne artykuły tego autora
Więcej w superauto
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: